Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. [quote name='dorcass']dobrze ze sie pokazuje, tylko niestety w godzinach, bardzo mi nie pasujacych, bede jej dzisiaj szukac ale w godzinach 13-15(spacer z synem) ianzcej nie dam rady, myslalam zeby szukac jej przy tym moscie dlugim ,ale teraz sama nie wiem, czy nie isc na krzywoustego, tam na mosice dlugim sunia mzoe ukrywac sie w tym opuszczonym budynku, wchodzilyscie moze tam? za kosciolem jest taki pustostan, i tam pewnie spala...[/quote] W tych okolicach to my chyba tylko do mysich kryjówek nie zaglądałyśmy, reszta nasza. Mam dość sprzeczne uczucia co do tego czy ona rzeczywiście stamtąd odeszła, czy jednak jest gdzieś schowana. Jednak wydaje się nam że w tym rejonie ludzie są już tak na Zulkę uwrażliwieni że jak tylko się pojawi to dędą sygnały. A tych na razie nie ma. Może rzeczywiście poszła "w miasto"? Wczoraj miałyśmy sygnał z ul. Pułaskiego, później że wbiegła od Carrefoura przy Turzynie ale jak się tam zjawiłyśmy, tonie było już śladu. Może to rzeczywiście ona? Nic, trzeba sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać. Jakby Ci nie przeszkadzał spacer po centrum to bardzo proszę porozglądaj się w tym terenie.
  2. Kochani, Zulki jeszcze nie ma ale mamy nowe sygnały, które może bedą prawdziwe. Wynikałoby z nich że Zulka przemieściła się w centrum miasta. Ostatnio czyli dziś była widziana przez kobietę, która jest pewna, że to Zulka na ul. Krzywoustego przy multikinie Helios. Podobno wbiegła w bramę remontowanego budynku, który jest na przeciwko. To jest róg Bogusława. [FONT=Arial Black][SIZE=3]Jeśli tylko ktoś ma czas i chęci bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniach w tamtym rejonie. Tam jest dużo podwórek, bram, przelotek więc ona może być wszędzie. [/SIZE][/FONT] Grażynka tam krąży, ja niestety muszę być do 14-tej w pracy, więc każde oczy się przydadzą. Trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!
  3. [SIZE=3][COLOR=red]Szczecinianie i nie tylko odwiedzajcie profil Zulki na naszej-klasie i przesyłajcie go dalej znajomym.[/COLOR][/SIZE] [url=http://nasza-klasa.pl/profile/20228665]Logowanie do nasza-klasa.pl[/url]
  4. Kochani tylko dwa słowa bo jestem padnięta a jeszcze muszę popracować. Sunia w sobotę była widziana rano ok. 6-tej na Wyszyńskiego przed Mostem Długim koło pasztecików przy kościele Jana Ewangelisty. Wiadomość dostałyśmy dopiero w niedzielę ok. 8-mej i od tej pory aż do 22-ej nie spuszczałyśmy wzroku z tego miejsca. Niestety Zulka nie była zainteresowana spotkaniem z nami. Może nas nie lubi:shake:. W tym samym miejscu była widziana też w sobotę przez bezdomnych / ok. godz. 19-20/, którzy chcieli ją pogłaskać ale się nie dała:evil_lol:. W piątek albo sobotę widział ją też ksiądz z Pallotynów. Tylko dziś nie przyszła. Ale my jesteśmy uparte i jutro ok. 5.30 znów idziemy w to samo miejsce i w okolice. Serdeczne dzięki wszystkim tym, którzy mi pomagają w szukaniu Zulki, w tej chwili nie jestem w stanie wszystkich Was wymienić ale zrobię to szybko po tym jak sunia ułoży się na naszej kanapie.:Rose::Rose::Rose:. Na razie trzymajcie kciuki za odnalezienie Zulki bo Grazynka chciała by jechać do domu a tak nie może:evil_lol:. ja jestem zadowolona ale ona chyba niekoniecznie:shake:. Grażynko Zulka się zrewanżuje:loveu::loveu::loveu:.
  5. [quote name='dorcass']hey, oblecialam godzine temu cale rodla, zostawilam plakaty na kazdym przystanku jakie tu sa, na lini 107 ktos mnie uprzedzil bo tam plakat juz wisial:) moje plakaty kolorowe w koszulkach spiete spinaczami zeby nie zmokly, oraz roznioslam plakaty po pietrach i parterze galaxy:roll: zino dzis i ciagle wieje, ta malutka musi byc ziebnieta i wystraszona:([/quote] Dzięki serdeczne, odwalasz kawał dobrej roboty ale ja i tak polecam się na przyszłość. My dziś z Grażynką obeszłyśmy pół miasta rozklejając plakaty. Na jutro zostało nam prawobrzeże. Grażynka jest niezmordowana i maszeruje do przodu prawie jak Zulka;). Myślę że to dobry omen;). Grzesiu dzięki wielkie za to co robisz dla Zulki z Tych. Jesteście po prostu cudowni i Zulka musi sie znaleźć choćby tylko dla Was.
  6. [quote name='moniqa']Hej, też mam oko na to co się dzieje-park Żeromskiego, Noakowskiego,Kasprowicza-moze tam poniosło. Postaram się też porozklejać plakaty, koło Turzyna/Centrum,na Niebuszewie-rzuci się w oczy, ktoś zapamięta, zadzwoni. Podałam już na PW AlfieLS mój nr. telefonu jakby coś nagłego było. Bądzmy w kontakcie i oby sunia odnalazła się cała i zdrowa.[/quote] Dzięki, każde oczy się liczą. PW doszło, jak będzie organizowane coś większą grupą na pewno zadzwonię. Na razie prosze o bystre oko i plakaty gdzie się da. Zulko zrób prezent Grażynce i znajdź się na jej przyjazd!!!!!!!!!!!!
  7. [quote name='dorcass']ja bylam dzis w parku zeromskiego stamtad na waly i dolem pod trase zamkowa, dalej dolem przy baszcie, nowe miasto dol i zawrocilam przy tym hotelu co go rozwalaja a potem w gore, malopolska i przy pzu na rodla moje dziecko tyle wytrzymalo w wozku i tak jestem z niego dumna, jutro postaram sie tez poszukac i porozklejac plakaty:roll:[/quote] Tam spacerowałyśmy więc te trasy Zulka powinna znać. Dzięki i polecam się na przyszłość;) Ja tam chodzialm już z milion razy ale może Ty ją zauważysz jak mnie się nie udało.
  8. Wreszcie udało mi sie na chwile dorwać do dogo /kto wymyślił tą głupia pracę????????????/. Do szczecinian - serdeczne dzięki za chęć pomocy, bardzo mi ona potrzebna. Mnie i Zulce. Jutro o swicie ma przyjechac Grażynka z Tych, żeby pomóc w poszukiwaniach ale serce mi się kraję że ona taki kawał świata będzie jechala.Z drugiej strony ja cholewcia zrobilabym to samo. Kochani - Zulka uwielbia chodzić, my spacerowalysmy po okolicach Wyszyńskiego, po starówce, w kierunku Wyzwolenia ale także po Potulickiej, Sowińskiego, Narutowicza. Chodzilysmy 4-5 razy dziennie po min. 1,5 godziny a po południu to nawet 2-3 godziny i ona nie miała dość. Ją interesowało naprawdę wszystko: dziury, krzaczki, trawa, wszystkie schody, bramy. Potrafila przechodzić przez ulicę, nawet ruchliwą. Po prostu jak widziała że ludzie stoją to stała, jak ruszali to ona też. Bała sie tylko wsiadania do środków lokomocji bo np. do samochodu nie chciała wsiadać. Jak się ja wsadzilo to już bylo ok, ale żeby sama wsiadła to nie. Dziś chcę sprawdzić jeszcze póki jasno, czyli zaraz po pracy ul. Hejki i te okolice, może pobiegła za most. Bardzo proszę jak możecie to bądźmy wszyscy w kontakcie, tak żeby jakoś się uzupełniać w poszukiwaniach a nie np. dublować te same trasy w podobnym czasie. Będę jeszcze za godzinę na dogo to jakby coś to pytajcie.
  9. Magda222 wielkie dzięki! Każda pomoc się przyda!
  10. Lecznice pobliskie zaopatrzone w plakaty, akurat w pobliżu mam raptem dwie. Oczywiście u naszego Pana Doktora w lecznicy też plakat wisi choć to od nas daleko /7 km/ ale do niego przybywają ludzie ze swoimi zwierzakami z całego miasta /i nie tylko/. Informacja o nagrodzie też jest od samego początku bo to lepiej motywuje do rozglądania się. Szkół w mojej okolicy za bardzo nie ma, a to co powiesiłam na pobliskiej zniknęło w ciągu kilku godzin / niestety myślę że to nie uczniowie usunęli/ teraz nakleiłam w pobliżu szkoły ale nie na niej. Jeśli dostanę najmniejszy sygnał że jest psiak podobny do Zulki gdziekolwiek to jestem w stanie praktycznie od ręki biec lub wsiadać w samochód i jechać. Bez względu na porę dnia i nocy. Myślę że nawet jak będę w pracy to będę mogła reagować od razu bo szefowa też ma psa od lat i wie co to jest opieka nad zwierzem. Tylko żeby ten pierwszy sygnał był.
  11. [quote name='grazyna9915']AlfaLS jutro nocnym pociągiem jadę do Szczecina, będę w sobotę o 6.20, przez weekend pomogę w poszukiwaniach, niestety w poniedziałek muszę być już w Tychach, bo cały czas syn ma rehabilitacje, których nie mogę odpuścić. Kończę wysyłanie informacji przez gg, później biorę się za następne ogłoszenia internetowe.[/quote] Grażynko Ty lepiej zostań w Tychach. Muszę Ci sie przyznać że dziś był pierwszy sygnał i to właśnie dzięki Twojej robocie. Dostałam sms-a od chłopaka, który rano o 6-tej widział psa bardo podobnego do Zulki i to niedaleko mnie. Ja tą wiadomość dostałam ok. 17-tej ale zaraz poszłam w to miejsce. I nawet namierzyłam tego psiaka, ale to nie była Zulka, tylko pies, którego właściciele wypuszczają na podwórko "żeby sobie pobiegał" .Ale tu widać że to co robisz nawet z tak daleka ma głęboki sens. Ja przez sobotę i niedzielę postaram się poobwieszać plakatami osiedla i jakieś inne ewentualne miejsca. Szczecin jest cholernie duży i żeby gdzieś jechać i akurat tam szukać to musi być jakaś choćby najmniejsza wskazówka bo inaczej to i tysiac osób nic nie zrobi. Paradoksalnie im więcej czasu mija od zaginięcia tym chyba są większe szanse że w końcu Zulka wyjdzie do ludzi. Przecież nie żyje tylko powietrzem a i coraz zimniej się robi. Coś mi mówi że w końcu wyjdzie i ktoś ją zauważy tylko kurcze kiedy??????????????????? Jedno mnie tylko dziwi, że ja mam takich trochę nie tentegez znajomych co to np. z plakatami niebardzo to wiem, ale żeby w Szczecinie nie było nikogo kto zechciałby pomóc Zulce poprzez to naklejanie plakatów to mnie dziwi. Ale widocznie już tak jest. Nic to damy z Zulką radę może tylko dłużej to potrwa.
  12. Niestety w schronisku Zulki nie ma:placz:.Są trzy pieski zulkopodobne ale to nie to. Zostawiłam plakat, uwrażliwilam tych co wyjeżdżaja na interwencje i tyle. Podobnie w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami, choć tam już wiedzieli o Zulce to powiesiłam plakat i uwrażliwiłam. Dziś z jednego miejsca gdzie z Zulką spacerowałam zobaczylam że zniknęły wszystkie karteczki z numerem telefonu. Powiesiłam nowy plakat, drugi niedaleko i mam nadzieję, że to uwrażliwi ludzi. Jutro niestety muszę iść do pracy. Zastępuję od czasu do czasu koleżankę i niestety musi ona iść do szpitala na tydzień / czekała na ten termin pół roku i nie może tego przesunąć/ więc jutro i cały przyszły tydzień rano nie będę mogła Zulki szukać. Mam jednak nadzieję że może już jej szukać nie będzie trzeba bo się znajdzie. Ponieważ niestety nikt się nie zgłosił do pomocy w plakatowaniu miasta więc jutro i sobota to będą te dni kiedy mnie prawie nie będzie w domu bo chciałabym przed wolnymi dniami powiesić jak najwięcej plakatów, głównie poza centrum. Tak więc kontakt ze mną głównie na telefon. Jak do tej pory telefonów zero a ludzie, którzy mi mówią o samotnych pieskach to albo malutki, albo jasnoszary albo coś innego. Zulkowych śladów na razie brak.
  13. [quote name='Poker']Wyborcza daje ogłoszenia za darmo, ze zdjęciem,chociaż nie zawsze. Adres :listy@szczecin.agora.pl[/quote] Przed chwilą napisałam, starałam się opisać historie Zulki tak wzruszająco żeby się ukazało, czy się udało - zobaczymy. Historia Zulki będzie też szeroko w Moim Mieście na stronie internetowej, czy na papierowych Pan nie mógł mi obiecać. Powiedział, że się będzie starał. Kurier stanowczo odmówił współpracy, chyba że ogłoszenie płatne jak za reklamę ale to ja za tą kasę mam kilkaset plakatów i chyba gra nie warta świeczki. Jadę do schroniska, trzymajcie kciuki.
  14. Grażynko telefon stacjonarny to 091 433 92 76. Ja go wszedzię podaję bo jednak nie każdy ma komórkę / głównie starsi ludzie, którzy często boją się nowinek/ albo np. na domowym mają zablokowane wyjścia na komórkę i wtedy np. taka babcia czy dziadek jak ją zauważy to nie bardzo może zadzwonić. Stąd ten domowy. Niedługo jadę do schroniska, sama sprawdzę czy jej tam nie ma. Dziś wreszcie jest lesza pogoda to mogę spokojnie naklejać plakaty mając nadzieję ze powiszą choć pół dnia bo wieczorem znów ma padać. Zaraz też dzwonię do gazet lokalnych, może dadzą się namówić na ogłoszenia o Zulce. Z kicią dzięki Bogu wszystko ok. Dochodzi do siebie w szybkim tempie i gdyby nie kołnierz to całkiem nieżle by jej się żyło.
  15. [quote name='gonia66']chętnie pomogę w ogłoszeniach, ale naprawdę nie mam zielonego pojecia jak to robić:razz:Jesli mnie nauczycie a ja jeszcze zrozumiem-jestem gotowa do pomocy:lol: A właściwie gdzie jest AlfaLS??? Dziś cały dzień się nie odzywała...może coś się zmieniło???Zadnych wieści od Niej...:-([/quote] Jestem cały czas pod telefonem, jak mam chwilę to siadam i piszę ale szkoda mi na to czasu bo ciągle kombinuję gdzie jeszcze mam iśc i sparawdzić czy tam nie ma Zulki. Oraz rozwieszać plakaty. Staram sie pisać na tym wątku i na tym drugim ale nie zawsze mam na to czas. Naprawdę to nie dlatego że mi się nie chce pisać ale dlatego że szukam Zulki a jeszcze w dodatku trzeba pracować a ja jako księgowa przed 20-tym normalnie mam urwanie głowy więc nie będę pisała co mam teraz. W dodatku moja kotka miała dziś operację bo odnawia się nowotwór przy amputowanej łapce. Same atrakcje ale jakże bym chciała żeby ich nie było. Gonia a Ty może jesteś ze Szczecina? Jeśli tak to możesz pobrać plakaty Zulki i wydrukować je a jak nie masz możliwości to ja Ci chętnie dam trochę plakatów do rozwieszenia juz wydrukowanych. Nie sa co prawda tak ładne jak te robione przez Grażynę ale są i zwracają uwage. Jeśli tylko zechcesz pomóc to bardzo o tą pomoc proszę. I jednego możecie być pewni - jak tylko Zulka sie znajdzie to zaraz wszystkich zaangażowanych w pomoc nam obdzwonię i zaraz o tym napiszę na wątki. Jak nie piszę to znaczy że niestety sytuacja bez zmian.
  16. [quote name='Poker']wydrukuj kartki z opisem psa i numerem telefonu do siebie.Rozdawaj ludziom na spacerze z psami,oni najlepiej rozumieją sytuację. Ach,te adresówki :mad:[/quote] Ona miała adresówkę tylko przypięta niestety do szelek, z których się ulotniła. Mnie przez myśl nie przeszło że ona może z nich wyjść, szczególnie że byly zapiete dość mocno. Kartki i karteczki - pelne kieszenie- są nieocenioną pomocą. I prawdę mówiąc tylko psiarze potrafią zrozumieć taką sytuację, inni to często nawet słuchać nie chcą. Właśnie przestało padać - ide szulać spacerowiczki.
  17. Zapomniałam - jakby to do czegoś bylo potrzebne to ja mieszkam w samym centrum Szczecina ul. Wyszyńskiego 13 / przy Katedrze / wszyscy w Szczecinie wiedzą gdzie to jest. Zulka zginęła z naszego podwórka. Jutro rano będzie drobna przerwa w poszukiwaniach bo ta moja kotka bez łapki ma przerzuty nowotworowe i o 9.30 jadę do lekarza zawieść ją na operację. Ale kotka zostaje na zabieg a ja wracam szukać Zulki.
  18. To co napisałam na tym drugim wątku Zulkowym: Na razie nic. Jak kamień w wodę:placz::placz::placz:. Już sama nie mam pojęcia gdzie jej szukać. Obeszłam wszystkie nasze spacerowe miejsca chyba ze sto razy, za każdym razem ją wołając ale zero jakiejkolwiek reakcji. Ona co prawda u mnie jeszcze nigdy nie zaszczekała ale na samym początku tak trzy razy sobie cichutko zawyła więc znam jej głosik. Ale ciągle z każdej strony ta cisza. W schronisku już mnie poznają po głosie - tym bardziej że właśnie wczoraj rano byłam tam żeby "zapisać" numer Zulkowego czipa na mnie więc mnie bezpośrednio kojarzą ale jeszcze Zulka tam nie dotarła. Telefonów zero - dosłownie nikt nie zadzwonił. Sama nie wiem czy to dobrze czy źle:shake:. Zjednej strony chyba dobrze bo to mogłoby znaczyć że nie odeszła daleko skoro nikt jej nie widział ale z drugiej jak jej nikt nie zobaczy to się nie znajdzie!!!!!!!!!!!!! Porozwieszane rano plakaty w mniejszej ilości ale dalej wiszą. Teraz leje więc nie mam co naklejać nowych bo i tak do rana się odkleją. Rano jak nie będzie padało to dalej będę rozklejała miejsce po miejscu a jak będzie padało to tylko sklep po sklepie żeby pod jakimś dachem ale widocznie. I przystanki tramwajowe i autobusowe. Rano też zadzwonię jeszcze raz do radia żeby ciągle nadawali ten komunikat że zaginęła. Jezu jaka ona musi być głodna -to nie tak miała się odchudzać!!!!!!!!!!!! Od wczorajszego rana prawdopodobnie nic nie jadła!!!!!!!!! Wierzę głęboko w to że się znajdzie i że to jest kwestja czasu. Tak było jak znikały na kilka dni moje koty ale to szukanie mnie wykończy a przecież muszę ją znaleźć i musimy obie mieć siłe na następne spacery. Mój telefon -jeden i drugi podaję wszędzie gdzie możliwe. Wszyscy moga nimi dysponować do wszelkich ogłoszeń. Stacjonarny zawsze podaję też bo tu u nas w centrum mieszka sporo starszych ludzi i oni nie dzwonią na komórki. A na stacjonarnym mam automatyczną sekretarkę to zawsze można zostawić wiadomość. Teraz też leje jak z cebra, wróciłam się przebrać i jeszcze pochodzę. Mam nadzieję że tam gdzie ona siedzi ma chociaż sucho. Trzymajcie kciuki za Zulkę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mogę tylko powtórzyć trzymajcie kciuki i przesyłajcie mam dużo doberj energi żebyśmy się ponownie znalazły. Pierwszy raz się udało to drugi też musi tylko dlaczego to tak długo trwa?????????????????
  19. Kochani niestety Zulka zginęła:placz::placz::placz:. Wczoraj po południu spacerując z nią po naszym podwórku zostałam poproszona o przestawienie o metr samochodu bo nie mogła przejechać ciężarówka z materialami do remontu naszego budynku. A ponieważ Zulka akurat leżała sobie spokojnie na trawie to przywiązałam ją smyczą do huśtawki i poszłam do tego samochodu. Niestety jeszcze nie zgążyłam go odpalić jak zobaczylam Zulkę maszerującą środkiem podwórka bez szelek i smyczy:placz::placz::placz:. Zaraz wysiadłam, pobiegłam po te szelki / żeby móc jej je założyć/ a w tym czasie Zulka się po prostu rozpłynęła. Nie ma jej nigdzie! Całe centrum Szczecina zostało zaraz postawione na nogi, obszukane, chodziłam wraz ze znajomymi całe popołudnie / zaginęła o 16.20/, cały wieczór, pół nocy i dziś od 7-mej rano i niestety psa nie ma. W tej chwili jest już powieszone kilka plakatów ze zdjęciem Zulki, drukuję następne i ciągle się głowię gdzie ona może być. Najgorsze jest to że adresówkę miała przypiętą do szelek a z szelek wyszła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czyli jest bez adresu. Jest już w naszej szczecińskiej bazie czipów jej numer czipa przypisany do mnie ale napierw musi ją ktoś znaleźć i odstawić do schroniska żeby tą drogą dotarli do mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A na razie to jej w schronisku nie ma bo tam dzwoniłam. Dzwoniłam do szczecińskiego radia i prosiłam o nadanie komunikatu ale to przed chwilą więc jeszcze chyba nie leciał. Uczuliłam wszystkich psiarzy w okolicy i sama już nie wiem co mogę jeszcze zrobić. :-( Jak macie jeszcze jakieś pomysły to proszę o podpowiedź. Jeszcze spróbuję znaleźć na dogomani jakichś szczeciniaków, może znają jakieś pomysły żeby mi pomóc bo już nie wiem jak się nazywam z tych nerwów. Błagam trzymajcie kciuki za znalezienie Zulki, za szybkie znalezienie Zulki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  20. [quote name='Mada:)'][B]Kibicujemy kochanej Zulci i radujemy się ogromnie z każdego postępu, jaki czyni!! :multi: No i tęsknimy za nią! :placz:[/B][/quote] Postępy to ona robi ogromne:multi:. To jest nieprawdopodobne żeby pies po takim życiu jakie ona miała do tej pory tak szybko łapał o co chodzi w życiu poza schroniskiem. A to dopiero dwa tydodnie jak ona jest poza boksem;).
  21. [quote name='rwpb']A może pomyśl o zakupie takiej smyczy-taśmy 10m? Atos taką ma, mogę podrzucić.[/quote] Na razie mamy taką 4-ro metrową ale przy tej ruchliwej suczce i tak muszę ją czasami skracać bo ona tak biega we wszystkie strony że co i rusz się w nią zakręca a brak jej cierpliwości żeby poczekać aż Pani rozplącze:evil_lol:. I tylko macha niezadowolona łapkami że się tak zakapućkały:evil_lol:. Na dłuższą jeszcze troszkę musi poczekać. A poza tym ona strasznie ciągnie na ulice - jej ulubione miejsce do spacerów to środek ulicy i stara się wykorzystać każdą mozliwość żeby na ulicę wmaszerować. Niestety dziś ze zdjęć nic nie wyszło bo "zdjęciowa" sesja była planowana na południuowy spacerek a tymczasem lało jak z cebra więc tylko ambitnie maszerowałyśmy, już bez zdjęć. Obiecujemy jednak że zdjęcia będą przy najbliższej okazji. Jednego tylko mi szkoda - dziś Zulka maszerowała z podniesionym ogonem :crazyeye: w tym deszczu a ja nie mam tego na fotce:placz:.
  22. [quote name='rwpb']Co tutaj tak cicho? Gdzie fotki rozrabiaki? I dlaczemu jeszcze w tym dziale?[/quote] W tym dziale to chyba dlatego że Grazynka o niej zapomniała:placz: albo nie ma czasu zajęta innymi psiakami w potrzebie:cool3:. A u Zulki wszystko nowe. Dziewczyna nic się nie nudzi, wychodzimy na spacerki nawet 5-6 razy dziennie i jest nie do zmęczenia. Grzegorz tak skutecznie nauczył ją chodzenia po schodach że nie na w tej chwili schodów, na które by nie weszła. Z własnej, nieprzymuszonej woli, czasen wchodzi po tych schodach tylko po to żeby za chwilkę zejść. Bo Pani leniwa i tylko stoi i czeka aż psica się nabiega:lol:. Poza schodani kolejna rzecz, którą Zulka uwielbia to patrzenie na ulicę po której jedzie dużo samochodów z włączonymi światłami:-o. Zwłaszcza wieczorem. To jej sprawia ogromną frajdę i może tak przez kilka minut siedzieć i tylko jej się główka obraca za tymi samochodami. Zdjęć na razie nowych brak bo ciężko przy tak aktywnym psie jedną ręką utrzymać te 14-ście kilo a drugą spokojnie operować łapiąc umykającą Zulkę. Ale może jutro coś pomyślimy - tak przy niedzieli. Zulka pozdrawia wszystkich, którzy jej kibicują.
  23. Mloda1442 piękne dzięki za zdjęcia Zulki:Rose:. Prawda że ona śliczna? - choć ja mogę być nieobiektywna;). Zulka była dziś u swojego lekarza. Jest zdrowa jak rydz. To czym się martwiłam czyli sioo raz dziennie może być. Mamy się nie martwić - jak się lepiej zaklimatuzuje będzie częściej. Na ząbkach duży kamień ale będziemy usuwać go za miesiąc-dwa jak psinka będzie już wyciszona po wszystkich przeżyciach bo teraz trzeba jej spokoju i czasu. Dostała kropelki na kleszcze i coś jeszcze i pięknie się odmeldowała. Aha przy wysiadaniu z samochodu przed gabinetem nawiała, ale po minucie sama podeszła;). Czuła że nasz Pan Doktor lubi zwierzątka i krzywdy nie robi;). Grażynko, teraz ulubione miejsce Zulki do podróży samochodowych to fotel pasażera obok kierowcy, więcej można zobaczyć niż z podłogi :evil_lol:. I jeszcz drobiazg - ta "malutka kruszynka" waży 14 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!
  24. [quote name='rwpb']AlfaLS naumiała się wstawiać fotki :multi: Zobaczysz za parę dni, będzie to największa rozrabiaka w mieście :loveu:[/quote] Z tymi fotkami to dzieki za pomoc i wskazówki:Rose:. Co do Zulki to jest to bardzo ciekawska psinka. Wszędzie musi wsadzić ten swój śliczny nosek, wszędzie zajrzeć i wszystko zwiedzić. Tak jest tym zajęta że zapomina nawet robić siusiu na spacerach. Bez względu na to ile chodzimy i zwiedzamy to na siusiu nie ma czasu :-(:-(:-(. Ona się załatwia raz na dobę a to chyba nie jest normalne:shake:. Ja rozumiem że koopa raz dziennie ale sioo? Grażynko, Grzesiu jak to było u Was? A tak z innej beczki to ulubionym meblem Zulki w domu jest kanapa, pomyślelibyście kiedyś że to będzie taka kanapowa sunia:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Jak tylko wracamy ze spaceru to Zulka myk na kanapę i pokazuje mi jaka ona jest po tym spacerze zmęczona:evil_lol:. Ale pracujemy nad kondycją i pewnie niedługo będzie lepiej;). A na zdjęcia z podróży czekamy, czekamy, spokojnie czekamy:mad:.
  25. Dzień dobry! To ja Zulka nr 125 ze schroniska. Przesyłam pozdrowienia ze Szczecina, pamiętajcie o mnie i tak jak wytrwale szukaliście domku dla mnie tak wytrwale szukajcie dla wszystkich innych psiaków. Trzymam łapki żeby się wszystkim psiakom udało i żeby schronisko było puste /albo prawie puste/. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/29/21a99f3aec229aed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/396/3e85f4a06ab26ea2.jpg[/IMG][/URL] Pozdrowienia dla Grażyny, Grześka i całej reszty "tyskiej grupy".
×
×
  • Create New...