Jump to content
Dogomania

eska87

Members
  • Posts

    168
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eska87

  1. [quote name='Rinuś'][I][B]Jak ogladałam kiedyś program i pokazywali w Japonii jak małe pieski cieszą się na widok nowych ubranek :evil_lol:[/B][/I] [/quote] Są na świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły :lol: Ja psom swoich rodziców i mojej Szczotce podaruję smakołyki. W sumie fajne są jeszcze zabawki, ale i tak nie ma to jak pies wąchający z zapałem przygotowaną paczkę ;) Jeszcze lepiej jak sam ją rozrywa ;) A zabawka sama nie da takiego efektu - chyba, że ze smakołykiem ;) Koleżanka kiedyś swojemu psu kupiła na gwiazdkę szampon :evil_lol: Co prawda jakiś rozgrzewający, żeby nie marznął w kąpieli, ale i tak jakoś ciężko mi uwierzyć w to, że się psina cieszyła :evil_lol:
  2. A na pewno to psu mają smakować :razz:? Mój TZ tak ma, że większość rzeczy, które kupię dla psa on chce próbować :oops: Nawet ucho powąchał i stwierdził, że ślicznie pachnie :crazyeye: Ciekawe, czy jak kupię penisa też będzie chciał spróbować :evil_lol:
  3. [quote name='Luzia&Funia']Ale że z nią się podzielisz :diabloti: No wiesz co nie ładnie psu kupować i samemu zjadać :evil_lol: [/quote] Ech i wszystko się wydało :oops:
  4. :evil_lol: Moja pod choinkę dostanie żwacze i tchawice - cięte :cool3: Obu przysmaków spróbuje po raz pierwszy ;) Usiłuję je chować jakoś, ale i tak mi cały czas nochal do torby, gdzie je trzymam wtyka :evil_lol: Kurcze penisów w tych woreczkach z ciętymi przysmakami nie widziałam ;) Ale po nowym roku jej sprezentuję takiego i sama podzielę :lol:
  5. Są linki do imageshacka ;) Kiedy wybierałam wstawianie tych linków jako obrazek wyświetlał się czerwony krzyżyk, same strony się otwierają ;) Jeśli Wam nie, spróbuję jeszcze raz je tam wrzucić ;)
  6. Jakby ktoś chciał to ja swojego kuponu nie potrzebuję. Mogę się jakoś nim podzielić - zainteresowani proszę pisać PW
  7. Dzięki ;) Po prostu nie mogę się już doczekać, a nie wiedziałam, czy jest sens pisać maile: po tym jak nie dostałam potwierdzenia po wysłaniu tamtego dowodu, stwierdziłam, że oni pewnie raczej nie odpisują na maile :roll: Ale spróbuję napisać, zwłaszcza, że minął kolejny dzień, a gazetki nie ma :shake: Chociaż pewnie i tak teraz to odpowiedź dostanę dopiero po świętach..
  8. A myślicie, że taki pięciokilowy piesek poradzi sobie z takim penisem? :cool3: Bo skoro to taki smakołyk.. Ucho wieprzowe musieliśmy jej rozerwać na 3 części, bo nie mogła sobie z nim dać rady :shake:
  9. W końcu są :oops: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102269[/URL] Wczoraj wariowałam ze strachu o zdrowie Szczotki.. Jakieś problemy skórne, zresztą krótko napisałam w tamtym temacie. Nie miałam głowy do wstawiania zdjęć :shake: Przeglądarka niestety nic tam nie pomoże, bo muszę przeinstalować system, ale wszystkie sterowniki zostały w Czwie dlatego do tej pory się z tym wstrzymywałam :roll: Ale rzeczywiście kiedy już to zrobię muszę też pomyśleć o innej przeglądarce. Szału już od IE dostaję :shake: Poza tym nasza parówka robi furorę :evil_lol: Psy moich rodziców podbierają ją małej do mamlania :loveu: Chyba sprawię im takie, albo te dłuższe ;) Po świętach znowu wybierzemy się do jakiegoś zoologicznego i poszalejemy w części z zabawkami. Chyba, że okaże się, że te zmiany skórne to coś poważnego.. Wtedy będą ważniejsze wydatki :placz: Oby nie - trzymajcie kciuki..
  10. Szczotka pojawiła się w moim życiu 14 grudnia bieżącego <2007> roku. Zadecydował o tym całkowity zbiego okoliczności ;) Historia będzie może mało oryginalna i nie dla każdego ciekawa, ale kiedy się nad tym zastanowić dziwne jest, że akurat ta mała psinka znalazła miejsce w naszych sercach ;) Od początku: studiuję w Zabrzu, moi rodzice mieszkają w Częstochowie. Razem z moim chłopakiem, z którym wynajmuję mieszkanie od około roku zastanawialiśmy się nad przygarnięciem psa. Początkowo mieliśmy to zrobić na początku roku akademickiego 2008/2009. Tak jakoś miało byc, żebyśmy zdążyli się dobrze przygotować itp. Jakieś 2 miesiące temu termin przesunął się na początek roku 2008. Dlaczego tak? Otóż po świętach czeka mnie operacja, TZ nie mógłby wziąć psa do siebie, a ja nie chciałam, żeby już na początku piesek miał zamieszanie dotyczące właścicieli. Przeglądaliśmy razem strony śląskich schronisk i schroniska w Częstochowie i spodobała nam się bardzo suczka z Częstochowy. W jej sprawie zwróciłam się do Floridy_blue - chciałam wiedzieć, jak wygląda jej kontakt z innymi psami itp. Dlaczego było to ważne? Raz na parę tygodni jeżdżę na weekend do rodziców do Częstochowy. Rodzice mają 2 psy - samce, z których jeden nie jest zbyt przychylnie nastawiony do innych samców. Dlatego stwierdziłam, że najwygodniej będzie wziąć przyjazną suczkę, którą i tak wysterylizuję. Niedługo miałam dostać samochód, więc z dojazdami miało nie być problemu. 14 grudnia pojechaliśmy z TZem do Czwy i wstąpiliśmy do schroniska "obejrzeć" psy. W międzyczasie okazało się, że samochód będę mieć dopiero za jakieś pół roku, muszę więc dojeżdżać pksem. Sunia przez nas wypatrzona jest dosyć sporych rozmiarów, dlatego musieliśmy podjąć nieciekawą dla niej decyzję - musimy wybrać mniejszego pieska, który będzie mógł bez problemu jeździć ze mną pksem w razie potrzeby :shake: Po naszym oglądaniu TZ stwierdził, że w sumie to przecież możemy wziąć pieska od razu.. "Chcesz, żeby piesek spędził święta w schronisku?" - tym zdaniem od razu rozwiał moje wątpliwości. Decyzja: piesek jedzie z nami od razu! Ale który? Pojechaliśmy zrobić wstępne zakupy do marketu i w międzyczasie wybraliśmy 3 pieski, które bardzo nam się podobały i były malutkie. Zrobiłam losy. Szczotka to dziecko szczęścia :evil_lol: Najpierw losował Dawid - wynik: Szczotka. Potem ja - wynik: Szczotka :loveu: I tak właśnie wystraszone maleństwo trafiło do nas. Weterynarz ocenił, że Szczotka ma jakieś 7 miesięcy. Mała miała całe uszy w strupkach po pogryzieniach :shake: i na ogonie wygryziony spory kawalek sierści oraz też ślady po zębach. Non stop gazy :oops:, brzuszek wzdęty, cały czas coś się tam jej "przelewało". Strasznie wystraszona była.. Inne szczeniaki radośnie biegały, ona tylko smutno patrzyła.. To zaraz po przyjeździe do domu: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ccf30c329bf86666"][IMG]http://images33.fotosik.pl/94/ccf30c329bf86666m.jpg[/IMG][/URL] Kiedy poszłyśmy na spacer, po chwili zaczęła piszczeć i chciała wracać. Do tej pory jej ulubioną częścią spaceru jest moment powrotu do domu :evil_lol: Tzn. spacer jest fajny, fajnie się biega, ale najlpesze jest to, że można potem wrócić do domu :loveu: Oczywiście nie umiała się też bawić zabawkami. Z tym już sobie dajemy radę ;) Jeszcze tylko oswoimy piszczące zabawki i wszystko nasze ;) Tu trzeci dzień w domu: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=22b58a467171d48b"][IMG]http://images29.fotosik.pl/133/22b58a467171d48bm.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia raczej kiepskiej jakości, bo z telefonu. Poza tym bardzo ciężko jest uchwycić ją w ruchu ;) Najłatwiej jest jej zrobić zdjęcie kiedy śpi :) Kiedy tylko będę miała jakieś interesujące fotki to dodam. Nie chcę, żeby cały czas miała tu zdjęcia robione podczas snu ;) Poza tym mamy teraz problem. Wczoraj małej takimi małymi kępkami zaczęła wyłazić sierść na uszach. :placz: Tzn trochę jej wyszło, ale sama teraz jakoś nie wypada. Jestem teraz w Częstochowie, a z tutejszymi wetami mam raczej nieciekawe doświadczenia. Dlatego postanowiłam obserwować małą i gdyby zaczęło się to zaostrzać wybiorę się tu do weta, a jak nie to mała po świętach pojedzie do weta w Gliwicach, którego tu parę osób polecało. Wcześniej na pewno tego nie było. Szczotkę oglądał schroniskowy weterynarz i dzień później wet z Bytomia. Oboje stwierdzali, że wszystko jest ok. :shake:
  11. Ja 16.12 wpłaciłam na poczcie pieniądze za prenumeratę i dzień później wysłałam im na maila skan potwierdzenia wpłaty. Zaznaczyłam, że chcę prenumeratę od nr 1/2008 Myślicie, że dostanę już ten numer? Sama nie wiem co powinnam zrobić, może jednak kupić MP w kiosku?:roll:
  12. Musicie mi wybaczyć, bo mam jakieś problemy z kompem i jak próbuję wysyłać zdjęcie na którykolwiek z serwisów zdjęciowych to IE się wiesza :angryy: Także zdjęcia najwcześniej jutro, jak przyjadę do Czwy, do rodziców :roll:
  13. Zdjęcia będą po południu <niestety na razie tylko z telefonu, moze w czasie świąt porobie trochę aparatem rodziców ;)> :p Szczotka jest ze schroniska w Częstochowie. W sumie to wyglądało to tak, że na stronie schroniska znalazłam suczkę, która bardzo mi się podobała. W jej sprawie kontaktowałam się z Florida_blue przez dogo. W międzyczasie okazało się, że jednak jeszcze przez jakieś pół roku nie będę miała samochodu, a raz na parę tygodni jeżdżę do rodziców do Częstochowy <studiuję w Zabrzu>. Wypatrzona przeze mnie sunia była dosyć duża, więc musiałam niestety <a może i stety dla Szczotki :evil_lol:> wybrać mniejszego psa. To taki skrót z naszej historii ;) Więcej po południu, razem ze zdjęciami, w dziale do nich przeznaczonym ;) Wkleję tu linka, mam nadzieję, że nikt się nie obrazi ;) Aha i nasza kiełbaska straciła wczoraj nosek :lol: Powoli przymierzamy się do zakupu czegoś nowego ;)
  14. Ja widziałam w M1 w TOP ZOO, jeśli Ci to w jakiś sposób pomoże ;)
  15. Dzięki, rozejrzę się w zoologicznym, a w miedzyczasie spróbuję ją oswajać z tą :) W razie czego zostanie nam rzeczywiście tylko wyciągnięcie piszczałki :roll: Poza tym przed chwilą skończyłyśmy szaloną gonitwę z piłką :multi:
  16. Ja moją schroniskową bidę właśnie uczę jak się bawi zabawkami ;) Ma jakieś 7 miesięcy, a naprawdę tego nie potrafi :shake: Ale dziś poczyniłyśmy duże postępy (jest u mnie od piątku :evil_lol:). Na razie najlepiej idzie nam z zabawkami, które da się zjeść, czyli z uchem wędzonym :cool3: i jadalną piłką ;) Zwykłą piłeczkę natomiast już 2 razy odważyła się wziąc do pyska :lol: Poza tym całkiem podoba jej się kiełbaska, bo mamy taką jak te z pierwszej strony tylko, że pojedynczą, bo stwierdziłam, że dla takiego maleństwa sznurek jest za ciężki :evil_lol: Tylko że my używamy jej do przeciągania ;) Na razie różnie to wychodzi ;) Będzie dobrze :) Najgorzej jest z wszelkimi zabawkami wydającymi odgłosy. Piszczącego ogryzka mała się po prostu boi :roll: Może macie jakiś sposób na to, żeby ją przekonać, że ta zabawka nie czyha na jej życie? Co poza tym możecie nam polecić na takie trudne początki? ;)
×
×
  • Create New...