Jump to content
Dogomania

AngelsDream

Members
  • Posts

    4810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AngelsDream

  1. Szkoda tylko, że te cudowne maluszki i szczeniaczki zabierają szansę na dom dla tych juz podrośniętych piesków, które niedawno były słodkimi szczeniaczkami, a potem nagle stały się bezdomne.
  2. Inną zupę? ;)
  3. Podnoszę! Z tego, co wiem, to Maja musi wyadoptowac któregoś psiaka, żeby miec miejsce...
  4. Martens przykre jest to, co sie przytrafiło twojej suce - naprawdę. Ale myśląc ciut bardziej globalnie, nie o twoim psie, tylko ogóle - powszechna kastracja moim zdaniem byłaby lepszym wyjściem...
  5. Byleby były, wykonanie to już mały problem ;)
  6. Leżymy i kwiczymy ze śmiechu... :evil_lol:
  7. Nie karmimy, chcemy zabić... Baaj właśnie skręca Celarowi kark resztkami poduszki. Ja mam zamówienie na ciąże dla paru osób, pomożesz? ;)
  8. Witamy Królową na śniegu ;)
  9. Ze mną będzie miała trudno, oj trudno... A reszta to same chłopy, na 1000% A jeszcze jakiś czas temu panowie nie chcieli ze sobą biegać ;)
  10. To fakt. Szczerze mówiąc miałam wrażenie, że byłaś zaskoczona moim podejściem. Ja natomiast nie rozumiem, po co robić z wnętrostwa taką tragedię. Zdarza się. Dlatego, że niektórzy używają u swoich psów hormony, sprowadzają jądra chirurgicznie, ignorują fakt, że pies z jednym jądrem jest płodny i może zapładniać... Dlatego ja Baaja wykastruję i będę cieszyć się wszelkimi plusami psa wykastrowanego, uwaznie monitorując, czy nie pojawiają się skutki uboczne. Po co mam mu zostawiac jedno? Żeby miał małe, włochate dyndadełko mieszające mu hormonami w główce [niejednokrotnie bardziej] niż oba? Do tego u wnętrów wzrasta szansa, że zrakowacieje również to jądro, które zeszło i każdy porządny lekarz specjalista namawia na kastrację obustronną.
  11. Wiem, że są różni. I zapewne, jak okoliczności na to pozwolą zapukam do innych drzwi, że tak to ujmę. Tam od początku chciałam, ale nie mogłam się dodzwonić. Inna sprawa, że my możemy sobie pozwolić na psa z lękiem, byliśmy na to gotowi, bo to jedna z rzeczy, o któych ostrzega się potencjalnych chętnych na wilczaka. Do pewnego etapu bardzo z tym walczyliśmy. Teraz raczej bardziej pracujemy nad drugim psem. Bo widać, że spokój drugiego coraz lepiej wpływa na Baaja, więc przez małego staramy się dotrzeć do naszego prawie wilka ;)
  12. A mi się i tak podobają. :evil_lol:
  13. Nie kupiłam, wzięłam ze schroniska, ale nie z powodu lęku, bo aż tak naiwna nie jestem... Pies, który kocha jeść nie zwraca uwagi na jedzenie. Z sąsiadami nie mamy o czym rozmawiać. Drzwi można zamknąć, nawet śmieci mozna iść wyrzucić, albo skrzynkę sprawdzić. Zależnie od dnia jest normalnie lub prawie jak normalnie. Pomogły trochę feromony i serene um. Kontaktowałam się z behawiorystą, ale jak już od rozmowy przez telefon zaczęła mi wykładać TD, to podziękowałam, bo wiem, że to nic nie daje... Głupie zasady nie naprawią tego, co jest w psiej głowie.
  14. Drugi pies może pomóc, a może nic nie zmienić... Taka prawda. Ja doszłam do 30 minut...
  15. Wpadasz do nas jak będziesz w stolicy? ;)
  16. Ja jestem wyrodna, bo nauczyłam się cieszyć z tego, że on będzie wykastrowany...
  17. Ja już gratulowałam :) Dzieci na razie nie planujemy, również tych psich. :razz: [B]bonsai_88[/B], rozczarowana Baajem?
  18. Pisałam o tym już kilka razy na wątku ;) Nawet Juliuszka była u nas w temacie w "tej" sprawie, ale ponieważ prezentujemy lekko mówiąc odmienne poglądy, to po kilku moich odpowiedziach przestała się odzywać.
  19. Gratuluję domu dla Jagi. :D
×
×
  • Create New...