[quote name='halcia']Zrobiłam to ,co mogłam.Zadzwoniłam do sekretariatu p. Szostka i zgłosiłam,ze w schronisku nie ma jedzenia.[/quote]
Ja też dzisiaj zadzwoniłam i zgłosiłam, pani odpowiedziała że szef był dzisiaj w schronisku i wszystko jest w porządku:shake: Słuchajcie, a może to dobry pomysł żeby dzwonić do nich codziennie, niech wiedzą że kogoś to interesuje i choć w minimalnym stopniu wpłynie na sytuację, może chociaż troszkę będą bać się mieć to tak kompletnie daleko gdzieś....