Jump to content
Dogomania

Klaudus__

Members
  • Posts

    10416
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Klaudus__

  1. [quote name='kami_23']Powiem szczerze- nie widzę dużej różnicy między usypianiem ślepych szczeniaków a ślepego staruszka. Jedno i drugie już żyje.[/QUOTE] Matko... Ja chyba za stara jestem... Albo... Niewiem... Niesamowite,że dogomaniacy w ten sposób rozumują... Masakra...
  2. Ja chyba dalej w to nie wierzę... To niemożliwe... Kochany... Ucałuj tam Mikunia - i biegajcie po zielonych łąkach ile chcecie... Nie zazpominajcie,że stawy już Was boleć nie będą, a biegunek tam nie ma ;) Teraz zobaczycie jakie fajne jest życie bez bólu...
  3. Zerducho ta dyskusja jest daremna. A skończy się to kolejną demonstracją siły i banami dla niewinnych... A odpowiedzi będą w kółko te same... Bo ja czytam i czytam i cały czas słyszę te same odpowiedzi i wymówki. Mam nadzieję,że decyzja współlokatorki będzie adekwatna to decyzji reszty zarządu :) Poza tym mam nadzieję,że dom dla Miszuni będzie sprawdzony w odpowiedni sposób... I dla szczeniaków też... Bo wiemy,że różnie to bywa. Miszka to piękny pies i na 100% szybko znajdzie dom, bo na takie piękności to chętni się znajdą.
  4. [quote name='NaamahsChild']Znowu się zaczyna. Wklejanie, uzasadnianie, wymaganie. Nie mam obowiązku z niczego się tłumaczyć przed Wami, ponieważ Wy nie macie wpływu na los Miszki.[/QUOTE] To po co wogóle został założony ten wątek? Tylko i wyłącznie w celu chwalenia Twoich postępowań?
  5. Mi się wydaje,że Jego problem tkwi w braku kontaktu z człowiekiem. Dwóch wetów powiedziało,że raczej nic z tego nie będzie,ale ja widzę,że to się nie pogłębia - dlatego walczę... Chociaż w mojej obecnej sytuacji naprawdę ta walka jest bardzo trudna...
  6. Tu nie chodzi o ciążę Tosi, bo przecież My też nie mieliśmy o niej pojecia! Weci Ją oglądali i nikt nic nie zauważył. Ale o fakt w jaki została przeprowadzona adopcja. Nie wiem... Może to dla mnie dziwne,bo mam inne zasady, ale uważam,że nie można ;nie wiedzieć gdzie mieszka osoba zainteresowana adopcją'; nie można nie powiadomić o sterylce; nie można 'za drzwiami źle mówić o dogomaniaczkach,które mają rację,że walczą o słuszny cel...' i tak bym mogła... I mogła...
  7. Za chwilkę pouaktualniam u Bilona wszystko.
  8. [quote name='Ingrid44']To straszne, on teskni biedaczek. Faktycznie trzeba by mu znalezc domowe DT-tam by zapomnial o przeszlosci .[/QUOTE] Jak któryś z nas przy Nim siedzi to jest spokojny. Poza tym garnie się do psów i kotów :) I nie brudzi w domu...
  9. [I]Za tego Pixelka to Rafałowi będę musiała pomnik postawić... Że z takim uporem tymczasu szukał... Miałam kilka tel. w sprawie Pixelka - kierowałam do Rafała. Ciekawe czy coś tam się ruszyło...[/I]
  10. Strasznie mi ciężko... Tak bardzo Go kochałam... Był moją odskocznią od codziennych problemów,które mnie przygniatają, był przyjacielem... Zbyt szybko odszedł... Sara też bardzo tęskni... Miejsce w Ich wspólnym łóżku czeka na Niego... Sarusia na skraju śpi, bo przecież reszta należy do Mikusia... Okropna pustka... A przecież wiosna tuż tuż... Bardzo proszę o pomoc w szukaniu dt Burka http://www.dogomania.pl/threads/178640-PotrAE-cony-przez-samochA-d-Burek-Potrzebny-dt-i-pieniAE-dze-na-leczenie-Pszczyna Bardzo pilna sprawa...
  11. [I]Mi wydaje się to bardzo prawdopodobne... To nie jest młody pies... Napewno tęskni! Ale tak jak już powtarzałam w obecności czlowieka jest ok...[/I]
  12. Przepraszam za ciszę,ale niestety czasu mam mało... Więc na dogo mało bywam... Na początku chciałam powiedzieć,że wszystkie wpłaty dotarły - za co serdecznie dziękuję wpłacającym. A mianowicie: * Betta (04.01.2010) 10 zł * Bamboo (04.02.2010) 25 zł Nie róbcie nawet ogłoszeń,bo Burek na obecną chwile nie nadaje się do adopcji, On potrzebuje domowego tymczasu, gdzie ucichną Jego stany lękowe. Ma przymus chodzenia i wyje. Dostawał tabletki uspokajające i syropy. Niestety nic nie pomogły. Weci nie bardzo wiedzą jak mi pomóc. A mianowicie problem jest taki,że ja uważam,że te stany lękowe są odwracalne. Bo On w obecności człowieka jest ok... U mnie jest w garażu. Poświęcamy Mu tyle czasu ile tylko możemy,ale to wszystko mało... Twierdzę,że są te stany odwracalne, ponieważ widzę,że się nie pogłębiają. Burek zaczyna merdać ogonkiem, cieszyć się na widok człowieka, uwielbia parówki :) Jednak u mnie więcej czasu spędza sam... I zdaża Mu się wyć... I byłoby ok... Ale mam w domu bardzo bardzo bardzo chorą osobę, którą to drażni... Jeżeli znacie kogoś, kto miał taki przypadek [przymus chodzenia, stany lękowe] to bardzo proszę... Zaproście Ją na wątek. Chętnie posłucham rad... Zastanawiam się czy to nie jakiś guz... Odwiedzę jeszcze jednego weta... Zobaczę co On na to... I ten tymczas... Wiem,że jakby przebywał cały czas z człowiekiem to by z tego wyszedł...
  13. [quote name='FOZ'][B][COLOR=red]3 luty.[/COLOR][/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/img150-1.jpg[/IMG] Badanie,data 06 luty.[/QUOTE] To napewno pomyłka :P:P
  14. I tak w sumie to ja do końca nie jestem przekonana czy jest tu co moderować... Rozumię,że dla Naa i zaprzyjaźnionych z Nią osób to trudna sprawa czytać to wszystko. Przecież każdy walczy o swoje... Ale jeżeli wątek został założony, to w tym samym momencie został 'oddany' opini wielu,wielu osób. Bo przecież zakładając wątek zależy Nam,żeby dane zwierzątko zaistniało w sercach jak największej liczy osób... Każdy ma prawo do wyrażenia opinii, nawet jak jest ona nieprzychylna dla Nas samych... To właśnie uroki m.in dogomanii... Ale wszyscy jesteśmy tu po to,aby zająć się dobrem Miszki... Każdy wyraża swoją opinię... Naa napisała w którymś poście,że większość nie widziała Miszki na oczy i nie zobaczy... No tak... To prawda,ale chyba większość ludzi zagląda i wspomaga biedoty z drugiego końca Polski... Nigdy Ich nawet nie poznając... W tym jest cała magia... Że jak np. za TM odchodzi jakaś duszycza to wiele osób płacze, pomimo,że nie miały bezpośredniego kontaktu ze zwierzęciem... I tak jest też tu... Jakby osoby odpowiedzialne za Miszkę kreśliły jakiekolwiek wyraźne cele to myślę,że byłoby tu o wiele mniej zamieszania...
  15. [quote name='Dada M']Też już przeczytałam. Ręce opadają.[/QUOTE] Ręce i wszystko inne by Ci opadło jakbyś była przy chociaż jednej z tych akcji... Jak długo pomagam futrzakom, tak nic podobnego jeszcze mi się nie przytrafiło... A różnie już bywało... Bo jak MY [dogomaniacy.ludzie zjednoczeni przez jeden 'zdrowy' cel, ludzie z sercami na miejscu - nie możemy sobie ufać, to kto?
  16. Ciekawe i zastanawiające na tym wątku jest bardzo wiele rzeczy... Widzę całkowity brak porozumienia pomiędzy dt,a stowarzyszeniem... Ciekawa sprawa... Ojj bardzo jestem ciekawa jak się ten cały bałagan zakończy...
  17. Przepraszam, że tak urywkami... Ale wogóle nie chciałam na ten wątek wchodzić... Jeszcze za dużo we mnie emocji... Cały czas ryczę. Serce mi ukradł i uciekł... Mikulek już od dawna zaczął słabiutko chodzić... I tak chodził coraz mniej... i mniej... Strasznie się złościł,że łapusie chodzić nie chcą. Jak chciał spacerować to mnie wołał i wtedy chwytałam Go pod brzuszek i spacerowaliśmy. Miałam nadzieję,że będzie coraz lepiej... Przecież gorsze dni przetrwaliśmy... Pojechaliśmy do Pani doktor... Niestety nie powiedziała nic co by dodało mi optymizmu i sił... Płucka zajęte nowotworem, zwyrodnienie kręgosłupa... Nie będzie już chodził. Kiedyś MU obiecałam,że przy mnie nie będzie cierpiał. Że jak będę widziała,że jest źle to uwolnię Go od cierpienia. Tego feralnego dnia Ikuś był słaby, wieczorem zaczął ciężko oddychać, słyszałam jak Mu furczy w płuckach. Zadzwoniłam do Jego Pani doktor... Powiedziała,że to już niewiele... Pojechałam po mojego weta, posłuchała, podumała... Potem to już tylko razem wszyscy płakaliśmy... Mikuś zasypiał u mnie na rękach, spokojnie... Sarusia śpi w Jego łóżku,ale zostawia dla Niego miejsce... Jakby tam przy Niej leżał... Widać,że bardzo Jej ciężko... Źle to znosi... Jedne z moich ulubionych... Mikusiu czekaj tam na mnie grzecznie... I pamiętaj jak bardzo Cię kocham... Nie zapomnij o mnie...
  18. Kochani cisza... Cisza, bo Mikuś uciekł nam ze świata ziemskiego za tęczowy most... Brak słów...
  19. [I]Jeszcze żadna wpłata nie dotarła. Jak dotrą pieniążki - zaraz napiszę. Dziękuję za każdy grosz. Burek pilnie potrzebuje tymczasu... Ja już powoli nie wyrabiam... On potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Tyle ile ja Mu mogę dać to stanowczo za mało... Dopomina się,że chociaż przy Nim posiedzieć. On nie potrzebuje takiej opieki,żeby ktoś Go głaskał i przytulał. On potrzebuje tylko,żeby człowiek koło Niego chodził. Ja niestety już wolnego czasu praktycznie nie mam... Burek bardzo bardzo bardzo dużo chodzi. Nadal bardzo nerwowy jest. Żeby jakikolwiek tymczas się znalazł...[/I]
  20. [I]Dalej czeka... Nikt się Nim nie zainteresował...[/I]
  21. O matko... Nasz podopieczny ma nowy dom... Oby to był taki dom 'na wieki'... Biedaczek... Wkracza w nowe życie... Dziękuję Wam za pomoc i wsparcie. To dzięki Wam miał szanse zaistnieć. Nie jest już Bilonem spod sklepu... Jest NASZYM Bilonem! Pomimo,że znam Go tylko ze zdjęć to,aż się łezka w oku kręci,że kolejne życie uratowane... Z niecierpliwością czekam na wieści i zdjęcia... Jak możecie to zerknijcie do tego Bidoczka... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178640-PotrAE-cony-przez-samochA-d-Burek-Potrzebny-dt-i-pieniAE-dze-na-leczenie-Pszczyna[/URL] Mam teraz urwanie głowy... Ale nie potrafię przejść obojętnie...
  22. Chłopak był u weta. Z brzuchem ok. Serducho faktycznie bije dziwnie,ale widać jest silne. Chłopisko ma ładne zęby [jak na takiego bidoka] i z zębów można by powiedzieć,że ma około 8 lat :) Poza tym jest strasznie pobudzony. Dostał leki uspokajające i na serducho. Jak będzie spokojniejszy to zrobimy badanie krwi. Poza tym już wiele lepiej reaguje na człowieka... Potrzebny tymczas w domu... W mieszkaniu... Gdzie będzie miał człowieka... Tak ogólnie jest w dobrej formie. Chudy Biedak. Kupiliśmy też maść na oczko - zobaczymy czy będzie się goiło.
  23. Mikuś jest na 'arthrix-ie plus' Wcześniej [jak miał przerwę w podawaniu] przestał całkiem nawet wstawać... Jak możecie to zerknijcie i tu... Tymczas pilnie potrzebuję... http://www.dogomania.pl/threads/178640-PotrAE-cony-przez-samochA-d-Burek-Potrzebny-dt-i-pieniAE-dze-na-leczenie-Pszczyna
  24. Dzień dobry. U nas pogoda straszna. Wczoraj - 20; dzisiaj śnieg i silny wiatr. A Mikuś... No Mikuś nie za dobrze... Nie chce chodzić... To znaczy Mikuś chce i to bardzo,bardzo mocno! Ale łapki nie chcą... Ale Mikuś nie daje łapką za wygraną! Na siłe biedak wstaje i stara się po kroczku stawiać... Apetyt ma i chęci ogromne... Tak strasznie walczy,żeby te łapeczki jeszcze chodziły! Masujemy,stajemy ma siłe, walczymy! Mam nadzieję,że łapki zaczną chodzić... Przecież tak niewiele do wiosny zostało! A tymczasem faktycznie kolejny dziaduniek u mnie... Bardzo proszę o pomoc,bo już powoli zaczynają mi ręce opadać...
×
×
  • Create New...