-
Posts
11609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by AlfaLS
-
Monika, Javena - to super że z nami jesteście :lol:. Na razie Dylanka je, choć zawsze muszę ją na poczatku zachęcić czymś co ona lubi najbardziej np. pasztecikiem z kurcząt czy ........ kocią karmą :evil_lol:. Ale jak załapie to wszystko zajada.... Sporo śpi ale bardzo chętnie wychodzi na spacerek. Lubi chodzić powoli, dostojnie. I tak sobie chodzimy... Ogólnie na razie na szczęście nie jest źle. Ten kryzys co nie chciała jeść na szczęście się nie powtórzył..... Moja Dylaneczka :loveu:.
-
FIBI, śliczne szczenię szuka domu:( MA DOM STAŁY
AlfaLS replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
Jóźwa a może podeślij Panu wątek małej? Może poczyta i wyciągnie wnioski? A zresztą później jak już Fibi do niego przyjedzie /?/ to też mógłby dawać jakieś fotki i wieści o niej.. -
[quote name='magda222']Wróciłam z wczasowania :) Ogłaszamy Uranka?[/QUOTE] Jasne, że ogłaszamy!!!!!!!! Magda ja mam jeszcze pytanie do Ciebie z innej beczki. Jak mi zginęła Tara/Zula :evil_lol: to jakaś cioteczka z Tychów zrobiła taki fajny plakat dla niej. Papierowy do rozwieszania. Może jakaś zdolna tyska / choć niekoniecznie tyska/ cioteczka by zrobiła coś takiego dla Uranka? I kto może porozwieszalibyśmy u siebie? Nie każdy szuka psiaka w internecie - może gazetowo albo plakatowo się nam uda? Mogłabyś się zorientować u Was na miejscu?
-
Dylanka nie chce jeść....... Wczoraj prawie nie zjadła nic na noc, dziś rano na śniadanie też nie ma ochoty..... Leży sobie i........ śpi, drzemie.... czy tylko leży.....ciężko powiedzieć..... Z pyszczka pachnie jakąś ropą, może to dziadostwo jakoś pękło? Nie pozwala sobie tam zajrzeć, ale nigdy nie pozwalała.... Nie mogę się dodzwonić do wetów a boję się z nią do nich jechać.... wiecie dlaczego....... JESZCZE NIE, JESZCZE TERAZ NIE......
-
FIBI, śliczne szczenię szuka domu:( MA DOM STAŁY
AlfaLS replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
Jest też szukany transport na trasie Szczecin-Warszawa [url]http://www.dogomania.pl/threads/213401-Szczecin-Warszawa[/url] oraz na wtorek mają zorganizowany na trasie Warszawa-Poznań [url]http://www.dogomania.pl/threads/213311-Pilnie-Transport-na-trasie-Warszawa-Pozna%C5%84[/url] - może by wzięli Fibi? -
[quote name='Lida']Czy doszła moja wpłata?[/QUOTE] Tak doszła, przepraszam, że nie zdążyłam wysłać PW :oops:. [quote name='UBOCZE']Ja już dyszkę wysłałem... Czy ktoś jeszcze?[/QUOTE] Jeszcze nie ma, ale poczekamy...... [quote name='ranias']ja już posyłam moją[/QUOTE] Tego też jeszcze nie ma i też poczekamy...... A na razie na konto Uranka wpłynęło: - od Lidy 40 zł., - od Wojtusia 10 zł., - od Paryska(*) - czyli spadek po naszym tyszaku, który odszedł za TM - zgodnie z decyzją deklarowiczów Paryska 308 zł. Wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/185211-Parys-ze-schronu-rok-sp%C4%99dzi%C5%82-w-psim-niebie-u-ZuziM-za-TM-([/url] - z mojego bazarku dla Uranka przypadło całe 180 zł. Razem: 538 zł. [B]Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim wpłacającym!!!!!!![/B]. Przekazałam Kasi 300 zł. za pobyt Uranka u niej / okres 26.07-25.08/ i dziś Uranek ma na swoim koncie razem 900,50 zł. - szczegółowe rozliczenie w poście nr 2. Przy okazji przypominam, że Uranek nie ma pełnych deklaracji stałych... Dziś wyglądają one tak: [B][COLOR="#006400"]UBOCZE 24 zł. Kaja555 10 zł. _Goldenek2 20 zł. figa33 30 zł. Wojtuś 10 zł. Polubek 5 zł. Alla Chrzanowska 20 zł. Ranias 10 zł. Magda222 15 zł. Ankita 24 zł. Ma6da 20 zł. Razem 188 zł. [/COLOR][/B] [B][COLOR="red"]Czyli do pełni szczęścia brak nam 112 zł........[/COLOR][/B] I ciągle proszę o przyznanie się kto to Pani Katarzyna Anna L. z Łomianek ????? Bo nie wiem jak zapisać wpłatę dla Uranka........
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
AlfaLS replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Muszę tu zrehabilitować Ladymonię0610 / i przyznam, że robię to z przyjemnością / - doszła od niej wpłata za zaległe miesiące - 60 zł. Bardzo dziękujemy za tą wpłatę!!!!!! Czyli na koncie Paryska byłoby 528 zł. Ponieważ Taks zdecydowała, ze jej nadpłata / 160 zł. / ma zostać przeniesiona na jej deklaracje Weteranki to mamy do podziału po Parysku 368 zł.:lol: I dzielimy to tak: - 30 zł. Talcottowa Skarbonka - 30 zł. Kundelkowa Skarbonka - 308 zł. przekazujemy na Uranka bo on ciągle nie ma pełnych deklaracji i jemu każda złotówka się przyda. A ponieważ już poprzednio nikt z Darczyńców Paryska nie protestował przeciwko temu podziałowi to ja sobie pozwolę już te przelewy i przeksięgowania na wątkach porobić.... I tym sposobem konto po Parysku jest na zero....... [SIZE="5"]Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomagali Paryskowi (*) !!!!!!!! -
[quote name='zuziaM']W nastepny weckend bedziemy szczepic psiaki p.wsciekliznie. Data szczepienia juz jest na dniach, wiec prosze o przelanie na szczepienie 30 zl ( w tym jest 5 zl koztu dojazdu pani doktor, ktory rozlozy sie na kilka psiakow, ktore trzeba zaszczepic ). Oczywiście piszemy się na szczepionkę :lol:. Na razie na konto Deruni wpłynęło: - od Marycht35 5 zł., - od Javeny 10 zł., Razem 15 zł. Bardzo dziękujemy za wpłaty!!!!!!!. Przekazałam ZuziM 110 zł. / 40 zł. za zaległe leki, 40 zł. za badanie i 30 zł. za leki/. Dziś Derunia ma na koncie 246,15 zł.
-
[quote name='zuziaM']W nastepny weckend bedziemy szczepic psiaki p.wsciekliznie. Data szczepienia juz jest na dniach, wiec prosze o przelanie na szczepienie 30 zl ( w tym jest 5 zl kosztu dojazdu pani doktor, ktory rozlozy sie na kilka psiakow, ktore trzeba zaszczepic ). Zuziu - oczywiście zaraz po szczepieniu opłatę przekaże :lol:. A na razie na konto Mikuni wpłynęło: - od Teresy Borcz 20 zł. Bardzo dziękuję za wpłatę!!!!!!!!! Po zapłaceniu 340 zł. za Hotelik / okres 23.08-22.09/ Mikunia ma dziś na koncie 108 zł.
-
ANTEK - staruszek w hotelu - szukamy stałego domku!!!
AlfaLS replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Bardzo bym chciała żeby Antoś znalazł swojego człowieka i swój domek. Taki na zawsze. Nie ma nic piękniejszego niż zadowolony pyszczek takiego psiego seniora szczęśliwego w SWOIM DOMU!!! -
Gosiu kochana ona wtedy nie pocieszy się życiem :-(. Ten guz niestety od strony gardła nacieka na podniebienie miękkie i na żuchwę. I to dużo nacieka... Upierając się przy operacji to trzeba by wyciąć dużo tego podniebienia i tą żuchwę...... A co wtedy z jedzeniem? Ona na razie spokojnie je, widać że ją to nie boli....Moi weci mieli podobny przypadek w młodszego psa, nie dość ze to dziadostwo odrosło dosłownie w ciągu miesiąca od operacji to niestety był ten stres i ból związany z operacją.....Co prawda z węch już u Dylci nie ten co kiedyś i dając miseczkę muszę jej pyszczek wsadzić do tej miseczki żeby poczuła że to jedzonko ale wtedy spokojnie zajada.... Moi weterynarze też są za tym że jak tylko się da i są jakieś szanse to operować.... i to szybko operować.... Ale w przypadku Dylanki trzeba niestety rozważyć czy fundować jej w zasadzie końcówkę życia z bólem, niemożnością jedzenia i strasznym stresem czy podnosząc odporność pozwolić jej być z nami tak długo jak się da... Nie przedłużając cierpień... Pozwolić jej się cieszyć tym co nam zostało: sobą, domem, spacerami, słońcem.... Chciałabym jej dać jak najwięcej dobrego ale w tej sytuacji najlepsze co mogę jej dać to spokój i bezpieczeństwo.... Tylko tyle.....
-
[quote name='wapiszon']Moniko, ja tylko czytam watek skarpetowy ale widzę , ile dobrego robisz. Posłuchaj Cioteczek i nie odchodź. Bez Ciebie to nie będzie ten sam wątek( myślę,że Cioteczki Skarpetkowe się nie obrażą ;) )[/QUOTE] A na kilku innych wątkach np. u tyszaków zrobiłoby się bardzo pusto bez Ciebie.... A tak swoją drogą to rzeczywiście sama mam nieraz dylemat czytając niektóre wątki - o co tym ludziom chodzi: o pomoc dla psa czy tylko i wyłącznie o zadymę?????? Im większą tym lepszą????
-
Dylanka niestety słabnie :shake:. Guz w pyszczku wygląda okropnie, dziś go widziałam - co prawda z jednej strony /tej od policzka/. Drugiej /tej od gardła/ nie widziałam ale to co zobaczyłam mi wystarczyło... Jest okropny. Nie dość, że duży to czarno-bordowo-żółty... Na szczęście jeszcze nie pęka i nie krwawi.... Dziś Dylanaka dostała ostatni z serii zastrzyk z Zylaxis-u. Mamy się pokazać za dwa tygodnie chyba ze coś złego się będzie działo... Ogólnie apetyt dobry ale coś niefajnie jest z węchem... Żeby Dylaneczka zaczęła jeść muszę jej pyszczek zamoczyć w jedzonku, inaczej miseczka ją nie interesuje. Nawet jak tam jest to co ona lubi najbardziej czyli puszeczki Animondy albo gotowany kurczaczek... Czyli na teraz Dylaneczka nie słyszy, słabo widzi, ma słaby węch :-( ale za to jest bardzo czuła na każdy dotyk :lol:. Trzymajcie bardzo kciuki za Dylankę!!!!!!! Bardzo prosimy bo są one nam bardzo, bardzo potrzebne.......