Jump to content
Dogomania

danka1234

Members
  • Posts

    10402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka1234

  1. Iwonko Pan Andrzej już do mnie dzwonil i mamy wszystko uzgodnione na jutro.
  2. Pani Kasia juz do mnie dzwonila i podała adres do rodziców a ponadto potwiedzila ze Filipek nie bedzie już musial szukac innego domku. Bardzo dziękujemy i będziemy w kontakcie.
  3. [quote name='anielica']Super!!! Ale jesteś szczęściarzem, Filipku! :multi::multi::multi: Tylko ta wielkopolska trochę daleko... :roll:[/quote] Nie tak znów daleko ,do mnie Lutus przyjechał az z Wrocławia nad morze na tymczas i teraz pojedzie z powrotem w te same strony do DS ;) a swoją droga to ironia losu że tak jeżdzi tam i z powrotem ale cóż.
  4. Iwonko twoja umowa adopcyjna dzisiaj do mnie przyszła więc Pan może przyjezdzac po Lutusia kiedy chce. Tylko to zależy od tego czym przyjedzie bo jeśli pociągiem to Lutus nie ma szczepienia bo jeszcze musi odczekac po leczeniu.
  5. Dziewczyny juz wiedzą i dopilnuja żeby Filipek byl bezpieczny do czasu transportu. Pani Kasiu jesli Pani przeczyta ten post to prosze o odpowiedz bo musimy ustalic adres do Pani rodziców lub mogę zadzwonic jeśli Pani woli.Pisze Pani że rodzice raczej wezma go na stale dlatego pozwalam sobie iśc za Pani opinia i tak to traktuje ale jeśli to miałby być nawed tymczas to i tak wiele.Teraz najwazniejsze że ma dokąd iśc ze schroniska żeby spokojnie żyć. Myślę że dziewczyny mnie poprą a Pani rodzice się w nim zakochają bo jak nie kochac jamników (prawda Isadora).
  6. Isadorko juz dzwonie do dziewczyn.
  7. [quote name='Fortuna']Dostalam dzisiaj wiadomosc od Danki1234, ze potrzebujecie domu dla Filipka. Mam dobra wiadomosc. Moi rodzice , ktorzy mieszkaja w Polsce, woj. wielkopolskie chca sie nim zajac, mysle ze na stale. Ja oferuje calkowite pokrycie kosztow leczenia i utrzymania. Sama bym go wziela i mam ku temu warunki, ale przyjezdzamy do Polski dopiero pod koniec kwietnia wiec adoptujemy moze jakas inna bidulke. Moi rodzice maja doskonale warunki, domek jednorodzinny i sa caly czas w domu. Poza tym ostatni ich jamnik dozyl 18 lat, tak o niego dbali. Byl rozpuszczony do granic. Musielibyscie pomyslec tylko o transporcie, poniewaz moj tata ma Fiata seincento i boi sie nim jezdzic po polskich drogach tak daleko. Sorry tatusiu !!!!!!!!! Jak to przeczyta to bedzie troszeczke na mnie zly ,:mad::lol:[/quote] Pani Kasiu niewiem jak mam dziękować.Spodziewałam się z Pani strony pomocy finansowej ale o domku dla Filipka nawed nie marzyłam a tu prosze taki prezent dla Filipka i dla nas.Transport oczywiście zorganizujemy. Bardzo a to bardzo jeszcze raz dziękuje. Przepraszam że nie podałam linku ale mimo to znalazła Pani watek. :multi::multi: Jest Pani na dogo więc będziemy w kontakcie.
  8. [quote name='Isadora7'] Ja niestety naprawdę nie mogę, a wierz mi że chciałabym. Mam sytuację że jutro mogę zostać bez pracy, a już na pewno za miesiąc gdy umowa sie kończy. Zniknę wtedy z życia, dogo itd bo kasy nie będzie.[/quote] Nawed o tym nie myśl,wiem że branie psa to koszta i nie kazdy może to robić ale Ty za to robisz bardzo dużo na necie a to jest najważniejsze żeby znależć dom bo tymczas tego nie załatwi. W sprawie jamnisia poruszyłam kontakty z osobami które wyrażaly chęć pomocy dla Lutka a z których nie skorzystałam wiec teraz jest okazja aby skorzystać z ich propozycji ,jesli ją podtrzymają. Zobaczymy kto się odezwie z pomocą.
  9. A oddawałaś już bo ja to oddawałam bokserke ale wtedy to mi nawed ulżyło tak mi dała popalić.Zdecydowanie wolę swoje jamnisie ale wziełam bo była taka potrzeba.
  10. Isadora te zdjęcia mogą człowieka zabić. Tak byc nie może,jeśli bliżej nikt go nie weżmie to musze pomyśleć o tymczasie dla niego u siebie.
  11. No to widze że nadszedł czas na rozstanie z Lutusiem, ciesze się że będzie miał taki fajny domek :multi:tylko niewiem jak go oddam:placz:.
  12. Ja niestety takiej diagnozy się spodziewałam bo mój jamniś też ma jaskre.Weterynarze mówią że to choroba wrodzona która stopniowo się rozwija i prowadzi do ślepoty i nic nie można zrobić.
  13. O kurcze ależ wiadomość,myślałam że jamniś wyleguje się w domku. Bez powodu by nie warczał na te dzieciaki musial się bronić przed nimi.
  14. Ja sobie pozwoliłam przypiąć.
  15. Z tym jedzeniem to chyba najlepszy sposób aby ją przekupił, jakieś smakołyki z jego ręki powinny pomóc aby nabrała zaufania.
  16. Olu rozumiem że te banerki są do pobrania,bo wziełam. Biedniusia malutka.
  17. Isadorko Chłopaki Ciebie również witają ze mną oczywiście.
  18. Pieniadze już przelałam ,myślę że w środe będą bo to inny bank. Życze powodzenia Wam w transporcie a Myszce w nowym miejscu oraz podziękowania dla Miśkowej i jej cudownych rodziców.
  19. Witam Iwonko. Na kontroli byliśmy w sobotę. Lutuś jest już zdrowiutki .Ranka po kastracji ładnie zagojona,przybrał troche ciałka,kręgosłup już nie sterczy na wierzchu, apetyt mu dopisuje ,chumorek również.Zadomowil sie na całego,pilnuje domu jak przystało na gospodarza,nawed oszczekal mojego TZ jak przyjechał na święta i bardzo się od niego domaga pieszczot,może dlatego że Tofik nie reaguje na to wiec korzysta z pieszczot gdzie może.
  20. Cudownie że Myszka może opuscić to straszne miejsce. Bardzo chętnie dołoże się do kosztów aby jej pomóc skoro inaczej nie mogłam.
  21. Do mnie ostatnio sporo osób dzwoni w sprawie jamnisia Lutka który jest u mnie na tymczasie,mogłabym namawiać na Zenka tylko jaki namiar .do kogo kierować ?
  22. Witamy Cie Isadorko i pięknie dziękujemy za śliczną karte. [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/2716/lutektofiktj8.png[/IMG]
  23. Pobralam jego banerek,no faktycznie nie może trafic na swoj domek ale przyjdzie taki czas że spotka sie z odpowiednim człowiekiem który da mu dom.musi tak byc.
×
×
  • Create New...