Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. Ninka już po wizycie kontrolnej, wszystko bardzo ładnie się zagoiło, uff :-)
  2. Zdrowiej i do doooomu! Patrząc na zdjęcia aż trudno uwierzyć...
  3. Cudo, po prostu cudo!!!!!!!!!!!!!! Łagodna, szlachetna, mądra, wspaniała Koko!
  4. Nie spadamy :-)
  5. Pozdrowienia od Fary :-) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/194/dsc7745.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/1584/dsc7745.jpg[/IMG][/URL] Figa, wkleję to zdjęcie na pierwszą :-)
  6. Śliczna jesienna Fara... Dziękujemy czinie z forum zPsem za podarowanie Farze nowej mocnej i długiej smyczy.
  7. Antoni, zapraszamy wyżej :-)
  8. Dostałam wczoraj deklaracje za XI i XII od ucznia czarnoksiężnika, przelałam przed chwilą do skarbonki Kory. Dziękujemy!
  9. Przelałam do sakrbonki Bojci deklaracje ucznia za XI i XII :-) Dopisuję :-) Dziękujemy!
  10. Potwierdzam. Bardzo dziękujemy, jutro zrobię przelewy do skarbonek Bojki, Kory i bazarku horrorowego
  11. Takiego psa jak Niko nigdy się nie zapomina! Cudowne zdjęcia szczęśliwego psa, dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie!!!
  12. trzymaj, trzymaj z całej siły...
  13. Z forum Fundacji Emir [QUOTE]Mikuś [B]1.12 [/B]opuścił klinikę w Łowiczu i został przewieziony do Konstancina. [B]2.12[/B] odbyła się konsultacja chirurga i stwierdzono,że stan psa jest na tyle dobry,że możan wykonac zabieg przeszczepu skóry. [B]3.12[/B] rano operacja została wykonana przez zespół lekarzy pod kierownictwem dr Tomasza kalinowskiego. Zabieg pzrebiegł bez zakłóceń. Mikuś wybudził się bez problemów i już po południu rozdawał uśmiechy w całęj lecznicy. [B]6.12[/B] - stan Mikusia dobry; tylko pies cierpi niewygodę z powodu unieruchomiena łapki ( konieczne ze względu na bezpieczeństwo szwów pooperacyjnych, które przy bardzo naciagniętej skórze mogłyby popękać- co skutkowałoby ponownym zabiegiem. Wg informacji od dr Kalinowskiego - jest wielce prawdopodobne,że z czasem nie bedzie śladu po tym straszliwym okaleczeniu. Ze względu na rozleglość urazu i możiwość ew. komplikacji pooperacyjnych Mikuś pozostanie w klinice ok 3 tyg. ( jutro odwiedzimy Mikusia i zamieścimy aktualne zdj. z kliniki)[/QUOTE]
  14. matko... jestem pod wrażeniem ilości ogłoszeń :crazyeye: :loveu: :loveu: :loveu: ogromne dzięki!
  15. Willmo, czy mogłabyś zamienić zdjęcia na pierwszej stronie na zdjęcia Figi?
  16. [quote name='diana79']Mikusiu trzymaj się mocno, oby czas dla ciebie bardzo szybko leciał i już tak bardzo nie bolało :( 29.11. zrobiłam przelew dla Mikusia 88zł z bazarku na konto Emira jak już będą podane wpłaty to bardzo prosze o powierdzenie na bazarku abym mogła go rozliczyć i zamknąć ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/217219-fajne-ciuszki-klapki-co%C5%9B-na-prezent-dla-Mikusia-obdartego-ze-sk%C3%B3ry-do-14.11[/url][/QUOTE] oczywiście, gdy tylko będzie aktualizacja, odnotuję na wątku bazarku i tutaj.
  17. Odpowiedź na forum FA jest taka, że Arno nie ma "NIC" z goldena... i że pisanie o nim jak o mixie jest "świadomym wprowadzaniem ludzi w błąd". Sama już nie wiem, czy zakładać mu wątki na innych forach goldenowych...
  18. Arno na forum Warty Goldena [URL]http://wartagoldena.org.pl/forum/viewtopic.php?p=60691#60691[/URL] na forum Fundacji Aurea, tutaj nie mogę jeszcze dodawać zdjęć (ograniczone prawa nowych użytkowników) [url]http://www.fundacjagoldenom**********/znalezione,4/arno-piekny-prawie-golden-z-kotlisk-kolo-kutna,3297.html#107483[/url]
  19. Cały czas brakuje pieniędzy na kastrację... willmo, a może by tak II edycja czap? (dla Arno i Koko) Jak myślisz?
  20. [quote name='agrazka']super te foty w locie, niezły fotograf :)[/QUOTE] świetny fotograf i wspaniały pies :-)
  21. Malutka kochana suńka. Tutaj też potrzeba czasu...
  22. [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/9fb2ab5481046e62e95862d0db4b75d4,21,19,1.jpg[/IMG] - Och, przepraszam, że jestem w szlafroku. Wejdźcie. - to mówiąc wpuściła ich do wielkiego domu. - Nie ciekawi panią jak mamy na imię?... - spytała Renatka rozglądając się dookoła. - I tak zaraz zapomnę, ale się przedstawcie. - Jestem Mopik, a to Renatka - jak zwykle pierwszy wystrzelił piesek - Ja jestem Jula. Witam. - kobieta podała im herbatniki i kruszone ciastka z kremoladą (tak ją nazwała). Nalała im herbaty, a sama wzięła zimną colę i usiadła przy szklanym stole. - Proszę pani, zna pani Chustka? zapytała ostrożnie Renatka. - To już go poznaliście? Cieszę się, bo to mój dowcipny małżonek. Zarabia na rozdawaniu śmiesznych, magicznych wizytówek. - odparła pani Jula i napiła się coli. Uśmiechała się do gości i wpychała im ciastka z kremoladą i delicje. Mopik z chęcią zajadał się słodyczami, bo zwykle nie było mu wolno, ale Renatka grzecznie podziękowała i popijając słodką herbatę, oglądała bogaty dom. [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/c61fec3ec4fd8b314c9001707cd9c517,21,19,1.jpg[/IMG]
  23. Poszli, choć strasznie się bali. Patrzyli na orła z zaufaniem, że nie zaprowadzi ich na śmierć. Mieli nadzieję, iż Chustek się nie zjawi. Renatka w pewnej chwili przypomniała sobie o rodzicach i nie odzywała się przez jakiś czas. Zwykle to Mopik był mózgiem sytuacji, lecz teraz szukał pomocy w przyjaciółce. Patrzył na nią, jakby prosił o jedzenie. Dziewczynka ocknęła się i spojrzała w górę. Orzeł zniknął za przeogromną skałą. - I co teraz? Mopiku, ty zawsze miałeś jakieś pomysły! Wymyśl coś! [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/0165f83b28524e5630c20fe8475292a9,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/ba98f9ee2213ceae7e3a091b5f034070,10,19,0.jpg[/IMG] - Nie wiem co robić. Ta skała jest ode mnie o wiele większa... - Zwykle radziłeś sobie z takimi sytuacjami... Co ci jest? Piesek spojrzał na górę i poczuł, że się poddaje. - Nie mam siły. Ten orzeł... Ona tam pewnie ma gniazdo, nic więcej... - Słuchaj piesku, mam pomysł! Po prostu się wespniemy, nie? - No... - Mopik nie zdążył skończyć, bo Renatka złapała go za kark i wrzuciła na niską półkę skalną [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/025df007c0d28547f574aabbc960c318,10,19,0.jpg[/IMG] Potem zaczęła się wspinać. Kudłaty bohater dzielnie wchodził coraz wyżej, choć nie było to takie łatwe z powodu braku rąk. - Zdajesz sobie sprawę, że pakujemy się w pułapkę? - powiedział. - Nie, nie zdaję! - dziewczynka była bardzo zadowolona. Czuła się jak na górskiej wspinaczce. Doszli na szczyt. Nie było tam ani orła, ani jego gniazda, tylko kobieta w zielonych okularach i pomarańczowym szlafroku. Była bardzo zdziwiona, gdy ich zobaczyła. [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/789451fdbab18a16acfbc51205e30745,10,19,0.jpg[/IMG]
  24. - Czy to nie nasz orzeł, co? - piesek pierwszy spostrzegł co się dzieje. - Może powinniśmy jednak za nim iść?... Mgła i Chustek nam nie odpuszczą... Renatka stanęła. - Zajrzyjmy na wizytówkę, ona wszystko wyjaśni! - Zgoda. Pokaż! Dziewczynka wyciągnęła wizytówkę i przeczytała na głos: "Idźcie za głosem serca." - Skoro tak, to idziemy za orłem! - zdecydował Mopik. [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/750ffc2a7c2757d29891d409487ca275,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/71bc6cdbf6d2a5d6c36d6ec98d4ad2c2,21,19,3.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...