Sunia została wysterylizowana.Uratowaliśmy jej życie.Gdyby została w schronisku,umarłaby przy porodzie.Miała szczeniaki po dużo większym psie.Nigdy by sama nie urodziła,Wątpie,że ktoś w schronie zauważył,że coś nie tak.Caly czas mi wmawiali,że ona dużo zjadła,a nie w ciąży
Sunia w sobotę ma wracać do schronu.Wet powiedział,że jest to wspaniała sunia