Próbowałaś cioteczka na jedzonko, albo zabawkę? W cięższych przypadkach pomaga zarzucenie koca, dużego podbieraka do ryb, sieci, itp.
Samemu nie da się rady, najlepiej, gdyby w akcji łapania wzięło udział więcej osób.
Mundek jest, ale wyleciał Poker, no ładnie...:loveu:
Cioteczka, mówią, że najlepsze i najskuteczniejsze są okłady z własnego TZa:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Może warto wypróbować...:multi:
Ola164, wielkie dzięki za pomoc, brakowało mi opcji "zaznacz obrazek" :evil_lol:
Teraz się naumiałam i będę produkować banerki:multi:
Mundecki, zaraz zrobimy ci śliczny banerek:loveu:
Właśnie rozpoczęłam produkcję banerków, ale kurcze, nie wiem, jak je prawidłowo "zaadresować":evil_lol: Muszę jaką mądrą w temacie ciotkę wyhaczyć:lol:
Chyba wyprodukuję banerek dla Mundziaczka. Musi w końcu znaleźć się domek dla niego!!!
Kota nie było, a myszy harcowały, kochane cioteczki imprezowały beze mnie:mad::diabloti:
Właśnie przeczytałam PW od Weroni:-(
Czy podano uzasadnienie, dlaczego mały znalazł się na kwarantannie?
Uważam, że z przysłowiowym pocałowaniem ręki powinno się wspierać osoby, które chcą leczyć schronowe bidy za prywatne pieniądze.
Może trzeba zrobić plakaciki do rozwieszenia w lecznicach? Można też byłoby nakleić taki plakacik w miejscach gesto uczęszczanych przez ludzi. Może znalazłaby się w ten sposób jakaś dobra dusza, która przygarnęłaby biedaka...
Jedno miejsce na taką wywieszkę w Swarzędzu byłabym w stanie załatwić...