Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. A jeśli chodzi o Mopika, tu można pooglądać :-) [url]http://www.dogomania.pl/threads/174751-Opowiadanie-w-odcinkach-dla-Leni?p=18007532#post18007532[/url]
  2. Wieczór już, a Fara dalej niewidzialna...
  3. Zaglądam sobie, pogapić się na Florcię
  4. Kolejny długi dzień prawie za nami, jeszcze tylko wieczór, noc i następny dzień i następny... i następny...
  5. Śliczna panienka! (ale już lekko się opatrzył banerek Juldanów...) Co można jeszcze zrobić dla Zuzi? Moje psy też jakoś niewidzialne są i telefonów zero.
  6. Wysłałam 10zł na konto akcji (z 1 postu), postaram się, żeby to była stała.
  7. Mnie nie tylko kapcie spadły, szczęka mi z wrażenia opadła! Malawszko, dzięki, że się podzieliłaś tym wspaniałym cudem!
  8. [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/b506d6dad14c4b266f265bb4b12c2256,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/dd77c46b79199155de47bc5344b85ee2,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/a7dac9ea933250fd3da62ac04b47dd6b,10,19,0.jpg[/IMG] (Za jakość zdjęć, wrażliwych przepraszam)
  9. Nagle zza drzewa wyskoczył gruby mężczyzna z czerwoną różą. Uśmiechnął się i zaczął obierać różę z płatków. Przerwał w połowie, bo zauważył właśnie Renatkę i jej towarzysza. - Dzień dobry. Nazywam się Chustek. Mężczyzna patrzył na Mopika z szerokim uśmiechem. - A ja Mopik, a to Renatka - piesek przyjrzał się Chustkowi i mimowolnie zamachał ogonkiem. [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/40e82c339d5140fce9ef14f1f6dbfad3,10,19,0.jpg[/IMG] Mężczyzna nagle spoważniał. - Wiecie co się dzieje?... - zapytał podejrzliwie. - Afera mgły... - odpowiedział smętnie Mopik - A raczej gigaafera! - poprawiła Renatka - Ach... to już wiecie... - Chustek uśmiechnął się - Wyśmienicie! Skoro wiecie, to możecie uratować Marka, mojego kumpla! Nie? Chustek podał im wizytówkę i zniknął. - Jest dość dziwny... - Renatka przyglądała się leżącym na ścieżce płatkom róży. - No jasne! piesek przyglądał się wizytówce. - Co jasne? - Renatka niecierpliwie bawiła się mleczem, który wcześniej zerwała. - Ten Chustek... On nam pomoże! Musimy go znaleźć! - A co jest na tej wizytówce? - dziewczynka zmrużyła oczy. - Strzałka! - Mopik spojrzał na nią całkiem poważnie. - Jasne... strzałka! Ona nam pokaże normalnie wszystko! A jak zechce się gdzieś pojechać to mi samochód wyczaruje! - Przestań! Ta strzałka pokazuje kierunek, w którym pobiegł Chustek! - A jak przekręcisz wizytówkę? - Strzałka się nie rusza! Wskazuje wciąż jeden kierunek! - Nie mamy wyjścia... Zgoda... - No chodźmy! - piesek uśmiechnął się i ruszyli za Chustkiem. Strzałka wciąż wskazywała im kierunek. Usłyszeli śmiech Chustka, więc musieli być niedaleko. [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/f265c7660a6ae27db0fac5300687c79f,10,19,0.jpg[/IMG] - Chustek, jesteś! - krzyknął Mopik. - Mopik? Widzisz tego orła? Biegnij za nim! Tylko nie patrz na wizytówkę! Mężczyzna wyglądał groźnie. [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/d3f3cd933d9d38b56d64d745767a2904,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/18ffb5ee75574aa0316b5ad0ae12f463,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/315aee4d65544407ca39f1fd9deb2dee,10,19,0.jpg[/IMG]
  10. ..."Niestety Twoją rodzinę pożarła mgła!"... *** - Kto napisał tak durny list!? - zamyślił się Mopik. - Przecież nikt nie zmyślił sobie mgły... - zdziwiona Renatka zerwała żółty mlecz. - Ja bym raczej nie pisał tak beztrosko, tylko coś w rodzaju: "Przykro mi niezmiernie" i tak dalej... - piesek rozglądał się dookoła. Wyglądało na to, że się czegoś boi. [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/2b37494708f728dbb8fcbbcb7743630b,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/c748699ab573e0fa00e76e417d59b5a6,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/97d4aaa27fd1ab0360c626c16edbd92e,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/991370243d5db99695cdae350dd61d54,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/7a15a901f323298de16722a9427ef30d,10,19,0.jpg[/IMG]
  11. Super, niedługo tu wrócę :-)
  12. do góry kolejna niewidzialna psinko
  13. Mam nadzieję, że na długi czas :-)
  14. Dziękujemy p.Agacie za deklarację, wpłynęło 20zł na konto Ninki
  15. I ja też rano podniosę naszą niewidzialną Farę...
  16. Miki mówi dzień dobry, a ja mówię hop
  17. Oj, mamy tu wieczne zwariowanie, trzeba przyjechać i zobaczyć ;-) A jak sobie radzi Nela bez Szagiego?
  18. A mam :p Fajnie, że tu trafiłaś! Gacek to najgłośniejszy alarm! Siłą głosu dorównuje mu jedynie syrena z wieży straży pożarnej!
  19. [quote name='Agata Balu']Bardzo długa droga do wyleczenia Mikusia. Takie rany goją sie kilka miesięcy. Dobrze by było gdyby conajmniej raz na dwa tygodnie pokazywał sie jakis komunikat o stanie Mikusia ze zdjęciem. To pomaga mobilizować pomoc![/QUOTE] A tu jeszcze nie ma nawet dwóch tygodni... Rana goi się bardzo powoli... Minęło półtora tygodnia dopiero... Bardzo długa droga przed Mikusiem. Jak myślę ile on jeszcze musi wycierpieć robi mi się słabo... Każdego dnia jesteśmy w kontakcie z lecznicą. Dzisiaj dzwoniłam, u Mikusia była Sylwia. To są krótkie wizyty, najmniej mu potrzebne zamieszanie, potrzebuje spokoju, dlatego otrzymuje w ramach leczenia karmę RC Calm. Czasu, czasu, czasu potrzeba... i cierpliwości, o którą tak trudno, gdy patrzy się na ten ból i żywe cierpienie.
  20. [quote name='inga.mm']czy Mikuś wrzuci jakies foteczki?[/QUOTE] Będzie się bardzo starał, choć aparatu bardzo nie lubi i staramy się ograniczać mu tę nieprzyjemność, zbyt dużo musi znosić...
  21. Pokazujemy się światu, nie spadamy...
  22. żeby znalazła się tylko ta jedna jedyna osoba o wielkim sercu, która doceni Korę
  23. UMilki przepraszam :oops: zapomniałam, że mam telefon :oops: Poprawię się :loveu:
×
×
  • Create New...