Jump to content
Dogomania

hanek

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanek

  1. Jamniś szybko dojdzie do siebie:loveu: Jak już będzie czuł, że jest kochany i że nie braknie mu jedzonka to pewnie przestanie terroryzować!
  2. Jamniś już pod opieką swojej nowej rodziny:loveu: Pani ma duże doświadczenie, z tego co zrozumiałam wszystkie jej dotychczasowe pieski także były wyciągnięte ze schronu. Jamniś trafił w dobre ręce:) Dziękuję Agnieszce (moja siostra) i Szmerowi (mój TZ), że wzięci wczoraj z zaskoczenia zgodzili się na wszystko i mimo zmęczenia podjechali po jamnisia do schroniska i przywieźli go do nas! No i dziękuję Agnieszce i TZ Agnieszki za przetransportowanie psiaczka do Warszawy:) Jak to się ładnie złożyło wszystko!
  3. Każdy z nas w pewnym okresie życia sikał gdzie popadnie, więc nie ma się czym przejmować! Jamniś dojeżdża właśnie do Warszawy, większość drogi przespał grzecznie, o 10.30 jest umówiony na spotkanie z nową panią:)
  4. Jamniś spędził noc razem z Berysiem, przytulone spały:) No i tak jak pisał maciaszek, już dzisiaj Beryl zachowuje się normalnie, jest żwawy.
  5. Ale on nie sikał w mieszkaniu! On sikał gdzie popadnie, ale na polu, tzn. prosto na chodniku. No i te kupki w autobusie. A ja może niepotrzebnie wyolbrzymiłam sprawę i na wszelki wypadek powiedziałam tej pani, że mogą być kłopoty, że on w boksie mieszkał, i wiadomo jak tam te sprawy wyglądają. Ale pani mnie uspokoiła, że jej sunia od 11 lat codziennie jej funduje siku w mieszkaniu i że ona przyzwyczajona. W każdym razie nie widziała problemu. Ona miała w kiedyś cztery pieski, teraz ma dwa i jamniś będzie trzeci. Na pewno jest doświadczona w psich sprawach:)
  6. [quote name='maciaszek']Jak ładnie razem wyglądają.... Może zostawicie jamnisia u siebie ;)?[/quote] Ta pani z Warszawy wydaje się bardzo dobra, opowiadała mi o swoich psiakach, z czystym sumieniem poślę jamnisia w drogę!
  7. Jamniś jest słodziutki:) Bidulek ma trochę kaszlu, kicha, no i jest bardzo wychudzony. Sika kucając jak suczka. W schronisku mówili, że ponieważ go gryzły inne psy to siedział w boksie z suniami. Zrobił kupkę dwa razy w autobusie, ale na szczęście nie miał biegunki! Ma bardzo duży apetyt i niesamowity pęd do jedzenia. Odgonił od misek naszego kota, Berysiowi też powyjadał, ogólnie trzymał się kuchni. Teraz śpi. No i przekochany jest:loveu: Jego przyszła pani powiedziała, że już jutro pójdzie z nim do weterynarza. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/6605/dscf4170miw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/1738/dscf4171mnv2.jpg[/IMG] Wpatrzony w talerz mojej mamy: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/6572/dscf4163map3.jpg[/IMG]
  8. Berylek już właściwie "normalny";) Miał kłopoty z utrzymaniem moczu i musiał się załatwić w przedpokoju, ale to chyba przejściowe. I w ogóle miał wieczór pełen wrażeń bo na jedną noc zawitał do nas jamniś z katowickiego schroniska. Beryś chyba myślał, że jamniś jest suczką bo się intensywnie zalecał. Albo tak mu się jakoś upodobał. Teraz wyleguje się na Berysiowym posłanku, a wcześniej wyjadł mu resztki jedzenia z miski. [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/2732/dscf4187mdz8.jpg[/IMG]
  9. Jak obejrzałam jego ranę to tak samo sobie pomyślałam. Na szczęście nie garnie się do tego lizania jakoś bardzo.
  10. [quote name='jusstyna85']wiesz może jak sie zachowuje?[/quote] Wiem tylko tyle, że grzecznie siedział w taksówce, dokładniej napiszę jak już przyjedzie do nas do domu.
  11. Piesio już zabrany ze schroniska.
  12. Beryś podsypia. Ponieważ miał zimne łapy obłożyłam go kocami i dużą butelką z gorącą wodą. No i zwymiotował parę razy bidulek. Ale jest sprawny, jak usłyszał dzwonek domofonu to radośnie podbiegł pod drzwi i ładnie przywitał moją mamę. No i chwilę lizał sobie ranę, ale przestał i znowu śpi. No i ma srebrny nochal. Czemu psy nie mogą sobie lizać ran pooperacyjnych? Przecież ich ślina podobno jest, hm, dobra na rany.
  13. [quote name='epe']Ciekawa jestem co będzie robił Beryl,jak całkiem dojdzie do siebie??[/quote] Mam nadzieję, że nie będzie do mnie chował urazy;)
  14. Jutro bladym świtem moja siostra i jej TZ jadą do Warszawy, a teraz moja siostra jest w Katowicach i za jakąś godzinę może odebrać psa ze schroniska. Rozmawiałam już z maciaszkiem, pies by u nas przenocował i jutro byłby przed południem w Wawie.
  15. Beryś śpi sobie w przedpokoju. O 9 rano poszliśmy do lecznicy. Było ważenie - Beryś utył 4 kilo, waży 30:) Dostał "głupiego jasia" i dosłownie za kilka minut zaczęło go ścinać. Po chwili już drzemał. No i go zostawiłam i poszłam sobie i czekałam na telefon z lecznicy. No i przed 12 pan doktor zadzwonił, że już po wszystkim. No i pojechaliśmy po Berysia, który wyszedł do mnie o własnych siłach, tylko jeszcze otumaniony narkozą. Po schodach do mieszkania ładnie wszedł, no trochę wiotkie ciało miał. No i się położył i leży. Epe, jakby Ci było mało to na tej stronie jest ładnie opisana kastracja psa i są zdjęcia z zabiegu: [URL]http://www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html[/URL]
  16. O, fajnie, że napisałaś, maciaszku! Nasz ukajaczu lęków:)
  17. Epe, oczywiście, że napisze jak było! Ulaa, nie mam jej papierowej, znalazłam ją na stronie w wersji elektronicznej: [URL]http://members.westnet.com.au/b-m/index.html[/URL]
  18. Tak maciaszku, jutro cięcie, a ja już dzisiaj mam nerwa i lęka! Beryl chyba coś czuje bo dziś rano odgryzł nos mojemu pingwnikowi pluszowemu, łotr jeden.
  19. Ulaa, znalazłam w necie książkę pt.: "Pozytywne szkolenie psów" B. Waldoch. Będzie ok? "Sygnały uspokajające" już chyba przyswoiłam;)
  20. Dodałam Koreczka z nowymi fotkami na: animalia.pl petworld.pl kupiepsa.pl
  21. Piękne zdjęcia zrobiłaś, Lintie! Zaktualizuję ogłoszenia, niebawem! Allegro chyba nie ma.
  22. Lintie, dużo braw dla Ciebie! Ja wciąż nie mogę wyjść z zachwytu nad umaszczeniem Korka, ten czarny łeb:loveu:
×
×
  • Create New...