-
Posts
11609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by AlfaLS
-
W sprawie banerka napisałam do [B]polubek[/B] - mam nadzieję że nas nie zostawi tak bez pomocy:evil_lol:. A do Ciebie UBOCZE mam osobną prośbę - jeśli można. Mógłbyś mi podpowiedzieć jakiś fajny tytuł do tego wątku? Bo ten jest taki roboczy gdyż nic sensownego nie przychodziło mi do głowy:shake:. Pomyślałam, że wątek trzeba zakładać szybko a tytuł zawsze można zmienić.......;)
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
AlfaLS replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
No nareszcie się doczekaliśmy wiadomości od naszego Amiczka kochanego. Ależ on jest szczęśliwy!!!!!!!!!! Super się ogląda takie fotki:multi:. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
AlfaLS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grażyna ma też na tymczasie 17 kotów - jest wątek tych kociaków. Może zechcecie tam podrzucić jakiś pomysł - jak tym kociakom znaleźć domy stałe? http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!! Każdy pomysł na wagę złota!!!!!!!! -
[quote name='Florentynka']UBOCZE - dostaniesz konia z rzędem, jak mi pokażesz osobę na dogo, której brakuje psich problemów.[/QUOTE] Dołożę się do tego konia z rzędem jak znajdzie :evil_lol:. Jest nowy wątek Grażynowo-kociakowy bardzo zapraszam bo pomoc tam ogromnie potrzebna :shake:[URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy%21%21%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!![/URL]
-
Mały, biszkoptowy, śliczny, po wypadku i z niedowładem, Pysio MA DOM!!!
AlfaLS replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
Jest nowy wątek Grażynowo-kociakowy bardzo zapraszam bo pomoc tam ogromnie potrzebna :shake:[URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy%21%21%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!![/URL] -
[B]BASTJAN - SZUKA DOBREGO DOMU I CZŁOWIEKA Z SERCEM -[COLOR="red"] SIÓDMY KOCIAK W DOMU!!!!!! [/COLOR][/B] płeć: kocur wiek: 4 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Cudowny Bastian mieszkał na śmietniku, mimo to już pierwszego dnia gdy został wyłapany pozwalał się głaskać i mruczał wzięty na ręce. Na razie Bastuś ma poobdzierany nosek i trochę brudne futerko, ale już za parę dni będzie pięknym, zdrowym kociakiem, który czeka na wspaniały dom. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/54854.jpg[/IMG] [B]OSKAR - EFEKT GŁUPIEGO ROZMNAŻANIA? ALE CZY TO JEGO WINA ŻE ŻYJE? - [COLOR="red"]ÓSMY W DOMKU!!![/COLOR] [/B] płeć: kocur wiek: 2 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Malutki wystraszony Oskarek został wyrzucony przez bezmyślnego rozmnażacza kotów na jednym z tyskich osiedli. Przez wiele dni głośno miauczał i wołał swoją mamę. Chował się pod maskami samochodów uciekał przed psami. Niestety jego strach był tak ogromny, że bał się podejść do obcego człowieka. Jednak po wielu dniach i jedzeniu resztek ze śmietnika odważył się i podszedł do wolontariuszki. Wzięty na ręce mocno się wtulił i nie chciał już ich opuszczać. Malutki Oskarek przebywa obecnie w domu tymczasowym, nie ma luksusów, nie ma swojego opiekuna, ale jego brzuszek powoli się napełnia, a wychudzone niegdyś kocię przybiera na wadze. Oskarek jest jeszcze troszkę wystraszony, ale bardzo lubi być głaskany, pieszczony. Jest bardzo grzeczny, załatwia się do kuwety. W nocy jest cichutki i nie bryka jak to inne koty mają w zwyczaju. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/5/normal/55142.jpg[/IMG]
-
[SIZE="4"][B][COLOR="green"]ZNALAZŁY JUŻ SWOJE DOMY:[/COLOR][/B][/SIZE] [B]NERO - fantastyczny rozrabiaka [COLOR="red"]JAKO PIERWSZY Z TEGO WĄTKU ZNALAZŁ DOM STAŁY[/COLOR] [/B] płeć: kocur wiek: 2 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Nero to przesympatyczny kociak, który uwielbia zabawy i pieszczoty podczas których głośno mruczy. Nero chętnie psoci z innymi kotami i lubi znęcać się nad kocią budką. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/53564.jpg[/IMG] [B]Lidka - która okazała się Julką i wróciła do swojej opiekunki - [COLOR="red"]DRUGI KOCIAK Z NASZEJ GROMADKI, KTÓRY JEST W DOMU [/COLOR] [/B] płeć: kotka rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: nie charakter i opis: 30 lipca Lidka została znaleziona na ul. Budowlanych w Tychach. Lidka to prawdziwa ślicznotka, niestety jest uciekinierką, szybko wymyka się przez uchylone drzwi, nie toleruje innych kotów, ale może się do jednego przyzwyczaić.Uwielbia pieszczoty i daje buziaki.Jak jest długo zamknięta sama to płacze.Lubi przesiadywać na balkonie. Mogłaby być kotem wychodzącym ale tylko w bezpiecznym miejscu. [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/53665.jpg[/IMG] [B]SUZI - koteczka z przeszłością [COLOR="red"]JAKO TRZECIA POSZŁA DO DOMKU ALE TRZYMAJCIE KCIUKI BO TO TRUDNA ADOPCJA :[/B][/COLOR] płeć: kotka wiek: 8 lat 5 miesięcy rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: tak szczepienia: tak odrobaczenie: tak opis: Suzi. Dramat kota, który kochał przez osiem lat. W ciągu tych lat zmieniła dom dwa razy, a ostatecznie przebywa w domu tymczasowym, gdzie nie potrafi się odnaleźć. Należała do rodziny, która była dla niej wszystkim. Pani zachorowała. Suzi Miała swoje ulubione kryjówki, swoje posłanko i kolana, na których zawsze mogła pomruczeć. Na obiadek skarmiali jej rybkę, którą uwielbiała. Dziś nie ma rybek, nie ma tych, którzy pokazali jej sielankę życia, po czym chcieli uśpić. Zabić członka rodziny!! Suzi została na szczęście ocalona od śmierci. Oddali kotkę do domu tymczasowego. Przestali kochać. Porzucili, jak zabawkę, która się popsuła. Ale ta 'zabawka' żyje! Suzi czuje i cierpi psychicznie! Tęskni... Z domu, gdzie była jedyna, była oczkiem w głowie, trafiła wprost do domu tymczasowego, który musi dzielić z innymi kotami i psami. Zamknięta w sobie, przerażona Suzi nie wychodziła z transporterka. Wierzyła, że wrócą... Nie wrócili. Zostawili i poszli. Teraz, po kilku tygodniach, Suzi z wdzięcznością przyjmuje pieszczoty i cichutko skarży się na swój los. Suzi pragnie kogoś, kto pokocha ją na zawsze! Potrzebuje swojego pana, bez innych zwierząt. Chce być kochana i chce pokochać na nowo tych, których warto. To przepiękna, bura koteczka, która przeżyła tragedię. Zmień jej świat, przygarnij pod swój dach, otocz miłością... Ostatnio Suzi chorowała, weterynarz powiedział, że przechodziła ostry stan kociego kataru ale według Grażyny nie było to prawdą. Grażyna praktycznie nie widziała żadnego kociego kataru, tylko z oczkami był problem, a szczególnie z prawym. Zwykłe leczenie nie pomogło, wytworzyły się dwa kratery na oczku i dlatego zapadła decyzja o zaszyciu tego oka na czas leczenia. Zabieg chyba się powiódł, kratery zniknęły, a oczko jest delikatnie za mgłą, Teraz ma mieć kropelki, dostaje gentamecynę, ale jeszcze jakieś kropelki jej zalecili ale jak podali cenę 130 to Grażyna trochę zwątpiła... Zdjęcia jeszcze sprzed leczenia [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/43810.jpg[/IMG] [B]KLUSIA - Aniołek bez domu [COLOR="red"]JAKO CZWARTA POSZŁA DO DOMKU - TRZYMAMY KCIUKI ANIOŁKU[/B][/COLOR] płeć: kotka wiek: 5 lat 6 miesięcy rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: tak szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Klusia to najspokojniejsza i najkochańsza koteczka na świecie, to aniołek w kocim futerku. Zachowuje się tak jakby chciała przeprosić za to, że żyje. Koteczka przez długi czas mieszkała na śmietniku przy ul. Bacha w Tychach, gdzie dzielnie odchowała dwa mioty. Najbardziej wzruszał fakt, że koteczka mając na odchowaniu maluchy, nie jadła sama pożywienia tylko zanosiła je swoim dzieciom. Była bardzo troskliwą mamą. Do domu tymczasowego trafiła po akcji sterylizaji i już pierwszego dnia się okazało, że koteczka jest zachwycona ciepłą klatką i ręką do głaskania, dlatego zapadła decyzja o tym by szukać jej domu. Niestety w trakcie pobytu ujawniła się choroba, kotka miała poważne dolegliwości wątrobowe, była nawet rozpatrywana decyzja poddania jej eutanazji. Na szczęście Klusia wyszła z tych opresji obronną łapką. Nie dała się chorobie. Powinna jednak przyjmować specjalistyczną karmę weterynaryjną niestety w obecnych warunkach nie jest to możliwe. Klusia pilnie potrzebuje, spokojnego, ciepłego domu. Ludzi którzy o nią zadbają i wygłaskają. W zamian koteczka odwzajemni się cichym mruczeniem i dozgonną miłością. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/41587.jpg[/IMG] [B]TOTO I WITO - dwa urokliwe kociaczki[/B]. [B][COLOR="red"]CZYLI PIĄTY I SZÓSTY W NOWYM WSPÓLNYM DOMKU:[/COLOR][/B] płeć: kocurki wiek: 2 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Toto i Wito to dwa ogromniaste pieszczochy. Uwielbiają psoty, głaskanie i drapanie po brzuszku.Ich ulubiona karma to Royal. Chłopaki są bardzo z sobą zżyci i dlatego szukamy dla nich wspólnego domu. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/52632.jpg[/IMG]
-
[B]PUPIL - maleńki czarnulek [/B] płeć: kocur rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: nie charakter i opis: Malusieńki pieszczoch uwielbia dobre jedzonko, głośno mruczy przy głaskaniu i chętnie psoci. Kto go zechce??? [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/2/normal/54853.jpg[/IMG] [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/54853.jpg[/IMG] [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/3/normal/54853.jpg[/IMG] [SIZE=6][COLOR=Red][B]BŁAGAMY O POMOC W OGŁOSZENIACH!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
-
[B]RÓZIA - czarne złoto[/B] [B]płeć:[/B] kotka [B]wiek:[/B] 5 lat 2 miesiące [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]opis: [/B] Rózia to kilkuletnia, wysterylizowana i oswojona kotka, która wyprosiła sobie lepsze życie na ziemi. Teraz jest bezpieczna, zdrowa i nabiera pewności siebie. Ma piękną czarną, troszkę dłuższą, puchatą sierść z pojedynczymi białymi włoskami i żółte wielkie oczka. Nie wierzy, że tak się jej udało. Głaskana momentalnie zaczyna mruczeć i układa się wygodniej, często pokazując brzuszek. Ale historia Rózi zaczęła się inaczej. Kiedyś była ciągle głodna i kilka lat co roku rodziła małe kociaki. Patrząc teraz na Rózię, która zachowuje się jak domowe koty, trudno uwierzyć, że kiedyś była kotem wiejskim, gospodarskim, głodnym i ciągle przeganianym. Czy to jej wina, że urodziła się na wsi, a właściciel karmił ją "mlekiem i myszami"? Ciągle głodna, znalazła jedzenie na terenie firmy, gdzie od lat są karmione i sterylizowane koty. Przychodziła w wielkim strachu, a tutejsze koty ją przeganiały i biły. Ale Rózia musiała to znosić, żeby jeść... Niestety, to nie koniec koszmaru Rózi. Za każdym razem, kiedy Rózia urodziła kociaki w stodole, niechcianych młodych, właściciel pozbywał się waląc "młotkiem w łeb i do dołka". Zostawiał jednego, dwa, kiedy mądra mama zaczęła wynosić kociaki do pobliskiej firmy i tam zostawiać. Pewnie się dziwił, że same znikały. W ten sposób mądra Rózia ocaliła 5 kociaków z różnych miotów, które mają już wspaniałe domy i normalne życie. W tym roku postanowiliśmy złapać kotkę na sterylizację. Rózia była sprytna. Nie dawała się złapać ani do transporterka, ani do klatki-łapki z wystawionym jedzeniem. Nie wiedzieliśmy, że po prostu można ją podnieść ręką, bo jest całkowicie oswojona. Okazało się, że Rózia była już w zaawansowanej ciąży. Niestety część płodu była martwa, zaczęło się ropomacicze, a Rózia umarłaby rodząc martwy płód. Uratowaliśmy ją w ostatniej chwili.... Teraz Rózia całkowicie doszła do siebie po ciężkiej operacji. Jest domowym, kuwetkowym kotem. Uwielbia dobre jedzenie i dużo głaskania. Cudem ratowana z okropnego miejsca chciałaby mieć taki dom, jak jej uratowane kociaki. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/48488.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/48488.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/48488.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/48488.jpg[/IMG]
-
[B]RUDOLF - przyszywany synek Narratora[/B] [B]płeć:[/B] kocur [B]wiek[/B]: 6 miesięcy [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] Rudolf, piękny kocurek podrzucony na os "Balbina". Przez dwa dni błąkał się po osiedlu, a noc spędził w tujach. Na szczęście wypatrzyła go wolontariuszka i malec jest już bezpieczny. Okazało się, że kocurek nałapał ogromną ilość kleszczy. Dlatego już pierwszego dnia otrzymał FRIPEX przeciw kleszczom więc maluch nie zdążył wpaść w anemię. Maluch pozbył się ponad 700 kleszczy. Wiem, że wiele osób może pomyśleć, że pomyliłam się piszcząc 700, (pewnie i jak bym tak pomyślała). Niestety nie, na tym małym ciałku zmieściło się przeszło 700 kleszczy ale na szczęście w tej chwili nie ma już żadnego. Na szczęście maluch czuje się już dobrze, jest szczęśliwy i skory do zabawy. Uwielbia jeść i mruczeć na kolanach opiekuna. Jest już sporym kociakiem, ma ok. 6 m-cy a wygląda jakby miał rok. Zdjęcia są na razie z okresu jak został znaleziony. Jak będę miała aktualne zaraz podmienię. Już może iść do nowego, kochającego domu. Marzeniem Grażyny byłoby żeby trafił do domu razem z Narratorem bo obaj cudownie się czują w swoim towarzystwie, są jak ojciec i syn. [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/2/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/3/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/4/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/5/normal/46060.jpg[/IMG]
-
[B]NARRATOR - cudowna przemiana[/B] [B]płeć:[/B] kocur [B]wiek:[/B] 7 lat 6 miesięcy [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]opis: [/B] Narrator to kot pełen niespodzianek. Kiedyś zabiedzony, kiedyś zasmucony, a obecnie to wulkan energii. Kiedy Narrator trafił do domu tymczasowego, był w bardzo złym stanie. Z przegłodzenia jego sierść nabrała koloru rudego i była bardzo niemiła w dotyku. Obecnie kocurek błyszczy się na całym ciele i widać, że brzuszek jest więcej niż pełny. Dodatkowo Narrator zaczął być bardzo ważnym kotem w stadzie w którym przebywa. Mimo swojego wieku ustawia całe towarzystwo i mu szefuje. Jednak i on bardzo lubi kiedy się go pieści i mizia. Zadziera wtedy głowę mocno do góry i mruczy. Super byłoby gdyby Narrator znalazł dom razem z Rudolfem. To przekomiczna para, bardzo ze sobą związana. Narrator (pseudonim: Dziadunio) od początku wylizywał Rudolfowi uszy, futerko i pupcię, zresztą robi to dalej. Jak się uda to Grażyna wgra filmik jak razem szaleją. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/41527.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/41527.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/41527.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/41527.jpg[/IMG]
-
Wątek ten zakładam żeby pomóc dogomaniaczce [B]grazynie9915[/B]. Grażyna jest osobą o wielkim sercu i ogromnej wytrwałości w niesieniu pomocy psom i kotom. Nikomu nie odmawia pomocy, zawsze pochyli się nad cierpiącym zwierzakiem... Jednak często do niesienia pomocy samo serce nie wystarczy, nawet tak pojemne jak Grażyny:shake:. [B]W swoim mieszkaniu Grażyna ma dom tymczasowy - nie dlatego, ze tak sobie zaplanowała ale dlatego że życie i potrzeba chwili tak zdecydowały[/B]. W tej chwili w niedużym mieszkaniu jest 6 psów / trzy osobiste Grażyny i trzy tymczasy z przymusu - bo nie było innego wyjścia a psiaki potrzebują pomocy / i [COLOR=Red][B]17 kotów[/B][/COLOR]:-(. Ile jest pracy przy podstawowej opiece nad tak dużą ilością zwierząt sami możecie sobie wyobrazić / wiadomo: karmienie, sprzątanie kuwet, podstawowe zabiegi pielęgnacyjne /. Część kociaków potrzebuje jednak jeszcze dodatkowej opieki bo chorują a więc dochodzi podawanie leków, wyjazdy do lekarzy.... Nie mam pojęcia jak Grażyna sobie z tym wszystkim sama radzi - mnie jest ciężko sobie nawet to wyobrazić. [B]Jedno wiem na pewno - ona już nie daje rady i jeśli jej nie pomożemy to będzie źle, bardzo źle....[/B]:shake: Szczególnie, że Grażyna mieszka w bloku a ta ogromna ilość zwierząt nie jest dobrze przyjmowana przez sąsiadów. Nie każdy rozumie, ze to są zwierzęta na tymczasie - ludzie chcą mieć po pracy spokój i ciszę a tego nie sposób zagwarantować bo zwierzę to tylko zwierzę .... [B]Trzy psiaki, które są na tymczasie u Grażyny to Chico z wątku:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181431-Nies%C5%82ysz%C4%85cy-chory-Chico-b%C5%82aga-o-pomoc-Filip-wr%C3%B3ci%C5%82-z-koszmaru...Pilne-DT-dla-niego%21?p=15106482#top"]http://www.dogomania.pl/threads/181431-Nies%C5%82ysz%C4%85cy-chory-Chico-b%C5%82aga-o-pomoc-Filip-wr%C3%B3ci%C5%82-z-koszmaru...Pilne-DT-dla-niego!?p=15106482#top[/URL] [B]Filip, który wrócił z adopcji pobity i chory:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189979-Filip-odebrany-z-meliny-co-teraz-DT[/URL] [B]oraz Florek, psiak, który nie ma wątku na dogo - miała iść na tymczas do behawiorysty - tymczas się wycofał a psiak został na lodzie :-(. Wątek Florka :[URL="http://www.dogomania.pl/threads/187893-Florek-mix-CAVALIER-KING-CHARLES-SPANIEL-z-uroczym-charakterkiem-SZUKA-DOMU!!!"]http://www.dogomania.pl/threads/187893-Florek-mix-CAVALIER-KING-CHARLES-SPANIEL-z-uroczym-charakterkiem-SZUKA-DOMU!!![/URL] [/B] [COLOR=Red][B]Grażyna potrzebuje naszej pomocy - bardzo jej potrzebuje[/B][/COLOR]:help1:. Ona sama o pomoc nie poprosi więc robię to za nią........ Nie chodzi tu o pomoc finansową - choć uczciwie przyznam, że jeśli ktoś zechce ofiarować choć złotówkę to na pewno będzie to przyjęte z wdzięcznością bo wszystkie zwierzęta, które są na tymczasie u Grażyny ona utrzymuje i leczy całkiem sama... Nie pytam za co bo aż się boję że odpowie że ona właśnie kolejny miesiąc się odchudza... [B]Chodzi nam jednak głównie o znalezienie nowych domów dla kociaków, które mogą już iść do domu stałego. [/B]Czyli są zdrowe, nauczone czystości i gotowe na pokochanie nowego opiekuna:kociak:. Jednak Grażyna "zakociła" już wszystkich znajomych i całą rodzinę, stara się robić ogłoszenia ale sami wiecie że na to trzeba czasu a akurat tego Grażynie bardzo, bardzo brakuje. Dlatego jeśli ktoś ma choć troszkę wolnego czasu - błagamy o ogłoszenia dla kociaków!!!!!!!!:modla::modla::modla: . A jeśli ktoś zechce otworzyć serce i zaadoptować jakiegoś kociaka to nasza radość będzie przeogromna. Kociaki są w Tychach ale myślę, że jak dom się znajdzie w innej miejscowości to z transportem coś poradzimy ;). Kontakt w sprawie kociaków to oczywiście [B]Grażyna[/B] tel. 601 294 064. Mejl: [EMAIL="grazynaadamczyk@vp.pl"]grazynaadamczyk@vp.pl[/EMAIL] Przedstawiam tutaj te koty, których zdjęciami i historiami w tej chwili dysponuję. Jak tylko będę miała kolejne fotki i informacje o pozostałych kociakach - zaraz dodam;). [B]Banerki do wątku wykonane przez niezawodną Polubek[/B], której bardzo dziękujemy :Rose: i zachęcamy do pobierania i wstawiania w podpis wszystkim, którzy mają na to ochotę :lol:. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-17-kot%C3%B3w-Gra%C5%BCyny%21%21%21-Dogomaniaczka-zakocona-i-zapsiona-po-uszy%21%21%21-Pom%C3%B3%C5%BCmy-jej%21%21%21"][IMG]http://a.imageshack.us/img339/2233/page41.png[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-17-kot%C3%B3w-Gra%C5%BCyny%21%21%21-Dogomaniaczka-zakocona-i-zapsiona-po-uszy%21%21%21-Pom%C3%B3%C5%BCmy-jej%21%21%21"][IMG]http://a.imageshack.us/img192/2617/cats7k.png[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-17-kot%C3%B3w-Gra%C5%BCyny%21%21%21-Dogomaniaczka-zakocona-i-zapsiona-po-uszy%21%21%21-Pom%C3%B3%C5%BCmy-jej%21%21%21"][IMG]http://a.imageshack.us/img23/536/cats1.png[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-17-kot%C3%B3w-Gra%C5%BCyny%21%21%21-Dogomaniaczka-zakocona-i-zapsiona-po-uszy%21%21%21-Pom%C3%B3%C5%BCmy-jej%21%21%21"][IMG]http://a.imageshack.us/img514/1227/cats4.png[/IMG][/URL] Zobaczcie jakie te tymczasy są fantastyczne, zakochać się można: Na początek rodzeństwo bo podobno niektórzy takie pary kochają najbardziej;) - [B]ADAŚ I BLANKA[/B] [B]- płochliwe rodzeństwo[/B] [B]płeć:[/B] kocur i kotka [B]wiek:[/B] 2 lata 4 miesiące [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]opis: [/B] Adaś i Blanka są sympatycznym rodzeństwem. Kochają dobre jedzonko i psoty późną porą. Blanka czasami lubi sobie głośno porozmawiać, przy czym zdarza jej się robić kocie kopyrtki. Rodzeństwo jest ze sobą bardzo związane i dlatego szukamy dla nich wspólnego i "niewychodzącego" domu. Niestety Blanka i Adaś są bardzo płochliwi i jeszcze boją się ludzkich pieszczot, jednak kiedy karmi się je smakołykami to Adaś sam się ociera o kocich towarzyszy lub "karmiącą rękę". [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/44963.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/44963.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/44963.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/44963.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/5/normal/44963.jpg[/IMG]
-
[quote name='UBOCZE'][FONT=Arial Black]6 psiaków i 17 kociaków w domu!!! Trzeba ratować nie tylko zwierzaki, ale i Grażynę![/FONT][/QUOTE] [B]W mieszkaniu[/B] - dlatego pisałam o tych sąsiadach :shake:. Grażyna mieszka na drugim piętrze w bloku. Tam są takie długie korytarze z których wchodzi się do mieszkań. A obok sąsiedzi, którzy mogą mieć / i mają / po prostu dość szczekania, zamieszania i wszystkiego innego związanego ze zwierzakami :shake:. A wiadomo pies to pies - jeden szczeknie, drugi odpowie, trzeci się przyłączy.... Że już o spacerach i wyjazdach np. do lekarzy nie wspomnę.......:-( I w tym wszystkim Grażyna sama w dodatku jeszcze opiekująca się synem. Jak jej nie pomożemy teraz to w przyszłości "nie będzie co zbierać":-(:-(:-(. Bo ona nie potrafi względem siebie zastosować jakiejś taryfy ulgowej i np. nie jeździć pomagać do schroniska - ona musi, koty podwórkowe wozić na sterylki - też ona...Strona internetowa schroniska - Grażyna.......
-
Mały, biszkoptowy, śliczny, po wypadku i z niedowładem, Pysio MA DOM!!!
AlfaLS replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja555']ok, ja się oferuję podziałać na miau ;) a Rózia super jest, to 15 kot wyciągnięty z kopalni, już mi tylko chyba 6 sztuk zostało i to pokastrowanych[/QUOTE] Sama sie zastanawiam nad adopcja jej ale dla mnie to ona za młoda:shake:. Ja to gustuję w takich po 10-tce co najmniej:shake:. -
Ogłoszenia Chica już zrobione, dostałam moc linków do aktywacji i wszystkie ogłoszenia już są aktywowane. Może wreszcie coś ruszy? Przy okazji także tutaj już z góry zapraszam na wątek kociaków, które Grażyna ma na tymczasie - jest ich 17 :shake:. Wątek założę jeszcze dziś ale już teraz błagam wszystkich - nadstawiajcie uszu może gdzieś usłyszycie, że ktoś chce kota ;). Są małe i duże, młode i stare, z przeszłością i z przyszłością - do wyboru do koloru... Link do wątku wstawię jeszcze dziś ;)
-
Mały, biszkoptowy, śliczny, po wypadku i z niedowładem, Pysio MA DOM!!!
AlfaLS replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja555']niektóre mają ogoszenia, ale fakt że mało jest też wśród nich moja czarna Rózia z kopalni, którą cały czas ogłaszam, wyrózńiam itp i nic co tydzień ją odwiedzam z wędlinką z kurczaka (wtedy mnie większość kotów obsiada i jest wyżerka) Rózia ma we mnie sponsora, ale pozostałe koty Grażyna sama utrzymuje :( gdzieś na dogo i miau był wątek założony jeszcze przez Grażynę...[/QUOTE] Ta Rózia to mi trochę zawróciła w głowie - nie powiem :razz:. Grażyna mi mówiła, że kiedyś zakładała wątek ale że to było dawno i sama go nie może odszukać. Ale myślę, ze to odszukiwanie nie ma sensu - ważna jest sytuacja na teraz. Mam już z Grażyną omówione, które koty umieszczam, historię i zdjęcia - to wiem skąd ściągać a chcę pomóc przez dogo bo może tutaj ktoś zauważy kociaka i się po prostu w nim zakocha albo pomyśli np. mam dwa to co mi tam - może być i trzy...Poza tym na dogo potrafię zakładać wątki i się jako tako poruszać po tym forum a na miau to nie za bardzo :shake:. Wchodzę tam od czasu do czasu, coś piszę ale reszta to dla mnie czarna magia :shake: -
Mały, biszkoptowy, śliczny, po wypadku i z niedowładem, Pysio MA DOM!!!
AlfaLS replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jolanta08']Kaja555 bardzo proszę o nr konta i zaraz coś przeleję a Wy zdecydujecie co jest najpilniejsze.Przeczytam wątki psiaków i popytam wśród znajomych.Mogę też porozklejać ogłoszenia[/QUOTE] U Grażyny jest jeszcze 17 kotów na tymczasie:shake:. Ona już nie wyrabia i czasowo i finansowo. Musimy jej jakoś pomóc bo ona sama to się zarobi a nie da rady:-(. W najbliższym czasie założę osobny wątek na dogo z kotami Grażyny, które czekają na domy - wiem że to niewiele ale nawet jeden czy dwa gdyby jej ubyło to już coś. Myślę, że może wspólnymi siłami damy radę porobić trochę ogłoszeń i jakieś dobre dusze zainteresują się i wezmą do siebie do domu takie mruczące zwierzątko. Ona przy tym całym gospodarstwie to nawet nie ma kiedy przysiąść do ogłoszeń a wiadomo że bez nich to domy same się nie znajdą :shake:. Jak założę wątek to wkleję tu link i będę bardzo wszystkich prosiła o pomoc ....... [B]Koty u Grażyny to i młode i starsze, białe, bure i czarne - po prostu do wyboru do koloru - gdyby ktoś słyszał, że ktoś szuka kota proszę dajcie znać !!!![/B] Biedny Pysio, przez to wszystko on też niestety stracił.......:-( -
[quote name='UBOCZE']Tu miałaby wiele do powiedzenia Romka z Łowicza. Ile ona ma wizyt poadopcyjnych. Nietrafione adopcje to częściej te ze schronu bezpośrednio, ale przecież i wolontariusz czasem nie jest w stanie prześwietlić człowieka adoptującego... I co przy stwierdzeniu takiej nieudanej adopcji robi? Skrzykuje cioteczki łowickie i cała energia nie jest rozmieniana na drobne, a idzie w działanie... Rozliczeń, o ile w ogóle nie są absurdalne, nie można dokonywać w chwili najbardziej krytycznej. Nie no, oczywiście można, tylko delikatnie mówiąc, jest to niemądre... [FONT=Arial Black][SIZE=2]I dlatego, masz rację, Alfa, zajmijmy się na tym wątku Filipem, bo jego przyszły los jest teraz najważniejszy...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A Madzie, Grażynie, Tobie chwała za wiele psiaków, które już zdążyłyście uratować...[/SIZE][/FONT][/QUOTE] UBOCZE ja to zupełnie raczkująca w tej pomocy jestem:oops:. Inni pewnie wiedzą i potrafią o wiele więcej niż ja ale uważam, że po prostu trzeba działać. A z takich sytuacji musimy wyciągać wnioski na przyszłość - choć nie mam złudzeń - nigdy nie będzie tak że 100 proc. adopcji będzie udanych. Nie ma co się rozliczać czy rozliczać kogokolwiek - ja wiem, ze Ci co wkładają serce w te akcje chcą jak najlepiej, nie wydają psa czy kota tylko dlatego że będzie o 1 sztukę mniej w schronisku. [B]Ta świadomość że chcą jak najlepiej i robią co tylko mogą - to mi wystarcza[/B]. Wiem, że oceniać, zwłaszcza z daleka jest łatwo a jeszcze łatwiej kogoś niesprawiedliwie ocenić.[B] Trudniej pomagać, nawet z daleka i dlatego bardziej cenię tych co wyciągają wnioski i działają niż tych co tylko oceniają. [/B] Jak możemy konkretnie pomóc Filipowi i Chicowi - na ten moment to przede wszystkim ogłoszenia ale też szukanie choćby DT bo jak nam Grażynę wyrzucą z mieszkania to nie tylko ta dwójka straci dach nad głową.......:shake:
-
Kochani nie krytykujcie Martecek bo w gruncie rzeczy ma ona trochę racji;). Rzeczywiście takie akcje jak te przy hipermarketach mogą zaaowocować tak nieudaną adopcją jak ta... Mogą... Jednak bardzo dużo racji ma też Mada pisząc o tym że bardzo dużo psów i kotów dzięki takim akcjom ma domy i to dobre domy. Ryzyko jest zawsze. Tych nieodpowiedzialnych opiekunów mogła skusić "łatwość" dostania psa na takiej akcji ale przecież dzięki takim akcjom wielu osobom zaświtała myśl że mogliby zaadoptować jakiegoś zwierzaka i dać mu serce i pełną miskę... I później to robią - dają te domy... Powiem szczerze - u nas w Szczecinie takich akcji się nie robi, w naszym schronisku jest ponad 500 psów i chciałabym żeby czasem te psy "wyszły" do ludzi, się pokazały - nawet na takich akcjach bo wtedy choć 1,2 czy 3 może miałyby szansę. A tak? Nie ma tej szansy a niewiele osób pójdzie tak do schroniska wziąć psa bo jak się tam wejdzie to człowiek najchętniej wziąłby wszystkie:-(. A kontrole poadopcyjne przecież są po to żeby te złe sytuacje wyłapać... Myślę, ze tu też schronisko by się zainteresowało tym, że ciężko się z rodziną skontaktować i czegoś konkretnego dowiedzieć - a że sygnał że psu jest źle przyszedł wcześniej - to tylko lepiej dla psa. I plus dla wrażliwego człowieka, który sprawy nie zlekceważył tylko zadzwonił... I plus dla Policji, że pojechała, że pomogła odebrać - może to głupie, ze się z tego cieszę ale jeszcze niedawno trudno było znaleźć ludzi tak wrażliwych na krzywdę zwierząt... Coś się zmienia na dobre i to napawa nadzieją na przyszłość.... Martecek dzięki za podnoszenie wątku, dzięki za każdą pomoc...;) UBOCZE - bardzo dziękuję za pomoc, na Ciebie zawsze można liczyć :lol:. Dzięki wszystkim innym za pomoc a Madzie szczególnie za konkretne wyjaśnienia - ona jest na miejscu, na lepsze i bardziej aktualne ode mnie informacje :lol:. Prosimy wszystkich o dalszą pomoc bo psiak musi być leczony, musi znaleźć dobry dom, prawdziwy dom...