Dorota
Members-
Posts
1017 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dorota
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Dorota replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie rozumiem dlaczego taki piekny pies:loveu: nie może znaleść domu. Może te ponad 100 stron jest dla niektórych nie do przebrnięcia ,może uważają ze jak tak długo czeka to coś z nim nie tak?:shake: Rufi to przecież śliczny, reprezentacyjny wręcz pies , wszyscy poszukujacy,dostrzeżcie go go wreszcie, on naprawdę zasługuje na dom . -
Konarku , w Wigilię o 24.00 nagramy twoją opowieść o życiu jakie wiodłeś u "dobrych ludzi":mad:
-
:loveu:nawet całuski . Trzymam kciuki za nie .Uważam ze gdyby znalazły cieplutki domeczek z cieplutkimi ludźmi poszłoby szybciej. Szukamy i czekamy na takie domeczki z cieplutkimi ludzikami.:lol:
-
Ziutka:loveu: TYTANIE dałaś czadu znowu , jesteś nieoceniona. Wiecie co ? oni znajdą psa do "kotłowni" , nie u nas ale znajdą ,chociaż dla niektórych schroniskowych psiaków ta "kotłownia " to wybawienie . Wybaczcie ale to prawda, niestety:shake:
-
Sochaczew - BURY-znowu głupota górą Już zdrowy i piękny ale samotny
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Burasek:loveu: do góry , tak bardzo go skrzywdzono :-(, proszę wszystkich dobrych ludzi , dajcie mu odrobinę serca przez następne lata. -
Jedyna metoda to czas , miałam taki przypadek z sunia Lulką z Krzyczek , Lulka przez kilka tygodni wyła , niszczyła jak własciciele wychodzili do pracy , musieli zostawiac ją w przedpokoju , przyzwyczaiła się i jest OK , Czas to jedyne lekarstwo , ona musi przyzwyczaić się że wracacie do niej że nie została znowu sama . To znak ze z wami czuje się bezpieczna .:lol:
-
:loveu:Czako pozbył się współlokatora , małego agresora (agresorbył postaci "Tura" 10 cm w kłębie, ale pojechał do DT) . Teraz Czakuś odpoczywa , czyli śpi z Olkiem ( synkiem pani Ani) w łóżku. Trzymajmy kciuki . ;) :loveu:Trójka czyli Rita ma się dobrze była na długim spacerku , wszystko co złe już za nią .:lol:
-
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
Dorota replied to elmira's topic in Już w nowym domu
:loveu:Luśka to teraz kobieta z temperamentem i fantastycznym poczuciem humoru jak widać po wyrazie pysia. Sądząc po minie psiaka i jego " cielęcym wzroku" nieźle miesza w samczych serduchach. Czy zamiesza również w ludzkich? Takie cudo , takie serce ,:loveu: -
Sochaczew -SKY ile kropek tyle nieszczęść MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Skay to dżentelmen w każdym calu , oznaczył i starczy . Tak myslę , mój też oznaczył , wprawdzie dwa razy ale to dość duży dom i się zgubił :evil_lol: -
Pucek to ulubieniec wielu tutaj , to kochana psinka :loveu:, bardzo się ciesze ze ma dom. Dziękuję:multi:
-
Sochaczew - bardzo kochana dobermanka - DABA - MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
:lol::loveu:Czyż ona nie jest piękna ? -
Czako dojechał na razie tyle.
-
Sochaczew -SKY ile kropek tyle nieszczęść MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
:multi:Nareszcie Skayucha ma domek , serdeczne dzieki . Bardzo sie cieszę -
Sochaczew - bardzo kochana dobermanka - DABA - MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Cała prawda , bardzo dziekuję za tę opinię , ponieważ zgadzaja się z nia wszyscy którzy poznali Dabę ,dlatego również nie mogę zrozumieć jaki był problem z nią :shake: -
Z Trójką lepiej zaczęła dzisiaj jeść i chodzić po mieszkaniu ,:multi:
-
Czy możemy zapytać , co słychac u naszego arystokraty? jak się czuje on i domownicy z nim?:evil_lol:
-
Sochaczew -SKY ile kropek tyle nieszczęść MA DOM
Dorota replied to luka1's topic in Już w nowym domu
;)mam nadzieję że ta cisza jest przed"burzą " , telefonów oczywiście -
[quote name='agata-air']Ruda będzie w ogłoszona kolejnym numerze Przyjaciela Psa :)[/QUOTE] I mam nadzieję że znajdzie PRZYJACIELA:lol:
-
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Dorota replied to red's topic in Już w nowym domu
Zastanówmy się , z tego co czytam to dobre miejsce ale Jamor szkoli psy , a jest tylko z zoną to pracy ma mnóstwo a jak wiemy te psy wymagaja większej niz zdrowe uwagi. Ja tylko zgłaszam uwagi , nie zamierzam zmuszać .Moja intencja jest zapewnienie im jak najlepszej opieki. Juz na zdjęciach widac ze tam wet jest konieczny, a łapa jednego z nich ............................wyglada dramatycznie . -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Dorota replied to red's topic in Już w nowym domu
Właśnie , chciałam zapytać o hotel u Jamora , nie znam . Chciałbym wiedzieć ile jest tam psów jakie warunki, ile osób opiekuje się tymi psami i jak z opieką weterynaryjną . To ważne dla staruszków. proszę o przybliżenie tematu , bo to dla mnie wazne -
:-(Rozmawiałam dzisiaj z p. Danusią , Trójka jest po następnej kroplówce , mocz jest lepszy nie wymiotuje ale jest słaba , Płaczemy obie z Danusia nad nią. Jutro napisze więcej. Trzymajmy kciuki za Trójkę, bardzo się o nia boję :-( To moja wina, nie sprawdziłam , Frontlaine miały podane przez weta 10-10-2009 (ostatni raz) czyli minął miesiąc 10-11-2009 . Może kleszcze się na niego uodporniły ale i tak wet mówi że na nie specyfiki działają tylko m-c . To musiało się stać jak ona uciekła z ogrodu w pola , tylko że ja nie myślałam że w połowie listopada sa jeszcze kleszcze. taka jestem "madra". Wet jest dobrej myśli, ale ile ona się nacierpi to......... Przepraszam za chaos w wypowiedzi . Dom dla Czakusia jest sprawdzony przez Kasię z "Trzcianki ", Czako po wyjeździe Ritki jest u mnie w domu ,nie miałam sumienia zostawić go samego w boksie . Czako spokojnie może jechac do nowego domku.Kasia oceniała bardzo dobrze nowych opiekunów . Na stwierdzenie Kasi ,że posłanko można juz kupić , pani Ania powiedziała po co ? przecież on i tak będzie spał w łóżku. U Czako nie znalazłam kleszcza i nie ma we krwi żadnych oznak choroby , sprawdziłam badaniem . Potrzebny transport do Poznania jak ktoś jedzie w tamtym kierunku to proszę o info.
-
Opiekunowie Rity czyli Trójki sa wspaniali, ale Rita jest chora na chorobę pokleszczową . Znalazła sposób na uciekanie z boksu w pola , nie zauważyłam i złapała . Rano idę do pracy, wracam po południu o 17.00 jest juz ciemno . Jest leczona ma kroplówki , wet twierdzi ze bedzie dobrze .Martwie się o nią bardzo .:-( Chociaż wiem ze ma bardzo dobrą opiekę , za którą jestem im bardzo wdzięczna.