Jump to content
Dogomania

Itske

Members
  • Posts

    2694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Itske

  1. My z Hienolem niczego się nie boimy:mad: Właśnie wedrujemy sobie na 1!:multi: może tylko trochę się boimy cioci Macho:evil_lol: ciociu - nie strasz nas przed nocą:crazyeye:
  2. [quote name='Macho']Ciocia Macho wysle na Was specjalna ekpie :eviltong:[/quote] I co? kiedy przyjadą? Czekamy:p i bardzo sie boimy:evil_lol:
  3. [quote name='Macho']hahaha dobrze stawiasz :D :eviltong: w sumie rak nie odgryze, ale kto wie co moze sie stac... ;)[/quote] łojoj:crazyeye: Hienol przy Macho to łagodna owieczka!:evil_lol: owieczko - idziemy na spacerek, nic to, że ciemno, ciocia Macho nas obroni:diabloti:
  4. [quote name='Macho']O litosci nie ma mowy :eviltong:[/quote] Hienol - ratuj! Ciekawe kto groźniejszy - ciocia Macho czy Hienolek?:evil_lol: (Stawiam na Macho!:diabloti:)
  5. [quote name='Ambra']napisałam do dziewczyn z mapy dogo z prosbą o pomoc w sprawdzeniu, mam nadzieje ze szybko tu zajzą,[/quote] Zajrzały i Sprawdzą! ( same nie wezmą, bo mają 5!:diabloti:) dajcie namiary to się umówię i podjadę.:lol:
  6. Ciociu Mach!o Litości!:evil_lol:
  7. łojesssuuu! strach podejść:diabloti:
  8. ojjj, zbieram się, zbieram:eviltong:
  9. Już pędzę!!!!!! ups... potknęłam się:eviltong:
  10. To się dołączam wieczorem!
  11. To ja też się z Wami zabiorę!
  12. [quote name='MonikaSz']Hmm ... Ja mam średniotwarde, choć na stronie pisali że gappayowskie są twarde - tak czy inaczej niebo a ziemia przynajmniej jeśli chodzi o moją sucz i w porównaniu do lanych piłek z gumy z zoologa. Przed chwilą sprawdziłam i jako miękkie piłki opisane są te: [URL]http://www.ipo-sklep.pl/product_info.php?cPath=1_39&products_id=268[/URL] . Wydaje mi się, że dla pudlowatego byłyby dobre.[/quote] Z tego co pamietam - jeśli to te, to piłki są miękkie, nawet bardzo:lol:, ale sznurek do d... niczego, Ula kazała od razu wywalić, psu wchodzą zęby w sznur i moze sobie ząbeczek ułamać, wymieniłam sznurek i jest OK, acha, i kupiłam 10 m. tego sznurka - jak ktoś w potrzebie to służę! Moniko - ja! ja poproszę i gryzak i piłkę!!!:multi:
  13. Ja nie miałam wspólnych znajomych, wysłałam wstępnego @, potem kilka - ze zdjęciami moich psów, uzasadnieniem dlaczego właśnie taka rasa, opisem warunków, trybu życia, tego co mogę zaoferować nowemu "dziecku", uzasadnieniem, dlaczego właśnie chcę psa od niego, opisem tego co z nowym psem chcę robić i po co mi on do szczęścia. Zadawałam tez pytania o socjalizację, cechy rasy (znałam ją tylko z opisów książkowych - nie miałam przedtem takiego, w Polsce też bardzo mało a nawet wcale), zdrowie, odchowanie szczeniaków .... korespondencja kwitła dość długo, bo suka po której chciałam szczeniora nie zaskoczyła przy kryciu, w końcu zdecydowałam się na dziecko upatrzonego psa z inną suką (z tej samej hodowli) jaka rasa Ci sie marzy?
  14. [quote name='dog_master']Szkoda... [chociaz ja i tak chora i nie wiem, czy bym doczłapała, z bieganiem byłoby o wiele gorzej ;)] Mnie bardziej martwi to... :/ "od lutego zajecia beda jeszcze w tygodniu :-) w Ktory dzien powiem na treningu 2 lutego" Z moimi Indeksami to już to widze ze sobie poskacze... No, ale zobaczymy *trzyma kciuki* ;)[/quote] W tygodniu? No tak, pewnie dla "miastowych" to dobra nowina, my niestety odpadamy - pracuję w Gd. musiałabym wracać po Icka - lekko licząc 2,5 godz w samochodzie wte i we wte, ech, życie wieśnaików ;)czasami jest trudne:shake: byłyśmy za to dzisiaj na spacerku brzegiem morza i było o wiele przyjemniej niż w głębi lądu
  15. ale fajowe stworzonko! Zaczynamy akcje szukania domku!
  16. [quote name='Waxy']A nie, że nie lubię. NIE ZNAM :evil_lol: aa Fraszka ciśnie się gdzie najlepiej :evil_lol:[/quote] Ta... najlepiej w nocy na mojej poduszce, tylko ogonem mnie laskocze i budzi:diabloti: wsi nie znasz? w ogóle wsi? czy naszejw wsi? nic straconego, jak się tu przeprowadziłam z Gdańska - to moje dziecko pierwszy raz krowę na żywo zobaczyło:evil_lol:, ale teraz juz bysmy nie wróciły do miasta- zima tak sobie, nie ma gdzie iśc na spacer - ciemno itp, ale wiosna, lato/ ha! jezioro (duże i czyste, las) no i koniki:lol:. No i takiej gromadki zwierzaków to ja sobie w blokach nie wyobrażam!
  17. Kochany piesek naramienny :) [img]http://images24.fotosik.pl/147/0fd13fd402dda127med.jpg[/img]
  18. No to i ja sobie znowu coś tam bąknę pod nosem:eviltong::eviltong::eviltong:
  19. No pogadalibyscie trochę do psa!
  20. [quote name='Waxy']No no Fraszka to niezła cwaniara. Podkrada świńskie ucha :evil_lol: Wieś pod Gdańskiem O.O ? Hymm..[/quote] ale o co chodzi z tą wsią? Nie lubisz?
  21. Ja bardzo pzrepraszam, ze się wtrącam - ale... ale mam 14 letnią Onkę, która sadząc po opisanych objawach przechodziła to samo/podobne - na zatrzykach i ich zawartości to ja się nie znam, ale piesek jest pod dobrą opieką weterynaryjną. Moje suczydło jest od choroby na memotropilu, coś na wątrobę - (hepatil itp) oraz dość często - okresowo na glukozaminie (ta ludzka tańsza, a memotropil dosyć drogi, ale efekty niezłe) - i z psa wóczącego tylnymi łapami z przechylonym łebkiem zrobiła się całkiem dziarska staruszka ( no i jeszcze często gotuję jej żarcie na kurzych łapkach - robi się kleik, łapki tanie i "pięknie pachną"- a pies wcina) oraz masażyki - mam to szczęście, że umiem, ale to nie jest aż taka wielka filozofia. sorki, mam nadzieję, że nie wtracam się z przemądrzalymi radami - chciałam sie podzielić, bo też mam psa w słusznym i dostojnym wieku;)
  22. Chodź Hienolalio - księżyc tak pięknie świeci!
  23. Tytuł wątku, juz potrafię zmienić - zmieniłam - ale hm...:oops:, jak mam poprosić moderatora o przeniesienie?
  24. Tak przepraszam, nie daje rady pisać, jest mi bardzo źle
  25. Miałam nadzieję, na super dobre zakończenie tej sprawy - bo Borys ( o ile się psy nie przyzwyczają do siebie w domu córki byłych właścicieli) miał pod koniec tygodnia trafić do nowego domku - tej pani udało się wyszukać chętnych niedaleko Tczewa, ale dzisiaj nie mam dobrych wieści, mam bardzo smutną informację - przed chwilą dzwoniła do mnie Pani - zapłakana z informacją, że pies nie wytrzymał stresu, rozłąki, zmiany sytuacji - nie wiem dokładnie, nie dopytywałam na razie o szczegóły - bo była bardzo roztrzęsiona, dzwoniła jeszcze z gabinetu weta z informacją, że Borys całą noc wył i już go nie ma:-( dziękowała za pomoc, potem dowiem się o szczegóły. Ja też Wam wszytskim ogromnie dziękuję za wsparcie i pomoc, za to, że można na Was liczyć, dziekuję! Zamykam wątek
×
×
  • Create New...