powiem tak... Uszka nie chciała dzisiaj wracać do "swojego kącika" po spacerze, jak poszłam ją odprowadzić i niestety się pożegnać, Uszeńka stawiała wyraźny protest ;) nawet zaczęła mi popiskiwać, żeby jej nie "zamykać" .... tak więc podpisuję się pod słowami Złotej, Uszka wraca do zdrowia i głaskanie chyba jej się spodobało :)