-
Posts
1640 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by revii
-
Chętnie pospaceruję, najprawdopodobniej w przyszłą sobotę, jak przyjadę do domu. Ale teraz mam sporo zajęć, więc nie wiem czy uda mi się zorganizować na coś dłuższego... Ale wreszcie jest śnieg! :loveu: Oby poczekał...
-
Spaceru ciąg dalszy... Misiu z profilu i Bor z ... ekhm ... tylnego profilu ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/94/cf9d347f07ede9b2.jpg[/IMG] Chłopaki interesują się wszystkim, tylko nie nami... [IMG]http://images31.fotosik.pl/94/9cb3f9eee72a64e5.jpg[/IMG] A na koniec słoneczko ... i nie tylko [IMG]http://images33.fotosik.pl/94/e8484c20be243387.jpg[/IMG] Kto odgadnie czyje łapy są czyje? :cool3: No i liczę teraz na kolejny komentarz INU ;)
-
Dziś również wybraliśmy się na spacerek. A oto fotorelacja: Misiu na polu: [IMG]http://images34.fotosik.pl/94/ca0fb0e1f47be827.jpg[/IMG] Chłopaki niuchają: [IMG]http://images30.fotosik.pl/134/643fb7b1e6eb050d.jpg[/IMG] Hemiś cieszy się ze spaceru (zresztą kto by się nie cieszył...) [IMG]http://images31.fotosik.pl/94/056b7fa61dd8c5cb.jpg[/IMG] Borek truchta: [IMG]http://images27.fotosik.pl/133/45dc96fb846ad972.jpg[/IMG]
-
Mam nadzieję, że zdążysz to przeczytać... Postaram się wyjść o 14. O ile nic mi nie wypadnie :mad:
-
Wychodziliście? To musieliśmy się minąć... Mam nadzieję, że zdążysz to przeczytać... Dziś nie mogę wyjść o tej porze, przepraszam, może później. :oops: Chciałam, ale właśnie się dowiedziałam, że czasowo się nie wyrobię... :shake: Szczęśliwego Nowego Roku!
-
Szkoda, że nie wyszliście na spacer... My używaliśmy sobie na końcoworocznym śniegu w parku: [IMG]http://images32.fotosik.pl/93/95e22ef98ede6e46.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/134/bf7e79aeca68ed85.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/134/8549b054e1a97030.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/133/4881f2d1c0798551.jpg[/IMG] Może jutro nam się uda wyjść razem, a jeśli jeszcze śniegu napada to będzie suuuper! Cały czas sypie... Będzie Biały Nowy Rok :multi:
-
Hejka! Przepraszam, ale nie zdążyłam wczoraj przeczytać zaproszenia na wyjście :oops:. Zresztą i tak w ten weekend nie możemy sobie pozwolić na nic dłuższego... Postaram się wyjść w poniedziałek i we wtorek ok godziny 12, ale to nic pewnego... Chętnie się przejdziemy, ale nawet mając ferie trudno znaleźć wspólny wolny termin :roll:. (A aparat bierz! Psiaki zostaną obfotografowane z każdej strony :cool3:)
-
Na koniec "siad" ... [IMG]http://images30.fotosik.pl/132/61ef7fcf9176aac0.jpg[/IMG] ... i "leżeć" [IMG]http://images25.fotosik.pl/130/7a8b46db975296c5.jpg[/IMG] Gdyby ktoś na to zwrócił uwagę, to już wyjaśniam, że psiaki miały kagańce ze względu na otoczenie, a nie zachowanie. Mimo iż są to dorosłe samce, dogadują się i możemy spacerować bez problemów. Myślę, że INU dorzuci jeszcze jakiś komentarz o naszym spacerku, a więc relacja nieco się powiększy. Mam nadzieję, że zdjęcia nie są za duże...
-
I o ile Borowi udało mi się zrobić w miarę przyzwoite zdjęcie ... [IMG]http://images23.fotosik.pl/131/3fb374e2d216ff71.jpg[/IMG] ... to Misiowi nie bardzo ... na większości jest po prostu rozmytą plamą :mad:... [IMG]http://images34.fotosik.pl/89/c85cb5618a547fa2.jpg[/IMG] ... choć przeważnie miałyśmy taki widok (i większość zdjęć jest właśnie takich :shake:): [IMG]http://images23.fotosik.pl/131/1208289ef7f657e5.jpg[/IMG] Trzeba więc było chłopaków ustawić do zdjęcia: najpierw na stojąco lecz chłopaki kompletnie mnie olali...:angryy: [IMG]http://images25.fotosik.pl/130/8a57f58590bd877a.jpg[/IMG] drugie zdjęcie wyszło nieco lepiej: [IMG]http://images24.fotosik.pl/132/5c2a2de9b507d746.jpg[/IMG]
-
A więc byliśmy na umówionym spacerku i choć pogoda mogła być lepsza, to chłopaki dobrze się bawili. Zrobiłam nieco fotek komórką, jednak jakość jest fatalna, a i pogoda nie dodała im uroku. Jednak postaram się wrzucić to, co nadaje się jako-tako do oglądania: A więc chłopaki spacerują... [IMG]http://images34.fotosik.pl/89/7e3dbf17840a021d.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/132/d1ccacbe6c34a20a.jpg[/IMG] ... i bawią się (tu akurat chodzi o zwłoki jakiejś reklamówki) [IMG]http://images23.fotosik.pl/131/4d9656f04ec63e65.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/89/064e97685c3dc18a.jpg[/IMG]
-
Hej! Mam zamiar wybrać się jutro (w piątek) na mały spacerek, wychodzimy ok godziny 12. Będziemy przechodzić obok, więc jeśli nas zobaszysz i będziesz chciała się przejść to zapraszamy!
-
Hej! Przepraszam najmocniej, ale nie będę mogła wyjść na spacer. W tym roku u nas Wigilia i nie dam rady. Bor najwyżej załapie się na jakiś wypad po zakupy, a i to wątpię. Ale z pewnością jeszcze przed Sylwestrem pójdziemy na coś dłuższego. Trzymaj się! I jeszcze raz przepraszam. Mimo trudnych chwil życzę Ci pogodnych Swiąt, dużo miłości i ciepła w czasie nadchodzących dni.
-
Hmm... Czemu nie, póki co mogę powiedzieć, że spacerkujemy w tą sobotę po 11. Plany mogą się jeszcze zmienić, więc nie jestem pewna, ale przez ten czas co będę w domu z pewnością wybiorę się gdzieś z Borem... Jeśli coś się zmieni, to napiszę
-
Współczuję... Wiem jak ciężko jest po odejściu kochanego psa. Nawet kiedy cieszyłam się z małego Bora zdarzało mi się uronić niejedną łezkę za Asem... Możesz być pewna, że Fini jest teraz dobrze - wolna od ziemskich trosk może być teraz zawsze przy Tobie duchem... Nie zapominaj teraz o Misiu i pociesz go, jemu też teraz nie jest łatwo.
-
Właściwie to racja, jestem tylko w weekendy... Zrób więcej kartek! Myślę, że nie muszą być koniecznie o tematyce psiej, przecież ma to być kartka świąteczna!
-
Pewnie, że jestem. Nawet dłużej niż Ty :cool3:. Jednak niechętnie udzielam się w jakichkolwiek dyskusjach, dlatego trudno mnie znaleźć. Ciebie natomiast rozpoznałam od razu po pierwszej wypowiedzi na GA! I absolutnie wypraszam sobie byś wypisywała, że we Fromborku jesteś jedyną, która interesuje się akitami! A ja to co? :shake: A co do pomocy psiakom to ja odpowiem tutaj, że mile widziana jest jakakolwiek pomoc. Mnie np. nie stać na szastanie forsą, ale ofiarowałam Fundacji Rottka dwie własnoręcznie wykonane kartki - najważniejsze są chęci i próby pomocy. Zawsze. Jakiejkolwiek. Hmm... Nieczęsto się widujemy, ale tutaj będziemy mogły se troszkę pogadać ;)
-
Dobermany, ASTy - do dzieci nie! A ja wychowałam się z rottweilerem byłam złośliwa i namolna (ciąganie za uszy, dokuczanie gdy pies śpi...) i jakoś mam jeszcze wszystkie kończyny! Znajomy musi wyprowadzać labradora w kagańcu, bo ten zachowuje się agresywnie wobec innych psów i zdecydowanie nie lubi obcych osób. Na szkoleniu poznałam niezwykle aktywną, pojętną i chętną do współpracy sunię - yorka! Może i wyjątki potwierdzają regułę, ale stosowanie tak teraz modnych uogólnień i stereotypów kwestionuje nie tylko kompetencje tej pani, ale przyczynia się do nowych psich nieszczęść i smuteczków...
-
Heej! Pewnie, że coś napiszę, ale najpierw muszę wiedzieć, że gdzieś masz małą galerię :razz: Jako, że się znamy, pozwolę sobie wstawić zdjęcie mojego pupila, ponieważ czasami wychodzimy razem na spacery :multi: Bor: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/76/011b7aa0cafd5116.jpg[/IMG][/URL] Pozdrowienia z Sopotu!
-
Tak, Bor przestaje kuleć na spacerach, wszelka forma ruchu powoduje, że psiak zaczyna ruszać się normalnie, ale tu pojawia się problem... Trudno dobrać intensywność i długość spaceru, bo w zależnośći od dnia potrafi nadwyrężyć sobie łapkę nawet w czasie przechadzki do sklepu, a innego dnia "naście" km może przejśc bez żadnych konsekwencji... Najgorsze jest to, że nie wiadomo, kiedy spacer jest już "za długi", dopiero jak pies przyjdzie do domu i się prześpi, to po drzemce widać rezultaty... Zna ktoś jakiś inny sposób?
-
Witam wszystkich serdecznie i proszę o małą poradę. Nasz prawie 6-letni rottweiler ma dysplazję stawów biodrowych (można powiedzieć, że wynika to z nieszczęśliwego okresu szybkiego wzrostu w szczenięctwie - stawy mu nie nadążały, przez co pies jest bardzo wysoki, ale ma słaby tył), a w związku z wyjazdem na studia widuję go teraz raz na tydzień i zauważyłam pogorszenie w jego poruszaniu się - nierozruszany kuleje na tylną lewą łapę. Wiem, że może to powodować zarówno wiek, jak i pogoda, ale chciałabym mu jakość wspomóc te bioderka. Czy ktoś mógłby polecić jakiś dobry sposób na to? Raczej odpadają leki do łykania - już jako mały piesek był szpikowany lekami i każda kolejna porcja może rozwalić mu wątrobę. Proszę o pomoc...