Jump to content
Dogomania

alekso

Members
  • Posts

    1083
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alekso

  1. Cudownie :) ale jej się super trafiło!!:loveu:
  2. [quote name='Dea']A ja się denerwuję przed jutrzejszym dniem, może uda się z Kiro w tym radiu... jak myślicie, w razie czego mówić o tych łapach, że takie słabe, i że czasem warknie na współtowarzysza???[/quote] też mam taką nadzieję.... zapisałam numer telefonu do niech, więc tak czy tak, będę tam jeszcze wydzwaniać w czasie audycji... a czy mówić... na pewno warto zaczac o tego, że jest super psem ;) ale później chyba trzeba? bo jeśli ktoś go zdecyduje się przygarnąc to musi być chyba przygotowany na "akcję łapy"?
  3. To skoro Złota jedzie, to ja pojadę jutro albo w niedzielę... Nowe informację są takie, że Uszka w zasadzie mogłaby iść już teraz wyjść z SGGW.... Oczywiście najlepszy byłby stały dom, jeśli nie, dobrze byłoby gdyby trafiła do domu tymczasowego.... Na teraz jest psem stosunkowo zdrowym - wszystko się ładnie zagoiło, ale musi wydobrzeć psychicznie i przede wszystkim fizycznie, żeby miała sterylkę i zabieg stomatologiczny. Ani jedno, ani drugie nie jest w tej chwili konieczne do przeprowadzenia.
  4. [quote name='Lara']Witajcie, udalo mi sie dzis zlapac Cyganka na 2 fotkach, wiec wstawiam, zebyscie mordki tego slodziaka nie zapomnialy :loveu:;) Zlapac go na fotke nie jest latwo, bo caly czas wisi przy łydce i łapką zaczepia proszac o pieszczoszki :p Fajny dziadzio, mysle, ze ten kto go adoptuje bedzie mial wspanialego przyjaciela - przytulaka, no i obronce ;) [IMG]http://i19.photobucket.com/albums/b156/Lara_Melon/psy_2008/23012008-120.jpg[/IMG] "Fajnego mam kija, co??? :razz:" [IMG]http://i19.photobucket.com/albums/b156/Lara_Melon/psy_2008/23012008-119.jpg[/IMG] "Moze go zjem??? :lol:" Pozdrowienia dla wszystkich kibiców Cyganka :loveu:[/quote] to ostatnie zdjęcia jakie ja widziałam.... szkoda, naprawdę szkoda, ze tak ich mało :(
  5. Mam nadzieję, że uda mi się jutro do niej pojechać :)
  6. dobranoc :) a działamy koniecznie, bo naprawdę jest mało, bardzo mało czasu... a raczej mamy panienkę na wydaniu ;)
  7. Saba generalnie nie chodzi bez smyczy... duża nie jest, co widać na zdjęciu, ale jest większa od Uszki..... kiedyś miała 2 koleżanki, jedną ostatnio pogoniła z drugą chciała się gryźć... ona naprawdę jest dzikuską, nie wiem naprawdę dlaczego, może to moja wina, ale ja nie umiem jej karcić i się tego nie nauczę... A czy my wiemy coś wiecej o osobach, które chcą się Usią zaopiekować, poza tym gdzie mieszkają?
  8. [quote name='Dea']Alekso to ty byłaś? Bo ja słuchałam wtedy tej audycji:p To trzymajmy kciuki, a owczarkarzy zapraszam też na ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105706[/URL] Kiro jest na pozycji drugiej...[/quote] ja... :oops: co było małą niespodzinką, bo nie spodziewałam się, że to ja mam opowiadać :) ja sniadanko itp ;) a tu telefon... proszę mówić... ;)
  9. tylko czy my mozemy Uszce dostarczyć kolejnych takich wrażeń... do czego ja się chyba nie nadaję, bo jak one zaczełby mi się kotłować... :shake: poważnie... albo wykombinuję coś żeby dziewczyny jednak nie mieszkały razem, albo się nie uda :-(
  10. Sabce, próbowałam całkiem niedawno zameldować bardzo przystojengo kolegę... kolega aktualnie mieszka w Katowicach... Kilka lat temu razem z nami mieszkał jeszcze inny znajdek... Grey... dzień w dzień były szczekania i awantury, ona go tolerowała bo znali się od kiedy ona do nas przyszła, a Grey miał w nosie jej warczenia i burczenia, a jak była bardziej niegrzeczna to konkretnie pokazywał, kto jest głową "stada"... Saba i Uszka razem.... po tym co Usia przeszła w schronie z innymi sukami, to chyba nie jest doby pomysł :( naprawdę, musiałbym się wyprowadzić... Saba nie ma koleżanek/kolegów na spacerach, są jedynie psy które ona toleruje, na smyczy... dom to jej królestwo, goście - ludzie i psy.... prawie się nie zdaża... :oops:
  11. aktualnie mieszkam z sunią, która nie lubi ani psów ani ludzi (poza domownikami)... więc one razem.... :shake:
  12. nie huknę... ;) naprawdę głowę od myślenia mam kwadratową, ale że...no właśnie, mój post wyżej... :( nie wiem, naprawdę nie wiem co robić...
  13. jak ja wymyślam.... rany... nie uda nam się mieszkać ona i moja aktualna pani pies (lat ponad 12) .... bo moja Saba jest zbyt zaborcza i bardzo rozpieszczona... była biedna, to "ktoś" musiał jej udowodnić, że jest najważniesza ;) jedyna opcja to jeśli Usia i ja zmieniłybyśmy miejsce zamieszkania (Sabka nie zostanie sama) i nad tym non stop się zastanawiam, a jak się domyślacie to nie jest proste...
  14. to bzdury i ja ;) ale wiecie kto by rządził... ;)
  15. :) trochę.... :oops: ja ją tak uwielbiam, że cięzko mi sobie wyobrazić, że ona będzie gdzieś daleko, a każdemu kto może być jej potencjalnym towarzyszem, zazdroszczę... :oops:
  16. a wiecie jak ja bym chciała.... :( non stop zastanawiam się, co zrobić...
  17. my ... myślę każdy, bo ona jest łazik i ja też :) z domu to pewnie nawet na koniec świata razem byśmy doszly... trawniki wokoł SGGW wszystkie znane (nie chodzimy dalej niż, ja miałabym nas zgubić ;) ) i ciągle mało miejsca ;)
  18. z mojego punktu widzenia... casting na dom... ;) to nie jest tak, że każdy kto chce może ją u siebie zadomowić ;) to jest taki skarb i jeszcze dziewczynka śpiewa... ANIOŁ nie piesek i tak ja ją kocham :oops: tylko póki co, musiałybyśmy mieszkać pod mostem :(
  19. część zdjęć jest zawsze krajobrazowych ;) bo Uszka już poza "zasięgiem" :oops: ja jak na nią patrzę, to też nie mogę uwierzyć :) a jak ktoś jej jeszcze okaże serce i ona będzie wiedziała, że jest kochana, to jej w ogole nie poznamy ;)
  20. będę te "cztery łapy" atakować mailami, może się uda... ze mną było tak, że zadzwonili do mnie parę minut przed 10 rano w sobotę i poprosili żebym "na sygnał" opowiedziała co wiem o Miśku, bo to on był pierwszym radiowcem ;) potem podałam do siebie telefon i zaraz po tym moja komórka zaczęła wariować, bo tyle przychodzących rozmów nie widziała na oczy.... ;) pozostaje trzymać kciuki, że do Ciebie zadzwonią....
  21. jak widać na zdjęciach, Uszkę jest cięzko zachęcić do pozowania ;) a że ja nie chcę robić nic wbrew jej woli, dlatego na większości zdjęć jest jej tylko kawałek ;) Jak przyszłam do jej apartamentu, to odbyło się oczywiście merdanie ogonem :loveu: wiedziała, że wychodzimy :cool3: sggw okrązyłyśmy prawie w całości i do tego biegiem :cool3: także wraca dziewczynka do zdrowia :loveu: jedyna przykrość jaka jest to powrót ze spaceru, Uszka tego bardzo nie lubi i dzisiaj robiła wszystko co tylko mogła, żebym jej nie zostawiała :-( przed wyjściem starałam się ją jak najmocniej przytulać, ale to było chyba małe pocieszenie :( jak wychodziłam to zaczęła popiskiwać, więc zrobiło mi się strasznie przykro, nawet mi przez myśl przeszło żeby się wprowadzić do tego jej apartamentu ;) ma tam tyle miejsca, że mogłoby u niej nocować kilka osób ;) najgorsze, że gdybym wiedziała gdzie to bym się razem z nią wprowadziła do jakiegoś nowego domu i dla niej i dla mnie ;)
×
×
  • Create New...