Jump to content
Dogomania

jaanka

Members
  • Posts

    3989
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanka

  1. Beżowym misiem z którego zwisają strzępy . Te osznurowane walce nie są dla niego atrakcyjne . Rattan w matach to chyba do tanich nie należy . Muszę poszukać . Jakoś ciągle coś innego mam do zrobienia . Nie wiem czy spotkałaś się z opinią że jak ktoś sam coś robi to pewnie ma za dużo czasu ;) Ostatnio tak powiedziała jedna pani widząc naszą najmniejszą suczynkę w nowym płaszczyku jak się dowiedziała że nie jest kupiony tylko uszyty .:p
  2. Mam taki drapak . Bardzo go pragnęłam . Okazało się że bardziej niż moje koty . Wygląda tragicznie bo jeden kociuś do drapania używa domków a nie rurek oplecionych sznurem. Właśnie zastanawiam się czym obić te budki żeby mógł nadal drapać a ja żebym nie musiała cierpieć patrząc na te strzępy .
  3. No właśnie mnie się też wierzyć nie chciało :niewiem:Dlaczego nie zauważyłam ? Patrzyłam na obroże luzem .Tak to jest jak się nie ma podzielnej uwagi a robi kilka rzeczy na raz .:oops: Chyba mają już modele ze wszystkich fajnych tasiemek .
  4. [quote name='3 x']nie wszystkie samochodziki są męskie ale taka np koparka to insza inszość ;)[/QUOTE] oczywiście że w koparki też :) Maupo a szelki próbowałaś szyć ? Zapięcia mnie trochę martwią . Ostatnio strzelił mi karabińczyk w robionej smyczy i były emocje .
  5. Przyjrzyj się dokładnie . Ja tam golę ale za to włosy z nosa zakładam za uszy . :evil_lol:
  6. [quote name='Maupa4']AAAAAAAA ... mamy w domu Inżyniera :multi: Karolina goni Groszka :multi: ;) [/QUOTE] Z tego wywnioskowałam że Groszek kombinuje i psoci . A jak psoci to znaczy że mu lepiej . Ale fajnie że idzie w dobrą stronę . Nie zapeszajmy . A do wyeksponowania obroży można wygolić szyjkę :evil_lol:
  7. To tym bardziej podziwiam . Cenię ręczne wyroby . Wyglądają jak firmowe , gratuluję . To moja wiadomość na pw. :splat: No i z inżynierem dałam .... Gratulacje i życzę szybkiej pogoni za Groszkiem :) Powinnaś sobie sprawić Profesora ;)
  8. Miło się czyta takie wieści . Biało na białym widać że jest szczęśliwa :)
  9. Bardzo się cieszę że Inżynierowi lepiej . Obroże są piękne . Chociaż różowy nie jest moim ulubieńcem . Ale ładnie pasuje do psich ust ;) Te w maupy super . Czy wszystkie to taksówki ? W sowy i jerzych ;) też ekstra . Jakoś serduszka , aniołki i takie kobiece wzory mniej do mnie przemawiają ale u innych tak .
  10. Normalne według mnie to takie totalnie wyluzowane i rozpieszczone :) Takie które wiedzą że im się wszystko należy jak psu micha ;)
  11. Dawałam i heparegen i ecośtam ( zapomniałam teraz , popularny ludzki ) . Teraz to tylko daję na wszelki wypadek . To pies lekoman , lubi tabletki . Dostaje jeszcze ecommer i immunodol . Nos smaruję , łokcie smaruję . Jak już wszystkich nasmaruję i uczeszę i naszpikuję specyfikami i powpuszczam krople do oczu to nie chce mi się tego już robić sobie . Limit mi się wyczerpuje ;) . Tzn. coś tam trzeba zrobić ze sobą żeby ludzi i zwierząt nie straszyć . Budę miałam dla mojej bullki , uwielbiała siedzieć i gospodarzyć w niej . Koty mają budki a te dwa dzikusy jak tam wlazły to trudno je było wytrząsnąć na spacer ;) Uznałam że strachulce cofają się jak mają taki azyl . Buda tylko dla normalnych ;)
  12. On zjada jakieś ścierwo którego nie zdążymy mu wyrwać z paszczy . Potem wysoka temperatura , biegiem do weta . Badanko , leki , zastrzyki a i kiedyś jak przekroczył kilkadziesiąt razy normy wątrobowe to i kroplóweczki dożylne . Czyli płukanko przez kilka dni . Teraz to dziennie jeden lub dwa hepatile i parzone siemię . No i dieta . Nos mnie martwi bo widzę że go boli taki spierzchnięty , to że nie prezentuje się ładnie akurat mi wisi . Sama nie jestem ładna to co za nos psi się będę wstydzić .
  13. [quote name='wilczy zew'][FONT=Verdana][COLOR=#222222] [/COLOR][/FONT] tak to jest jak się żałuje rodzonym psom,to obce ptaki korzystają :mad: [/QUOTE] W sumie masz rację :evil_lol:
  14. [quote name='wegielkowa']Nie ma to jak dzika samokrytyka:evil_lol:[/QUOTE] hehe ale widzę że skuteczna ;)
  15. Chyba tu już nikt nie zagląda . W sumie to się nie dziwię . Zdjęć nowych nie zrobiłam . Lenię się i obijam .
  16. [FONT=Verdana][COLOR=#222222]Nie sugeruję się Magistrem bo wiem że jest teraz w gorszej formie ale mocno trzymam kciuki żeby wrócił do zdrowia ( oczywiście wiem że alternatywnego tak jak większość Twoich podopiecznych ) . Ale tak na prawdę to większość istot ma alternatywne zdrowie i nie wie o tym aż do momentu porządnego przebadania . U mnie tylko jeden jest wątrobowcem i akurat on ma od jakiegoś czasu taki suchelek . Jeszcze nie tak dawno był to czarny lśniący nos . Tylko jedna wetka tak powiedziała . Wzięłam to pod uwagę ale u mojego wyniki się poprawiają a nos nie . Tak średnio raz w roku nie udaje się go nam upilnować i wątroba w rozsypce . Najczęściej wynajdzie coś w ogródku i do za iglakami . Zanim dobiegnę to już jest w psie . [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=#222222]U nas sójki i sroki latają mając w dziobach różne pyszności . Zdarza mi się wyrywać z pyska kości a nawet pół kurzej piersi . Kiedyś rozmrażałam lodówkę i wyniosłam na balkon zawartość zamrażarki . Specjalnie tam żeby mi psy lub koty nie dobrały się do mięsa . Akurat byłam z psami na spacerze kiedy zobaczyłam jak kilka ptaszorów urzęduje na balkonie i po chwili każdy odleciał z czymś w dziobie . [/COLOR][/FONT]
  17. Widzę na zdjęciach że czasami psiaki mają suche nosy . Mamy i my ten problem od jakiegoś czasu . Wet kazał dawać wit a+e ale nie pomagało , inny kazał dziurawić kapsułkę i smarować nos jej zawartością .Też średnio . Jeszcze inny polecił linomag i skutkuje ale tylko przy regularnym namaszczaniu . Oczywiście pies tego nie lubi . Wcześniej były domowe sposoby - oliwa i masło . Podobno suche nosy są przy problemach wątrobowych ( wiem od wetki od linomagu ) . Wątrobę wspieramy cały czas a nos brzydki . Wywożę ten nos do lasu a i rów melioracyjny mamy blisko ale znowu zabieram do domu .
  18. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/819/dsc0122pk.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/853/dsc0122pk.jpg[/IMG][/URL] Widzę tu fajny warsztacik biżuteryjny . Uwielbiam koraliki ,sznureczki , szmatki , włóczki , patyczki , farby itp. Chyba w poprzednim wcieleniu byłam altannikiem i to samcem ;)
  19. [quote name='inga.mm']No to nie wyrzekamy i kurczaków nie oglądamy [IMG]http://imageshack.us/a/img560/557/aksonwilga997.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img585/3307/aksonwilga994.jpg[/IMG][/QUOTE] Piękny i ogromny . Frytka jest znacznie mniejsza . Nie daje się porządnie zmierzyć . Zawsze się jakoś skręci tak że wymiary wychodzą różne . Zmieniło się jej podejście do szczotkowania . Do tej pory było ok a teraz ucieka . Niestety przy takiej pogodzie o dredy nie będzie trudno . Macie jakieś patenty ? Czytałam że odrobina odżywki ludzkiej pomaga . Do tej pory miałam psy które nie miały loków nas podeszwach . Czy to futro wycinacie ? Bo skoro rośnie to może w jakimś celu . Ale takie mokre papucie raczej chłodzą niż chronią .
  20. Bardzo się cieszę że macie lekarstwo . Pewnie nigdze tanie nie jest ale jak skuteczne to wyleczyć i ...do lasu ;)
  21. [quote name='Maupa4'] Dobra a powiedzcie co zrobic z chorym psem ? Też do lasu ? :hmmmm: [/QUOTE] Oczywiście . Przebywanie w lesie jest bardzo zdrowe , zalecane przez lekarzy . Dobre powietrze przesycone olejkami eterycznymi . Cisza kojąca nerwy .:siara: [COLOR=#d3d3d3]Popytam i poszukam w Necie[/COLOR]
  22. Suczka moich Rodziców jest malutka więc i produkcja miniaturowa . Do tego stworzonko jest energiczne i hopsa sobie radośnie po trawnikach . Od wielu lat sprzątają ale teraz muszą długo szukać w śniegu lub błocie . Czasami wyglądają jak grzybiarze albo poszukiwacze zagubionych skarbów :evil_lol:
  23. Niestety zauważyłam że na wielu wątkach chodzi głównie o pomoc finansową . Dla psów wcale nie znajdujących się w dramatycznych warunkach . Często są zabierane ze schroniska gdzie jest w miarę poprawnie ( nie z mordowni i nie o chore mi chodzi ) i umieszczane w hotelu na długie miesiące . Nie stać mnie na to i uważam że lepiej spożytkuję swoje pieniądze dokarmiając okoliczne koty i psy i ptaki . Pomagać cudzymi rękami i za czyjeś pieniądze nie jest trudno . Temat rzeka . Znany nam i nie ma co się nakręcać .
  24. [FONT=Verdana][COLOR=#222222]A ja pozwolę sobie skomentować . Ne będzie to absolutnie skierowane przeciwko nikomu z pomagających tylko adoptującm . Ponieważ w tym roku dołączyłam także do tych drugich to znam sytuację z obu stron . Wszystkie moje zwierzaki sama przygarniałam leczyłam i zostawały u nas na zawsze . W tym roku uległam i zakochałam się ( myślałam że platonicznie ) w pewnej kudłatej i uszatej . Ale trafiłam na Wegielkową i ekipę kielecką która "pomogła " mi w decyzji ;) Dostałam ją prawie z dowozem pod dom , bez żadnych kosztów , Zdrową i wysterylizowaną . Wszyscy cieszyli się że ma taki dobry dom ( sama nie jestem taka pewna ) . Od tej pory jestem regularnie na wątkach kieleckich . Wiem jak ciężko pracują i ile zwierząt ratują . Po drugą suczynkę pojechaliśmy i spotkaliśmy się w drodze . Ale tz tak się niecierpliwił że prawie dojechał na miejsce . Adoptując zwierzę nie można liczyć na to że dostanie się wszystko na tacy . Dobry dom to dla mnie taki który sam się stara . Ma świadomość że za te pieniądze można uratować następne zwierzę . I wydaje mi się że powinno się uświadamiać ludzi . Podziwiam cierpliwość dziewczyn odbierających kretyńskie telefony z ogłoszeń i robiące wizyty . Niedawno usłyszałam od kogoś że starszy pan który troszczy się o koty k[/COLOR][/FONT][FONT=Verdana][COLOR=#222222]armi je , leczy i sterylizuje to na pewno coś z tego ma :angryy:. Taka jest świadomość większości ludzi .[/COLOR][/FONT]
×
×
  • Create New...