Jump to content
Dogomania

Klaudus__

Members
  • Posts

    10416
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Klaudus__

  1. [I]Trzymam mocno kciuki za szybkie znalezienie domku...[/I]
  2. Domeczku gdzie jesteś...
  3. [I]Podnoszę chłopczyka i również czekam na wieści jak się czuje...[/I]
  4. A maile powysyłałam... Mam nadzieje, że ludzie, którzy zajmują nieodpowiednie stanowiska <pracownicy schroniska> zostaną odpowiednio ukarani... :(:(:(:(:(:(:(
  5. Dzisiaj dopiero dostałam ten wątek... Brak słów... Boże... Najpierw ktoś zróbił Mu coś tak strasznego, a później trafił w ręce kolejnych oprawców... Którzy bez mrugniecia powieką patrzyli na Jego cierpienie... Dobrze, że trafił na swojej drodze usłanej strasznymi cierpieniami na Was dziewczyny... :(
  6. Jaaaki On kochany... Trzymam mocno kciuki... Należy Mu się kochający domeczek...
  7. [I]Podnoszę ślicznotkę. Oby domek jak najszybciej się znalazł,bo szkoda biedulki...[/I]
  8. [I]Jakie wspaniałe wieści... Oby więcej takich... A Lewiskowi pozostaje życzyć samych beztroskich dni... ;] ;][/I]
  9. [I]Idiotyczny pomysł... Jak można wogóle o czymś podobnym pomyśleć... Chociaż ludzie dla kasy to wszystko wymyślą... Ale Ci,którzy chcą "wypożyczać" to też całkiem normalni nie są... "Wypożyczenie czworonożnego przyjaciela"... Nieporozumienie... :roll:[/I]
  10. [I]Pati i jak tam Cywilek? Zapewne masz kontakt z Jego Właścicielami... napisz coś... Bo ciekawa jestem jak Mu się powodzi w "nowym życiu"...[/I]
  11. [I]No to chłopakowi się poszczęściło :cool3: Trzymamy kciuki, aby Pan dawał sobie radę, żeby Krecik nie musiał znowu zmieniać lokum. Ale wierzę, że będzie dobrze :eviltong:[/I]
  12. [I]Zaglądam w niedzielny słoneczny poranek - może to dzisiejszy dzionek przyniesie Lewiskowi dobre wieści...[/I]
  13. [I]A czy Krecik zamieszka w "domu" czy gdzieś na podwórku?[/I]
  14. [I]Witam ! Ulka - wiem wiem... Jak mnie kiedyś gdzieś spotkasz to :mad: Wybaczcie Kochani, ale naprawdę ja od grudnia to praktycznie w domu nie byłam... Szpital, badania i kupa innych problemów... Nawet teraz siedzę na laptopie u znajomych. Prosiłam Brata, żeby przesłał Uli zdjęcia ( bo On ma aktualnie dostęp do aparatu ) ale chyba coś zamieszał, bo nie widzę, żeby Ula zdjęcia dostała... Ula mam pytanie - wiadomo coś o tej książeczce? Bo Gosia ostatnio dzwoniła do mnie znowu... :roll: Bo ja już zapłacę szczepienia ( bo zapewne nie miała żadnych... ) ale fajnie by było jakby był jakiś znak, że Ona naprawdę sierotka jest... A teraz co nieco o Szili... Pani Gosia jest strasznie zdziwiona faktem, że pekińczyki to mogą być takie wariaty... :D Oni mają Dolara - dolar to 2 letni pekińczyk, ale jest niesamowicie spokojny ! A Szila... Luuuudzie - to dopiero wariatka - biega, skacze, zaczepia Dolara :eviltong: Dolar jest podobno troszkę zazdrosny, że więcej czasu poświęca się Szili niż Jemu... On taki "jedynak" a tu drugie dziecko w domu - heheh ;) Szilka potrafi też pokazać ząbki... Jak nie chce być głaskana to zwyczajnie dziabnie rękę która Ją głaszcze :evil_lol: Nie lubi też chodzić na smyczy i wycierać lapek po bieganinie na podwórku :) Śpi w łóżku - z Dolarem. Jak rozmawiałam ostatnio z Panią Gosią to mówiła, że Szilka to straszny żarłok i że widać już efekty Jej apetytu. Nastęne wiadomości będą dopiero pod zdjęciami ! [/I]
  15. [I]Zapomniałam jeszcze napisać, że Pani od Puszka mówiła mi, że czasami odwiedza Ich sąsiadka z ... pekińczykim :D < chłopczykiem > I podobno Puszek bardzo gościnny w stosunku do Niego jest :lol: Początkowo ( jak to zwykle bywa... ) było troszkę warczenia, ale po kilku "wizytach zapoznawczych" zaprzyjaźnili się :eviltong: Więc oprócz "nowej Rodziny" Puszek ma też kolegę :evil_lol: Pani Puszka opowiadała mi też, że Puszek bardzo boi się wycieczek... A konkretnie to podobno przed świętami jechali w odwiedziny do Rodziny i nie chcieli psiaków samych zostawić w domu i zapakowali wszystkich do auta i pojechali. Podobno Puszek był strasznie przerażony. Nie posiedzieli więc zbyt długo, bo Naszego chłopaka nie dało się w żaden sposób udobruchać... Podobno robił siku pod siebie kilkakrotnie... Wydaje mi się, że to poprostu strach, że znowu zostanie oddany... No nie ma Mu się co dziwić... Ale "czas" doprowadzi Puszka psychikę do normalności. Mój Czarek <pekińczyk> trafił do mnie w wieku 3 lat. Odkupiłam Go od właściciela który strasznie katował Biedaka... ( zresztą imię jakie Mu nadał mówi samo za siebie... Mój "Czarek" zwał się wcześniej CZUBEK... ) miał połamane łapki, przestawioną szczękę... Nie ma zębów, bo zostały "wykopane"... Początkowo było tragicznie. Bał się wszystkiego dosłownie... A teraz minęły 4 lata i Czaruś to całkiem inny piesek ![/I]
  16. [I]Ja tylko na momencik... I zaglądam właśnie do Krecika ! Chciałam tylko napisać, że mocno mocno trzymam kciuki ;)[/I]
  17. [I]Co tam u Elzy? Jak się czuje? Mam nadzieję, że Jej stan ulega poprawie...[/I]
  18. [I]Odżył prawda? Na tym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał ;) Jedynym sposobem na zrobienie "wyraźnego" zdjęcia było złapanie Puszka na ręce :-P Bo tak to strasznie się popisywał ! ;) Próbowałam zrobić zdjęcie jak zaczepia Go kociak, ale jak Batman zobaczył, że biorę do ręki aparat to zaraz zaczynał "pozować" i nici ze zrobienia Puszkowi zdjęcia :eviltong: Poza tym Puszek to taaaaki wariat, że masakra ! Na każdym kroku pokazywał jak się dobrze czuje w nowym domku ;) Nowi Właściciele bardzo mnie prosili, aby serdecznie podziękować "dogomaniakom" za wsparcie i zainteresowanie. A szczególnie Wam Piotrku... Tosiu... Bo to dzięki Wam Puszek ma teraz wspaniały domek !! Jakbyście Go gdzieś tam w świecie nie wypatrzyli i nie pokochali to życie mogłoby nie być dla Puszka zbyt łaskawe... Dziękuję w Jego imieniu... Za danie szansy... ;)[/I]
  19. [I]Co za radość, że Lubuś już w bezpiecznym domku! I ilu kolegów ma ! Wspaniale ;)[/I]
  20. [I]Jak się Ślicznotka czuje? Oj domku domku... [/I]
  21. [I]Mysiu gdy już Krecik będzie w domku to istnieje możliwość,żeby Jego Pani była na tyle uprzejma,żeby wysłać Nam jakieś foteczki? Trzymam za Naszego chłopaka kciuki ;)[/I]
  22. [I]Czyżby to już jutro był ten ważny dla Krecika dzionek? :Cool!:[/I]
  23. Dopiero teraz weszłam na "dogo" po bardzo długiej nieobecności i jakoś najpierw zajrzałam na wątek Misia... Więznący w gardle głos i łzy... Miałam nadzieję, że Misiu znowu coś napsocił, że przez pobyt w szpitalu ominęło mnie bieżące czytanie psikusów Misia... A tutaj... Chyba ostatnia dowiaduję się, że Misiu już biega z moim Benkiem i Tequilką po niebiańskich łąkach... Jeszcze nie dawno trzymałam Go na rękach... :( Jakie to życie kruche... Czarodziejko dziękuję, że stworzyłaś tej Psiej sierotce taki... "raj na Ziemi"... Chyba poczuł się kochany i mógł w spokoju i godnie odejść... :( Jakoś ciężko na sercu...
×
×
  • Create New...