-
Posts
2854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanek
-
Podałam numer do Ada-jeje, skoro jutro już będzie można dzwonić. Plakat do pobrania: [URL]http://genobis.rootnode.pl/abi.pdf[/URL] [IMG]http://genobis.rootnode.pl/abi-strona1.png[/IMG]
-
Wczoraj wieczorem nie chciał wyjść na spacer z moim tatą tylko się zaparł, nawet kawałek kiełbasy go nie przekonał. Tata go nie ciągnął na siłę, zostawiliśmy go w spokoju i za 10 minut ja z nim poszłam. Dzisiaj rano wyszedł z tatą chętnie, do porannych spacerów z tatą jest przyzwyczajony. Ze mną na spacerach też się tak czasem zapiera i chce wracać do domu, no i wieczorami nie ma siły, musimy zawrócić jak się zaprze, nie zwraca uwagi na smakołyki, ewentualnie porywa szybko i dalej prze do domu. W dzień jak się zaprze to czekam aż odwróci głowę w moim kierunku i go wołam radośnie i idziemy dalej. Ale jak jest ciemno to to nie działa. A zaczęło się wszystko od petard noworocznych. Wcześniej zawsze chętnie wszędzie szedł.
-
Zrobię, posiłkując się tekstem Ulii z Przełomu.
-
No wczoraj był pan od gazu u nas, Beryl przestał szczekać jak tylko dotarliśmy razem do drzwi i je otwarłam, jak pan wszedł to Beryl nie wykazywał śladu agresji, nadstawiał się do głaskania, nie śledził każdego jego kroku (a pan i w kuchni i w łazience był). A i księdza z kolędą mieliśmy wczoraj czy przedwczoraj i nie oszczekiwał nikogo. A, no i oczywiście, Epe, powiedziałam mu wyraźnie "nie wolno" jak oszczekiwał mi Pyzę i Sylwusia.
-
Beryl dopiero kilka tygodni temu zaczął szczekać w domu, tak góra raz czy dwa na dzień jak posłyszy że ktoś otwiera drzwi wejściowe, albo puka czy dzwoni do nich, to zrywa się ze szczekiem i pędzi zobaczyć kto idzie, albo tylko szczeknie chwilkę i zostaje na miejscu. Jak jest akurat pod drzwiami wyjściowymi to zwykle tylko nasłu****e, nie szczeka na każdy odgłos na klatce. Ale dwa razy zrobił coś co mnie mocno zdziwiło. Siedziałam przy kompie, Beryś spał obok, i nagle moja siostra wybiegła ze swojego pokoju i coś mówiąc kierowała się do mojego. Nie zdążyła dotrzeć do drzwi, Beryl się zerwał z tym swoim "wowowow" i podbiegł do niej szybko cały czas szczekając (mimo że ją już widział), schowała się w łazience, bo się przestraszyła. Dzisiaj było podobnie tylko do mojego pokoju (otwartego) kierował się Sylwester (chłopak mojej siostry), po prostu spokojnie nadchodził, nic nie mówił. Beryl się zerwał i podbiegł do drzwi szczekając, a ponieważ mam do pokoju zasuwane drzwi, to Sylwester je Berylowi zasunął spokojnie przed nosem ogradzając się od szczeku. Broni terytorium, ale czy nie przesadnie?
-
[quote name='maciaszek']A ja właśnie miałam zapytanie na gg o Ziutkę. Ktoś spytał czy ogłoszenie jeszcze aktualne, czy pies jest chory i dlaczego chcę go oddać. Zaczęłam odpowiadać, ale nie skończyłam, bo posypały się bluzgi i wyzwiska pod moim adresem i stwierdzenie, że takich, jak ja powinno się wykończyć, bo pewnie poprzedni pies mi się znudził, wzięłam ją i teraz ona mi się znudziła.... :angryy:[/quote] Jakiś głupi cham się uaktywnił, i tyle.