Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. [quote name='piko112']Zdjęcia kotków postaram się jak najszybciej zrobić. Problem polega na tym, że ciężko jest je znaleźć - często biegają po okolicy i całym magazynie. Ich wiek nie przekracza 1 roku. Są bardzo przyjazne dla ludzi i zawsze tłumnie schodzą się do miseczek podczas dawania jedzenia. Pozdrawiam[/QUOTE] To cały urok kociaków :lol:
  2. Super wiadomości :multi::multi::multi: A fotki kociaków będą? Może im jakieś ogłoszenia trzeba porobić? A bez fotek i choćby podstawowych informacji to trudno.......
  3. [quote name='UBOCZE']Zaznaczam. Tym razem namierzyłem bidę z Olkusza na FB...[/QUOTE] Bo jeszcze nie zdążyłam wysłać Ci PW. na razie jestem na [B]a[/B] :lol:
  4. Ja też uważam, że psiakowi należy dać szansę... Zastrzyk to ostateczność, to coś nieodwracalnego...... A może - oczywiście jeśli są na to możliwości - rzeczywiście przenieść go tam gdzie sucho i ciepło? I zobaczyć.... Jak poczuje się lepiej to dać mu szansę... W schronisku mu szansę dali, nie uśpili i on po paru gorszych dniach sobie chodził.... Przecież gdyby ten ból był taki ogromny jak piszecie to on dobrowolnie by sam nie chodził, on by tylko leżał.... Znam Grażynę i jak ona pisze że sam chodził to znaczy że tak było.... Ona nigdy by się nie zgodziła, żeby psa bez sensu mączyć... I skoro ona ma wątpliwości to ja też je mam...
  5. Super zdjęcia!!!!!!!! A te jego oczy.........Wszystkich mogą zauroczyć :loveu: A jak Wam się żyje z Punciakiem? Pewnie nie macie za dużo spokoju z tym psiakiem? Bo domyślam się że jego energia rozpiera.......
  6. Dzięki za zaproszenie :lol:. Niestety w tej chwili nie mogę nic zadeklarować bo jestem spłukana dokumentnie. W ciągu ostatniego roku odeszły mi za TM trzy koty a ich leczenie kosztowało parę tysięcy......Mam nadzieję, ze uda mi się znaleźć dodatkową pracę na długi i wtedy na pewno o Tymku będę pamiętała... Na razie będę przychodzić, podnosić i zapraszać innych bo ta kasę jakoś zdobyć trzeba ;)
  7. To jest niestety prawda - jesteśmy za daleko :shake:. Jakieś 50-100 km. to sama bym pojechała pomóc łapać tego psiaka ale ponad 600-700 naprawdę nie dam rady. I nie tylko ja....... Tamte rejony to jakaś pustynia... Poczytaj jak bardzo wszyscy starali się znaleźć namiary na kogoś stamtąd już wcześniej. I nic. A tym bardziej, że jak wynika z wiadomości pies się boi, nawet do tego człowieka co napisał boi się podejść. To nie nasza niechęć - to niestety nasza bezradność.....:shake:
  8. Na stronie schroniska dalej jest........[url]http://tychy.schronisko.net/adopcja-id-55212.html[/url]
  9. Może to rzeczywiście on?????????? Dobrze by było........
  10. Przydałyby się zdjęcia kociaków - może wątek na miau?
  11. Ja zaglądam tylko sie nie odzywam ;) bo nie mam żadnych dobrych wieści .......
  12. Nareszcie jakieś [B]bardzo[/B] pozytywne wiadomości :multi:
  13. KułAga byłoby super!!!!!!!!! Musimy Kasi jakoś pomóc bo inaczej nam wyeksmituje nygusa :evil_lol: KułAga mam pytanie - możemy z tej kasy, którą przekazałaś Uranowi opłacić behawiorystę?????? Miałam o to zapytać na PW ale jak Cię tu zobaczyłam ......;)
  14. Najlepiej jak będziecie u weta poprosić żeby sprawdził gdzie ten chip jest :lol:. Ja tak zrobiłam z moimi suczkami bo byłam ciekawa gdzie one te swoje chipy mają... A to coś wyczuwalne to może być zwykły kaszak - moja Tara miała takich nawet kilka. Poradziłam sobie z nimi sama i teraz prawie śladu nie ma - tylko drobniutkie zgrubienie skóry :lol:
  15. [quote name='kasiaprzystał']Uran czuje się dobrze :-) Biega, szaleje i jest nie uchwytny dla aparatu. Dzisiaj probowałam zrobić mu zdjęcia, niestety udało mi się "złapać" tylko tylną część jego ciała :-) Zachowanie nie bardzo się zmieniło :shake: Uran nadal niszczy i znaczy ściany:sad:[/QUOTE] Kasiu to może pomyśl o konsultacji z jakimś behawiorystą? Uran ma pieniądze na koncie to opłacimy te konsultacje bo inaczej to on gotów Ci dom zdemolować :shake:.
  16. Ja wiem jedno - absolutnie nie ufam tej Fundacji :shake:. To w jej najlepszym interesie jest i przejrzystość rozliczeń / choćby ogólna / i współpraca z takimi portalami jak Dogomania. Jeśli oni chcą pomagać psom, kotom i innym zwierzakom to właśnie na Dogomanii mogliby uzyskać ogromną pomoc choćby w zakładaniu wątków i szukaniu domów dla psiaków tak doświadczonych przez los jak np. Kuba. Oni jednak nie chcą mieć nic wspólnego z Dogomanią, a co za tym idzie z nami dogomaniakami też.... Oni chcą tylko naszej kasy....... Przykre to bardzo ale to jest [B]wybór Fundacji[/B] - ciekawe tylko co będzie z Kubą jak przestanie być medialny..... Ja też wolę jednak pomagać staruszkom... I choć rzeczywiście jest tam trudno zebrać każdą złotówkę to chociaż atmosfera jest lepsza, z rozliczeniami nie ma problemów a i nikt nikogo nie obraża, nie wyzywa i nie traktuje jak najgorszego wroga. Przynajmniej na tych wątkach gdzie ja bywam ;)
  17. Czy ja dobrze pamiętam że Kuba jest we Wrocławiu u Niedzielskich? Jeśli tak to na wątku Tinki [url]http://www.dogomania.pl/threads/196448-1-5kg-z-%C5%82a%C5%84cucha-JUZ-PO-OPERACJI-M%C3%93ZGU-komplikacje-([/url], która jest też w tej klinice ktoś proponował odwiedzanie Tinki bo mieszka niedaleko.... Opiekunowie Tinki też jadą tam chyba jutro po odbiór psiaka to może w naszym imieniu podpytają co u psiaka bezpośrednio lekarzy - bez pośredników??
  18. Rzeczywiście szczęście w nieszczęściu.... Gustawie II trzymamy kciuki za szybkie zadomowienie się :lol:
  19. Zuziu kochana da się takie fotki nowe, piękne zrobić Mikuni????????? Bardzo, bardzo poprosimy........ Deklaracje - ok, poczekamy kochana. Na dniach zrobię bazarek na Mikunie i Posterka.
  20. Pewnie odzewu nie ma bo Zuzia by nam na pewno coś napisała.....
  21. [quote name='ludwa']Zastanawiam się nad etyką działania Fundacji i Fanty. [B]W moim odczuciu, fundacja chce zebrać na wszystko i na przyszłość podpierając się nieszczęściem Kuby. A to jest nie fair, widząc ile nieszczęścia jest wokół i wykorzystując do tego psa, który jest zabezpieczony na jak można założyć, całe swoje życie. Jeśli fundacja chce zbierać na inne cele, to niech uczciwie zbiera na te właśnie cele a nie na Kubę. [/B] Rozumiem nawet, że wpływy 120 tys, to pieniądze nie tylko na Kubę ale niestety głównie na Kubę, bo 1% to na razie niewiele wpływóww, bo czas rozliczeń dopiero się rozpoczął tak naprawdę a i urzad potrzebuje sporo czasu na ogarnięcie wszystkiego. Dla mnie takie postępowanie zaczyna budzić niesmak. To nie jest fair wobec innych cierpiących zwierząt. To moja ocena i moje zdanie. Dla mnie, to medialne wykorzystywanie cierpienia tego psa. A gdzie są inne? Kiedy skończy się akcja? Jak pies przejdzie za TM? Za lat 5? On jest zabezpiecznony. Zresztą, nawet jeśli tak by nie było, to główne leczenie i jeszcze wiele operacji ma zabezpieczonych i skoro ma znaleźć się pod czyjąś opieką, czyli jak rozumiem ma mieć właściciela, to chyba obowiązek utrzymania psa spoczywa na właścicielu a nie darczyńcach do końca życia.[/QUOTE] Ujęłaś samo sedno!!! Jakem od 20-tu lat księgowa - to się da oddzielić i nawet laik to zrobi jeśli tylko będzie chciał ........
  22. Cały czas trzymamy mocno kciuki za Balbinke i za Ciebie Zuziu... Tobie na pewno też nie jest łatwo. Z jednej strony kombinowanie jak jej podać leki a z drugiej strony patrzenie jak ona słabnie....... Jak wszyscy z mojego bazarku wpłacą to dla Balbinki będzie 85 zł. :lol:
  23. [quote name='kazik132']No to już wiem,że udokumentować nie możesz. Ale żeby założony przez Ciebie watek był rzeczywiście wiarygodny, to proste! Jeśli Ci zależy na wiarygodności, wg mnie to Ty powinnaś tam zadzwonic, zadać konkretne pytania w naszym imieniu i tutaj napisac konkretne odpowiedzi. Na tym wątku, to Ty jesteś jakby naszym przedstawicielem. Nie odsyłać nas abyśmy wszystkie dzwoniły.Wtedy będziemy widzieć wszyscy, ile w przybliżeniu wpłynęło pieniędzy, czy Kubie sa jeszcze rzeczywiście potrzebne pieniądze, ile jeszcze mniej więcej chociaż brakuje i na co dokładnie? Chodzi tylko o Kubę. Nie o inne psy w razie nadwyżki.Ja też staram się być wstrzemięźliwa, ale wobec takich kwot,padających na watku nie umiem być obojętna:([/QUOTE] Ale zrozum, że to fundacja nie jest zainteresowana udzieleniem tych informacji - przecież dziewczyny co jakiś czas dzwonią i o to pytają. Pani Ela dokładnie zdaje sobie sprawę że ludzie chcą to wiedzieć. Nawet choćby po to żeby jeszcze raz prosić o kolejne wpłaty bo jest zagrożenie ze kasy braknie... Jednak z jakiegoś powodu fundacja [B]nie chce[/B] udzielić tych informacji i to czy one zadzwonią raz, dwa czy 10 niczego nie zmieni. Ja myślę, że dopiero jak kasy braknie to możemy liczyć na jakiś konkretniejsze informacje. Tylko że wtedy wielu osobom mogą się one wydać mało wiarygodne.... A określenie, ze wszystko będzie podane po zakończeniu akcji jest bez sensu bo akcja pt "Leczenie Kuby" prawdopodobnie nigdy nie będzie miała końca - on biedny jest w takim stanie, że pewnie ciągle będzie coś wychodziło.....
×
×
  • Create New...