Jump to content
Dogomania

mag602

Members
  • Posts

    412
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by mag602

  1. O proszę, jaka miła niespodzianka. Nie zaglądałyśmy na ten wątek od dawna bo myślałyśmy, że nikt już o nas nie pamięta. U Julci w porządku, badania wyszły w normie, zakrapiamy tylko oczka, aby nie stracić tej reszty wzroku. Julka "obrosła w pierze" w sensie dosłownym- ma dwa razy więcej futra niż w dniu przybycia do Krakowa, przytyła 1,5 kg, szczeka na gości, dopomina się o jedzenie lub spacer. W czasie spacerów nawet podejmuje samodzielne wycieczki "w głąb trawnika". Na szczęście zaczęła reagować na wołanie lub klaskanie - mam wrażenie, że zależy to od tego czy słyszy czy nie. W najbliższym czasie wkleimy jakieś zdjęcie; ciekawe czy rozpoznacie Juliannę. Na razie pozdrawiamy.
  2. Myślę, że skoro pan i pies wyglądają na zadowolonych to pewnie tak jest. Gamba, czy to schronisko w Brzegu w którym znalazł sie Idol to to samo schronisko, w którym siedziała moja Julka? To tutaj wygląda jakoś tak czyściutko i milutko........
  3. Cóż, Juleczka jest po (kolejnej) wizycie u weterynarza najprawdopodobniej będzie miała leczone serduszko. Niepokoił mnie jej nocny kaszel, ale po dokładnym wyleczeniu ucha, zakrapianiu oczu i odrobaczeniu pozostało nam zrobienie badań serca. Wstępnie była osłuchana i wygląda to wszystko w porządku (w słuchawce). Mam nadzieję, że to może alergia.... Słuch Julki się poprawił - albo zaczęła pojmować fakt, ze jest wołana - zaczyna przybiegać na gwizdanie. Oczka wyglądają lepiej i chyba trochę lepiej widzi, zwłaszcza w dzień. Wieczorem potrafi pomylić mnie z drzewem, gdy biegnie w kierunku głosu (ale znaczy to, że COŚ widzi- przynajmniej duże kształty). A Atos zaczął się przepychać do zakrapiania oczu(!!!!!!) - ponieważ też ma już minimalnie "zamglone" źrenice, pani weterynarz powiedziała, że mu to nie zaszkodzi a pomóc może.
  4. Dzięki. W Opolu Żabce na pewno nie dzieje się krzywda, chociaż - jak napisałeś- to tylko schronisko. Tak naprawdę to chciałabym jeszcze wiedzieć jak długo Julka była w Brzegu i co robiła przedtem- ale biorąc pod uwagę to, co piszesz o tym przytulisku i kompetencji jego pracowników- pewnie nie ma na co liczyć.
  5. Trochę peszą mnie podziękowania, w końcu zrobiłam to z "czystego egoizmu", a mówiąc ładnie; z potrzeby serca. W domu jest weselej.
  6. Ze wzrokiem to pewne, że marnie widzi ,zwłaszcza wieczorem, a słuch też zaczynam podejrzewać. Na pewno COŚ słyszy (np szczekanie Atosa- ale on głośno szczeka). Co do wpadania w meble, to jej wzrok nie jest aż tak słaby, to raczej jakieś zaburzenia równowagi i koncentracji, zwłaszcza, że nasilają się przy pogorszeniu pogody. Ale na szczęście Julka nie robi sobie krzywdy- wygląda to tak, jakby "o włos" zboczyła z drogi.
  7. A tak poważnie- miałam nawet do Ciebie, Gamba pisać; czy nie wiesz co sie działo z Julką zanim trafiła do Opola? Czasami nie mogę jej rozgryźć. To, że obudzona niespodziewanie - dotykiem- wyskakuje na pół metra i dopiero z tej pozycji ocenia sytuację, to jestem w stanie zrozumieć- syndrom bezdomnego psa, że dopiero po 1,5 miesiąca w domu nie ucieka z fotela, na którym ja siadam (duży fotel) - myślę, ze nie była rozpieszczana. Ale dziwi mnie, że w żaden sposób nie reaguje na wołanie; ani swoje imię, ani na cmokanie czy podobne dźwięki. Czasem wydaje mi się, że minimalnie reaguje na gwizdanie. Na spacerze, gdy straci mnie z oczu ( a wzrok ma słaby) wpada w panikę. Ale potrafi się przestraszyć będąc na (długiej) smyczy. Nie odróżnia otwartych drzwi balkonowych od szyby, czasem obija się o meble. Moja koleżanka to podsumowała- cóż, wystarczy jeden kopniak i pies już nie ten sam.....Więc czekam na jakieś wiadomości, mogą nawet być plotki. Ta suczka na DT to może Żabka vel Sonia?
  8. Juleczka uczy się pilnie...[IMG]http://images29.fotosik.pl/154/19f85b44c51e1d9em.jpg[/IMG] do upadłego........................[IMG]http://images32.fotosik.pl/134/b23d6cb05956dcd3m.jpg[/IMG] jak być damą [IMG]http://images25.fotosik.pl/153/b45ff7c74ba941d0m.jpg[/IMG] w każdym calu................[IMG]http://images33.fotosik.pl/135/dfd013fe925117f9m.jpg[/IMG] i ma coraz więcej do powiedzenia.....[IMG]http://images31.fotosik.pl/135/289e2181f1cf735bm.jpg[/IMG]
  9. To znaczy, że jeszcze trochę przede mną - mam tylko dwa psy.
  10. Julka coraz bardziej przyzwyczaja się do domu. Lubi chodzić na spacery (i w przeciwieństwie do Atosa ujemna temperatura nie robi na niej wrażenia), jeść dobre rzeczy (o dziwo nie jest ani trochę łakoma - również w przeciwieństwie do towarzysza) i spać.[IMG]http://images24.fotosik.pl/140/fafd89817103369am.jpg[/IMG] To spanie Julki jest specyficzne. Mało co jest w stanie ją obudzić; ani odkurzacz, ani wołanie, ani zapach jedzenia (no chyba, ze położy się kawałek mięska w odległości mniejszej niż 10 centymetrów od noska Julki - sprawdziłam).
  11. (..... ale niebawem kupimy resztę :)...) To dobre wiadomości - ale na jak długo wystarczą te zapasy?
  12. Ja również poproszę o numer konta- pomogę w miarę możliwości. Podziwiam Was, dziewczyny, chyba nie potrafiłabym tyle wywalczyć...
  13. Nie najlepszy - pani weterynarz stwierdziła zaćmę starczą i poleciła jakieś kropelki (córka wie jakie, ponieważ z powodu mojej nogi w gipsie na nią spadły wszystkie obowiązki dotyczące psów i nie tylko), które mogą ją zatrzymać ale nie wyleczyć. Leczenie tylko operacyjne ale w tym wieku operacja jest dość ryzykowna, więc chyba się na nią nie zdecydujemy. Tym bardziej, że Julka sobie dobrze radzi, jej wadę można zauważyć tylko wtedy, gdy nie może szybko trafić pyszczkiem w smaczny kąsek. Ponieważ kąsek jej nie ucieknie, myślę, że poprzestaniemy na kropelkach, pełnowartościowym odżywianiu itp.
  14. [IMG]http://images27.fotosik.pl/130/bf3bbc71cb48e6a5.jpg[/IMG]Nie o takim deserze marzę! [IMG]http://images30.fotosik.pl/131/ae9d724859b698ca.jpg[/IMG] Jeszcze raz przy ubieraniu choinki. [IMG]http://images33.fotosik.pl/88/a52d092edadde2c0.jpg[/IMG] A teraz odpoczniemy!
  15. [IMG]http://images23.fotosik.pl/130/37a55fbf05dd0f35m.jpg[/IMG] Deserek.
  16. Wreszcie się udało!!!!! [IMG]http://images32.fotosik.pl/88/aee2a7faff75cd8bm.jpg[/IMG] Julka przy świątecznym stole.
  17. [IMG]http://images24.fotosik.pl/131/ad6f8cbf8ee5ea55m.jpg[/IMG] Julka ubiera choinkę.
  18. Dziękuję wszystkim za życzenia, pozdrowienia od Julci, moich domowników i mnie oczywiście. Chciałam przesłać zdjęcia spod choinki ale nie chcą mi się otwierać, Jeśli do jutra nie rozgryzę fotosika będę musiała znowu dodać pracy Gambie.[IMG]http://http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5c72c7492a45[/IMG][IMG]http://http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5c72c7492a45[/IMG]
  19. Brak wiadomości to dobra wiadomość (nie wiem, kto to powiedział, ale coś w tym jest). Julka coraz bardziej zadomowiona, je, śpi, czasem nawet szczeka na gości. Ma coraz więcej wielbicieli, niektórzy przychodzą z małymi załącznikami w postaci kilku plasterków szyneczki - Atosowi przy tym zawsze się coś dostanie, a Julka robi się coraz bardziej wybredna. Ale to znaczy,że robi się normalnym, domowym psem. Czasem tylko, zwłaszcza wieczorem, wyje. Wiem, że ten "zwyczaj" został zauważony w przytulisku Mali Bracia. Może kiedyś zapomni. O czym? Może ona sama już nie wie...
  20. Julcia była u weterynarza i jak sie okazało miała poważne zapalenie ucha środkowego (a ja myślałam, ze to tylko zadrapania po jakiejś "kłótni"!!!). Dostała antybiotyk i krople do przemywania ucha. Wyciągnięto jej tez zapomniany szew po sterylizacji. Może dlatego zrobiła się weselsza i bardziej ruchliwa. Wszystkich rozczula swoją "wielkością" (tak na oko to waży ok. 1/3 Atosa - mój jamnik do miniaturowych nie należy).
  21. Myślę, że dobrze. Wdaje mi się, że więcej problemów ma Atos . Np. wczoraj czesałam Julkę - ona to bardzo lubi- gdy skończyłam, podszedł Atos i tez musiałam go wyczesać. Z tym, że chyba po raz pierwszy w życiu zrobił to dobrowolnie- on po prostu tego nie znosi, a ja często nie nalegam, bo jego futro nie sprawia szczególnych kłopotów. Ciasteczka też jadł tylko dlatego, że Julce smakowały.
  22. Tak, Pani Ludmiła zawołała ją, aby pożegnała się z Julką. Dalej jest tłuściutka, chociaż wydaje mi się, ze trochę mniej niż na zdjęciach - wydawała mi się bardziej błyszcząca i zgrabniejsza, ale widziałam ją tylko chwilkę. Julka już nauczyła się schodzić po schodach, ale od strony ściany.(rozumiem ją, bo na wieżę w Częstochowie weszłam raz i tylko od strony ściany).
  23. Muszę tutaj powiedzieć kilka dobrych słów o przytulisku Mali Bracia w Opolu, gdzie od kilku miesięcy (chyba od sierpnia) przebywała Julka. Odebrałam ja w dobrym stanie - nawet bardzo dobrym jak na jej wiek, historię życia i przebywanie w przytulisku, w którym przebywa około 60 kotów i 35 psów. Julka została wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona przeciw wściekliźnie, nosówce, parwowirozie(i jeszcze czemuś, czego nazwy nie pamiętam, ale weterynarz chyba odczyta z nalepki), nie miała ani jednej pchły. Jej futerko też jest w dobrym stanie ( na pewno o niebo lepszym, niż na pierwszych zdjęciach Gamby ze schroniska w Brzegu) Pani Ludmiła Kotwicka (mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwiska) zna każdego psiaka po imieniu, pożegnała się z Izą(to było imię Julki w przytulisku),odprowadziła nas do taksówki, dzwoniła do mnie podczas podróży do Krakowa i dzisiaj do domu, pytając o sunię. Zrobiła na mnie wrażenie osoby mądrze kochającej zwierzęta. A Julka ....śpi, śpi, trochę zje, znowu śpi, krótki spacerek, śpi...itd. Na prawdę jest zupełnie niekłopotliwa - do tego stopnia, iż nie zauważam, że teraz mam w domu dwa psy a nie jednego. No, może ten jeden trochę o sobie przypomina, bo czuje sie lekko zazdrosny - muszę liczyć każde słowo i każdy "głask"- jamniki mają trudne charaktery. Ale obiecałam mu, że nie wystawię go na Allegro i chyba trochę się uspokoił. Jeszcze nie rozgryzłam wklejania zdjęć do postów (przyznaję, ze nie próbowałam) ale na szczęście Gamba mnie wyręczył. Dziękuję.
×
×
  • Create New...