-
Posts
3512 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DG32
-
A ja to mam z jamnikiem: Książka o jamnikach, jak widać troche wysłużona. [IMG]http://images29.fotosik.pl/155/28e8d392033b9c8c.jpg[/IMG] I film o jamnikach. [IMG]http://images33.fotosik.pl/137/fb23b5f92da2d77c.jpg[/IMG]
-
Domek pilnie potrzebny :lol:. Ulubienica ma nowe ogłoszenia na allegro, kupie psa i mój pupil: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=308170601[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=22152[/URL] [URL]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/URL] Oprócz tego jedno w lecznicy i jedno w zoologicznym. Był u nas w odwiedzinach jeden potencjalny domek, przynieśli nawet przysmaki, niestety sunia za duża, widzieli pierwsze zdjęcie a tam wyglądała na mniejszą. My dzisiaj też byliśmy w odwiedzinach w jednym domku, niestety nic z tego, więc sunia dalej bez domku. Co do kąpieli, to przyznam sie, że odwlekałam ile mogłam (wczoraj stchórzyłam), niestety było bardzo żle :grab:, także jeśli jest ktoś chętny do pomocy w kąpieli to pomoc mile widziana :smile:. Nawet rady pani weterynarz się nie sprawdziły i dzisiejsza kąpiel trwała ponad godzinę. Przy okazji najadłam się strachu, że sunia sobie coś zrobi, np. się połamie (nie sprawdzają się żadne maty antypoślizgowe ani szmatki i sunia próbując uciec z wanny cały czas się przewraca). Spryskiwań też się trochę boi, ale to da się przeżyć. Zabiegi pielęgnacyjne nawet pomagają, sunia mniej się drapie, a jak już to przynajmniej nie wyrywa sobie takich kłaków jak na początku. Sierść ładnie się świeci, i chyba dziewczyna powoli przybiera na wadze, żeberek już tak nie znać, jedynie jak sie głaska to wyczuwa sie, że jest chuda.
-
Ekstra maskota :crazyeye:
-
[quote name='Edi100']Nauczy się Psica:) Ja też to przerabiałam. Wziełam suczkę która całe swoje życie mieszkała w budzie na łańcuchu i wyła jak ją zostawiałam. Postanowiłam ją nauczyć wychodząc np na 5 minut i wracać. Za godzinkę czy dwie wyszłam na 10 minut, mówiąc że niedługo wrócę i tak aż do 8 godzin, kiedy jestem w pracy. Teraz to panna totalnie domowa:) Ps-nadajcie jej jakies imię:)[/quote] Jestem tego samego zdania co TY, trzeba być tylko konsekwentnym. Dziewczyna jest bardzo pojętna więc sądze, że nie będzie problemu żeby zamieszkała w mieszkaniu. Tylko na razie brak domku :-(. Ale poszukiwania trwają. Oprócz komend siad, i podaj łape sunia rozumie także komendy warój i na miejsce, to teraz wystarczy nauczyć nie szczekaj i zostań grzecznie :eviltong:. Co do imienia to padły już propozycje Całka, Miła, a także u mnie w domu Uszka i Łatka, pomóżcie w wyborze albo proponujcie inne imiona. Stan konta na wczoraj bo dzisiaj jeszcze nie sprawdzałam to: maciaszek - Epe -20 diana79 - 10 Poker - 20.
-
[quote name='deer_1987']Co dwa jamniki to nie jeden!![/quote] Też tak myśle, ale na razie mam jednego, ale kto wie może rodzina się powiększy.
-
Suczka Cocer Spaniela Pilnie potrzebuje domu . adoptowana
DG32 replied to Daria_13's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam dzisiaj do schroniska i spanielka została odebrana przez osobe, która ją znalazła i odwiozła do schroniska. Natomiast poinformowano mnie, że jest jeszcze jedna spanielka, ale troche osowiała, przed wydaniem będzie musiał obejrzeć ją weterynarz. Sunia jest ruda i ma około 3-4 lat. -
Z sunią wszystko ok, ma tylko troche podwyższone leukocyty. Ale jeżeli po kąpielach, płukankach ziołowych i spryskiwaniach nie przestanie się drapać to konieczne bedzie podanie leków przeciwzapalnych. Jeżeli wszystko będzie w porządku to pod koniec tygodnia albo na początku przyszłego zostanie zaszczepiona. A poza tym "dziewczyna" bardzo nie lubi zostawać sama - szczeka i drapie w drzwi. Chodzimy na długie spacerki - bardzo lubi wychodzić na dwór, żeby troche się wymęczyła, bo inaczej budzi w nocy i nie chce spać. Ładnie biega za piłeczką i grzecznie ją oddaje, ale szybko traci zainteresowanie zabawą. Dzisiaj będziemy się kąpać, musi powoli zacząć się do tego przyzwyczajać.
-
Właśnie wróciliśmy z wizyty u weterynarza. Pani doktor dokładnie "dziewczynę" obejrzała, pobrała zeskrobiny z tych łysych placków i z pod paszki gdzie sunia ma wysypkę, wyrwała kilka włosków, pobrała krew i zbadała cukier. Wyniki będą dzisiaj po południu albo jutro rano. Gdyby okazało się, że to nużyca, to w zależności od wyników krwi dziewczyna będzie leczona sterydami albo dostanie obroże. Według weterynarza sunia może mieć mniej niż 2 lata, ale na pewno miała już młode. Dostaliśmy szampon z dziegciem i biosiarką (dr Seidla) i preparat witaminowy (Dermocan). Po kąpieli mamy sunie płukać naparem z ziół (szałwia, rumianek, itd.), a także dla nawilżenia skóry spryskiwać preparatem stosowanym przy zastrzykach. "Dziewczyna" wszystko bardzo dzielnie znosiła, bez problemu dała sobie pobrać krew, tylko przy wyrywaniu sierści trochę marudziła. Za pobranie zeskrobin i badanie krwi, a także za szampon i witaminy zapłaciliśmy 75 złoty, umówiłam się, że rachunek weźmiemy jak będą wyniki, wtedy będzie wiadomo czy dojdą jakieś koszty. Wszystkim którzy deklarowali pomoc finansową wyśle numer konta na pw wieczorem. Ranki na łapkach już się prawie zagoiły. PS. Pieszczoty ograniczamy dlatego, żeby się do nas za bardzo nie przywiązała.
-
Dawno tu nie zaglądałam, ale widze że jamnicza rodzina się powiększa. Pozazdrościłam zdjęć więc wklejam swoje, tzn. mojego jamnika. A oto Dino: [IMG]http://images33.fotosik.pl/130/50b2e00008c2bda4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/130/99f951368de6b2e1med.jpg[/IMG]
-
Jak widać na zdjęciach sunia jest troche większa niż wydawało się na pierwszym zdjęciu, jak dla mnie to taki nie wyrośnięty i chudy owczarek. "Dziewczyna" spisuje się dzielnie, chyba już troche się do nas przywiązała, bo piszczy, szczeka i drapie w drzwi jak wychodzimy, chyba po prostu boi się że ją zostawimy. "Dziewczyna jest bardzo przyjacielska do wszystkich, domaga się pieszczot (trąca nosem i macha łapkami :loveu:), które niestety staramy się ograniczać.
-
Wklejam zdjęcia "dziewczyny", niestety nie chciała stać spokojnie. [IMG]http://images30.fotosik.pl/152/d398372c2dbba11amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/130/51223b62f8096cf3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/130/fb38ec1e879b217fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/152/877a1c73ec2e237fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/130/e86f52d8db4fcfb4med.jpg[/IMG]
-
[quote name='malawaszka']o rany a co to za wet był ten pierwszy co nie chciał podejść do suni??!! :shock: czyżby na alejach????[/quote] Zgadłaś, z tym, że ja do tej pory nie miałam do nich większych zastrzeżeń, wręcz przeciwnie dzięki nim mój poprzedni pies zamiast 5 lat żył 14, po prostu trafiłam na jakiegoś partacza.
-
Jestem już po wizycie u weterynarza na Brynowie, ale jak się okazało na miejscu dzisiaj już badań jej nie zrobią. Pani doktor stwierdziła, że te łyse placki nie wyglądają dobrze, ale bez wyników badań nic nie da się powiedzieć. Jedyne co pewne to to, że potwierdziło się moje przypuszczenie, że "dziewczyna" ma przepukline. Weterynarz zalecił izolowanie psów, więc dzisiaj przenosze się z nią do babci.
-
Przepraszam, że jeszcze nie wkleiłam zdjęć, ale rano byłam u miejscowego weterynarza (dostałam ochrzan że umyłam psa). Badania psa u mnie mogą odbyć się dopiero w poniedziałek, ale justyna85 mówi żeby jechać na Brynów, tam niestety dr Czogała będzie dopiero we wtorek, ale moge jechać dzisiaj i część badań zrobią od razu, a reszte dopiero w tygodniu. No i nie wiem co robić, czy na zeskrobiny jechać jeszcze dzisiaj, a reszte badań to na miejscu u mnie się zrobi. Ale nie wiem czy badania będą do końca wiarygodne zważywszy, że umyłam psa. Zauważyłam też, że "dziewczyna" ma małe uwypuklenie na brzuch, wygląda mi to na przepukline pępkową, tym jednak na razie martwić się nie trzeba, usunie się ją jak będzie się robiło sterylke. Postaram się zaraz wkleić zdjęcia.
-
Przed chwilą bylismy na wieczornym spacerku. "Dziewczyna" powoli się aklimatyzuje, już nawet chce się bawić - dostała piłeczke. Co do zdjęć to niechciałabym już jej dzisiaj stresować, nie wiem jak zareaguje na lampe błyskową, a po kąpieli ma już chyba dosyć stresu na dzisiaj. Co do obroży to możesz wystawić na bazarek, na razie "dziewczyna" ma obroże ode mnie (nawiasem mówiąć dawno kupioną, a nigdy nie noszoną, bo na moje psy za duża).