-
Posts
196 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ciborka
-
A nikt tego wypadku przecież nie ukrywał, nawet na wielu zdjęciach (przez kilka miesięcy) widać zabandażowaną rękę osoby pogryzionej. Bertaniko, jeśli masz jakieś pytania, uwagi do autorki strony to na niej znajduje się adres email do niej, możesz śmiało pytać. Tylko nie zapomnij się podpisać :)
-
A tak się składa, że to nie ja piszę stronę - widzę, że jest Pani niedoinformowana :) Ale popieram w całej rozciągłości.
-
Amstaffka przywiązana do drzewa.. potrzebuje pomocy!!
ciborka replied to ciborka's topic in Już w nowym domu
Jeśli wszystko pójdzie dobrze :) to Gama ma zapewniony DT do października.... Czyli mamy trochę czasu na znalezienie jej domku... -
[FONT=Calibri][SIZE=2]Nasza kochna rocia spod Palucha zmieniła miejsce pobytu, obecnie mieszka w hotelu w Konstancinie (razem z Maksikiem - dogadują się bardzo dobrze). Jest bardzo łagodna do ludzi i do innych psów (do kotów mniej :) ). Niestety okazało się, że ma ciążę urojoną. Przyjmuje odpowiednie leki, gdy dojdzie do siebie zostanie wysterylizowana. Jest bardzo miła i przyjazna. Ma ok. 5 lat. Na pewno będzie wspaniałą przyjaciółką dla każdego, kto da jej trochę miłości...[/SIZE][/FONT] [CENTER][IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie10.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie2.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie3.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie4.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie5.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie6.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie7.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie8.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie9.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-07/2009-07-03rottka/zdjecie1.jpg[/IMG] Spójrzcie jaka z niej piękna księżniczka :loveu: [/CENTER]
-
Bertaniko, nie piszę, że jestem wszechwiedząca, na razie udało mi się uniknąć pogryzienia ponieważ staram się uważać. Wiem, że wypadki się zdarzają, szczególnie w takim miejscu jak schronisko. Nie będę komentować sytuacji sprzed kilku lat i mnie nie dotyczących, po prostu nie wiem jak było i nie będę w to wnikać ponieważ nie mam na to czasu. A jeśli Ci się nie podobają "dyrdymały" na stronie wolontariuszy to po prostu tam nie wchodź. To jest prywatne zdanie autorki, które ma prawo wypowiadać, tak jak Ty masz prawo wypowiadać się tutaj, choć nie wszyscy Twoje zdanie podzielają.
-
Aha i jestem wolontariuszką od ponad 2 lat, zajmuje się głównie dużymi psami, rottweilerami, ani razu nie zostałam pogryziona i nikt nie musiał płacić ani odpowiadać za moje leczenie etc. Jeśli przyprowadzam nowicjuszy to najpierw prowadzę ich do biura aby uzyskali pozwolenie, a później sama wyciągam im i psy z klatek i wprowadzam je z powrotem. Nie daję agresywnych, nieznajomych psów - może dzięki temu jeszcze nigdy żadna z tych osób nie uległa żadnemu "wypadkowi" w Schronisku. A na pozwoleniu pan z biura dopisywał swego czasu, że te osoby wychodzą pod moją opieką i ja za nie odpowiadam. Chyba nie rozumiesz mojego stanowiska - nie twierdzę, że na Paluch powinny przyjeżdżać tysiące przypadkowych osób, ale czy Twoim zdaniem humanitarne jest trzymanie zwierząt ściśniętych w małych klatkach czasami po 10 lat bez szansy na choć ten jeden spacer w tygodniu...? Nie zasługują na niego? Nie będzie mnie do jutra wieczorem, a może do niedzieli, więc życzę wszystkim miłego weekendu :)
-
[quote name='Bertanika']Przepraszam ale rozśmiesza mnie Pani - to znaczy że wszystkim wolontariuszom przychodzącym na Paluch, przy takim zakresie działań i stopniu zagrożeń - schronisko powinno jeszcze zapewnić socjal.........pewne działania rodzą skutki i określone zabezpieczenia.........są przecież także niebezpieczne profesje , gdzie pracownicy ze względu na ryzyko zawodowe, maja określone profity czy przywileje... to nie jest takie proste jak sie Pani wydaje...... Pani mogłaby co najwyżej zaofiarować schronisku jednorazowe wsparcie finansowe, a nabory odbywaja sie tam nieustannie ..... a kto poza dofinansowaniem miałby odpowiadać za ludzkie życie.....i ponosić koszty wypadków........przecież na tym terenie , przebywa także mnóstwo młodzieży i dzieci - wycieczki, akcje itp...... - sądząc po idealistycznych Pani pogladach............odnoszę wrażenie, że jest Pani jeszcze bardzo młodziutka ......jeszcze musi Pani nabyć troche doświadczenia...............[/quote] Szkoda, że na przeszkoleniu mówią o tym jakie powinno być np. natężenie światła, a nie o tym jak zajmować się zwierzętami w Schronisku.
-
Szkoda, że Schronisko nie gwarantuje przeszkolenia z zakresu prawidłowego wyciągania psów z klatek, opieki nad psami agresywnymi czy reagowania w sytuacjach niebezpiecznych... Względy finansowe? Jakiś czas temu (jesienią ubiegłego roku) proponowałam zebranie środków i sfinansowanie takich zajęć, ale niestety spotkałam się z odmową. Nie wiem jak jest w inne dni tygodnia, ale w soboty jest tak, że jeśli przychodzi niedoświadczona osoba to wolontariusze bardziej doświadczeni pomagają wyciągać psy z klatek i wkładać, tak aby nie doszło do nieszczęścia...
-
Bertaniko, chcesz powiedzieć, że pogryzienia i ucieczki zdarzają się tylko z winy wolontariuszy? To jesteś w błędzie.
-
A skąd wiadomo, że to akurat wolontariuszka go wypuściła?... Podobno uciekł przez ruchomą część klatki służącą do nalewania wody i nakładania jedzenia... A wolontariusze wyprowadzają psy przez główne wejście do klatki... Od razu mówię, że nikogo tym momencie nie bronię ani nie oskarżam, nie atakuje itp (każdemu się zdarzają błędy) chce się tylko dowiedzieć, jeśli ktoś zna jakieś fakty na ten temat.
-
Tutaj jest Kropek w całości: Czytanie z bazy danych
-
[quote name='Kostek']zabrzmialo to tak jakby tylko psy pod Twoja opieka Cie obchodzily...a reszta w powazaniu[/quote] To źle zrozumiałeś, czytaj uważniej. I nie obchodzi mnie jakie macie zdanie na temat strony, dla mnie najważniejsze jest, że wiele psów dzięki niej znajduje nowe domy :)
-
Czytaj uważnie mój nick jeśli chcesz się do mnie zwracać mariee. Astka nie mam pod opieką i nie wiem czemu uciekł, na szczęście nie stała się tragedia, a mogła!! Słyszałam tylko, że uciekł przez ruchomą część w ogrodzeniu klatki przez którą napełnia się miski.
-
Aha i sobotnie karmienie odbywa się PO spacerach, a luzne kupki psy mają w ciągu dnia, w trakcie spacerów. Zresztą nawet jak w piątki przychodziłam to nie było żadnej różnicy, więc daruj sobie.
-
Kora, ja osobiście wiele razy kupy w klatkach sprzątałam, czasem bywa tak, że pies nie ma gdzie postawić nogi!! I nie poprzestajemy tylko na robieniu zdjęć!! Sęk w tym, że często w prawie wszystkich klatkach jest nasrane, a my kilkuset klatek nie sprzątniemy w ciągu tego jednego dnia w tygodniu!! A mamy pod opieką jeszcze swoje psiaki, które wyprowadzamy, czeszemy, socjalizujemy i szukamy im domów.
-
Byliśmy wczoraj na przedadopcyjnej, facet chce wziąć dwa pieski tylko jeszcze nie wie które :) Sabe i Bronię, [B]Megi[/B] i Zefira czy Zalesiankę i Zefira W tym tygodniu pokażemy mu wszystkie nasze słodziaki :)
-
Ja jako osoba z fundacji jestem upoważniona do sprawdzenia domu i późniejszych wizyt poadopcyjnych. Osoba która podpisuje umowę godzi się na takie warunki i zarazem ma obowiązek wpuszczenia nas do domu. Natomiast nie ma obowiązku wpuszczania do swojego domu kogo popadnie.
-
Husky - Warszawa - miłośnicy rasy pomóżcie!!! MA DOM
ciborka replied to zurdo's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, rozmawiałam jakiś czas temu z nowym właścicielem Puszka / Morsa - wszystko jest w porządku, nowi właściciele bardzo polubili swojego nowego psa, a on ich :) Mieszka na 3 000 metrowej dobrze ogrodzonej działce, ma koleżankę - sunię, którą Ci Państwo również uratowali przed bezdomnością. Cały czas chce się z nim bawić, ale on na razie podchodzi do tego sceptycznie :P Puszek to wspaniały pies, w którym każdy by się zakochał, był u mnie w DT przez 1 dzień a ciężko było się z nim rozstać :( -
[COLOR=DarkRed][B]Wpływy na Sadzę i Sepię:[/B][/COLOR] 20 zł - Monika P. (26.06.09) 10 zł - Katarzyna S. (25.06.09) 50 zł - Agata L. 20 zł - Sylwia U. (23.06.09) 40 zł - Milena M. (15.06.09) 300 zł - Katarzyna P. (10.06.09) [B]Razem: 440 zł [COLOR=DarkRed]Wydatki na Sadzę i Sepię:[/COLOR][/B][COLOR=DarkRed][COLOR=Black] [B]35 zł[/B] - faktura za karmę dla dobermanek [B]131[/B] [B]zł[/B] - faktura z lecznicy (Frontline dla Sadzy oraz szczegółowe badania krwi Sadzy) [/COLOR][/COLOR][B]145[/B] [B]zł[/B] - na tą składają się : 69 zł - leki na babeszję, pierwszy dzień leczenia, 39 zł - frontline dla Sepii, 37 zł - lek na babeszję (dzień drugi leczenia) [B]52 zł [/B]- czyli wynikałoby, że po 26 zł za leki na babeszję, dzień 3 i 4 leczenia [B]123 zł[/B] - 97 zl- odrobaczenie Sadzy i Sepii, 26 zł - lek na babeszję, dzień 5 leczenia [B]400 zł [/B]- sterylizacja suń [B]Razem: 886 zł [/B]+ koszty transportu oraz te faktury, które są jeszcze u Gosi [COLOR=DarkRed][COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR]
-
Nikomu się rocia nie podoba... ? :-(
-
Telefon jest do fundacji, a jeśli chodzi o umówienie spotkania to napisz mniej więcej kiedy odwiedziny wchodziłyby w grę, wstępnie uprzedzę DT i podam Ci do tej Pani u której jest Mafi telefon :)
-
Mafik przebywa niedaleko Piaseczna, a dokładnie w Żabieńcu, w domu tymczasowym :) Proszę się częstować buttonem Mafiego! [CENTER][IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-05/2009-05-23mafi/zdjecie8.jpg[/IMG] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-05/2009-05-23mafi/zdjecie6.jpg[/IMG] [IMG]http://przytulpsa.home.pl/aktualnosci/2009-05/2009-05-23mafi/zdjecie7.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [/CENTER]