jaanka
Members-
Posts
3989 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jaanka
-
Śliczna Frytka w typie skye terrier - już w swoim kochającym domku:)
jaanka replied to ang's topic in Już w nowym domu
Niestety dowieźli śnieg w hurtowych ilościach . :bigcry: A na czarnym bzie już zauważyłam pączki . -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
jaanka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i1140.photobucket.com/albums/n578/ewelinkamataninka/IMG_5156_zps37e2e455.jpg[/IMG] Do tej pory myslałam że moja Frytolka ma super fryzurkę ale ta ma obłędną ;) -
I ja także :Rose:
-
Śliczna Frytka w typie skye terrier - już w swoim kochającym domku:)
jaanka replied to ang's topic in Już w nowym domu
Na szczęście już nie ma śniegu . Frytka ma piękne gatunkowo futro ale nie cierpi czesania . Jestem teraz trochę mniej gibka i rącza i zaczyna to być uciążliwe . Będzie mi szkoda ją strzyc . Najbardziej filcują się włosy na przednich łapach od środka . Dostać się tam jest bardzo trudno . Wciąga te łapiny do środka jak żółw . Mam spory asortyment przyrządów do czesania ale dla niej potrzebne są nieco inne zgrzebła niż dla persów . To prawie ludzki włos . Gruby i dosyć sztywny . -
Szpak koncertuje za oknem . Chyba wiosna przyszła . Mojemu psu muszę przerobić deskorolkę na pojazd bo za nic nie chce chodzić po okolicy . Traci moc w nogach . Waży z dziesięć kilo z okładem i do taszczenia niezbyt się nadaje . Kupiłam taką sporą torbę ale niestety to niewypał . Za miękkie dno i pies wpada po uszy . Ogólnie do przeróbki . Nabiegał się biedaczyna po tych ulicach przez osiem lub dziesięć lat to mu się i nie dziwię . Jak jedziemy dalej to śmiga bez problemu ale tu to tylko kierunek dom . To takie refleksje mi się nasunęły jak czytałam o amortyzatorze . Z dużym próbowaliśmy jeździć na rowerze ale tak przewiózł tza że ten przeleciał górą nad kierownicą . Po prostu zobaczył pieska który mu się nie spodobał . Na szczęście psu nic , mężu potłuczony , koło scentrowane . Więcej prób nie było .
-
Dzięki . Kiedyś dawno temu jak nie miałam własnych psów to cudzym dawałam w prezencie adresatki . Wtedy to były takie skórzane serduszka . Do środka wkładałam karteczkę z namiarami i żeton telefoniczny . Oczywiście traktowano to jako moją niegroźną obsesję ale już ten żeton wzbudzał uśmiech na twarzach . Tłumaczyłam że jeżeli psa znajdzie dziecko albo człek oszczędny to wtedy jak znalazł ;)
-
Chyba to zachowanie psa powinno świadczyć czyj jest . No i zdjęcia . Do mojej koleżanki po roku zgłosili się ludzie mówiąc że odnaleźli swoją kotkę . Najdziwniejsze było to że mieli firmę obok . A kotka bląkała się ze dwa miesiące dokarmiana przez koleżankę aż postanowiła zamieszkać u niej i urodzić dzieci ( na szczęście troje tylko ). Dzieci znalazły domy , kotkę wysterylizowano . Wszyscy ją pokochali aż tu nagle dzwonek do furtki i państwo z laptopem w którym były zdjęcia . No i oddali kota . Dziecko ryczało , kolezanka też . Do dzisiaj ma gulę jak o niej mówi . A co z tymi bazami , podobno są różne . Mamy jednego czipowanego ale małej nie spuszczają z oczu i tak . Adresatka z danymi domowymi .
-
Każdy widzi co chce . Ja zobaczyłam ptasie budki lęgowe . Akurat jestem na tym etapie :) Jak się czuje Groszek ? Czy stosujesz dla niego ze względu na wątrobę jakiś wskazany przez weta odrobaczacz ? Tzn. to pytanie ogólne , wiadomo że nie koniecznie teraz ale w przyszłości . Pytam bo muszę coś wybrać dla wątrobowca .
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
jaanka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Czarek - pies dla stomatologa ;) Żaden by się nie powstydził takiej wizytówki :) Albo dla lakiernika . Błysk pokazowy . -
Jak zobaczyłam te białe golasy to aż mi się zimno zrobiło . Dzisiaj u mnie łeb urywa a oni bez kurtasek . Ale chociaż ludzkie nerki zakryte :) . Pytałyście o picie octu . Faktycznie brzmi to dziwnie . Ale to wynik fermentacji jabłek a nie spirytusowy i rozwadnia się go w szklance wody ( jedna albo dwie łyżki ) . Zawiera mikroelementy i inne dobrotki . Nie będę się wymądrzać wszystko jest w Necie . :) Nie lubię łykać prochów szukam zawsze innych rozwiązań jak się da . Teraz proszę o radę w sprawie obroży przeciwkleszczowych . Które są skuteczne ?
-
Luśce musisz sprawić toczek do konnej jazdy . Co do chleba to mam pewne opory . Tyle jest przepisów w Necie że trudno się zdecydować . Obawiam się że mi gniot wyjdzie . Prawdę mówiąc to najbardziej lubię bułki , te niezdrowe puchate . Ocet robię od jakiegoś czasu . Piję i używam do gotowania . Z zakwasu można barszcz zrobić albo pić zamiast coli . Zakisiłam też kapustę i faktycznie ma inny smak , warto zrobić w domu . Nasiona wysieję a potem przesadzę do ogrodu . Tylko muszę odgrodzić przed sikaczami . Mam nawet bazylię cynamonową , cytrynową i czerwoną . A będziesz szyła szelki ? To w sumie dwie obroże z łączącym je troczkiem ;)
-
Pamiętam . Jestem na Dogo od 2006 . Nie pisałam i mnie zredukowali . Była taka akcja . Nie wiem czy teraz też się tak robi . Nie kuś losu bo pomysłów mam tyle że potrafię upierdzieć sobie życie koncertowo . ;) Co bym tu jeszcze mogła zrobic sama ? :hmmmm: :stupid: Ale nie o to mi chodziło . Obawiałam się że popędzisz mi kota jak zaproponuję zdjęcia na kijku ;)
-
Świetne obroże . Nie mam aż takiego zapotrzebowania a żeby móc się fajnie pobawić trzeba kupić sporo surowców . Mojemu łaciatemu to nie jest ładnie we wzorkach , na Kartoflu prawie nie widać ( chyba że charcią zrobić ) . Najładniej na dużym bo jemu wszystko pasuje i tylko on chodzi w obroży . Reszta w szelkach . A może byś zrobila zdjęcie wszystkich wyeksponowanych na listewce albo kijku . Tak żeby zobaczyć ile ich jest ;) Bo ilość jest imponująca . Czy szyjecie wszystkie czy tylko Ty ? Ale mam pomysły , tylko nie bij :)
-
Ziemniak w porządku . Kopnięty jest bo lubi zimę :stupid:. Trochę podpatrzył starszego kolegę i zabrali się za wpólne wykopki . W związku z tym poznał smak hepatilu . Wczoraj paśli się we troje ziarnem dla ptaków ( wysypuję na murek dla bażantów ) . Nadal nie mam innego kompa i nie zanosi się więc zdjęć nie będzie na razie . Udziergałam tylko teraz nie ma kto zrobić bazarku . Kielce zawalone robotą . Tam bid nie brakuje . Masakra . Za szelki się nie zabrałam . Mam jeszcze inne zaległe roboty . I postanowiłam nie rozgrzebywac nowych tylko stare pokończyć . Ale zima mi doskwiera i jakoś tak zapału brak i siły . Jestem napędzana słońcem . Poznamy niebawem Wasz asortyment obuwniczy , chyba że sobie pożyczacie to wtedy gorzej ;) . 3x poćwiczyła i jest dobra w identyfikacji to da radę :)