Dorota
Members-
Posts
1017 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dorota
-
Sochaczew - BANDERAS , powrót marnotrawnego MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Bo on dopiero teraz czyje się potrzebny i akceptowany:lol: -
Nie , nie stałaś się orędownikiem "rzeczonej" Fundacji. Ale "myśl z złota" uczy: [B]Tylko prawda nas oczyści. [/B]Nikt z Zarządu Głównego Fundacji ,nie wykazał jak dotąd ,że dobro psa jest dla nich ,już nie wymagam słowa najważniejsze ale chociaż ważne. Ten wątek natomiast daje do MYŚLENIA , a nawet stawia pod ogromnym znakiem zapytania co z INNYMI ZWIERZĘTAMI . Zwierzę , czuje, i cierpi , nie zauważyłam u żadnej z Pań ZWYKŁEJ ludzkiej wrażliwości . Jeżeli ma zostać tylko "papier" czyli druk Statutu i wpis do KRS , to lepiej żeby takiej organizacji nie było . Na razie oceniam czynnik ludzki w Fundacji , jako zbiór arogancji i wyrachowania.:shake: A czas ? Zwierzęta go nie mają. Oceń stek bzdur wypisywanych na tym wątku przez Panie Wolontariuszki z For A....... . Ja to zrobiłam, mam prawo mieć własne zdanie. Czekam że Zarzad Główny wykaże chociaż teraz dobrą wolę i udowodni ,że można mu dać nowy kredyt zaufania. Jakie dowody ? np . przy pomocy wolontariatu z innych Fundacji ,"zrobi" wizyty poadopcyjne w domach stałych i DT , a niezależny wolontariusz na wątku zamieści zdjecia i raporciki z tych wizyt. Na razie jest Szach na naszą korzyść , czy będzie Mat ? Ruch jest po ich stronie.
-
[quote name='Asior']podpisuje się obydwoma rENcaMY .. ba..nawet do każdego zarzutu od emirowców względem tej fundacji się podepnę!!!! (i to mówię ja.. ta anty emirowa :eviltong: )[/QUOTE] I to jest sedno !!! Nauczmy się ze w takich przypadkach zapominamy o sporach,konfliktach a dobro zwierząt jest dla nas najważniejsze . Działajmy razem , bo często wygląda to tak że "zwierzak potrzebujący patrzy błagalnie ,oczejkujac pomocy " a wśród "pomagających" WOJNA. Zaznaczam że nie reprezentuje żadnej organizacji , i nie chcę żadnej oceniać , ale chciałabym żeby tak było.;)
-
Sochaczew -SKY ile kropek tyle nieszczęść MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Jeszcze jesteś Skayu? no dobrze , bo juz myslałam że..............:evil_lol::evil_lol: -
Sochaczew - BANDERAS , powrót marnotrawnego MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Może Ty leć z nim do egzorcysty , bo ja podejrzewam ze to opętanie albo diabeł w niego wstąpił.:diabloti: Uśmiałam się do łez z Antka , a jeszcze parę dni temu z rozpaczy . Banderas to Banderas , jak to gwiazda nieprzewidywalny :evil_lol: -
Wójt , co nam Wójt , a Konar go zna ? NIE , no tak go Wójt chce zabrać ? Przecież on z nim nie pójdzie :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Sochaczew - kolejny podhalańczyk pozbawiony domu MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']No, tłustawy to on nie bardzo. Futro ma obfite to nie widać. Nie jest wprawdzie wychudzony ale ...[/QUOTE] Ciotka na polu był , ziemniaki jadł , dbał o linię , i dlatego ma sylwetkę sportowca , :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Dalmatyńczyk Zombi- Gdańsk - już w Domku Stałym!!!!
Dorota replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
on 100 % trafił w sedno , ma wspaniały kochający go dom , Jest Szczęściarzem mimo wszystko:loveu::loveu: -
[quote name='kahoona']Może skupmy się raczej na pomożeniu temu psu - Partyzantowi - może jeszcze jest wśród żywych i potrzebuje pomocy. A ja myslę że oprócz wyjaśnienia sprawy biednego Partyzanta, trzeba skupić się na Fundacji "FOR ANIMALS " czyli jak polska nazwa mówi "DLA ZWIERZĄT " , ponieważ Partyzanta nie znajdziecie już wśród Żywych , przykro mi to pisać ale tak sądze niestety, natomiast należy sprawdzic jakie "procedury obowiązują " w Fundacji i mieć pewność że pozostałe zwierzęta które podobno są bezpieczne w domach stałych oraz te które pozostają pod opieką w DT sa na pewno bezpieczne. Bo za to głowy nie dam.
-
[quote name='kahoona']Może skupmy się raczej na pomożeniu temu psu - Partyzantowi - może jeszcze jest wśród żywych i potrzebuje pomocy. A ja myslę że oprócz wyjaśnienia sprawy biednego Partyzanta, trzeba skupić się na Fundacji "FOR ANIMALS " czyli jak polska nazwa mówi "DLA ZWIERZĄT " , ponieważ Partyzanta nie znajdziecie już wśród Żywych , przykro mi to pisać ale tak sądze niestety, natomiast należy sprawdzic jakie "procedury obowiązują " w Fundacji i mieć pewność że pozostałe zwierzęta które podobno są bezpieczne w domach stałych oraz te które pozostają pod opieką w DT.
-
[quote name='florida_blue']Wybaczcie, ale nie chcę komentować w tym momencie. Wiem, ze zaraz sie posypie na mnie jaka to bezczelna, arogancka i impertynentka jestem, morderczyni i co jeszcze chcecie - ok. I zdaje sobie sprawe, ze obojetnie co napiszę i tak po mnie wszyscy pojadą, wiec oszczedzę sobie[B] [I]A czego się spodziewasz skoro nawet nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi . Może przeczytaj statut własnej fundacji to Ci wiele wyjaśni. [/I][/B] Mamy pod opieką kilka psów w DT, dwa w hotelikach, plus koty. Nie jesteśmy w stanie przyjąć na siebie więcej - naprawdę... szczególnie w TEJ sytuacji, to chyba jasne.... [B][I]Posłuchaj miałyście dwie "spore" interwencje ostatnio , i było tam "sporo" psów w potrzebie , Bardzo dobrze "ida" adopcje skoro w hoteliku sa tylko dwa, a w ogóle tylko kilka [/I][/B] [I][B]tak trzymaj i :shake:BRNIJ DALEJ..[/B][/I]
-
[quote name='bea_m']A ja się cieszę z jednej sprawy. Widocznie stan kręgosłupa psiaka nie jest taki zły skoro sam potrafił uciec z podwórka. Znaczy się że poprawa nastąpiła. Przecież trzeba go było nosić na rękach a teraz sam sobie poszedł :multi:[/QUOTE] i to jest kropka nad i , w ocenie wiarygodności , :shake:
-
Sochaczew - kolejny podhalańczyk pozbawiony domu MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ale on piękny jest :loveu::loveu::loveu::loveu: i będzie żył , bo nie zabierze go Pan G. :multi: -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Dorota replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufik jest tak pięknym psem a jeszcze to "ubranko" -ZAPIERA DECH:evil_lol::evil_lol: -
Człowiek to najbardziej samolubna i egoistyczna istota we Wszechświecie ,:shake:
-
Sochaczew - Derek z Brwinowa czeka na swojego człowieka MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się fantastico zdjęcie, mozna oprawić w ramy, :lol::lol::lol: ale te z Lusią też rewelacja. -
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
Dorota replied to elmira's topic in Już w nowym domu
TAK BYM CHCIAłA ZEBY KTOś DOSTRZEGł W NIEJ TO O MY:lol: -
Jak działa TA Fundacja: 1.bierze chorego psiaka i przestaje się nim interesować . 2.trzeba cierpliwości i zagrozenia po ugryzieniu przez psiaka człowieka żeby raczej dla świętego spokoju go zabrała 3. kwarantannę wykonuje sama , ponieważ "narcyzm" tak je zaślepił że uznały ze mają wiedzę weterynaryjną . 4. psiak który jest na obserwacji czyli może byc chory zakaźnie na wściekliznę ,ucieka przez uchyloną furtkę. 5. one z obawy przed opinia publiczną która mogłaby je źle ocenić , "plakacikami " w okolicy wsi niby szukają psiaka . A on moze stwarzać zagrożenie epidemiologiczne dla wszystkich stworzeń zyjących w okolicy. 6. Lekceważą jakiekolwiek zasady narażając już pogryziona osobę 7. Ponaglane na wątku ,[B] chcą dać zaświadczenie lekarskie ????????? [/B]8.Mają w głębokim poważaniu swój statut i narażają psiaka na śmierć ,nie szukając go wszelkimi sposobami. [B]9.kłamią i próbują się usprawiedliwiać nawzajem , żadnej samokrytyki tylko chęć ocalenia własnych pupek CO STAŁO SIĘ Z PARTYZANTEM ?????????????NAPRAWDĘ ?????????? I CO SIĘ DZIEJE Z INNYMI ZWIERZĘTAMI???? TO SA PYTANIA, NA KTÓRE TRZEBA ZNALESĆ ODPOWIEDŹ . [/B]
-
[quote name='goreckam']Dzien dobry, działam w Fundacji juz od ponad dwóch lat. To do mnie trafił Partyzant , nie moglam go wczesniej odebrac, ponieważ przeciągnął się tymczas poprzedniej suni ktora była u mnie. Kamila odebrała go wieczorem i przywiozła mi go rano. Partyzant byl u mnie kilka dni, byłam z nim u weterynarza, wykąpałam jeszcze raz i zawiozłam do rodziców na wies ponieważ bardzo ciężko było mi go wnosic i znosic na trzecie pietro, musiał miec do tego wkładany kaganiec, bo warczał i podnoszenie sprawiało mu widoczny ból. U rodziców nie musiał chodzic po schodach , bo mają domek. Rodzice postanowili ze go adoptują , poniewaz jest staruszkiem i szkoda im było, żeby się tułał po kolejnych domach. Odmówiłam wydania go do domu stałego o którym mi pisała Kamila. Wiedziałam , ze pies jest na obserwacji z powodu ugryzienia i przywiozłysmy go z anią do czestochowy na wizyte w poniedziałek tydzien temu. Przywiozłysmy go w niedziele i zeby juz go nie znosic po schodach i wnosic został u Ani, dom z podworkiem, ogrodzony. Wieczorem zadzwoniła Ania, ze Partyzant uciekł przez niedomknieta bramę. Ściągneła mnie i szukałysmy go razem bardzo długo, objezdziłysmy wszystkie uliczki w białej, kiedrzyn i grabówke , ale było juz ciemno. Rozwiesiłysmy ogłoszenia z jego zdjeciem, ale do tej pory jeszcze nikt nie zadzwonił... Nie powiadomiłam o tym fundacji, Kamili , Renaty ani pani Krystynyponieważ miałam nadzieję, ze pies się znajdzie, to nie był pies, który byłby w stanie uciec daleko. Szukamy go do tej pory, jezdzimy sprawdzając okolice. Kamila i Renata wielorotnie probowaly sie ze mną skontaktowac, Kamila była u mnie parokrotnie zostawiajac wiadomosc sasiadom, dostawalam smsy, ze wszyscy na forum domagają sie zdjec i informacji o psie. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, wiem ,ze niektórym to nie wystarczy. cały czas mam nadzieję, ze pies sie jednak odnajdzie, moze ktos go przygarnął w okolicy i da nam znac. To jest pierwsza taka moja historia, ze zagineło mi zwierze, ktore było pod moją opieką. Przez moje mieszkanie przewineło się sporo zwierzat, ktore znalazły dom. Naraziłam panią Krystynę na ogromny stres i na niebezpieczenstwo również psa i jest to dla mnie osobisty dramat, zawiodłam tez zaufanie dziewczyn z fundacji. Nie uchylam się od ponoszenia zadnych konsekwencji i jeszcze raz przepraszam panią Krystyne , dziewczyny z Fundacji i wszystkich forumowiczów Marta Górecka Fundacja For Animals[/QUOTE] Moja droga ten wywód jest nieprawdopodobny albo wykracza poza obręb mojej tolerancji dla głupoty. Powinnas wiedzieć że psiak może pozostawać na kwarantannie tylko pod nadzorem lek. weterynarii. Fundacja nie ma takich praw. Druga sprawa to kompletny brak odpowiedzialności i dowód ze to nie działanie prozwierzęce tylko anty....... . Zginął psiak którego Ty i cała Twoja rodzina "darzyła" ogromną sympatią , ale z tego co piszesz "olałaś " sprawę dobra psa i koleżanki (pogryziomnej) na rzecz swojej niby reputacji . Macie stronę własną , jest Dogomania, wątek Partyzanta i wasze forum częstochowskie gdzie tak chętnie się same gloryfikujecie , więc przestań opowiadać "głodne kawałki" . I jeszcze jedno brakuje wam inwencji twórczej, a bardzo chcecie obronić własne d..... Jak śmiesz przepraszać "forumowiczów" , kobieto "olałaś " chore zwierzę , nie pisze już o zagrożeniu zdrowia .nie jesteś w stanie zatrzymać koła które puściłaś wraz z koleżankami w ruch . Przynajmniej w moim przypadku.:angryy::angryy::angryy:
-
Sochaczew - BANDERAS , powrót marnotrawnego MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Powiedz im ze takich durnych jak Ty jest dużo więcej i ze to jak grypa HA1N1 zaraża , bedziesz miała spokój:evil_lol::evil_lol: -
Wołodyjowski też był mizernej postury:evil_lol::evil_lol::evil_lol: