Jump to content
Dogomania

Cudak

Members
  • Posts

    9634
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cudak

  1. [quote name='Clean']Ile jeszcze brakuje pieniędzy na kocie domki? wpłaciłam 40 zł na karmę dla kociaków na przyszły miesiąc:-)[/QUOTE] Dziękuję bardzo :) Na kocie domki już nie brakuje, głównie dzięki bazarkowi [B]LeCoyotte[/B] :) i dzięki [B]tysiek[/B], która kilka budek już zrobiła :)
  2. No to czekam :) Nikt nie pomoże z ogłoszeniami? :(
  3. [B]Lupi[/B] wysłałam Ci SMS - jak masz coś na bazar, to przywóź :)
  4. Pojechała dziś :( okropnie mi przykro, że nie mogłam jej pomóc :(
  5. Nikt nie podpowie?
  6. [B]Tysiek[/B] super budki :) Koty się ucieszą!
  7. Kiedyś na stronie szczecińskiego tozu była zakładka "dla gmin" i było tam wszystko fajnie opisane, ale nie mogę teraz znaleźć :(
  8. [quote name='santino']Ja mogę spróbować pomóc. Tylko ktoś musiałby mi nakreślić sytuację, bo na wątku jestem od bardzo nie dawna i nie doczytałam wszystkiego jeszcze.[/QUOTE] Dziękuję. Sytuacja wygląda tak, że na terenie portu mieszka stado bezdomnych kotów. Są karmione przez Panią Basię, która jest na rencie i nie ma środków na karmę dla kotów, więc poprosiła mnie o pomoc. Nagłośniłam sprawę na początku 2010 r (na miau i dogo), ludzie z całej Polski zaczęli pomagać, kilka kotów znalazło wtedy domy, a Fundacja Kocia Dolina udostępniła konto do wpłat na karmę dla tych kotów i pośredniczy w jej zamówieniach. Wiosną 2010 r udało się wysterylizować i wykastrować ponad 20 kotów, czyli prawie całe wtedy stado. W międzyczasie koty były leczone, odrobaczane, pojawiające się nowe koty sterylizowane. Oswojonym kotom szukaliśmy domów. Teraz okazuje się, że "nowe koty" to zasługa Gminy, która kotom z portu wcale nie pomaga (pracownicy twierdzą, że nie ma na to przewidzianych środków, są tylko środki na wywóz psów do schroniska). Fundacja udostępnia konto, nie obdarowuje kotów karmą. Cały czas prowadzona jest zbiórka. Trzeba prosić o wpłaty, przypominać, robić kotom zdjęcia, robić bazarki dla nich - wszystko to jest czasochłonne i nie spada z nieba. Generalnie chodzi mi o to by w piśmie -przedstawić gminie jej obowiązki względem bezdomnych kotów oraz choć ogólnie sytuację kotów z portu (że zajmują się nimi osoby prywatne, poświęcają swój czas i pieniądze, Fundacja jedynie udostępnia konto do zbiórki i w każdej chwili ludzie mogą przestać wpłacać pieniądze i koty zostaną bez karmy). -Uświadomić, że wbrew pozorom koty to delikatne zwierzęta, które nieodpowiednio żywione często chorują, a w takim stadzie choroby szybko się rozprzestrzeniają i są trudne do leczenia (bo ciężko jest podać lek dzikiemu kotu). Choroby te to np KK, grzybica i wiele innych. Drugi mit do obalenia, to to że kot poradzi sobie bez pomocy człowieka (upoluje coś). Jedzenia dla tylu kotów potrzeba kilka kg dziennie. Koty nie są w stanie same go sobie zapewnić, a ryby łowione przez wędkarzy mogą byc dla nich przekąską, a nie podstawa pożywienia, gdyż nie łowią ich codziennie i w takich ilościach, by nakarmić wszystkie koty. Szczególnie, że dzikie koty boją się podejść do obcych ludzi (wędkarzy). -Trzeba również koty odrobaczać kilka razy w roku. - Podrzucając do portu niewysterylizowanego kota robią nam ogromny problem, bo taki kot wydaje rocznie 2-3 mioty kociąt, a wypatrzyc takiego kota i złapać ze stada liczącego ok 25-30 kotów jest naprawdę ciężko i udaje się dopiero za którymś z kolei podejściem (marnowanie naszego czasu). Początkowo były załatwione darmowe sterylki (nie z gminy!), później już koty były sterylizowane za prywatne pieniądze (zebrane na dogo, miau, z bazarków). Na miejscu nie mamy lecznicy, więc trzeba je wozić do weta ok 30 km. Paliwo niestety też coraz droższe, a koty po zabiegu trzeba przetrzymać kilka dni (żwirku nikt za darmo też nie daje). Wszystko to kosztuje. Chaotycznie napisałam, ale to za długa historia by wszystko dokładnie opisać...
  9. [B]bric-a-brac[/B] o zdjęcia ciężko, ale pracownik Straży Gminnej mówi o tym wprost, że z kotami nie mają takiego problemu jak z psami, bo przywożą je do "schroniska" w porcie. Jak zapytałam o sterylki - to oczywiście nie ma na to kasy, jak w większości gmin. A o karmę - "nie jest potrzebna, bo koty sobie zawsze poradzą, nawet jak ich nikt nie karmi, coś upolują, dostaną rybę od wędkarzy". Wymusić nic nie można, bo jeszcze się to skończy tym, że koty będą musiały opuścić teren portu (należący do gminy) lub będę miała zakaz wstępu i pomocy im. Może jakieś pismo spróbuję napisać? Ktoś mógłby w tym pomóc? Nie ogarniemy tego przy ciągłym podrzucaniu niewysterylizowanych kotów do stada. Nie mówiąc już o tym, że te koty mogą być chore, zarobaczone, mogą zarażać. Walka z wiatrakami.
  10. [B]Miałam tego nie pisać... ale może coś podpowiecie? :angryy: Koty podrzucają nie ludzie, a Gmina. Żadne schronisko nie chce przyjąć bezdomnych kotów, więc w porcie zrobili sobie "schronisko". Wypuszczą i problem z głowy. Nie trzeba karmić, sterylizować i jeszcze domy "same" znajdują... Ostatnio wpuścili 4 kociaki. Ile kotów wcześniej? Nie wiem... ale podejrzewam, że te wszystkie "nowe" koty, sterylizowane w tym roku, były wpuszczone właśnie przez gminę. Ale jestem wściekła! Mam już dość, naprawdę dość, tego ciągłego żebrania o karmę, martwienia się o to by miały co jeśc i gdzie spać zimą, by nie chorowały... Tego wypatrywania nowych kotów, łapania ich na sterylki. Tej całej ciężkiej, syzyfowej pracy i poświęcania własnego czasu. Teraz jest ok 30 kotów, za chwilę będzie ich 100. Co mogę zrobić? Nic! Bo teren portu należy do Gminy. Nawet na karmę nie ma co liczyć, bo koty przecież poradzą sobie, coś upolują, albo od wędkarzy rybkę dostaną. Tylko ile kg tej ryby musieliby dziennie łapać ci wędkarze, by wykarmić takie stado? No i przecież to "jakieś stowarzyszenie" wysyła dla nich karmę i je sterylizuje. Tak stowarzyszenie :roll: tylko, żeby tą karmę wysłali, to muszą być wpłaty, a żeby były wpłaty, to trzeba ciągle o nie prosić, przypominać, robić bazarki... poświęcać na to masę czasu, którego jak widać nikt nie szanuje. Na sterylki tak samo trzeba najpierw pieniążki uzbierać, a jeszcze większy problem to te koty złapać i jeszcze trzeba mieć czym je zawieźć do weterynarza (ok 25-30 km) i gdzie przetrzymać po zabiegu (już nie wspomnę o opiece po sterylce, podawaniu antybiotyku dzikiemu kotu, sprzątaniu kuwet, żwirku, który kosztuje..). Taaaa...wszystko samo się robi.[/B]
  11. Przedłużyłam bazar: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214574-Dla-DZIECI-grzechotki-skarpety.-Opaski-na-r%C4%99k%C4%99-PRZYJACIEL-ZWIERZ%C4%84T-do-30-09[/url] :)
  12. A ja zapraszam na kończący się bazarek na kastrację Ramzesa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214574-Dla-DZIECI-(grzechotki-fartuszek-skarpety)-opaski-na-r%C4%99k%C4%99-i-snacki-dla-psa-do-21-9[/url]
  13. [quote name='Lupi']Z tego co wiem to nadal jest umowa właśnie z tym schronem. Szkoda, że sucz nie skorzystała ze swojej szansy...:placz: Wydaje mi się że będzie niestety miała małe szanse na kochający domek![/quote] ...na jakikolwiek domek raczej nie ma szans :( [quote name='Lupi']Cudak! A może pieniążki z bazarku przeznaczymy na pokrycie szkód - za które musisz zapłacić![/QUOTE] To już załatwione. A kastracja Ramzesa pilna sprawa, bo z jajkami nikt go nie weźmie do domu (kocury często znaczą teren).
  14. Jeśli nasza gmina ma nadal podpisaną umowę z [URL="http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090521/BIALOGARD/880311412"]tym schroniskiem[/URL], to będzie ciężko :( Już pomijając to, że odpowiedni dla niej hotel, to taki, gdzie ktoś by z nią pracował, bo jej zachowanie niestety pozostawia wiele do życzenia... a to niestety spore koszty, więc wątpię, żeby się udało :(
  15. Sunia załatwiła drugą kurę :( Jeszcze dziś popołudniu lub jutro rano pojedzie do schroniska. Przykro mi bardzo, że nie udało się jej pomóc, ale moim zdaniem i tak szanse na dom miała bliskie zeru... a u mnie warunki nie najlepsze (była uwiązana, bo z ogrodzenia wyskakiwała). Mam nadzieję, że nikt nie będzie miała nic przeciwko by zmienic cel bazarku wystawionego na sunię, na kastrację kota Ramzesa, znalezionego w lesie i przebywającego u [B]Lupi[/B] na DT: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214634-RAMZES-kot-kt%C3%B3ry-chce-kocha%C4%87[/url]
  16. [B]Szarotka[/B], przykro :( Na konto Fundacji dotarły pieniążki: 15.09.11 Magda G., Warszawa 200 zł ([B]santino[/B] od Rudiego) 19.09.11 Jadwiga Ż., Chełmek 5 ([B]Javena[/B]) Bardzo dziękuję w imieniu kotów :loveu:
  17. Przechwaliłam ją :( Dzisiaj już głucha była na wołanie, ale pilnowała się z daleka... Dopiero przy bramie ją złapałam.
  18. No to Wam napędził stracha :evil_lol: Najważniejsze, że wrócił...
  19. [quote name='Lupi']Pytałam, wśród znajomych ci mają wiekowe psy czy nie chcą fajnej radosnej suczki (okrutna jestem :cool3:) - ale każdy z takich twierdzi, że to już ich ostatni pies...[/QUOTE] Dziękuję, że pytałaś :) ale myślę, że nawet gdyby kogoś udało się namówić, to szybko byłby zwrot :( Bo ona jest aż za bardzo radosna... [quote name='Lupi']Cudak, w środę - jeżeli jeszcze trzeba będzie to przywiozę jakąś karmę dla psicy. Moje gamonie teraz na BARF-ie to i nadmiaru suchego i puszkowego nie mam[/QUOTE] Na te chwilę jest tak - jak załatwi jeszcze jedną kurę, to idzie do schronu, bo mnie nie stać, by je odkupować... a kurę zabiła będąc uwiązaną. Jak nie będzie zabijać kur, to zbieram na sterylkę i szukamy jej lepszego DT (lub DS, ale z tym pewnie ciężko będzie z jej zachowaniem), więc karma jak najbardziej się przyda :) jakakolwiek, bo ona zjada wszystko , co dostanie. Dziś na spacerze zrobiłam próbę i puściłam ją z długą smyczą luzem. Polatała i wracała, jak ją wołałam :) Gorzej, że imienia nie ma i musiałam wołać "chodź tu suko!" :roll: Fajnie, że w miarę się słucha, bo na smyczy to katastrofa, tak ciągnie...
  20. Myślę, że Wampir będzie wychodził na pogaduszki ;) Z mięsem, to zależy czy w ogóle uda się na nie uzbierać, ale jeśli się uda to będą to najtańsze drobiowe korpusy. Łatwiej jest z puszkami (mniej roboty) i można kupić na zapas, ale wychodzi drożej za kg mięsa.
  21. [B]santino[/B], [B]Ellig[/B] konto fundacyjne nie zostało jeszcze zaktualizowane, ale dam znać jak tylko będzie i potwierdzę dotarcie przelewu :) [quote name='bric-a-brac'][FONT=Comic Sans MS]Jak sprawa budek? Udało się już zebrać fundusze? [/FONT][/QUOTE] Mamy już 449 zł (zebrane na dogo i miau) :) Myślę, że powinno wystarczyć, bo 2 budki dostaniemy dla kotów od [B]tysiek[/B], która sama je zrobiła! :loveu: Wysłałam zamówienie na suchą karmę do Fundacji (powinna dojść w tygodniu, bo już się kończy), więc znów startujemy od 0 i zbieramy na jedzonko na następny miesiąc... [B]Jednocześnie myślę, że już najwyższy czas zacząć zbiórkę na makaron, mięso, puszki, bo lada moment zrobi się zimno i koty będą potrzebowały czegoś więcej niż sucha karma[/B].
  22. No niestety :( Szkoda mi jej, bo gdyby ktoś z nią popracował byłaby naprawdę fajnym rodzinnym psem... a w schronie nie będzie miała szans na adopcję, bo nie jest słodkim szczeniaczkiem.
  23. Ramzes czeka na domek...
  24. [quote name='obraczus87']Zapisuje. ŁAdna sunieczka. CUDAK, zgłosiłabym sunie do sterylki w akcji sterylkowej. Jednak na zwrot bedzie być moze trzeba poczekać. Masz z czego ząłożyć? Albo czy wet może poczekać na wpłatę??[/QUOTE] Dziękuję, że zajrzałaś :) W tej chwili sama nie wiem, co robić. Wiem, że na DT/hotelik nie ma szans, a [B]sunia u mnie zostać nie może[/B] ze względu na to, że zabiła już jedną kurę (nie moją) i poluje też na koty :( Na DS na pewno musiałaby trochę poczekać, bo ludzie wolą bezproblemowe psy (suka nie potrafi chodzić na smyczy, wyje, skacze, nie toleruje kotów i drobiu). Zostaje chyba tylko schronisko. Lepsze to niż las, w którym został wyrzucona, bo chociaż będzie miała, co jeśc...
  25. Sunia zabiła dziś kurę :shake: [B]Pilnie szuka DT bez kur i kotów. [/B]
×
×
  • Create New...