Jump to content
Dogomania

eska87

Members
  • Posts

    168
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eska87

  1. eska87

    karma Brit

    Hmmm, a może Szczota jest na nabiał uczulona? Szczerze mówiąc aplikuje jej leki w małej porcji (2 łyżki) serka homo albo jogurtu :oops: Nie chcę wpychać jej 2 razy dziennie do gardła tabletek, a w suchej karmie nie ma jak ich przemycić. Poza tym dostaje karmę i te suszone rzeczy typu uszy, tchawice, żwacze wołowe. <czasem jeszcze sama coś skubnie, kiedy zostawię i wyjdę :oops: raz zostawiliśmy w pokoju zamknięty karton z zamówioną pizzą Kiedy wróciliśmy po 2 godzinach zajęć zastaliśmy rozrzucone na łózku kawałki samego ciasta - ser i dodatki zjadła :eviltong:> Pomyślę o rezygnacji z jogurtu i poczytam jeszcze o tym Bricie Care. Jak będę w zoologicznym, gdzie sprzedają zwykłego Brita, to zapytam czy będą go sprowadzać.
  2. [quote name='Daga & Maks']Jeszcze mi przysłali taką co strona o owczarku pinerejski była cała wygnieciona:-oByłam w szoku że takie coś mi przysyłają:mad:[/quote] Moja też taka jest :roll:
  3. ech, ostatnio do nich 4 razy pisałam, bo nie wiedziałam, czy przyślą mi styczniowy numer, gdyż zamówiłam prenumeratę tuż przed tym jak miał się ukazać w kioskach. Oczywiście nie odpisali, a gazeta po 2 tygodniach przyszła :roll: Dlatego poczekam jeszcze trochę i jak coś to dopiero tedy napiszę.
  4. A jak dla mnie zarówno MP, jak i PP to po prostu czasopisma dla miłośników psów i nic więcej. Czasopismo ma być po prostu przyjemną rozrywką, dostarczyć trochę nowinek o trendach w danych dziedzinach <szkolenie, żywienie itp.>, a nie być źródłem fachowej wiedzy ;) Przy czasopiśmie można się zrelaksować, popatrzeć na kolorowe obrazki itp. Jeśli chodzi o artykuły o rasach, to owszem nie są dobrym źródłem wiedzy dla miłośników danej rasy, ale służą nowicjuszom, którzy chcieliby poznać podstawowe informacje o danej rasie. I tak być powinno. ;) W końcu to czasopismo, które z założenia ma szeroki krąg odbiorców. [QUOTE] I tu sie zgodze, nie jest to gazeta dla starych zgredow :smile: [/QUOTE] jest, ale raczej nie dla speców ;) Chyba, że miałoby służyć jako dostawca nowinek ;) Wtedy dla speców też :)
  5. Bellatrix, po jakim czasie dostałaś prezent za prenumeratę?
  6. eska87

    karma Brit

    Jasne, ja tak jak mówię złego słowa o Bricie nie powiem :) Myślę też o tym, żeby jak tylko skonczymy to opakowanie Royala wypróbować Brita Care z łososiem :) Bo możliwe, że problemy skórne częściowo wzięły się z alergii i warto byłoby spróbować czegoś bez kurczaka, a łosoś brzmi smakowicie ;)
  7. Dokładnie :p Nie rezygnowałabym z karmy, która służy mojemu psu ze względu na jakiś konserwant. Nawet w gumach orbit był <nie wiem czy jest do tej pory> emulgator, czy też konserwant, który podnosił poziom cholesterolu i zalicza się go do grupy bardzo niebezpiecznych. A artykuł jest boski, trafiłam już na niego wcześniej :) Pozdrawiam :)
  8. Szczerze mówiąc to myślę, że dobremu wetowi nie powinno się musieć "napomykać" o tym, że dany objaw może świadczyć o jakiejś dolegliwości ;) Do dobrego weta powinno się zgłosić z psem, powiedzieć, że pies wydaje się nam za chudy. Wtedy on powinien ocenić, czy pies rzeczywiście waży za mało i jeśli tak to zlecić badania w kierunku dolegliwości, przy których występuje zmniejszenie masy ciała. Jeśli wetowi trzeba takie rzeczy podpowiadać, to znak, że lepiej wybrać się do innego weta :p
  9. Ale nie ma też co wariować. Każdy powinien wybrać to co dla niego jest odpowiednie: jeśli ma czas i wiedzę potrzebną do bilansowania psiej diety - karmić naturalnym, jeśli nie to wybrać dobrej jakości suchą karmę. Wiem, że każdemu zależy, żeby karmić psa jak nalepiej. Chciałam tylko zauważyć, że te kurczaki z hormonami to większość z nas też zjada, więc i psy raczej to przeżyją :eviltong: Poza tym nie wiem jak Wam, ale mnie też zdarza się jeść coś, co jest niezdrowe i też żyję i to całkiem nieźle ;) Niestety, w dzisiejszych czasach, nawet starając się jeść zdrowo, nie możemy całkowicie uchronić się przed szkodliwymi substancjami. Podobnie jest z żywieniem psa. Dlatego nie dajmy się zwariować. Starajmy się najmocniej jak umiemy, ale w granicach zdrowego rozsądku. ;)
  10. eska87

    karma Brit

    Ja szczerze mówiąc swoją Szczotę karmię royalem. Miała problemy skórne i weterynarz zalecił, żeby na niego przejść. W sumie myślę, że mogłaby jeść coś lepszego i pewnie nawet za mniejsze pieniądze, ale stwierdziłam, że w końcu nie jestem ekspertem w tej kwestii i na razie zaufam wetowi. Wiadomo, że w okresie choroby lepiej nie eksperymentować nie posiadając odpowiedniej wiedzy. Przed kupnem następnego worka będę się zastanawiać. Jednak Brita kupiłam małej na początku i wydawał mi się ok, zwłaszcza za taką cene ;) Rozważałam nawet karmienie nim. Granulki tłuściutkie, psina jadła chętnie, skład wydaje się ok. Koopy też ok, bo na to też warto zwrócić uwagę, ale (jak już pisałam) na pewno nie jest to dla mnie najważniejsze kryterium oceny karmy. Myślę, że Brit jest najlepszym rozwiązaniem dla osoby, która nie chce lub nie może wydać za dużo pieniędzy, a mieć karmę naprawde niezłej jakości. Dog Chow, jak zauważa GATUSO ze swoimi 4% mięsa i mączki to karma jakości marketowej, tylko droższa od chappie itp.
  11. Słuchajcie, a kiedy oni przysyłają ten prezent do prenumeraty? Bo mnie już drugi numer z 6cio miesięcznej przyszedł, a prezentu nie widać. :razz:
  12. [B]filonek_bezogonek, [/B]całkowicie popieram. Swoją drogą z Waszych wypowiedzi można wywnioskować, że dobry hodowca nawet wręcz nie powinien mówić o cenie szczeniaka, dopóki nie będzie go oddawał w ręce nowego właściciela. Skąd w takim razie można się dowiedzieć jaka jest cena szczeniaka w dobrej hodowli, bo przecież powinna się znacznie różnić od ceny pieska od pseudohodowcy? Poza tym dla mnie rasowy=rodowodowy. Wiem, że kiedyś będę chciała mieć psa rasowego. Tylko do kochania, nie do wystawiania. Oczywiście, przy wyborze psa będę musiała zdobyć wiedzę na temat interesujących mnie ras, jednak nie sądzę, żebym po takim "przyspieszonym kursie" zdobyła taką wiedzę o danej rasie, żebym wiedziała ile w jakiej hodowli kosztuje. Skądś będę się tego musiała dowiedzieć. [QUOTE] [B]filonek_bezogonek:[/B] ale tu nie chodzi tylko o cene!!! [/QUOTE] W takim razie o błędy w przytoczonych mailach? Zgadzam się z osobami, które mówią, że nie ma prawa ich krytykować osoba, która sama je popełnia..
  13. eska87

    karma Brit

    A mnie się wydaje, że koopa nie jest najważniejszym wskaźnikiem jakości karmy. Psy karmione chappie też mają ładne koopy :P Tak jak swojego odżywiania nie oceniam na tej podstawie :oops:, tak i nie oceniam w ten sposób żywienia psa :eviltong: Moim zdaniem powinnaś jeszcze spróbować czegoś innego, bo być może Twojemu psu nie podpasował Brit, ale Dog Chow to jednak nienajlepszy wybór.
  14. Nie wiem co powiedzieć.. Do samego końca wierzyłam, że będzie dobrze..
  15. Ech, ja też nie powinnam na forum wchodzić, bo jutro 2 zaliczenia, ale musiałam zajrzeć, żeby się dowiedzieć co się dzieje.. Ewa, rozumiem co przeżywasz.. Ja naprawdę myślę, że podjęta decyzja jest najlepszą z możliwych. Trzymaj się. A jutro z całych sił będę wspierać Fosterka.
  16. Na pewno później warto kupić 14kg. Ja jednak nie kusiłabym losu - w końcu teraz Fosterka czeka operacja. Fosterek jednak ma problemy z sercem, dlatego ta operacja wiąże się ze sporym ryzykiem. Dziewczyny chyba też dlatego na razie nie zdecydowały się na zakup dużego worka.
  17. Bardzo mi miło :) W zasadzie to urodziłam się, mieszkałam, a obecnie moi rodzice mieszkają w Częstochowie, studiuję w Zabrzu, a na Miechowicach w Bytomiu wynajmuję mieszkanie ;) Miechowice bardzo przypadły mi do gustu ze względu na dużą ilość sklepów otwartych do późnych godzin nocnych :lol: i sporo miejsc, w których można spacerować, także z pieskiem. W ogóle wyliczyłam, że tutaj średnio co trzecia rodzina ma psa :) Także jest ich tu sporo. ;) Samego Bytomia centrum za bardzo nie znam, w sumie najbardziej go kojarzę z mnóstwa jednokierunkowych uliczek :) Ogólnie bardzo lubię cały GOP. Ludzie są naprawdę bardzo mili, pomagają kiedy nawet nie zdążysz poprosić o pomoc ;) Poza tym jest tu sporo rzeczy, których w Częstochowie po prostu nie ma. Przykładowo: herbaciarnie z możliwością zapalenia fajki wodnej :p A co do karmy to może w dziale o suchych karmach napisać w jakimś odpowiednim miejscu post z prośbą o kontakt do osób, które zajmują się dystrybucją tego typu karm ?Poza tym można sprawdzić na allegro - może tam jest taniej..
  18. [quote name='ewadr'] Kazda interwencja chirurga wiąże sie z ryzykiem, to tak jak u ludzi. Fosterek jest słabszy niz normalnie psy poddawane takim zabiegom, ale ma też ogromną siłę od zycia. Musimy byc dobrej mysli. Oczywiście :) Ja osobiście uważam też, że to, że nie miał operacji od razu, wpłynęło naprawdę świetnie. I to nie tylko ze względu na przyjmowane w tym czasie leki. Przede wszystkim dzięki temu, że jest w domu, w którym dobrze się czuje i zajmują się nim osoby, od których otrzymuje odpowiednią porcję uczucia :multi: A poza tym świetnie działają nawet takie drobiazgi, jak np. to, że w obecnym domku może mieć pluszową zabawkę, która mu się podoba. To wszystko sprawia, że Fosterek jest silniejszy i za to właśnie Ewo Ci dziękowaliśmy i będziemy Ci dziękować :loveu: Szczerze mówiąc wolałabym nie wyjechać, ale tego nie wykluczam ;) Tzn. jeśli stwierdzę, że tutaj mogę żyć na przyzwoitym poziomie bez spania 3 godziny na dobę i zera życia osobistego, zostanę. To jest po prostu łatwiejsze. Chociaż różne rzeczy, które dzieją się w naszym kraju jakoś bardziej motywują mnie do wyjazdu :shake: No, ale tutaj nie jest miejsce do rozmów na takie tematy.
  19. [quote name='ewadr']Do tego dochodzi największy problem jego serce słabe, powiększone, duszności - to jest najgorsze, bo musi miec operacje a serce jest ogromnym przeciwskazaniem do narkozy:shake: Wiem i strasznie mnie to martwi.. :shake: Myślę tylko, że to co ważne to wybrać do tego dobrego weterynarza, który przeprowadzi zabieg.. Ta Pani doktor wydaje się bardzo sympatyczna i wierzę, że jest równie kompetentna. On do tego będzie miał narkozę wziewną? Ciekawa jestem, czy daje to troszkę większe bezpieczeństwo. I powiedzmy sobie szczerze: nawet jeśli problemy z sercem są poważnym przeciwskazaniem do narkozy, to i tak większość takich przypadków pewnie kończy się pomyślnie. Stawiałabym na to, że będzie ok. 70% szans powodzenia, a to przecież jest naprawdę dużo. Nie ma innego wyjścia, musimy tylko wierzyć, że będzie ok. I tak jak mówię, mocno trzymać kciuki. Nie ma za co :oops: Tak jak mówię, to nie moja działka i bałam się nawet, że na mnie nakrzyczycie, że niepotrzebnie to piszę :oops: Ale stwierdziłam, że jeśli to zainteresuje chociaż jedną osobę to warto napisać ;) A co do tego, że w przypadku poszukiwania odpowiedniego domu trzeba brać pod uwagę konieczność karmienia Fostera odpowiednią karmą: owszem, trzeba o tym pisać. Z drugiej strony jednak wierzę, że takie koszty są do przejścia. I tak myślę, że znajdziemy dla Fosterka dobry domek. Oby się tylko udała operacja! A ze swojej strony obiecuję, że jeśli zostaną mi jakieś pieniążki pod koniec miesiąca to na pewno znowu zrobię chociaż malutki przelew. Jeśli w tym miesiącu już nic nie zostanie to na pewno na początku następnego coś wpłacę. 25 - 26 znowu mamy ze Szczotką wizytę u weta i muszę się przygotować na to, że zapłacę min. za Advocate <ostatnio 45zł>. Poza tym lekarz zalecił, żeby mała była na Royalu, co też nie ukrywam, ze szarpie mi budżet, ale skoro trzeba to trzeba.
  20. Wiecie, ja studiuję medycynę, więc mogę troszkę opowiedzieć o tych wynikach tzn. powiedzieć, co takie zmienione wartości mogłby oznaczać u człowieka. Więc na początek strona 1: Podwyższony poziom limfocytów wiąże się ze stanem zapalnym, chociaż w tym wypadku ilość nie jest aż tak podwyższona <dziwne aż, bo skoro to jądro daje stan zapalny ;) Rzeczywiście materiał na sympozium>. Poza tym stan zapalny wiąże się z ogólnym podwyższeniem liczby białych krwinek, więc tutaj nawet za bardzo tego nie widać ;) Glukoza podwyższona: bez komentarza, wszyscy wiemy, że Pani dr zaleciła karmę cukrzycową i Fosterek ma stan przedcukrzycowy ;) Aspat i alat sporo podwyższone - to oczywiście ma związek z wątrobą. Co do fosfatazy alkalicznej też zwykle przy wątrobie <czasem też w problemach z kośćmi, ale tutaj razem z aspatem i alatem raczej potwierdza tę wątrobę. Mocznik u ludzi podwyższony jest przy chorobach nerek, ale tu nie jest aż tak znacznie podwyższony. Reszta rzeczy z tej strony jak sami widzicie w normie :) Strona 2 MCV to średnia objętość erytrocytu <krwinki czerwonej>. MCH to średnia ilość hemoglobiny w krwince. Tutaj możemy zauważyć, że jest zwiększona ilość erytrocytów o zmniejszonej objętości i mniejszej zawartości hemoglobiny. Sądzę, że zwiększona ilość "wyrównuje ubytki" w objętości i zaw. hemoglobiny. Można by ewentualnie mówić o jakimś lekkim niedoborze żelaza. Z moczu: U ludzi mocz powinien być przejrzysty. To, że tu jest inaczej wytłumaczyłabym dużą ilością śluzu. Te kryształki szczawianów wapnia u ludzi mogłby sugerować możliwość występowania kamicy nerkowej. To wykazuje USG, więc jeśli nic takiego nie wyszło, trzeba by tego pewnie pilnować w przyszłości. Lekko podwyższona liczba leukocytów, czyli białych krwinek też może potwiedzać ten stan zapalny. Chociaż i tu powinno być ich jeszcze więcej, żeby można bylo jasno mówić, że jest ;) I tutaj też prawidłowych nie komentuję. No, może drobna uwaga, że brak glukozy w moczu to dobry znak :) Oczywiście jeśli chodzi o cukrzycę. Przypominam, że mówiłam o tym co mogłyby sugerować te wyniki U LUDZI, na zwierzętach się NIE ZNAM ;) Poza tym jestem dopiero na drugim roku medycyny :oops: więc opieram się na swojej jeszcze niewielkiej wiedzy z biochemii i fizjologii. Jedyna osoba, która może wiarygodnie oceniać takie wyniki to lekarz weterynarii. A dlaczego napisalam tego posta? Bo może ktoś chciałby wiedzieć, dlaczego wyniki są zaskakująco dobre, przy stanie zdrowia Fosterka :) I tak po prostu, może kogoś by to interesowało i żebyście nie musieli szukać po necie <zresztą w ogóle tego nie polecam w przypadku wyników badań :roll: wiarygodnych informacji medycznych w internecie jest niestety znikoma ilość, oczywiście jeśli chodzi o źródła ogólnodostępne; moja wiedza opiera się na podręcznikach do biochemii i fizjologii ;)>. A kciuki oczywiście będę trzymać :)
  21. Tylko, że ona ma te problemy ze skórą <wypadająca sierść, łuszcząca się skóra>, więc do tego świąd.. :shake: To już niedobrze.. We wtorek byliśmy u dr Schneider. Dostaliśmy jeszcze Gammolen i Clemastinum <to drugie na świąd>. Oprócz tego Advocate powinien jeszzce działać. Za 2 tygodnie jedziemy znowu po Advocate i skontrolować efekty. A co do wyników zeskrobiny to pani dr mówiła, że wyszedł też jakiś grzybek, ale ogólnie to nic, co takie objawy daje.Poza tym łojotok. Brak pasożytów, które dają takie objawy [B]może to być spowodowane tym, że dostała Advocate wcześniej[/B] :angryy: Specjalnie pytałam dra Czingon, czy to nie zafałszuje wyników :mad: Pani dr stwierdziła, że to mógł być np. świeżb drążący. Ale ogólnie to raczej nie nużeniec, ale musimy uważać, żeby on też się nie przyłączył :shake: Ale co najważniejsze: nie chcę zapeszać, ale wydaje mi się, że teraz jest lepiej!! :roll: Sierść <chyba> już nie wypada, skóra też jakby się mniej łuszczyła.. Ale ostatecznie to, że jest lepiej będziemy mogli stwierdzić dopiero kiedy łyse pólka na uszkach zaczną zarastać.. Także ciii!! Nie zapeszamy, tylko mocno trzymamy kciuki ;) Przepraszam też, ale teraz sesja się zbliża i czasu nie mam za wiele. Ten który pozostaje staram się przeznaczać głownie dla Szczotki ;) Także teraz może się zdarzyć, że będę na dogo raz na parę dni.
  22. [quote name='ewadr']Chyba zakonczylismy diagnostykę przynajmniej narazie. Foster nie ma cukrzycy, jednak glukoza jest podwyzszona wetka nazwała to stanem przedcukrzycowym. Nie pilnowane jest niebezpieczne, dlatego Foster przechodzi na diete dla diabetyków. Zamowiłam u weta dwa rodzaje 1,5kg i 2kg to bedzie miał na jakies dwa tygodnie. Jurto powinna juz byc. Zreszta ta karma bedzie tez idealna dla jego watroby. A tak najwazniejsza teraz jest operacja tego jadra, bo to powoduje stan zapalny i odbija sie na funkcjonowaniu wszystkich narzadów. W przyszłym tygodniu zrobimy ciachu. Super, że cukrzycy nie ma. Pilnować trzeba, to fakt, ale to nie jest aż tak straszny problem. Jak tylko będziesz wiedziała, kiedy operacja, daj znać, ja już rozgrzewam swoje kciuki :thumbs: Oj nie tylko, nie tylko.. Dziękujemy Ewo :klacz:
  23. [quote name='Tilia']Pozdrowienia dla Szczotki od... Szczotki :D widzę, że coraz więcej Szczotek się ujawnia ;) Fajna malutka! A jak zdrówko? Coś już więcej wiadomo? trzymam mocno kciuki za szybki powrót do zdrowia, chociaż choroba nie psuje jej zdaje się nastroju??[/quote] Dziękujemy i nawzajem :) Dziś dzwoniłam do weta, miały być wyniki zeskrobiny, ale jakieś zamieszanie było :roll: i powiedział mi tylko tyle, że wyszła kupa różnych roztoczy i żebym zadzwoniła jeszcze jutro, to powie mi dokładnie i umówimy się, kiedy mamy przyjechać. Powiedział też, że advocate trzeba będzie za jakiś czas powtórzyć, a poza tym to chyba tylko coś do smarowania tego :roll: Humoru co prawda mała nie traci, ostatnio szaleje za 2 :loveu: :evil_lol:, ale zaczyna się coraz częściej drapać :shake: Martwię się strasznie :-(, chociaż wierzę, że wszystko będzie ok..
×
×
  • Create New...