Jump to content
Dogomania

Basia1968

Members
  • Posts

    7967
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Basia1968

  1. [quote name='Mitra'][URL]http://img526.imageshack.us/gal.php?g=lora.jpg[/URL] Lora jest niszczycielem malym. Gryzie namietnie swoj kocyk. Na dwor dalej trzeba ja wypychac sila ;) i chyba tak juz pozostanie do wiosny. Jest pieskiem bardzo cierpliwym i przyjaznym, ale czesto jest smutna, nie wiedziec czemu... Taka jakas zamyslona. Moze po prostu taka jej natura.[/QUOTE] cieszę się niezmiernie, że u Lory wszystko ok - a to, że ma taki wyraz pysia, to pewnie natura taka. Mitra dziekuję za uratowanie i opiekę nad sunią. Bardzo bardzo jestem wdzięczna. I wstawiaj od czasu do czasu zdjęcia, a ponadto napisz co u maluskiej.
  2. Góreczka zaginęła:-(:-(:-(:-(
  3. matko moja:-(:-(:-( mama ochote kupić transportem wódy dac łysolom, podać namiar na gnoja od petard i wpier...........ć mu tak, żeby na doope nie siadł i więcej do swoich pieprzonych łap nie wziął petard. Co za poj....b!!
  4. cieszę się, że jednak nie jestem popiepszona:evil_lol::evil_lol:/przepraszam za słownictwo/ = bow widze, że inni tez mają takie same "skłonności" i "zboczenia" :loveu:
  5. [B]Ula[/B] ja tak samo - wszystkie koty, psiaki i inne stworzonka ściągam na pobocze. Kurcze, że u nas nie ma jakiegoś schroniska, jakiegos przytuliska malutkiego chociaż. Ja to nawet nie wiem jak to się "rusza" z takim pomysłem. U nas kampania prezydencka, to kurcze może by to wykorzystać? ale co może taka jedna głupia Baśka, szarak. Może sobie poklikać na klawiaturze i doopa. Gdyby w każdym większym miasteczku typu moje, na przykład Kolbuszowa, Stalowa Wola, Sandomierz, Nowa Dęba powstały takie przytuliska chociaż na 30 psiaków tak mini mini, to ile byłoby uratowanych zwierząt, sterylki, kastracje.
  6. nie było żadnego odzewu?? rozmawiałam z synem o DT, ale on pracuje w systemie dyżurowym, więc nie ma go na przykład od 7 rano do dnia następnego do 10-tej. Bywa też tak, że zostaje na dwa dni w jednostce. Nie ma tak, że pracuje od 7 do 15 Masakra.:-(:-(
  7. Agniesiu dasz rade go obfocić - dasz - tak z zaskoczenia:evil_lol::evil_lol:
  8. Dzisiaj jechałam służbowo do Kolbuszowej i oczywiście moim oczom ukazał sie widok - chyba zaczne leżec na siedzeniach w trakcie jazdy - psiak na opuszczonym czymś w rodzaju starego złomowiska?? ogrodzonej działki? czy cholera wie co - tyle dojrzałam, że ma budę bez sensu, jest czarny - nie ma tam żywej duszy. Oczywiście pipidówa !!! dom od domu oddalony o kilkaset metrów. Szlag mnie trafia - albo ja jestem popieprzona i wszędzie widze niedole zwierząt albo nie wiem........miejscowośc Tarnowska Wola. Trasa Tarnobrzeg - Nowa Dęba.
  9. matko moja - co za ludzie żyja na świecie. A ja myślałam, że kobita ma serce tylko nie ma warunków. Dzisiaj jechałam służbowo do Kolbuszowej i oczywiście moim oczom ukazał sie widok - chyba zaczne leżec na siedzeniach w trakcie jazdy - psiak na opuszczonym czymś w rodzaju starego złomowiska?? ogrodzonej działki? czy cholera wie co - tyle dojrzałam, że ma budę bez sensu, jest czarny - nie ma tam żywej duszy. Oczywiście pipidówa !!! dom od domu oddalony o kilkaset metrów. Szlag mnie trafia - albo ja jestem popieprzona i wszędzie widze niedole zwierząt albo nie wiem........miejscowośc Tarnowska Wola.
  10. kurcze ja spróbuje jutro zadzwonić do tego Pana z CPN-u może będzie miał możliwść zrobienia zdjęc i przysłania mi na emaila.
  11. Erko a może ta Pani, u której jest Bary zgodziłaby sie na zbudowanie kojca i postawienie budki?? ja tylko tak marzę:-(:-( kurcze byłoby super - Bary zna to miejsce, mógłby być niezłym stróżem i w dodatku miałby swój kącik. Łatwiej jest zorganizowac pieniązki na budę i kojec, niż hotel, utrzymanie i promowanie psiaka:-(
  12. wiem, że jest daleko - ale kurcze.... ja piernicze
  13. u ZuziaM ma rezerwację miejsca - w hoteliku - Muki miał tam jechac, ale jemu DT sie uszykowało. Zuzia ma miec kojce od 12 grudnia
  14. ten biały szkielet po prostu sobie szedł, cięzko mi powiedzieć cokolwiek - wiecie jak jedzie sie nie swoim samochodem a ze szwagrostwem to cięzko jest wymagać czegokolwiek - ehh
  15. dzwoniłam do Pana na CPN - bardzo bardzo miły. Opowiedział mi wszystko.Psiaki - jest ich cztery - okazało się - malutkie - jest jeszcze sunia czarna kudłata, koczują tam od 2 miesięcy na pewno. Suni czarnej nie widziałam. Był tam tez duzy psiak, mądry bardzo, ale niestety samochdód go potrącił, Pan pojechał z nim do weta, ale okazało się, że psiak niestety ma połamany cały tył i uśpili. Pan znajduje psiakom domki, ale jest cięzko. One tam chodza od bariu do CPN-u dostają cos do jedzenia, ale jest niebezpieczeństwo, że samochód je zabije, bo to ruchliwa trasa. Naprawdę Pan bardzo bardzo miły - jesli ktoś chce to może z nim porozmawiać. Ten numer, który podałam wyżej. Ja teraz musze jechac na przesłuchanie świadka, ale jak wróce zadzownię do Beaty. \ Wszystkie psdiaki są małe, więc szansa na domek duża, a ten bursztynek to troche nieufny - chociaz do mnie po jedzonko podszedł.
  16. wiem Ocelot - wiem:-(:-( ja nie mogłam dzisiaj spać, szlag mnie trafia na tą bezsilność i na problem bezdomnych zwierząt, jak ludzie moga spokojnie przechodzić obok takiego szkieleta?? no jak ?? nie mają sumienia?? jak można ??:-(
  17. ja poprosze moją koleżankę Beatkę, która jeździ do Kielc - jest przedstawicielem handlowym - jesli nie jest sanatorium bo miała być, to po trasie może zrobi zdjęcia tym maleństwom i podrzuci cos do jedzenia. Pomyślałam jeszcze, że można przecież zadzwonić do tej stacji CPN tam tacy młodzi panowie obsługują, to może cos podpowiedzą. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie. To naprawdę malutkie psiaczki. Na przeciw tego CPN-u - po drugiej stronie ulicy jest "Bar leśny" Znalazłam taki nr telefonu - CPN Orlen 041 307 41 37 adres:26-025 Złota Woda
  18. tak tak Erko = szkielet to kolejny psiak, ale w okolicach Żarnowa, właśnie zaraz przy skręcie na Opoczno - Biało- beżowy brudny i masakrycznie suchutkiii.:-(:-( a te trzy to w Złotej Wodzie, a następny ale niestety martwy przed Włostowem. To wynik mojej trzygodzinnej jazdy na trasie Tarnobrzeg - Tomaszów Mazowiecki. NIe licząc pod drodze mnóstwo psiaków biegających luzem, nie wiadomo czy bezdomnne czy po prostu wolne. I widok starszej Pani w Kielcach - na wylocie z KIelc - o kuli i z nia szły cztery psiaki róznej maści:-(:-(
  19. Coli niestety nie żył - sprawdziłam, przykryłam go liśćmi, bo tak mi było żal...................ale reakcja mojej szwagrowskiej rodziny była troszke inna niz moja... ale mam to w głębokim poważaniu...
  20. jejku jak byłoby cudnie gdyby Pan Kierownik z Mielca mógł je zabrać:-(:-( o nic innego nie proszę, te malizny i takie zimno i martwi mnie ten maluszek kulejący.......
  21. pewnie tak, bo tam jest bar, jest śmietnik, niektórzy przyjeżdżający na CPN może im coś dają, bo jak pojawia się samochód, to ten bialo czarny biegnie i macha ogoneczkiem już z daleka , podchodzi delikatnie, kładzie się i liże ręce:-(:-( kuleje na łapinkę. Za nim przybiegł ten bursztynek a póxniej zaraz ten beżowo biały. Bursztynek na pewno jest chłopaczkiem, biało czarny psiaczek wygląda mi na sunię,a le moge sie mylić, a beżowy nie wiem bo nie dojrzałam:-(
  22. zapewne to jest teren kielecki - mam nadzieję, że ktos pomoże tym pieskom - to sa psiaki takie do mieszkania, takie malutkie, takie przytulanki.
  23. One są malutkie - ten biało czarny wielkości pekińczyka, ten bursztynowy troszeńkę większy, a ten beżowo - biały takiej samej wielkości jak bursztynek. Takie biedne, malutkie. Tak stoją tam. Jak dałam im te kotlety, to serce mi sie kroiło ale tylko to miałam, bo oprócz tego słoiki z przetworami, mandarynki i takie rzeczy co psiaki nie jadają
×
×
  • Create New...