-
Posts
9634 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Cudak
-
W takim razie zainwestuję w maść :) Na razie zaciskam zęby... i mam nadzieję, że to szybko minie, bo jednak chciałabym ją przez te kilka miesięcy pokarmić. Noce też są ciężkie. Dzisiaj już nie miałam siły wsadzać jej do łóżeczka i spała z nami :oops: a lepiej, żeby się nie nauczyła spać z nami, bo potem chyba ciężko ją będzie tego oduczyć...
-
Najważniejsze, że już jesteśmy w domu :) a o niemiłych przeżyciach i bólu da się zapomnieć (jak już przestanie boleć :evil_lol:) Mam nadzieję, że to karmienie nie będzie cały czas boleć? Bo do kapturków jakoś nie jestem przekonana..
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękuję ;) Mała terrorystka ma na imię Daria :) -
Ogólnie czytając opisy cc myślałam, że będę sobie leżeć, potem szybko wyjmą dziecko i najdłużej zejdzie ze zszywaniem. Było trochę inaczej, pomijając już problemy z wkłuciem się w kręgosłup, zaczęło spadać mi ciśnienie, zrobiło mi się słabo, ciągle podawali mi jakieś zastrzyki na jego podniesienie, po chwili nie mogłam oddychać - coś jakby uciskało/dusiło mnie w klatce piersiowej, założyli mi maskę z tlenem.. Nie wiem nawet, kiedy mnie rozcięli. "Chwila", kiedy wyciągali Małą trwała chyba wieczność. Jeden z lekarzy uciskał mi brzuch, tak, że już całkiem nie mogłam złapać oddechu. I to szarpanie... całe łóżko latało na boki. Myślałam, że zaraz tam umrę. Potem mi ją pokazali i więcej nie bardzo pamiętam. Niby szycie najdłużej trwa, a dla mnie to była sekunda :roll: Miałam kiedyś uraz kręgosłupa szyjnego, może to właśnie dlatego po podaniu zzo zaczęło mnie tak boleć w klatce i nie mogłam oddychać, co było naprawdę okropne- jak walka o życie :evil_lol: Na drugi dzień przy siadaniu/wstawaniu też mnie dusiło i kręciło mi się w głowie. Do teraz nie mogę złapać głębszego oddechu, ale mam nadzieję, że to jakoś mi przejdzie. Karmię piersią, choć musiałam trochę o to walczyć w szpitalu :roll: Boli, jak cholera, ale mam nadzieję, że to minie i chociaż z 4 mies uda mi się ją karmić.
-
Dziękuję i również gratuluję :razz: Wszystko było inaczej niż to sobie wyobrażałam :evil_lol: Martwiłam się o jedzenie, a tu trzy dni głodówki.. Wstawanie dopiero po dobie :roll: Bałam się, że będą na siłę kazali mi karmić piersią, a wyszło na to, że musiałam się prosić, żeby mi ją przystawiali. Łatwiej im nakarmić butelką... A samo cc - jednym słowem dość traumatyczne przeżycie w moim przypadku.
-
[quote name='Ellig']Cos [B]urwisek[/B] marnie zapraszasz:):)[/QUOTE] Oj tam od razu marnie ;) Zajrzałam, nie wiedziałam co napisać - dodałam do subskrybcji... bo :shake:
-
[quote name='ms_arwi']A sluchajcie, nie wiecie co z ta kocia karma, ktora mam w piwnicy? Cudak mowila, ze transport mial byc na 12?[/QUOTE] No właśnie... Nadal [B]pilnie szukamy transportu[/B] dla karmy :roll: [B]na trasie POZNAŃ-ok SZCZECINA.[/B] Miała być zabrana cała, zabrano tylko część (100 zł do zapłacenia). Mam nadzieję, że karma może jeszcze chwilę poleżeć w piwnicy? To chyba dość często uczęszczana trasa, więc powinno się coś znaleźć. Będę bardzo wdzięczna za pomoc, gdyby ktoś coś wiedział o transporcie na tej trasie... bo za dużo czasu teraz nie mam, a trzeba jak najszybciej coś wykombinować - najlepiej przy okazji, bo i tak już trochę "popłynęłam".
-
No to się pochwalę moją Pyzą ;) (1. dzień) [img]http://img228.imageshack.us/img228/237/sdc11667.jpg[/img] (dziś - 4. dzień) [img]http://img121.imageshack.us/img121/9620/sdc11691b.jpg[/img] 55 cm i 3660 g :)
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='urwisek']A mnie się zdjęcie nie wkręca :placz:[/QUOTE] Może to się wgra: [URL]http://img121.imageshack.us/img121/9620/sdc11691b.jpg[/URL] (z dzisiaj) ;) [quote name='urwisek']Wracaj do sił Justyna - zresztą teraz już będą dwa Cudaki :)[/QUOTE] Trzy ;) w końcu ten z mojego avatarku to też Cudak :razz: -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękujemy :) Najważniejsze, że już nas wypuścili do domu... Teraz tylko muszę dojść do siebie i dogadać się jakoś z małą terrorystką :diabloti: Dziś w nocy [B]Sebriel [/B]powinna przywieźć część karmy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] (koszt transportu ok 100 zł) [B]Nadal szukamy transportu na trasie POZNAŃ-->ok SZCZECINA[/B] i nadal bardzo proszę o wsparcie na ten cel :oops: Do tej pory koszty transportu wyniosły już 250 zł... -
Kotka byłą grzeczna, jadła i nawet się poprawiła przez te kilka dni - przytyła i sierść wygląda lepiej. Musiały ją męczyć te robale :( Mam nadzieję, że uda się ją jak najszybciej wysterylizować i wypuścić.
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękuję za kciuki :loveu: Jesteśmy już w domu :) Na razie jest ciężko, ale Mała jest cudowna i wszystko rekompensuje. Pochwalę się moim Skarbem ;) (tu z 1. dnia) : [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/237/sdc11667.jpg[/IMG] -
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
Cudak replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
[B]Igiełko[/B] niedobrze, że nie możesz wysyłać pw :shake: Od jutra nie będzie mnie na dogo przez jakiś czas. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze dołoży się do transportu karmy, bo sporo jeszcze brakuje :-( W razie czego [B]__Lara[/B] ma nr konta. Dziękuję Wszystkim za okazaną nam do tej pory pomoc :loveu: i podnoście czasem wątek, żebym go później długo nie musiała szukac ;) -
Od jutra, przez jakiś czas Kotka nie będzie pod moją opieką. Mam nadzieję, że nie będzie sprawiała problemów i nie obrazi się na jedzonko. Martwię się o nią bardziej niż o moje zwierzaki :(
-
[quote name='Cola']co do rzeczy dla dziecka do szpitala - w każdym szpitalu jest inaczej...ja musiałam zabrać tylko pampy i chusteczki, cała reszta była na miejscu (ubranka tylko na wyjście do domu)[/quote] Tu też niby ciuszków nie trzeba, ale można mieć swoje, więc tak wezmę w razie czego ;) [quote name='Cola']Pępek - w szpitalu lali fioletowym roztworem, który stał na przewijaku i musiałam sama stosować przy każdym przewijaniu (przewijałam własne dziecko już pierwszego dnia :p). [/quote] Ja pierwszego dnia na pewno nie będę mogła, bo po cc leży się chyba z 12 godz... [quote name='Cola'] Pielęgniarki kąpały maluchy, ale pod kranem :evil_lol: wiec tak czy siak w domu z wanienką jest inaczej[/quote] Pod kranem?! Czyli niekoniecznie nauczę się w szpitalu kąpać dziecko... [quote name='pusia2405']Na dupcie linomag najlepszy! I w ogole polskie kosmetyki, pielęgniarki w szpitalu mówiły, że na te niby wypasione kosmetyki dzieci mają bardzo często uczulenia. Ja stosuje ziołolek i cleanic i jestem zadowolona.[/quote] Ja z kosmetyków wybrałam Nivea (hipoalergiczną). Mam nadzieję, że się sprawdzi. [quote name='pusia2405']A na pupie nigdy nie było odparzeń, no może poza jednym razem [U]jak się skusiłam na pampersy[/U]. Teraz używam Dada, a na wyjście bella, bo drogie jak cholera.[/quote] Te super, reklamowane i drogie Pampersy odparzają, a Dada (biedronkowa?) nie? :evil_lol: Na początek kupiłam Bellę, a potem będę kombinować, bo jednak trochę szkoda kasy... [quote name='pusia2405']Powodzenia Cudak:)!![/QUOTE] :) Boję się, jak nie wiem, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę... a jeszcze - jak jest z tą wit. D i K? Do szpitala trzeba brać?
-
Tu już widać, że Jej się podoba :) (bo na tym pierwszym zdjęciu, które wstawiłaś jest raczej troszkę skrzywiona)
-
[B]Kropa[/B] dzięki :) Zapiszę sobie nazwę, żeby nie wyleciało z głowy. [B]Aleksandra Bytom[/B] nie wygląda, jakby się cieszyła :evil_lol:
-
Jeśli wszystko będzie dobrze, to minimum tydzień do sterylki (ale to jak nie będzie gorączkowała, nie będzie miała zapalenia i straci mleko) i około tygodnia po, więc min 2 tygodnie się jeszcze pomęczy.
-
[quote name='Aleksandra Bytom']w szpitalu tym pępkiem się zajmują[/QUOTE] To dobrze :) bo trochę mnie to przeraża... [quote name='Aleksandra Bytom']a łagodniejszy i ja go w sumie później odkryłam i używałam już do końca pieluchowania był linomag zielony,dla mnie i mojej córci bezcenny,ona nigdy nie miała odparzeń[/QUOTE] Taki: [URL]http://www.i-apteka.pl/product-pol-838-LINOMAG-20-masc-30g.html[/URL] ? Chyba na krótko wystarcza (30g)? A do kąpieli lepsze mydełko, czy płyn dla takiego maluszka? (mam nadzieję, że mnie tam nauczą kąpać dziecko :oops:)
-
Sudocrem stosuje się dopiero wtedy, kiedy pojawia się jakiś problem - odparzenia, zapalenia..? Na co dzień chyba coś łagodniejszego? Czy profilaktycznie też? A jak jest w końcu z tym pępkiem? Faktycznie trzeba brać do szpitala waciki i spirytus, czy faktycznie już się od tego odchodzi i wystarczy dokładnie osuszać i "wietrzyć" ?