Jump to content
Dogomania

Emiś

Members
  • Posts

    2322
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Emiś

  1. Czy ten tymczas jest na 100% pewny? W sobotę mam nadzieję wydać Zoe, mogłabym go przetrzymać do tego 22 lutego (na zostanie dożywotnim tymczasem nie mogę sobie pozwolić).
  2. A czemu nie Uzi? Z Agą mówimy o niej Lalunia :loveu:
  3. Pięknie dziękujemy!!!! Zmieniam tytuł :)
  4. Może faktycznie była by szansa dać go na obserwacyjne, wtedy mógłby wychodzić o dowolnej porze. Albo w soboty zacznę przyjeżdżać wcześniej, wtedy przed spacerem z Czakim bym go brała. On w sobotę na prawdę kiepsko wyglądał :(
  5. Dlaczego nie jesteś? A kto jest?
  6. Zrobiłam Czesiowi demota z odsyłaczem do wątku w komentarzach [url]http://demotywatory.pl/2688301/Spadek[/url] może ktoś zajrzy.
  7. [quote name='vanili']ale sliczna dziołcha.. a zrobi ktoś banerek?[/QUOTE] Isadora obiecała wieczorkiem :)
  8. Super! Kontakt może być na mnie - [email]emisia.p@wp.pl[/email] 664 768 580
  9. Melduję się u Dziadzia!
  10. Dziękujemy! Dopisałam do 2 postu. No to jeszcze tylko 45zł!
  11. Zmieniłam tytuł wątku i dodałam informację w pierwszym poście. Leonarda zrobisz też to na tym drugim forum?
  12. Założyłam Krysi wątek. Bardzo Was proszę, podrzucajcie i rozsyłajcie!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/201829-2-tygodnie-z-z%C4%99bem-w-%C5%82apie.-Krysia.?p=16271353#post16271353[/url]
  13. rezerwacja postu
  14. Relacja AgnieszkaBB [quote name='AgnieszkaBB'] Krystyna - łapka przegryziona, ogromna, obrzmiała - zresztą widać a zdjęciach Emilki. Jak lekarz nacisnął to ropa dosłownie tryskała z łapy. Dosłownie!:shake: To nie mogło się zbierać dzień czy dwa... Czy lekarz w schronie jest ślepcem????????? Sunia bardzo grzeczna, ufna, silna jak na swoje 9 kg (trzymałyśmy ją we dwie;)) ale nieagresywna. Dostała antybiotyk (2 zastrzyki), opatruek antybiotykowy w ogromne dziurska jakie ma w łapce po ugryzieniu, but na nogę, kołnierz na szyję i zaleceie by trafiła do osobnej klatki (miała mieć sucho i z dala od innych psów). Zastrzyki codziennie przez 7 dni i zmiana opatrunku codziennie. W niedzielę kontrola u weta mile widziana. Wróciłayśy do schronu i robiąc najsłodsze i najcieplejsze wrażenie poprosiłyśmy po włożenie psiaków do osobnych klatek. Tłumaczyłyśmy z Basią że leczenie jest w toku, że "wiemy że państwo mają kupę roboty":angryy: i mało czasu (paranoja), ale prosimy, prosimy prosimy... Że jutro wpadnę to zabiorę na kontrolę. No i że proszę o kał maluchów (tu był zdecydowany opór, że żadnych próbek nie dadzą). Był też foch, że skąd wziąść nagle dwie dodatkowe klatki??? Tylko ten z łapkami spuchniętymi był sam dotychczas osobo. Nie wiem jak Basia, ale ja odjeżdżałam pełna nadziei, ze jednak spełnią te nasze, śmiesznie małe prośby. Acha - Pani Olga nadal deklarowała że poda zastrzyki Krysi, ale opatrunków nie dałaby rady zmieniać. Za chwilę opiszę niedzielę.[/QUOTE] [quote name='AgnieszkaBB']A teraz niedziela... Sytuacja w schronisku: Za moment "schroniskowy pan życia i śmierci" przynosi Krysię. Krysia ma pogryziony, poodpinany kołnierz, mokry but (w bucie też!), lodowate łapy (niezbity dowód, że była na zewnątrz, choć miała być w klatce!!!) Krysia, Kryśka, Krycha, Krystyna. To imię jest dla niej stworzone!!! Postanawiamy z dziecmi, że Krysia też nie wróci do schronu. Tam się nie wyleczy. Zabieramy ją do stróży. Z wypożyczonym od weta kojcem w kratkę i z workiem karmy pod pachą wieziemy Kryśkę do nowego życia. Krysia jeszcze u weta wyraźnie boi się co z nią będzie. Boi się swojej nadziei, boi się, że się myli, że to tylko chwila. To niewiarygodnie mądry pies!!!!!! Już wie, ze chcemy dla niej dobrze. Łapka jest w lepszym stanie, na pewno mniej ją boli. Przy zmianie opatrunku okazuje się, że w ranie był psi ząb!!! To dlatego tak strasznie ta rana się ślimaczyła... Krysia jest ufna, liczy na nas. Czujemy to. Nawet córka Pani Doktor zauważa, że psina z niepokojem wyczekuje co będzie z nią dalej. Serio - ona szukała buta kogoś z nas, żeby na nim przysiąść!!! Cały czas szuka fizycznego kontaktu z kawałkiem ludzkiego ciała. Tak jak by chciała się przykleić i nie dac odwieźć do schronu!!! Ma zastrzyki na 7 dni. Zostałam przeszkolona jak podawać. Odwieźliśmy ją do 2pokojowej stróżówki z telewizorem i 3 grzejnikami. Na dzień dobry zjadła jak szalona sporo karmy. Potem my pojechaliśmy a ona poszła spać (mam gorącą linię ze stróżem) Przez ten tydzień leczenia Krysia będzie mieszkać ze stróżami. Jeszcze o 22 pojechałam na "kuntrolę". Spała sobie Krysia w cieple, stróż zeznał, że zjadła po wieczór kolejną porcję, wyszła na dwa spacery. Jeszcze nie sikała. Ale myślę, że mogła być odwodniona. Wieczorem napiła sie. Zaraz zadzwonię do Krysi i ustalę co i jak. Wieczorem pojadę z Julką na zmianę opatrunku i zastrzyk. W środę kuntrol u weta. Bardzo Was wszystkich prosze o pomoc w ogłaszaniu Krysi!!! Nie potrafię tego robić, ale co gorsze nie mam czasu! Jesli ktoś wie gdzie sprzedają czas - pilnie poszukuję!!!!!!!!!!!! Mam zawalone sprawy w robocie, bo zazwyczaj pisałam też w soboty i niedziele. Powiedzcie mi czy ktoś wie jak się robi te banerki ze zdjeciami??? Dla Krysi przygotuję notatkę - opiszę jaka ona jest. Zdjęcia mamy - robiła Pani Emilka. Krysia to ta suczka, której uśpili dzieci kiedy trafiła do schronu... Dzwoniłam do stróży - tak jak sądziłam Krysia załatwia się na dworze!!! Jest czysta i zdyscyplinowana. To psina bezobsługowa ! Prosze pomóżcie mi znaleźć dla niej dobry dom!!!! Krysia ma ok 2 lata (opinia weta), nie była wysterylizowana, ale jestem w stanie znaleźć na to środki. Nowy domek dostanie Krysię zdrową, odrobaczoną i z wianem w postaci forsy na sterylizację. Czekamy z Krysią na Wasze wsparcie techniczne.[/QUOTE]
  15. [CENTER][SIZE=3][B]Krysia jeszcze kilka dni temu nie była Krysią. Była anonimowym numerem, niepozornym psiakiem wśród ponad setki innych w schronisku. Jedynym powodem, dla którego ktoś mógł zawiesić na niej wzrok, było to, że przez większość czasu jedną łapkę trzymała w górze. Schroniskowy "wet" obejrzał, popsikał sreberkiem i tyle. Po dwóch tygodniach łapka wyglądała coraz gorzej i było widać, że coraz bardziej boli sunię. AgnieszkaBB przy okazji wolontariatu postanowiła zabrać suczkę do jakiegoś prawdziwego Weterynarza. Wtedy też Krysia została Krysią. Okazało się, że w łapce są cztery dziury po ugryzieniach, ropa wręcz tryska przy delikatnym naciśnięciu łapki, a w jednej z dziur tkwi... ząb! Nie wiem od kiedy Krysia jest w schronisku, ale wiem, że nie dawno, może z miesiąc temu urodziła tam szczenięta. Nikt z pracowników nie zauważył, że jest w ciąży (możliwe, że zaszła w nią w schronisku). Zgodnie z polityką schroniska szczenięta zostały uśpione. Mimo tego, że warczała i broniła ich jak tylko mogła, jej dzieci zostały zabrane i zabite. Ale Krysia jest silna. Wciąż wierzy, że Człowiek, to nie tylko zło i ból. Wciąż pamięta, że kiedyś była czyjaś i że wtedy było dobrze. Weterynarz, która opatrywała łapkę Krysi zaleciła odseparowanie jej od innych psów, dała kołnierz na głowę i bucik na łapkę. Krysia miała trafić do klatki na czas leczenia, ale mimo próśb pracownicy dali ją na boksy ogólne. Efekt - zniszczony kołnierz, przemoczony mieszanką deszczu, moczu i kału opatrunek. Po drugiej wizycie u Weterynarz Krysia nie wróciła już do schroniska. Jest w stróżówce doglądana przez zaprzyjaźnionych psiolubnych Stróży. AgnieszkaBB jeździ do niej codziennie podawać leki i zmieniać opatrunek. Krysia szuka Domu, swojego prawdziwego Domu gdzie będzie najukochańszą Krysią. Gdzie zapomni o koszmarze pobytu w umieralni zwanej schroniskiem. Krysia jest młodziutka, ma ok. 2 lata. Waży 9 kg, sięga do połowy łydki. Jest grzeczna, karna i bardzo przyjacielska. Załatwia się na dworze, nie zachowuje się agresywnie. [/B][/SIZE] [/CENTER] [CENTER] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/606/248bf4e61d292b76med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/588/83d3229f855c44bbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/606/b2221b91d6d8a89emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/601/05068c3aa14f2316med.jpg[/IMG][/URL] POTRZEBNE: -DOM -ogłoszenia - banerek - jak najwięcej kibicujących Ciotek :) I Wójków ;), którzy będą podrzucać wątek [/CENTER]
  16. Hero się wycofuje :( Jest z boskie z 4 innymi psami, które go zdominowały. Psiak jest bardzo smutny i wystraszony :( Jetrel czy odświeżysz mu ogłoszenia?
  17. Siedzę i ryczę. Ze smutku za Łapą, ze szczęścia, które spotkało Krysie (he he jak moja teściowa :P) i Czekoladkę. Banerków robić nie umiem, ale zaraz napiszę z prośbą o zrobienie. Dziewczyny która pamięta, kiedy schroniskowy "wet" oglądał jej łapę i zapryskał sreberkiem? Prawie 2 tyg. temu?? Co będzie z Krysią za tydzień, jeśli nie znajdzie domu? Jeśli Zoe do tego czasu nie będzie u mnie, to wezmę ją do siebie. Zaraz zacznę robić jej ogłoszenia. Sylwia wiesz jak ona trafiła do schroniska?? Z interwencji czy oddana przez właściciela?
  18. Jak to przenieśli ją na boksy ogólne?? Dlaczego?? Czyli co, łapa znów na wierzchu, tapla się w tym syfie, moczu i kale i suką ją rozlizuje bo kołnierz szlag trafił?? Kołnierz był wypożyczony z lecznicy, po psie p. Weterynarz. Osoba, która przeniosła ją powinna ponieść konsekwencje. Chociażby finansowe. No Ku%^&* mać!! A czy p. Olga, która zobowiązała się podawać jej leki robi to, czy suczka dostała wszystko w lecznicy?
  19. Oby im tam było dobrze :) Właśnie doczytałam o maluszku :( Dziewczynka ma już DT, może chociaż ona przeżyje.
  20. Heh, Dobek ma minę pt. "Kiedy ona przestanie wbijać mi ten kręgosłup w tyłek??" :D
  21. Brak mi słów :( Oby chociaż suczynka przeżyła. A ten DT to do czasu adopcji? Czy za tydzień będzie jechała do Ciebie, Onga?
  22. No właśnie wróciłam, patrzę i oczom nie wierzę! Jesteście niesamowici!! Sylwia jak kwestia transportu? Kiedy mała mogłaby jechać i czym? W drugim poście wklejam deklaracje.
×
×
  • Create New...