Jump to content
Dogomania

jaanka

Members
  • Posts

    3989
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanka

  1. Tak bardzo mi przykro z powodu Jasminka . Ja też zadaję sobie to pytanie . Co jeszcze mogłam zrobić , co przeoczyłam . Jak bym nie myslała co bym nie zrobiła to zawsze się obwiniam.
  2. Dużo zdrowia dla Ciebie i dla całej Twojej Rodziny ludzko jamniczej. Zdjęcia trójkąta łóżkowego cudne . Zawsze byłam wielbicielką pociągu JamniczejRodziny a teraz i scen szampańskich Twojego autorstwa :)
  3. Ale zadowolona mordka , zupełnie inny pies niż na wcześniejszych zdjęciach . Nie wygląda tu na staruszka . Pasują z Bonisławem kolorystycznie . A ślipki świecą jak latarki .
  4. Też zaglądam z nadzieją na jakieś wieści ze źródła . Panbazyl dziękuję za patent ( smarowanie rąk kremem do stóp po ciężkiej robocie ). Sprawdza się . Jest bardziej odżywczy od " ręcznego " tylko trzeba potem pamiętać na co włożyc buty ;)
  5. Że do dr. Garncarza to wydało mi sie tak oczywiste że nawet nie pisałam :) Jeżeli to zacma to pewnie zaproponuje operację . Dostałam też kiedyś kropelki opóźniające ten proces . Ale na podstawie zdjęcia niewiele można powiedzieć , to jak wróźenie z fusów . Wiem tylko że będzie miał najlepszą opiekę i zrobione wszystko co tylko będzie można .
  6. Już nie taka bida . Będzie się wylegiwał na kolanach Eli , słyszałam że jest niewielkich rozmiarów . Czekam z niecierpliwością na dalsze wieści . Ciekawe jak przyjmą nowego mieszkańca pozostali . Może oczy da się jakoś zreperować choć trochę . Na poprawę wzroku też robiłam akupunkturę mojej królewnie ( tzn. oczywiście nie ja tylko fachowiec ) .
  7. O kremie do stóp nie słyszałam . Przetestowałam dużo maści . Ostatnio sudocrem i robioną maść specjalnie na to . Moje pozostałe nie mają tych problemów . Nie mogę się przyzwyczaić bo to od czasu do czasu podchodzi ropą i krwią . On to rozlizuje i boli go .
  8. Do mnie łoś wpadł z wizytą . I to dosłownie . Przeskoczył ogrodzenie ale wyłamał kilka sztachet u góry i ogolił sobie podbrzusze . Sierści wystarczyłoby na pędzel do golenia . Ponieważ bylo błotko to zostawił dużo odcisków raciczek . Na szczęście nie zranił się bo nie było krwi . Wyskoczył drugą stroną i tyle go widziano . Panbazyl chcialam Cię zapytać o łokcie Twoich psów . Borykam się z nagniotkami mimo że mój pies jest kanapowy . Ma w sobie sporo domieszki labradora . Pewnie pochodzi z jakiegoś pseudo . Obserwowałam tę rasę i widzę że prawie wszystkie na to cierpią . Radziłam się kilku wetów , stosowałam smarowidła i mikstury i guzik .
  9. Bonisław pewnie w poprzednim wcieleniu był filozofem , trudno nie kochać takiego mądrali . Lubię przyglądać sie z boku relacjom między zwierzętami i ich pomysłom . Niewiele się róźnimy . Mój świneczek też przeżył siedem lat i kilka miesięcy , wet powiedział mi wtedy że to ponad stuletni dziadeczek . Bardzo mi przykro Malagos .
  10. Bardzo mi smutno . Zawsze cieszyłam się z nowych wieści ale nie spodziewałam się takich :( .
  11. Od p. Grazyny wiem ze Big ma sie lepiej . Tzn. bez przesady ale podobno było bardzo źle . Mieszka w szklarni , ma tam słomę ale w mrozy to moim zdaniem za mało . Szklarnia osłoni głównie od wiatru nie od zimna . W Pabemii budy są drogie i za małe . Przejrzałam Allegro i podesłałam mailem linki do największych . Jest producent w Piasecznie , moze zrobiłby na zamówienie jakąś ogromną . Mówiłam Pawłowi Mru o domku z Auchan ale okazało się że już ich nie ma . Jedna budę p.G kupiła ale okazała się zbyt mała a Norka w niej mieszkać nie chce .
  12. Magda piszę i mówię Ci po raz kolejny żebyś nie utożsamiała mnie z decyzjami w sprawie Biga . Nie ma zadnych- wy . Jest opiekunka Biga , osoba dorosła i mająca swoje zdanie . I jestem ja - kretynka zamartwiająca się o niego . Od początku obiecałam pomoc i radę co nie znaczy że moje propozycje są realizowane ( bo niby dlaczego miałyby być ? ). To nie jest mój pies żebym mogła decydować gdzie i jak go będę leczyć , co mu kupię i czym będę karmic . Chyba przeceniasz moje możliwości . Dlatego wolę żebyście bezpośrednio ustalali metody postępowania i finansowania lub nie . Mnie tez bardzo zależy na Bigu , nie chcę żeby marzł lub cierpiał i tylko dlatego tak do Ciebie i Pawła wydzwaniam i smsuję .
  13. Niestety coraz gorzej . Jeszcze niedawno mój tz. widział Biga na spacerze jak podążał za parówką . Oczywiście w swoim własnym tempie . Ale teraz już prawie nie chodzi z trudem wstaje jest bardzo żle . Rozmawiałam z opiekunką i jestem załamana . Przyjeżdza do nigo lekarz , dostał nowe leki .
  14. Sądzę że najlepiej będzie jak Mru z p. Grażyną podejmą wspólnie decyzje dotyczące leczenia i finansów . Ja nie jestem w żaden sposób osobą decyzyjną i nie mam na nic wpływu . Pies potrzebuje wsparcia to nie ulega wątpliwości .
  15. To nie dziadziuś tylko dzidziuś :) Proszę o więcej zdjęć .
  16. Tak mi przykro :( Też jak Isabel myślę że nie tak miało być,nie tak...
  17. Bardzo mi smutno :( Będę pamiętać Bruna i to że dzięki Niemu spotkało się na tym wątku dużo fajnych ludzi . Czułam sie tu jak na dawnym Dogo sprzed lat . Nie bylo tu żadnych dąsów i sporów . Najważniejszy był On - Bruno .
  18. No niestety . Chyba nikt z Vivy kogo by można prosić o pomoc już tu nie zagląda . Big to pies specjalnej troski który wymaga leków i leczenia .
  19. [quote name='Wiedźma']Może głupio pytam, ale kto pyta, błądzi z innymi:): czy nie można byłoby zrobić np. z desek takiego szerokiego podjazdu dla Biga, żeby nie musiał wchodzić po schodach?[/QUOTE] Schody do domu są zbyt strome a desek boi się ogromnie . Próbowałyśmy w ten sposób ułatwić jemu i sobie wsiadanie do samochodu ale jest wielka panika .
  20. [quote name='ona03']Bigusiu, leje i leje, jak tam Twoje kosteczki Nie będę nikogo oszukiwać że z kosteczkami jest dobrze . Pies jest coraz starszy i coraz bardziej chory . Warunki w jakich mieszka także nie sprzyjają jego chorobie . Do domu wchodzi coraz rzadziej bo tam jest sporo schodów do pokonania ( na zdjęciach widać ile ) . Tam gdzie pierwotnie mógł się schronić stoi od ponad roku woda . Teraz Big pomieszkuje w szklarni ale co będzie później tego nie wiem . Status Biga też jest problematyczny . Jako pies właściwie nieadopcyjny szukał jakiegoś kąta z budą w ogrodzie . Początkowo miał to być dozywotni dom tymczasowy . Wiadomo było że będą duże wydatki na leczenie i opiekunka sama nie podoła nim . Ale stało się inaczej i pani Grażyna podpisała umowę adopcyjną nieświadomie przekreślając tym możliwość bazarkowania na leki i weta . Nie wiem teraz czy Big jest nadal pod skrzydłami Vivy czy ma swoje subkonto czy zdany jest wyłącznie na siebie . Dzięki Wam miał leki , ogromną pomoc dostał od Malibo57 za co w imieniu Biga serdecznie dziękuję . Ale pomyslalam że powinnam Wam opisać sytuację .
  21. Na razie wszystko jest w trakcie załatwiania . Jeszcze nie wiemy jak potoczą się sprawy , mam nadzieję że wszystko się uda i Bruno będzie mógł cieszyć się resztą życia jaka mu jest dana . Z tego co wiem to po 15 mają wrócić ludzie u których Bruno będzie na dt . Transportu chyba też jeszcze nie ma .
  22. Elu one Cię zamęczą łobuzy jedne . Czy maluchy mają jakieś ogłoszenia albo Allegro ?
  23. Sądzę że nie będzie żadnego problemu , kociaki są duże . A mleko ma może z powodu przezyć . Przecież dwa dni była u Eli bez kociąt ( pewnie myślała że je straciła ). Potem odzyskała dwa a za kilka dni trzecie . No i hormony ruszyły .
  24. Słodki jest . Taki stary szczeniaczek , zwłaszcza na drugim zdjęciu . A jak dupina się goi ? Mam nadzieję że ten kto go przygarnie będzie miał dużo pociechy z niego :)
  25. No tak ale czy to są w jakiś sposob znajome osoby czy powierza się zwierzaka zupełnie nieznanej osobie ? Nie jestem na FB dlatego pytam. Wyznaję zasadę ograniczonego zaufania , oczywiście nie ułatwia mi to życia ale przecież nie o to chodzi .
×
×
  • Create New...