Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. O Jamor już tu! My też dotarłyśmy do domu Wilk ma się dobrze i będzie jeszcze lepiej! Wpłynęło 20zł od Basi. Dziękujemy!!!
  2. I jużaki i Ctr-y to psy bardzo oddane swoim właścicielom, groźne mogą być, ale nie muszą dla obcych, w tym temacie z całą pewnością większą wiedzą dysponuje Alfaamal
  3. :multi: :multi: :multi: Witamy, witamy i pozdrawiamy!
  4. nie musi pytać, i tak wie... z resztą on jest też wciągnięty i już się nie przejmuje.
  5. Dobrze, no to jestem, nr konta już podaję, tylko proszę o dopisek dla Wilka Jamor zadzwonimy jak się zorganizujemy, czyli jak znam życie jutro.
  6. Wiem, latanie z nim po łąkach, polach i lasach wyzwala adrenalinę, aż chce się do niego wracać, dlatego pilnujemy go jak możemy... bros, skontaktuj się z Jamorem i ustal szczegóły ja się zajmę z Romką realizacją zadania. Muszę wiedzieć jaka jest stawka I kiedy można jechać
  7. To byście się dogadały, ona wymyśla różne, to było, że tak powiem na zamówienie. Tytuł był podany na tacy, a ona dorobiła historię.
  8. Witaj Jamor, Próbowałam sprawdzać Wilka, wzięłam go pewnego dnia na linkę, ze sobą piłkę, przysmaki i poszłam z nim w plener. Pies jest bardzo aktywny, ok. roczny, skacze jak szalony, ale potrafi się koncentrować. Siad i waruj nauczył się w 10 - 15 min. za przysmak, byle jaki, dla psów. Na lince biegnie przed człowiekiem, ale nie od krzaka do krzaka, tylko na linii biegu z nosem przy ziemi. Przywołany podbiega i skacze, ale też na siad siada bez gadania i jest zadowolony. Aport to dla niego nowość całkowita. Przy pierwszym kontakcie z piłką, zainteresowanie nikłe, "a co to jest?" ale jak rzuciłam na prostej drodze, podbiegł, powąchał i zostawił. Poszłam z nim w wysokie trawy i rzucałam piłkę tak, żeby nie widział gdzie upadła, hasło "szukaj" - szukał aż znalazł, chwytał szczęśliwy i nie uciekał z nią, podbiegał do mnie, puszczał bez problemu, oddawał. Kilka powtórzeń i pies ma dosyć, ma słabą kondycję. Następnym razem znalazłam jakąś butelkę po coli na polu, też się nadała, chętnie do niej latał, brał w paszczękę, podrzucał, biegł z nią. Wilk jest bardzo aktywny, ale też pojętny. Jaka jest stawka za małego psa? I kiedy mógłby przyjechać? Jeśli jest szansa zabieram go jak najszybciej, nim ubiegnie mnie rolnik i zakuje na zawsze w łańcuch!
  9. Rozdział 2 Wieczorem Mopik dużo myślał o tym, co zrobił. Tęsknił za domem ale bał się wrócić. - Co mam zrobić? Chcę już być w domu... Mopik tak bardzo się martwił, że nawet nie zauważył kiedy zasnął. Rano Pani Żurawinowa zrobiła śniadanie. Mopik obudził się dość wcześnie. - Dzień Dobry Pani Żurawinowa. - Dzień Dobry Mopiku! Mopik oznajmił, ze musi ruszać w dalszą drogę. Pani Żurawinowa zgodziła się i zapakowała Mopikowi do torby różne smakołyki. - Dziękuję. Jedzenia na pewno mi się przyda. - Do widzenia Mopiku. Życzę miłej drogi do domu - rzekła Pani Żurawinowa - A, i szybkiego odrastania włosów. Mopik dawno zniknął za zakrętem ale Pani Żurawinowa i tak krzyczała za nim - Do widzenia!!! Mopik od razu zrobił się głodny i sięgnął do torby po kanapkę z szynką lub pasztetem. Gdy odnalazł szynkę, która wypadła z kanapki - Och wreszcie coś smacznego! - zaczął szarpać szynkę i nadgryzać jej boki. - Oj, to najpyszniejsze danie mięsne jakie kiedykolwiek jadłem. [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/5b11e6d2f551d588a1dc8b885dc1efe9,10,19,0.jpg[/IMG] Mopik skończył jeść i zaczął biegać po ulicy. Nagle wpadła na niego dwójka rozbieganych psów. - Kim jesteście? - spytał zdziwiony - My jesteśmy Hyzio i Bella. Mopik zastanowił się czy warto się z nimi przyjaźnić, ale Bella i Hyzio tak ładnie prosili, że wreszcie się z nimi zaprzyjaźnił. Wesoło się razem bawili, śmiali się i lubili. Byli razem weseli. Bella wymyślała zabawy, Mopik jej pomagał, a Hyzio wykonywał ich polecenia. Pewnego dnia Mopik dowiedział się, że Bella i Hyzio to mąż i żona. Bella 30 września oszczeniła się. Urodziła pięć rozkosznych szczeniąt: pierwsze czarne, drugie biało-brązowe, trzecie biało-czarne, czwarte brązowe, a piąte białe. - Jakie ładne szczenięta. - Dziękujemy. Bella wciąż opiekowała się małymi pieskami, a Hyzio musiał zdobywać jedzenie, więc Mopik nie miał się z kim bawić. Mopikowi bardzo się nudziło i był smutny. - Co mam robić? Pobawcie się ze mną. Proszę. - Przykro mi, ale musimy opiekować się dziećmi. Mopikowi napłynęło do oczu łez - Nie mogę wrócić do domu, ani nie mam się z kim bawić! Co mam zrobić? Mopik miał złe przeczucie. Jego małe oczki wypuściły z siebie ogromne łzy: - Aaaaaaaaa! Aaaaaaaaaaa! Ooooooooooo! Ooooooooooo! - płakał Mopik - Czy jest ktoś sprawiedliwy na tym świecie? Mopik uciekł od pzryjaciół, poczuł się samotnie. - Och, jestem tu sam! - Mopik zaczął skamleć i piszczeć. Co miał teraz zrobić? [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/881f9b22c054908d18b974d65c09f138,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/2cbbfc5e3b105a1db93ed30005d6405a,10,19,0.jpg[/IMG] - Mój mały, nie martw się. Ja Ci pomogę. Ale Mopik nie chciał pomocy KOTA, który był właścicielem mówiącego głosu - O, o! Nie...e, e, dziękuję. - Nie chcesz, by ktoś, kto ma klasę ci pomógł? - Nie, już mówiłem, że nie chcę twojej pomocy! - Och, jesteś bezczelny! Nie chcesz się przyjaźnić z dobrym kotem? - Nie! Nie chcę! Poradzę sobie. Mopik potrzebował pomocy ale nie KOCIEJ. Robiło się co raz zimniej i ciemniej, a Mopik nie mógł znaleźć schronienia. Postanowił, że pozwoli kotkowi, by mu pomógł. Kot się zgodził: - Dobrze, ale najpierw powiedz jak masz na imię. - Mopik. A ty jak się zwiesz? - Filip. Więc Filip i Mopik ruszyli do przodu, by szukać schronienia. Zaczął padać deszcz, zapadła noc i Mopikowi zrobiło się zimno. Filip biegnie do przodu, a Mopik biegnie za nim krzycząc: - Filip, zaczekaj! - Wróć do domu, jeśli nie masz sił! - Chciałbym ale... - Zgubiłeś się? - Nie tylko... - Wyrzucili cię? - Nie, boję się wrócić, bo mam obcięte włosy. Muszę coś zrobić, by mi odrosły! - Ja wiem co! Wystarczy, że oblejesz się wiadrem wody i pójdziesz wygrzać się na słońcu. - Skąd wiesz? - Kwiaty tak rosną. - Ale ja nie jestem kwiatem. To może na mnie nie podziałać. - Tak czy siak, warto spróbować. - Ale gdzie znajdę wodę i słońce o tej porze? - W ogrodzie małej Renatki jest oczko wodne i lampy podobne do słońca. Mopik zastanawiał się, czy to mu nie zaszkodzi... Denerwował się: - To chyba nie jest dobry pomysł. - Co ty!? Przecież to superzasty plan! - Nie! Ale to mi się nie podoba! Mopik i Filip zaczęli się kłócić. Aż tu nagle... już zaczyna się nowy dzień. cdn.
  10. Dobrze, wielkie dzięki! Przekażemy w schronisku, żeby się nie zdziwili :evil_lol:
  11. suczką nie jest, ale pieskiem po kastracji
  12. Zaraz zapytam kogoś, czy się nie dorzuci...
  13. Banerki dla Wilka [INDENT] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/173187-WILK-ON-piAE-kny-elegant-szuka-domu"][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1366/25010kopia.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/173187-WILK-ON-piAE-kny-elegant-szuka-domu"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/3286/9010kopia.jpg[/IMG][/URL] [/INDENT] Zapraszamy na wątek, zbieramy deklaracje
  14. Dziękujemy za piękny banerek, już wkleiłam
  15. ja też mogę dać 20, popytam znajomych
  16. No dorzuci ktoś na tę sterylkę dla mnie? [IMG]http://lh4.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SxQKiN0vJrI/AAAAAAAAcEI/suRQePNJXgg/s800/xIMG_0017.jpg[/IMG] A ja się bawię... [IMG]http://lh6.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SxQx3xRWWuI/AAAAAAAAcY0/dEvDLjW8gV8/s800/xIMG_0976.jpg[/IMG] No i jak się miewa moja jedyna córeczka?
  17. Wszystko zależy od tego czy będą deklaracje, ja jestem ZA! Deklaracje muszą być konkretne i stałe. To ja próbowałam go szkolić i bardzo się boję, że trafi w niewłaściwe ręce... RATUJMY WILKA!
  18. może wieczorem...
  19. taaa...? A kto sabcię wyczesywał i lata z psiakami w plener, na sesje... bez Ciebie cały ten nasz wątek byłby klapą!!!
  20. Ranisz moje serce pisząc o nich "jakiś", one mają takie same psie serca jak inne psy, tylko wymagają doświadczonych właścicieli, ale nie są "jakieś"... tak je człowiek wyhodował, maja być obronne, spełniają swoją rolę najlepiej jak potrafią...
  21. Kaja, świetne zdjęcia i świetnie, że do nich chodzisz, do tych naszych psiaków łowiczaków
  22. Tak kochana Figafiga pomaga wielu psiakom, dzięki jej zaangażowaniu i pięknym zdjęciom wiele z nich znalazło już nowe domy.
  23. Tak, jedna z wielu :evil_lol:
×
×
  • Create New...