Jump to content
Dogomania

maggiejan

Members
  • Posts

    4443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maggiejan

  1. Ulv, próbujesz jakoś zapanować nad tą sytuacją? Np. wszystkie rzeczy, które mogą zostać rozerwane zamykać w jednym pokoju, do którego psy nie mają w stępu podczas Twojej nieobecności? Dać wszystkie interesujące przedmioty na górę mebli, aby psiaki nie dały rady ściągnąć? Sprzątanie Cię wykonczy, nie mówiąc już o poświęconym czasie i stratach finansowych...
  2. Obawiam się Rozżalona, że nie zrozumiałaś sytuacji albo nie przeczytałaś wszystkich postów. Edytka prosiła o pomoc w wyprowadzaniu psów przez 5 dni, kiedy jej mąż wyjechał i została sama. Udzielenie tej pomocy (choćby tylko raz w ciągu tych pięciu dni) nie wymagałoby chyba zaniedbywania innych zobowiązań. Nikt nie osądza dogomaniaków, którzy nie zaglądają na ten wątek i pomagają komuś innemu. Ale wydaje się, że osób, które zaglądają na ten wątek i udzielają słownego wsparcia jest tylu, że nie powinno być problemów ze znalezieniem kilku, którzy chociaż raz w ciągu tych 5 dni wyprowadzą Edytce psa. Twoja nerwowa reakcja, Rozżalona, jest niczym nie uzasadniona i wprowadza na wątku bardzo niemiłą atmosferę. Wątpię, aby Edytka chciała wymuszać na kimkolwiek pomoc. Wręcz przeciwnie, odnoszę wrażenie, że stara się ze wszystkim radzić sobie sama, co jest ponad jej siły. Proszę Cię, Rozżalona, abyś swoich żali nie wylewała tutaj, bo Edytka ma już dość problemów. Nadal uważam, że dziwne jest, iż dogomaniacy z okolic Sosnowca, którzy zaglądają na ten wątek, nie wygospodarowali 2 godzin w ciągu tych kryzysowych 5 dni, aby pomóc Edytce.
  3. Pani wzięła jakiegoś psa już, ale deklarowała, że weźmie dwa, bo ma duży teren. Może Aresik ma jeszcze szansę...
  4. [quote name='ocelot']Małgosiu nie pytałam gdzie uciekał, ale skoro kier. wiedział gdzie jechać to chyba do swojego dawnego domu...:-( Widok był straszny wejście zastawione kamieniem na wybieg, na górze klatki tektury i kamienie, a psiak w sumie mikrusek taki, a zaostrzenia, jak dla brytana.[/quote] I takiej miłości nie docenili "jego" ludzie....:shake: Wątpię, żeby ktoś ich jeszcze tak kochał...chyba że drugiego psa mają....
  5. [quote name='supergoga']Były ogłoszenia pojedynczych psiaków w prasie - pomagała nam Monika a ja dawałam do Echo Miasta[/quote] Był odzew? Pieski znalazły dom?
  6. Gosiu, wynika z tego, że nie ma piesków bez szans...są tylko takie co czekają dłużej... I Rysiowi się uda...!
  7. [quote name='xxxx52']maggiejan-oczywiscie sie doloze:p[/quote] No to brawo!:p
  8. Mam nadzieję, że Dziadzia znalazł kochających ludzi na resztę swojego życia. Że los wynagrodzi mu wreszcie lata cierpień niezasłużonych. Dziadziu - trzymam za Ciebie kciuki, pieseczku.:kciuki:
  9. [quote name='xxxx52'] Dobrze by bylo zeby ta sierotka poszla na konsultacje do wet.i otrzymala specjalistyczna pomoc.[/quote] Na to trzeba kasy, może coś wpłacisz?
  10. [quote name='zdrojka'] Aniu, czemu to Ciebie co chwilę spotyka? [/quote] Innych nie spotyka, bo szamoczące się worki ignorują. Jak ktoś nie chce pomóc to nigdy nie zobaczy nieszczęścia....
  11. [quote name='majqa']Otwieraj oczka Mrówciu, nowy dzionek!!![/quote] Mrówa tak wcześnie wstaje? 7.27...? Moja suczka nie wstaje przed 9.00... to jaśnie panienka ze schronu....
  12. Aniu, czy o historii Skoczka nic nie wiadomo? Czy on tak tęskni za właścicielami, którzy go nie chcą? Serce psa jest niemądre, niestety...:shake:
  13. Dałaby chyba komuś znać, że nieaktualne...
  14. [quote name='madzia828']tak jak napisała Justyna nie znamy tego kogoś:shake: Rita niestety sie nie odzywa:-([/quote] Chyba nic poważnego jej się nie stało? Czy znacie kogoś, kto zna Ritę?
  15. Próbowałam dzisiaj dodzwonić się do Pani, która proponowała dom pieskowi, jednak brak zasięgu lub poczta głosowa, na którą nagrałam się. Mam nadzieję, że oddzwoni. Dla Aresika to byłby dobry domek.
  16. Co się stało...? Z niektórymi ludźmi nie da się żyć, to nie aspołeczność tylko instynkt samozachowawczy.
  17. No, to szczurkom się powiodło. Trzymam kciuki za audycję. Aniu, przedstaw Lorda atrakcyjnie, to wspaniały pies i zasługuje na dobry domek.
  18. [quote name='Moriaaa'] Jest jednak szansa dla Dziadziunia u naszych niemieckich sąsiadów. Myślę, że skorzystamy, skoro tutaj nikt nie chce pokochać naszego staruszka.[/quote] Czy jest konkretna propozycja dla Dziadzi? Czy konkretny domek się znalazł? Szkoda, że w Polsce nikt nie docenił tego kochanego pieska...
  19. Atosek w nosie ma diagnozy! Postanowił czuć się dobrze i już! Tak trzymaj, Atosku.;)
  20. Moim zdaniem, dobry prawnik ich załatwi. I L. i gminę. Jeśli jest wina to i paragraf się znajdzie.
  21. Odnoszę nieodparte wrażenie, że L. i spółka jaja sobie z nas robią...:mad:
  22. Edytko, myślę, że to bardzo rozsądna propozycja. I najlepsze rozwiązanie dla Ciebie, Twojego męża i psów. Ja też chętnie dorzucę 20zł miesięcznie, a żeby nie przelewać 5 razy, wyślę Ci od razu 100zł za 5 miesięcy z góry. Poproszę o nr konta. A swoją drogą - 50zł tygodniowo dla Twojej sąsiadki to nie jest wygórowana kwota za pomoc. Dobrze, że zaczęłaś myśleć też o sobie - bo to myślenie przyszłościowe. Uwierzyć trudno, że dogomaniacy z Sosnowca (poza Dodą i jej Tatą i Peterem) zostawili Edytkę bez pomocy w kryzysowej sytuacji ...:roll: :shake:
  23. Właśnie, Neigh. Z każdej strony trzeba ich atakować! Także uświadamiać właścicieli psów, że gdyby ich pies zginął na terenie tej gminy to szansa na odnalezienie go jest bliska zeru. Na to się godzimy pozwalając gminie na podpisywanie umów z tymi mordowniami.
×
×
  • Create New...