Toscania
Members-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toscania
-
Ja nie wiem, czy kogoś to zainteresuje, ale Klara od dzisiaj zaczęła się podpierać na chorej łapce i nie przykurcza już jej pod brzuch:loveu::lol::multi:
-
Ja nic nie chcę mówić, żeby nie zapeszyć, ale.... KTOŚ już Klarę mocno chce pokochać, i to już niemal od zaraz i na zawsze....[IMG]http://www.forum.**********/images/smilies/hug.gif[/IMG]
-
Antybiotyk niestety osłabił nam Klarcię, brakuje jej nieco wigoru. Za niedługo wyjeżdżamy do lecznicy.
-
Tak, wiadomo. Radiolog wykluczył zmiany nowotworowe, i stwierdził ropne zapalenie kości paliczkowych obejmujace również staw skokowy. Co do leczenia, to jutro po kontroli łapy będziemy wiedzieli, czy będzie zabieg amputacji najbardziej zniszczonej kości, co w przyszłości ma nie wpływać istotnie na funkcję łapy, czy też, jeśli antybiotyk dobrze działa, zostawić kość, zastosować kilkutygodniową antybiotykoterapię i po wyleczeniu stanu zapalnego zrobić zabieg usunięcia tych przerośniętych tkanek miękkich, zespolić ranę i usztywnić. To ostatnie, czyli wycięcie tkanki będzie na pewno niezbędnym zabiegiem. Ja, patrząc na Klarę byłaby za tym, aby tą łapkę jak najszybciej jej zamknąć i założyć opatrunek.Ona nawet w kołnierzu dokonuje chińskich wygibańców aby ją lizać i boję się,że będzie to niweczyło leczenie samym tylko antybiotykiem. To tyle. Dodam jeszcze,że Tosomaniacy uzbierali już na koncie Klary ponad 230zł - dane z wczorajszego wieczoru. [url]www.fotosik.pl][/url][IMG]http://images45.fotosik.pl/16/ec4c7139f172dace.jpg[/IMG] [url]www.fotosik.pl][/url][IMG]http://images48.fotosik.pl/16/8e9e307bdba4519d.jpg[/IMG] [url]www.fotosik.pl][/url][IMG]http://images25.fotosik.pl/280/21162e8305988f7b.jpg[/IMG]
-
BUUUUU:shake:Nie ma jeszcze opisu RTG, dopiero jutro, po 9
-
HEJ!!!! Ja o Klarci. No więc Klara ......sama nie wiem co pisać, bo o charakterze już było. Zmieniło się tyle,że już nie jest takie ADHD, majestatycznie sobie chodzi, poleguje, no i pomimo kołnierza próbuje się dorwać do lizania łapy, niestety. Dzisiaj sporo czasu spędziła na dworzu, były fotki, a co:lol:. Jednak uznałam,że po takim brykaniu, to ja tej łapy jej nie odpuszczę i przepłukałam roztworem nadmangamianu. Zauważyłam,że jak już się do nas przyzwyczaiła, to nie jest taka namolna do pieszczot i taka zwariowana. Funkcjonuje z moimi tosami w zgodzie, miska też nie jest pretekstem do złości u żadnej ze stron. Dzisiaj też, a właściwie teraz, zajęła sobie domowe legowisko, i żadna tosa jej stamtąd nie wywaliła. Jednak jak kominek się dobrze rozgrzał, to jest jej za gorąco i szuka chłodniejszego miejsca. Za kilka minut będę dzwoniła do weta, jaka jest opinia radiologów. Jeeesuu, trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!1
-
@Gem, jak możesz to wyświetl się na moim GG 2204191, dostaniesz pełne namiary na przelew, zresztą o to samo proszę Forumowiczów chcących wesprzeć leczenie Klary. Jest to moje konto,ale nigdy nie używane, tak że wszystkie środki z niego zostaną przeznaczone na sunię i "nie wymieszają się". A teraz o Klarci. Po prochach na odrobaczenie ZERO robali!!! Wykąpałam ją dzisiaj i sierść jest fajna,bez łupieżu, gęsta, aczkolwiek do doskonałości jeszcze brakuje. Jemy 3 x dziennie, ale suche musi być przyprawione, a to mielonym, a to korpusikiem, rosołek na wołowych też pasuje. Grunt,że ma apetyt. Po pierwszej dobie antybiotyku mój TZ, bo ja cały dzień z nią byłam, stwierdził,że opuchlizna jest mniejsza, mniej nabrzmiała. Chodzi w kołnierzu, więc dzisiaj była zdecydowanie nie fotogeniczna. Z psami wszystkimi się zgadza, z dziećmi jeszcze bardziej.Jest karna i posłuszna,ale nadal żądna pieszczot i taka chyba jest z natury.Lubi i potrafi jeździć samochodem. Jednym słowem uosobienie łagodności i miłości do świata. Czekam z niecierpliwością na jutrzejsze wieści z opisu RTG.
-
Hop do góry:multi:
-
Konto dla Klary na tosowym forum już czynne!!!!!!!
-
Ewusek,to zmienia postać rzeczy, niemniej jednak przy takich kosztach leczenia Klarci, jakie są prognozowane, lepszy byłby darmowy DT, przy wsparciu np.w karmie. Ale podkreślam, ja jestem tutaj amatorem i jedynie co chcę, to jak najlepiej na suńki. Wy znacie środowisko o lata świetlne lepiej ode mnie.
-
spokojnie, kaska też zbiera się na tosowym forum. Ja jej przecież nie wywalę,ale wracam do pracy, a jej potrzebna będzie opieka. Jednak zdecydowanie jestem przeciwna hotelikowi. Tam o nią tak nie zadbają.
-
Wróciłyśmy od weta, rzec można z tarczą!!!! Tak jak Ewusek napisała, staw jest uszkodzony pourazowo ale nie złamany. W ogóle żadna kość nie jest złamana. Tylko lewa kość stopy źle wyszła na RTG, wet podejrzewa,że jest to martwa kość. Radiolog ma się wypowiedzieć, czy to zmiana nowotworowa czy pourazowa, choć raczej to drugie sądząc po otwartej ranie. W czwartek wieczorem będę znała opis radiologiczny. Koncepcja leczenia jest taka, do czwartku Klara dostaje "końską" dawkę antybiotyku. Rany niczym nie okładamy, nie smarujemy.Chodzi w kołnierzu. Została już przeze mnie odrobaczona. W czwartek może dojść jakaś maść do smarowania, a w sobotę ok.12-13 odstawiam małą do kliniki na zabieg. Co do zniszczonej kości, to zależy od oceny zdjęcia, a ponadto zaplanowane wstępne jest wycięcie nadmiaru tkanki, zespolenie brzegów rany i usztywnienie łapy. Rana choć paskudnie wygląda to "tylko" ziarnica", rzecz do wyleczenia, aczkolwiek trochę czasu to zajmie. W najlepszych rokowaniach chora łapka zachowa funkcje podparcia, tak że kulenie nie będzie zbyt widoczne. A teraz coś o kosztach. Na chwilę obecną szacunkowy koszt leczenia to ok.1000zł. Za antybiotyk zapłaciłam 22zł. Klara fantastycznie sprawdza się z dziećmi, innymi psami i ludźmi. Może mieszkać i w mieszkaniu, bo zachowuje czystość i nie niszczy, albo na dworzu w dobrej budzie, bo ma dłuższą gęstą sierść,ale to dopiero po podtuczeniu. Obecnie waży 24 kg.
-
Dziewczyny, wybrałam wizytę, przynajmniej tą pierwszą na Powstańców, bo dojazd lepszy, ale okazało się,że tam płatność gotóweczką, którą to ja dopiero jutro będę miała, bo to 1. Tak,że zaraz staruję na Kosiarzy,tam już wszystko zaklepane. Przepraszam za zamieszanie,ale to tak na początku, ja amator jestem. Od razu po wizycie wklepię tutaj co z naszą Iskierką. Na razie męczy się nad wołową kosteczką:lol:
-
Zobaczymy,jak będzie.Padam na pysk więc idę spać. Tylko na kogo mam zapisać Klarę w klinice?
-
Dobra wiadomość - ropy nie ma, ale jest duuużo przerośniętej tkanki , jednak różowej.Łapka dobrze ukrwiona, ciepła z zachowanym czuciem poniżej rany.Ja bym jednak była za oczyszczeniem i wycięciem przerostów, bo pozostanie deformacja. Wizyta ma być na 16,ale zadzwonię rano i poproszę może o zmianę, bo o 16 w Warszawie to się cyrki dzieją. Nie zakładałam opatrunku, bo raz że by zerwała, dwa rana jest sucha. No normalnie dziewczyna ma ADHD:crazyeye::crazyeye:. Wyłazi mi z przygotowanej klatki, na tej jednej łapince się wspina, szok normalnie.AAA i muszę jej jutro obciąć pazury koniecznie.
-
Sunia dojechała. Jest w bardzo dobrej kondycji psychicznej, radosna,energiczna, pozytywnie nastawiona do wszystkich wokół.Ma zawsze ochotę na zabawę bądź włażenie na kolana. Na pewno była domowym psem, bez pardonu wpakowała się na kanapę.Sierść dość ładna, miękka, średniej długości, nie skołtuniona.Szczupak z niej jest, ale na pewno nie zagłodzona. Łapa wygląda źle, zwłaszcza jeśli chodzi o ruchomość, jest pokurczona, czasem bezwładnie opada.Opuchnięta tak,że nic na dotyk nie można wyrokować.Bez RTG ani rusz. Jutro wizyta u chirurga.
-
Już nadjeżdżają:multi:
-
To jakieś światełko w tunelu!!!Czekam na sunię i postaram się odszukać kołnierz,żeby tak nie lizała łapy.
-
Wiem coś o tym, też ma 6sztuków. Szczeniaki dostają Brit Junior, bądź Jagnięcinę, a dorosłe Adulta i Lighta.Płacę po 139zł za 30kg i 80zł za 15kg szczenięcej. Kupuję tutaj: [url]www.grandecane.pl[/url] Brit to czeska karma, o niebo lepsza od Puriny, a smaczniejsza, przynajmniej dla moich potforów od Eukanuby czy Royala-którego najmłodsza sunia łukiem obchodziła. No i kupy takie,hmm,łatwiejsze do sprzątania. Tylko ja już mam u nich zniżkę:)
-
Zapraszam na "kafkę"! A na Żeraniu w każdą sobotę jest giełda zwierząt, głównie pierzastych,ale ja tam kupuję mielone mięsko,wędzone przysmaki i makaron z warzywami- i to jest rzeczywiście tańsze w porównaniu ze sklepami i hurtowniami. Kiedyś kupowałam i suche ale zrezygnowałam, bo nic rewelacyjnego.Teraz swoje karmię BRIT-ą, a jak jest zimno to drugi posiłek jest na ciepło i to właśnie mięsko z makaronem lub ryżem.
-
Mieszkam w Markach. A ty pewnie w sobotę na giełdę, na Żerań, po jedzonko zasuwasz?
-
[quote name='Ewusek']sluchajcie, chirurg na Kosiarzy jest w srode i w sobote, czasmi rano, ale po wczesniejszym umowieniu. Mam na zbyciu ledwo otwarty worek nutry nuggets, moge oddac Tośi, tylko nie wiem jak z transportem tej karmy... to jest jedyny minus mieszkania na wsi... wszedzie daleko... Mozemy sie umowic, ze sunia w lecznicy bedzie przyjęta na moje nazwisko, ja mam tam znizki i dobre uklady dla bezdomnych psow. Bedziemy mogli placic przelewem z odroczonym terminem platnosci - mam nadzieje, ze to jest satysfakcjonujace :-) Z gory BARDZO DZIEKUJE wetom z tej lecznicy, ze nasze drogi sie spotkaly !!! A ja w takim razie, zaraz sie biore do wystawienia suni allegro... bede sprzedawac cegielki na leczenie. PS. Czy mozecie mi na pw wrzucic skan rtg i dokladny opis co powiedziala wetka i jak jest naprawde, ze jak zadzwonie do weta, to mu sprawe nakresle... mam nadzieje, ze wygospodaruje w srode troche czasu dla Toski...[/quote] [COLOR=SeaGreen]A gdzie ta wsia;), bo chyba nie na końcu świata!! Ale na razie widzę, że jedzonka będzie w bród, bo przecież też mam psy.[/COLOR]
-
Ja sunię zawiozę do weta, nie ma problemu.Mam już obiecany worek karmy od dziewczyny z naszego tosiowego forum. Z tym odroczonym terminem płatności, to super sprawa, zwłaszcza że czas nas teraz goni w walce o łapkę
-
Nicol! Szybka jesteś:lol:.Dodam tylko,że faktycznie kojec, ale taki wewnętrzny,jak dla szczeniąt, o wy,1,2x1,2 ustawiony na ganku.Tyle mogę dla niej zrobić.
-
:-o Drodzy moi, podniosę temat. Czy jeśli dziadkiem mojej parki (pies skąd inąd wybitny),jest ten sam pies, a dalej babcie i rodzice są zupełnie niespokrewnieni w conajmniej 4 pokoleniach wstecz, to można mówić o negatywnym inbredzie? Jak w ogóle obliczyć inbred?