No ja co do zostawiania psa gdziekolwiek samego przywiązanego mam jedno proste zdanie - to nieodpowiedzialne i aż się prosi, żeby zdarzyło się coś złego. Mandat to sprawa drugorzędna, ale równie istotna. Kiedy potrzebuję coś kupić, a mam psa ze sobą wchodzę z nim, kupuję w kiosku lub pies zostaje z TŻetem na zewnątrz, a ja załatwiam sprawunki. Raz, że ktoś mógłby próbować go ukraść. Dwa, że ktoś mógłby w niego rzucić np. kamieniem. Trzy, że jakiś luzem biegający pies mógłby sobie do niego podejść i wywołać jatkę, itd.