Jump to content
Dogomania

mathiasmezler

Members
  • Posts

    196
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mathiasmezler

  1. Czy to oby nie jest jakis braciszek albo kuzyn tangusia?:( Maja takie same spojrzenie:(
  2. Czy są już jakieś dalsze postanowienia?:)
  3. Czyli wspólnego wychowania ciąg dalszy?:)
  4. Napisz wiecej, bo my tu czekamy, a ja nie moglem sie do Ciebie pare tyg temu dodzwonic:(
  5. Jak widać, Tanguś zaliczył właśnie dalszą wyprawę autem w regiony górskie:) Jak okazało się po kilku kilometrach w terenie - Tanguś jest niezniszczalnym piechurem:) Bez problemu wszedł na sudecką Czarną Górę (1205m n.p.m), a zbiegając w dół nie miał sobie równych:) Nie przeszkodziło mu to też już u samego podnóża góry przeskakiwać bez problemu przez potok o szerokości około 2 metrów, którego drugi brzeg był położony - na dodatek - około metr wyżej niż pas startowy:) W drodze powrotnej Tangus został odwieziony na tygodniowe wakacje na wieś, gdzie spędza teraz czas z moją mamą, kuzynem i siostrzeńcem:)
  6. [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/5939/p1060157hu6.jpg[/IMG][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2801/p1060158mt9.jpg[/IMG][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/6717/p1060169ll6.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/1069/p1060126vt1.jpg[/IMG][IMG]http://img170.imageshack.us/my.php?image=p1060141dd3.jpg[/IMG][IMG]http://img170.imageshack.us/my.php?image=p1060141dd3.jpg[/IMG][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9273/p1060141dd3.jpg[/IMG][IMG]http://img240.imageshack.us/img240/227/p1060149ey5.jpg[/IMG][IMG]http://img391.imageshack.us/img391/489/p1060153jv9.jpg[/IMG]
  8. Wreszcie i ja muszę coś napisać:) Pandę odebraliśmy wraz z moją Kasią we wtorek rano z Przyborówka, założyliśmy pasy bezpieczeństwa i usadowiliśmy na tylnym siedzeniu auta. Panda siedziała grzecznie całą drogę do Poznania - widać, że obcowała wcześniej z samochodami. W Poznaniu odebraliśmy z dworca Martę, żeby mogły już w czasie podróży integrować się ze sobą:) Od razu przypadły sobie do gustu:) Marta pomimo legend krążących o amstaffach nie bała się droczyć z Pandą - bardzo mile nas to zaskoczyło:) Wydaje mi się, że pod koniec podróży do Warszawy były przyjaciółkami:) Część drogi Panda przespała na kolanach Marty. Wcześniej w Przyborówku dostała małą dawkę uspakajającą, ponieważ nie wiedzieliśmy do końca, jak może zareagować na tak długą podróż. Chwilami dało się słychać jej słodkie pochrapywanie:) Późnym popołudniem finalnie dojechaliśmy do stolicy po wcześniejszym zaliczeniu mandatu od drogówki ( moja wina;) ). Pandzia obudziła się i lekko otumaniona zapoznała się z domem - chyba szybko wkradła się w serca reszty rodziny i domowników:) Mojej Kasi i mi samemu ścisneło trochę gardło, że sami nie mieliśmy warunków, żeby mieć jeszcze jednego psa. Panda to ideał wychowanego psiaka - reaguje na wszystkie komendy, jest urodzonym kanapowcem i towarzyszem zabaw:) Gdy mieliśmy już zostawić Pandę w nowym domku nie spuszczała nas z oka - przytulała się i merdała ogonem. Dla tej chwili warto było ją odratować z tamtej spalonej Słońcem polnej drogi. Obiecaliśmy, że następnego dnia przed powrotem do Poznania odwiedzimy jeszcze Pandzie, żeby zobaczyć, jak się czuje. Sunia przywitała nas w progu... Nic dodać, nic ująć:)
  9. oooooo:)))))))))) mój bullek w świetnej formie:)))))))))) [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/5632/20080109009oz3.jpg[/IMG]
  10. Bylem dzisiaj z wizyta u Pandy:) Stratowala mnie w kojcu ze szczescia - caly jestem podrapany:) Wydaje mi sie, ze czuje swoja wielka szanse, ktora nastapi w przyszlym tygodniu, bo cos w dziwny sposob byla zadowolona - dala mi calusa:)
  11. Rudy dostanie dzisiaj w prezencie obroze:) Co Wy na to?:)
  12. No to Pandzia jedzie do DT (potencjalnego DS), ale jeszcze pare dni musi uzbroic sie w cierpliwosc:)
  13. Niestety chyba nie mam warunkow raczej, zeby Pande przygarnac:(
  14. No to spotkali sie...:) Ale od poczatku:) Dzisiaj Panda dostala w prezencie obroze i smycz:) Na moj widok skakała, piszczała - nie mogła się nacieszyć na kolejny spacer. Za bramą schroniska poznała mojego Tanga. Nie zwracała na niego większej uwagi, ale on - zazdrosny i trochę przestraszony - pokazywał jej ząbki, gdy zbliżała się do mnie. Oboje z wielką chęcia skonsumowali przysmaki, jakie przyjechały z Poznania czyli parówki i kabanosy:) Większość spaceru ignorowali się wzajemnie także większych potyczek nie było:multi:Panda chodzi już spokojniej na smyczy niż podczas pierwszych spacerów. Na koniec wyjąłem z bagażnika kość jeszcze po ś.p. Limce i podarowałem ją Pandzie, żeby umilić jej czas w Przyborówku. Ta w tym czasie próbowała władować mi sie do auta. Potem jednak chwyciła kość w zęby i spokojnie pomaszerowała do swojego kojca, a tam prosto na legowisko.
  15. Dawno nas tutaj nie bylo:( Pod ponizszym linkiem jest cos o Tangusiu:) [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112534&page=5[/url]
  16. To od Limki wszystko sie zaczelo
  17. Jesli pozwolicie to wyprowadzimy Rudego (tzn. moja Kasia i ja) na maly spacerek, jak bedziemy na dniach u Pani Wandy:)
  18. Aha... Zapomnialem dodac najwazniejszego ze Panda niestety nie reaguje na imie Aria
  19. No i dopisala nam wieczorna pogoda:) Bylo parno i duszno. Panda strasznie ucieszyla sie na nasz widok - skakała i brykała:) Zabraliśmy ją na godzinny spacer po pobliskich polach. Panda ciągle rwie do przodu i uwielbia bawić się konkretnym (czyt. dużym) badylem:) Aportowac (oczywiscie na smyczy) i podgryzac kijek:) Jak trzeba to puszcza badyla na zawolanie. Przywiezlismy jej przysmak w postaci kabanosów:) Niestety zapomnielismy aparatu, wiec nie ma tym razem żadnej fotorelacji:(
  20. Witam wszystkich! Wczoraj bylismy u Pandy. Niestety nie moglismy jej tym razem wyprowadzic na spacer, poniewaz Pani Wanda byla tylko na moment w przytulisku:( Panda strasznie płakała, sapała i gryzła klatkę. Dostała od nas w spadku legowisko Limki, bo Tangus prawie z niego nie korzysta - upatrzył sobie inny kąt. Jutro zamierzamy podjechać wieczorem i wyprowadzić ją na dłuższy spacerek. Mamy wiadomość od Pani Wandy, że Panda ciągle czeka na nas. Skacze na nią, szuka bliskości i przyjaznej ręki. Wczoraj podczas wkładania jej legowiska do kojca musiałem ją mocno trzymać, ponieważ bardzo szarpała się w stronę łąki. Szarpanie przerywała siadaniem na tylnych łapach i patrzeniem na mnie w górę. Z początku byłem trochę przestraszony, że odgryzie mi nos, ale jej spojrzenie mówiło raczej - "Chce pobiegać". Oczywiście - pro forma - sprawdzimy jutro, czy oby nasza Panda to nie przypadkiem Aria.
  21. [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/1207/tango10bm0.jpg[/IMG] Moja Kasia z Tangusiem na wsi:) [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/3640/tango11cc4.jpg[/IMG] Tangus w swoich szelkach bezpieczenstwa:) [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/6113/tango12wt7.jpg[/IMG] A tu Tangus po dzisiejszej kastracji:(
  22. Pare dni temu bylismy na kontroli u weta i o dziwo tangus wazy jakies pol kilo wiecej niz jak go wzialem do siebie, ale przyznac musze ze figure to chlopak ma:) Koledzy sie pytaja, czy oby mozna poglaskac, bo "taki konkretny" - to cytat:)
×
×
  • Create New...