Jump to content
Dogomania

Dorota

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorota

  1. Opiekunowie Rity czyli Trójki sa wspaniali, ale Rita miała ma jest chora na chorobę pokleszczową . Znalazła sposób na uciekanie z boksu w pola , nie zauważyłam i złapała .Jest leczona ma kroplówki , wet twierdzi ze bedzie dobrze .Martwie się o nią bardzo .:-( Chociaż wiem ze ma bardzo dobrą opiekę , za którą jestem im bardzo wdzięczna.
  2. Podobne warunki w hotelu pod Radomiem i dobra opieka to 25 zł doba za psa
  3. I jeszcze chce dodac że Bazarek z Twojej strony to duża pomoc i serdeczne dzięki . Natomiast co do hoteliku , napisałaś że drogi . To są staruszki i do tego w kiepskiej formie ważne są warunki w jakich będa , jaki jest dostęp do weta etc. Pomyślmy na tym. 15 zł doba za psa to nie jest drogo biorąc pod uwagę oferowane warunki i opiekę.
  4. [quote name='bela51']Dorota, wierz mi ,ze peka mi serce, bo kocham ONki, ale rozejrzyj sie po Dogo. Ja juz sama nie wiem gdzie ulokowac swoje skromne deklaracje. Mam ich kilka i zastanawiam sie, czy stać mnie na następną. Na razie wpłacimy z Talia po 5 zł, bo to opłata za nasze bazarki. Postaram sie tez wystawić bazarek dla nich. Nie zawsze chęć pomocy idzie w parze z możliwościami. Czy to znaczy, że nie jesteśmy ludźmi?:-( Musze tez dodac, że wybraliscie jeden z droższych hotelików.[/QUOTE] Napisałam to w przenośni , odnosząc się raczej do nas jako innych od byłych "włascicieli onków" . tak jak napisała Malibo , mobilizacja , każda złotówka jest na wagę ich życia i jego jakości , kazde ogłoszenie czy rozesłanie wśród znajomych może być dla nich zbawienne . Ale na razie trzeba ich wyciągnąć ze schroniska , możemy to zrobić tylko wspólnie .Pomóc im w jakikolwiek sposób możemy tez tylko razem.
  5. Posłuchajcie dajmy im godnie dożyć swoich dni i z usmiechem psim przejścia za TM . Co tu tak cicho , zbierzmy się razem , pokażmy ze jesteśmy ludźmi.
  6. Chcę złożyć zobowiązanie w wysokości 100 zł miesięcznie na hotelik dla tych biednych onków . Napiszcie co się dzieje z nimi dalej,nie mozna ich zostawić bez pomocy .
  7. Ziuteczko kochana moja:loveu: , Rita pojechała do fajnego domu do Bydgoszczy , była w piątek wizyta przedadopcyjna w organizacji której pomogły, Bea m i Agata z Bydoszczy ,bardzo im dziękuje. Przyjechali młodzi ludzie, bardzo bardzo mili . Przywieźli piękne czerwone szelki dla Rity i pojechała . bedzie miała bardzo dobry domek .Podobało mi się bo usiedli na podłodze i bawili się z psami ,a było ich że ho,ho:evil_lol: Ritka tuliła się do nich i merdała ogonkiem . Zdjęcia wkrótce:multi::multi: W poniedziałek lub wtorek będzie wizyta w Koziegłowach koło Poznania w sprawie adopcji Czakusia, rozmawiałam z nimi dzisiaj trzy razy i na razie jestem na TAK, :lol:
  8. Rufi znajdzie dom i będzie to dom marzeń , jestem pewna , to przepiękny pies i ma same zalety.:loveu:
  9. Słodziak z tego Kajtusia , ogromny słodziak , Kajtek do góry ,:loveu:
  10. Na takiego psa jak Skay trzeba sobie zasłużyć ;) Czekamy na odpowiedniego kandydata a jeszcze Skay musi zatwierdzić.:evil_lol:
  11. Ależ ona Ładniutka, ale Luka ma racje , nie pieca a domu jej trzeba :evil_lol:
  12. Piękne zdjęcia , Luśka we wszystkich możliwych odmianach i zalotna i dzieciaczek z zabawkami i zadziorna , ktoś ma talent fotograficzny:evil_lol: ale przyznam ze i obiekt wdzięczny.;)
  13. Jutro jestem umówiona z panem Jackiem . Bedą fotki szalonego Lazara:loveu:i Lizy (Lilki) która w dalszym ciągu "leje jak z cebra " ale w domu:evil_lol:, dzisiaj rozmawiałam z nim i wobraźcie sobie ze tak bardzo współczuje Panu Tadeuszowi ze chciał go zapraszać do siebie zeby mógł widywac się z "ukochanym psem":shake:
  14. Pomyliłam numer telefon , zamiast do Pana Jacka który przysposobił biednego Lazara i dzięki temu teraz jest biedny jest jego ogród, zadzwoniłam do Pana Tadeusza poprzedniego opiekuna Lazara . Pan Tadeusz , przykro mi to mówić nie okazał zainteresowania losem Lazara , stwierdził że Lazar został przez niego oddany do schroniska . Sprostowałam że nie do schroniska tylko pod opiekę Fundacji , która umieściła go w hotelu. W schronisku marnie by z nim było . Pan nawet nie próbował podtrzymać rozmowy co wydało mi się dziwne, to ja krótko powiedziałam że Lazar znalazł dom i mieszka w Magdalence w domu z ogrodem . Jedyne na co się wysilił Pan to było " W Magdalence ? to dobrze" . Bardzo szybko minęła ta ogromna miłość do psa którego miał 7 lat i tak trudno mu było się z nim rozstać , z pełną odpowiedzialnością napiszę że Pana juz los Lazara nie obchodzi wcale .Jestem zdumiona przebiegiem tej rozmowy,wnioski pozostawiam Wam. To dziwne , to bardzo dziwne
  15. [quote name='luka1']właściwie nawet zaprzeczył, że na łańcuch. Co prawda nie pewnie ale zaprzeczył. Ale opowiedział mi jakto mieli bernandynkę, suka urodziła szczeniaki i potem jakaś chora była. Coś miała z drogami rodnymi. Wet kazał ją operować, ale przed tem kazał jakieś zastrzyki dawać by sukę wzmocnić. Ale jej po pierwszym zastrzyku tak się polepszyło, że więcej już nie poszli do weta. Zaczęła latać i jeść. Po dwu latach znowu urodziła i po porodzie po dziesięciu dniach zdechła. Żona małego co po niej został strzykawką karmiła i tak byk się zrobił, że ho ho. Jakoś nie miałam przekonania by telefon notować. A psina miała być dla rodziców, bo starzy już i dobrze zeby coś zaszczekało jak ktoś idzie. Zapytałam co z psem gdyby rodzice odeszli. No to cos się zrobi, bo my lubimy pieski...................................[/QUOTE] Egzemplarze na wystawę:angryy:
  16. Daba szuka swojego "prawdziwego " domku . Będzie oddaną przyjaciółką.:loveu:
  17. Pucek co się odwlecze to nie .........................:lol:
  18. Cudny maluszek , :loveu: Bea nareszcie Mędrek będzie miał kolegę :lol:
  19. Dziękujemy za zaintersowanie ;) Rita i Czako
  20. [quote name='malibo57']Dostałam dziś sms'ik od Beaty, że Daba coraz grzeczniejsza:p Nigdy w nią nie zwątpiłyśmy - wiemy swoje:evil_lol:[/QUOTE] "Prawda najprawdziwsza":evil_lol:
  21. [B]A u mnie[/B] ; Czesiek na zawołanie wchodzi do łazienki z podkulonym ogonem wprawdzie i po wejściu wciska się w kąt pod prysznicem .Mam właściwie TYLKO problem z odwróceniem go i umyciem drugiej strony.;) Natomiast Majkę ,gonimy , albo lepsze określenie, zaganiamy jak trzodę do zagrody , a ona ucieka , a że ma gdzie a nas tylko dwoje do łapania to trochę trwa .Boi się kąpieli jak "diabeł święconej wody", może dlatego że to troszkę "Diaboliczne " stworzenie . Ostatnio poszarpała mi paszport w drobny mak , jak to Kamil (syn) powiedział ", ona nie chce żebyś wyjeżdżała " jakby umiała mówić powiedziałaby Ci . Mój mąż nie zdążył porównać danych ważnych dla niego , ponieważ Majka podstawę porównań potraktowała "paszportowo". I zgadzam się z Bea że kąpiel psiaka,to jest "bardzo rodzinne święto " . :evil_lol: Natomiast Baron . Baron moi drodzy to zawsze Baron , tytuł zobowiązuje .:evil_lol:
  22. To jak numer cyrkowy :evil_lol:
  23. Ach te oczy , błagalnie patrzące ,:-(
  24. Rufi , jeszcze czeka , ale jak już znajdzie domek to nie będzie miał powodów do narzekań;) Niech już "domek " się nie zastanawia niech dzwoni do Rufiego:evil_lol:
  25. Ale nawet strój i pozycja nie zmienia faktu że Zuza potrafi pozować . Zadowolony , piękny "pysior" wystawiła do zdjęcia :evil_lol:
×
×
  • Create New...