Jump to content
Dogomania

Basia1968

Members
  • Posts

    7967
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Basia1968

  1. byłoby super Mitra - może wtedy razem z hebanową byłybyście stałymi "wizytatorkami":evil_lol::evil_lol: przyszłych domków - w sumie Świętochłowice to nie taka maluśka miejscowość. :eviltong:
  2. Andzia69 gdybyś mogła w weekend podjechać chociaz karme im tam podsypać dośc dużo - jak podasz nr konta to prześlę ci pare grosz na karmę
  3. własnie tego sie obawiam, a boję się, że jak zgłosze do UG to już po psiakach
  4. Asik007 bez złościowści proszę, po prostu chcę wiedzieć i nie tylko ja co u Skrytka a osobę z rodziny w Chorzowie mam dopiero od listopada - więc moja droga nie wymyślaj. Mamy prawo wiedziec co ze Skrytkiem. Po sytuacji z Kropeczką nie wierzę już w telefoniczne informacje i zapewnienia, że jest cudnie.
  5. Może w niedzielę udaloby sie coś zorganizować? Niech wypowiedza sie dziewczyny które mogłyby pojechać i pomóc.
  6. On taki przytulasny, że naprawde nie dziwię się, że ktos sie znalazł tak szybko. To teraz trzeba by pomyslec nad obławą na kolejnego psineczke - może moglibysmy jakoś zebrac się w tej złotej wodzie w weekend?? Ja przyjechałabym z tarnobrzegu, andzia lub któras dziewczynka z kielc i wy dziewczynki z mielca co??
  7. no i zapadła już jakaś decyzja odnośnie wizyty poadopcyjnej??
  8. Erko zdjęcia sa potrzebne, bo mam chętnego na dużą psinkę ale szczeniaka
  9. oo matko to nawet nie wiedziałam liczyłam tak średnio jak jest w hotelikach
  10. Nikus i Livka dzieki - zaraz spróbuje ponownie.
  11. Agnezia nie mogę Cie wpisac w pierwszym poście, bo nie mozna edytować, to [B]dogo nowe jest takie pop.......[/B]
  12. jednego przyjęłaby AlinaS, bo juz z nią rozmawiałam ostatnio. Najbardziej marwti mnie ta sunia chuda szczenna. [B]Ulka18[/B] bardzo współczuję Ci, że Ty zawsze dostajesz manto za dobre serce. Szlag by to.
  13. [B]Agnezia[/B] bardzi bardzo dziekuję Tobie i domownikom
  14. czyli Dropsik wygral los na loterii. A teraz co z pozostałymi?? ehhh [B]Ulka18[/B] powiedz Panu kierownikowi że do jedzenia to sie dołoże dla malucha, czy na jakies szczepienie. On powinien szybko znaleźć domek, bo to słodziak. Przeproś Pana kierownika za zamieszanie.
  15. oj dziewczyny dziewczyny - a poczytajcie sobie wątek Kropeczki - tam tez dzwoniły dziewczyny i wszystk ok a okazało się, że suczki nie ma juz ponad trzy tygodnie w domu, bo ja baba wyrzuciła.
  16. chwila chwila pod opieką może tak, ale w sumie psiaka ratowalismy w kilkadziesiąt osób, więc informacje jak najbardziej potrzebne. Tym bardzije, ze domek nie był sprawdzany fizycznie tylko telefonicznie, a ja mam osobę z rodziny mojej która może przeprowadzi wizytę poadopcyjną bez problemu i zrobi zdjęcia.
  17. bo ja mam taką zaufana osobę i to z Chorzowa która na pewno nie odmówi
  18. a kto będzie wizytował? że tak zapytam?
  19. wiecie co ja to mam troszkę doświadczenia w łapaniu takich nieufnych psiaków. Nie wiem dlaczego, ale mój świętej pamięci tato zawsze mi mówił, że ja musze miec druga duszę, tą której zwierzęta ufają, bo spotkałam w swoim życiu mnóstwo psiaków takich niby dzikich które nie podchodziły, a ja kucałam mówiłam nie ruszałam się praktycznie a one patrzyły, podchodziły i jakby rozumiały. Cierpliwość też trzeba mieć.
  20. ja pewnie że pojadę, ale z kim?? kto mi pomoże? ja tutaj jestem sama
  21. no tak to jest idealne miejsce na wy*******....e psa won - co za skur....... jejku gdybym ja dojrzała taki samochód to niech się mieją na baczności, bo jestem bardzo bardzo mściwa jesli chodzi o sprawy zwierząt. Pamiętam raz, gdy szłam z moja Bianeczką przy ruchliwej ulicy Tarnobrzega jechało Audi zielone na mieleckiej rejestracji - towarzystwo upite z tyłu i debil jakiś krzyczy przez okno bardzo obraxliwe teksty na temat mojego psa i mnie / więc od razu spojrzałam na tablice, a mam zarąbistą pamięć do cyfr/ i wykręciłam nr policji. zgłosiłam, że jedzie taki a taki samochód, podałam nr rejestracyjne, podałam, że pasażerowie pjani i poprosiłam o interwencję - panowie policjanci byli bardzo uradowani i zapewnili że ptaszki zostaną złapane. Finał dla debili nie był zbyt miły, ale może czegos ich nauczył.
  22. ja piernicze - no i jak tu pomóc. Ja jestem w Tarnobrzegu sama, samochodu nie mam, prosić jakiegos sąsiada to jest po prostu niemożliwe, bo i tak sycza pod nosami,że ja psiakom pomagam itd itp. i ze schronisko zakładam. KOleżanka moje nie może pojechać w weekend. Ciemnogród pieprzony!!! Kurcze może by jakąs wyprawę zorganizował. Kielczanki może by dołączyły? mielczanki też? i ja? - pojechalibysmy na "kawę" do baru lesnego i może by nam sie udało co?
×
×
  • Create New...