-
Posts
4987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia i Barni
-
[URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn82/infers/hahaha/P1120122.jpg"]http://i302.photobucket.com/albums/n...a/P1120122.jpg[/URL] slicznosci Barni i Sasza miziają Lenkę na dobranoc:diabloti:
-
Dzika świnia i tam tamy, czyli Bono a na dodatek Andrzej ^^
Basia i Barni replied to Tepes's topic in Galeria
cio tam u Bonka:razz: -
domyślam sieze masz jakis malutki kaganiec na jego pyszczek bo wiesz jak jest on ze strachu moze gryzc-ale z tego co przy nim byłam nawet nie miał zamiaru . na łańcuchu chce uciec wiec bede musiała z nim delikatnie postępować gorzej jak sie nie bedzie chciał obciąć napisz mi na pw gdzie sie ten zakład znajduje i adres w jastrzebiu -obadam trasę -dzięki
-
[quote name='Jaaga']Yorkowe kontakty przydały się :cool3:. Znalazłam mu dom tymczasowy w Jastrzębiu. Tylko ktoś musi go tam dowieźć. Po drodze może przyjechać do mnie na kąpiel i strzyżenie. Koleżanka, która go może wziąć przeprowadziła sie do nowego domu i postara się umieścić go na stałe u swojego sąsiada. Jeśli sie nie uda, to bedzie go ogłaszać na Jasnecie, lokalnym serwisie ogłoszeniowym. Proszę o kontakt na PW, to podam jej tel. Piesek może do niej trafić już jutro.[/quote] no to superowo ja pogadam jutro z osobą która by go dowiozła do katowic - a od katowic do jastrzebia trzeba szukać :multi:
-
[quote name='Jaaga']Dziewczyny, on jest yorkowaty. Ma typowe umaszczenie, tylko wielkość nie ta. Pewnie ktoś go kupił jako yorkusia po okazyjnej cenie, wyrósł i wylądował przy budzie. Sama mam yorki, więc takich historii już się nasłuchałam. Jeśli chcecie, to mogę go umieścić w adopcjach na stronie mojej hodowli. Proszę tylko o kontakt na PW. Po wizycie u fryzjera byłby super. Miałam ze schroniska taką yorkowatą sunię i szybko jej znalazłam dom. Tylko takiego psa koniecznie trzeba wcześniej wykąpać i uczesać. Zmienia się wtedy nie do poznania. Ona też wyrosła i wylądowała na bruku. Teraz jest wysterylizowana i ma kochającą ją rodzinę. Szkoda, ze to chłopak, bo gdyby był sunią, to wzięłabym go na DT, ale mój pies ma 1,6 kg i bałabym się do niego dać drugiego. Poza tym, musiałby być wykastrowany, żeby czegoś nie zmajstrował moim dziewczynom. Gdyby znalazł jakiś tymczas niedaleko mnie, to oferuję mu chociaż darmowe strzyżenie ;).[/quote] superowo dzieki wiesz co czy to chłopak to do końca niewiem bo jest dość lękliwy ,ale teraz jadę na działkę dać mu jesc bo pewnie od tygodnia nic nie jadł:angryy: i sprawdzę czy ma kulki :p a na swojej stronce możesz oczywiście dać szukamy mu domku :loveu:dzięki
-
maksio jest niesamowity na tych filmikach -ćwicz go dalej
-
cos trzeba zrobić jeżeli nie znajdzie się DT w połowie listopada - trzeba bedzie go do schroniska zawiesc baba nie weznie nastepnego psa bo tego sie boi i do niego nie podchodzi ja mu dałam nowa bude koło jej domu to myslałam ze ja obdzieraja ze skóry a ta srała ze strachu przed psem który sięga łydki i bardzo jej sie nie podobało to ze pies zaglada jej przez okno do piwnicy ha ha ha ha
-
[quote name='Kinia'][URL]http://img134.imageshack.us/img134/4991/28321559ej5.jpg[/URL] Super! Pół godziny chyab bym ze strachu umarła...[/quote] chodziłam po lesie i mi łezki leciały niepowiem wołałam go tak głośno że ludzie zwracali mi uwagę ze w lesie powinno byc cicho a od tej baby bachory darły sie w niebogłosy- wiec tym argumentem ją uciszyłam :p jak se pomysle że Sasza byłby gdzies przy budzie gdybym go nie znalazła :placz:
-
[quote name='Iss']oooo widzę, że macie ogrom liści, u nas to aż tyle nie ma:) świetne ujęcie: )[/quote] ojj takkk -chłopcy byli na grzybach i było mnóstwo liści i grzybów oczywiscie ale najgorszy był Sasza bo leci do ludzi -a nie każdy sobie życzy obślinionego czarnucha na sobie - a najgorsze jest to że biega za samochodami tylko w lesie :angryy: i uciekł mi ostatnio na pół godziny to była chwilka moment- i myślałam ze go juz nieznajde - straszne ale był pod działką ufff
-
[quote name='Ania-tygrysiczka']Basiu czy nie da się tego zgłosić do miejscowego TOZu? Może można by go zabrać babie? Szkoda psiny... Na dogo mogą pomóc Ci Tosia2, bea1, Frotka, napisz do nich pw. One mają zdaje się uprawnienia do interwencji i zabrania psa. szukajmy mu tymczasu, dodaj w tytule. Myślę, że nawet w schronisku miałby lepiej...[/quote] Baba nie wie że żyje - sąsiedzi są za tym żeby psa się pozbyć :angryy: wiadomo w jak. nie bedzie problemu z jego odbiorem schronisko to wybawienie bo dostanie coś do jedzenia
-
[quote name='Dorothy']Basia gdzie to jest? To ladny pies. Czy jest lagodny? Gdyby tak zafundowac mu salon pieknosci, mysle ze znalazlby dom...[/quote] wIEŚ MASŁOŃSKIE -blisko jezioro Poraj-większe miasto-częstochowa,Myszków,Żarki jakby go można było wygolić to by było cudo ale od szczeniaka na łańcuchu może w domu nie umieć trzymać moczu charakter łagodny-ale bardzo wystraszony-na mój widok i mamy bardzo się cieszy- wątpię żeby był szczepiony
-
Wiejskie życie psa mija codziennie tak samo. Buda -ciężki łańcuch- i ta szara rzeczywistość.... Ten pies nie zaznał w życiu nic dobrego. Został zapięty do łańcucha jako szczeniak-dziś ma ponad rok. Jest niesamowicie zrezygnowany,wystraszony,głodny... Jeść oraz wodę dostaje raz na tydzień jak przyjeżdżam na działkę-nie umiałabym przełknąć kęsa wiedząc że ten biedak tam czeka na mnie aż przyniosę mu choćby kromki chleba namoczonej w wodzie. Budę zbiłam mu sama z resztek desek ,które miałam na działce-gdybyście widzieli gdzie on spał:placz: był przybity do tej rudery obok budy na metrowym łańcuchu(przedłużyłam go do 4 metrów teraz może sobie biegać dookoła -zobaczcie jak trawa jest wydeptana) nikt się nim nie interesuje .zamiast paska na szyi ma sznurek cały jest skołtuniony -sołtysa nic nie interesuje Gdy pytałam sąsiadów o psa odpowiedz była jedna :to nie mój pies:angryy: "właścicielką "jest stara baba, która w domu ma taki syf że szok i nie wychodzi z niego wcale .Wczesniej zgłaszali działkowicze podczas letnich upałów że przetrzymuje na strychu w ciemnosciach gołębie.oczywiscie gdy to sprawdzili gołębie były ślepe i udusiły się od upałów:crazyeye: Więc po co jej pies??czyżby ten piękny pies miał być kolejną ofiarą stereotypu "wiejskiego psa łańcuchowego" nie pozwólmy na to!!! Pies znajduje sie we wsi Masłońskie niedaleko Częstochowy AŻ STRACH POMYŚLEĆ JAK PRZYJDZIE ZIMA A JA JUŻ NIE ZAJRZĘ DO NIEGO JAK..... CO TYDZIEŃ