-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elmira
-
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paja']Zrobie wszystko co w mojej mocy by go naprawic:) problemów u mnie nie mozna miec.Jak cos zniczy to mowi sie trudno to tylko Mailo jak bedzie szczekał(np.w nocy) mowi sie trudno to tylko kochany pies i jest na wiosce.Drogi jest kawał ,ale ja nie z tych ,ze oddam psa bo mi zrobił problem,wiec o to sie nie martw.[/QUOTE] Paja:), no to się widzimy ok. soboty ok. południa we Wrocławiu:) -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
elmira replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='haniabor']Pękła w pysiu. Wystrzał był solidny, ale nie widać było strachu.[/QUOTE] Dzielny chłopak :evil_lol::diabloti: A jaki odważny, no, no!:lol: -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
elmira replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Ale aparat:) jak on się dobrze czuje u haniabor:) -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
elmira replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Jest cudnie:) A pilka mu w pysiu pękła? To mały czub:) -
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Pajka, a jak on będzie robił problemy? Co Ty na to? Kawał drogi od nas. A jak on nie jest teraz miziakiem. Masz siłę z nim popracować? -
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wstawię! Obiecuję:) Dla mnie ten psiak jest śliczny. -
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']Jaki biedny ![/QUOTE] Ale, jaki śliczny, co? Fajny mały prosiutek:) -
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
O dzięki, kinga_kinga. Ja miałam zdjęcia od Jostel. Ale nie wkleiłam. Przepraszam. -
Dziewczyny, witam. Sorki za brak kontaktu, ale tak, jak napisała luka natrzaskałam kilometrów, bo sprawa była pilna i nie spałam. Ale do rzeczy;) Rozmawiałam z leni. Suczka, jak rozumiem będzie u Tanitki. Jeżeli mogę prosić o namiary: nr telefonu i ew. propozycje, gdzie mamy pieska przejąć. Bo to pewne, że sunia ze mną jedzie?
-
[url]http://img243.imageshack.us/img243/5921/dscn1194x.jpg[/url] Rudo-czarna stonoga na plaży;)
-
[quote name='gallegro']Opowiem po kolei, nie owijając już w bawełnę. Pod koniec maja pani Ewa napisała do nas smsa, że mamy natychmiast zabierać Nikę, ponieważ babcia idzie do szpitala... (młodzi państwo mieszkają z babcią), że nie będzie miał kto się Niką opiekować, że będą mieć teraz inne zajęcia, bo p. Ewa idzie do pracy itp. itd. Klasyczny pic na wodę, w domyśle-zabierajcie psa bo nam się znudził... nastepnego dnia rano zadzwonił pan Niki i oświadczył, ze żona sama podjęła taką decyzję, bo... Nika zrobiła kupkę na dywan :roll:, nie konsultując jej ani z mężem ani z babcią i powiedział nam, że on się nie zgadza na oddanie psa i że odtąd mamy się kontaktować wyłącznie z nim... Dziś zadzwoniła teściowa p. Ewy i zrobiła nam awanturę, że Nika jest "niereformowalna" i "nie do ułożenia", że pogryzła babci okulary a dziś pogryzła pieniądze na OC, które p. Ewa zostawiła na stoliku... Paniusia owa krzycząc dała nam czas 3 dni i orzekła, że po tym czasie Nikę uśpi:angryy::angryy::angryy: lub odda do schroniska. Po wymianie kilku bardzo nieprzyjemnych maili p. Ewa, która podobno "strasznie kocha Niczkę" zażądała natychmiastowego jej zabrania. Pan postawił veto, ale wieczorem zadzwonił, że skapitulował pod naciskiem bab i że chce mieć spokój w domu... Więc Nika w środę zostanie odebrana, a w czwartek wraca do nas... Myślałam, że choć dadzą nam z tydzień czasu, aby zmiejszyć jej stres i przekazać z domu do nowego domu, ale p. Ewa zażądała natychmiast zabrać psa bo niszczy... Dziecinada kompletna, ludziom nie można ufać, zawiedliśmy się po raz kolejny i to bardzo, bardzo, bardzo.... Nie chcę nic więcej pisać bo musiałabym wyrazić się bardzo niecenzuralnie... same epitety cisną mi się na usta. Najpierw dawać pieska i to natychmiast, z dostawą do domu i full servisem. A teraz-piesek się popsuł-więc oddają jako towar wadliwy... Szkoda słów... Po prostu nie mam pojęcia jak sobie poradzimy, chora Kama, stary Jurand, 4 psiaki, które Niki raczej nie zaakceptują, a wolnego pomieszczenia już brak... Jeszcze dziś dajemy ogłoszenia i Nika szuka nowego domu po zmarnowanym dzieciństwie u tych ludzi... A wydawali się takim cudownym domkiem... Ludzie to najgorsza hołota z żyjących na Ziemi stworzeń....[/QUOTE] Szok! Chociaż już powinnam się przyzwyczaić do ludzkiego draństwa. Mam nadzieję, że Nika szybko znajdzie dom.
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
elmira replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Kurcze, martwi mnie, że on kuleje. Ale moja bokserka tez tak miała. Szalała do upadłego, a potem kuśtykała. Możliwe, że jak Barniś pobierze dłużej te preparaty na stawy, to sytuacja się poprawi. Przypuszczam, że jego poprzedni "pan" nie dbał o niego należycie i Mały może mieć braki. Będzie dobrze:) -
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
elmira replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Na pewno mu lepiej:) Wygląda jak mała, biała kluska bez kudełków. Po postrzyżynach zmalał o połowę. Odżył:) Mi się wydaje, że z niego będą ludzie;)h -
GDZIE JEST CELA zniknęła?kolejna "super" adopcja?
elmira replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Hej:) I coś wiadomo, co z Celą? Macie fotki z tego fajnego domeczku? -
Nie mam fotek. Wpadliśmy tylko na chwilę, żeby oddać klatkę do transportu Mailo-Mopika, a potem nie mogliśmy wyjść, bo do dużej ilości psów w końcu zajrzeliśmy:) Pan Kierownik pokazywał nam postęp prac w schronisku. Moje dziecko całowało szczeniaczka jamnisi przez pręty;) Fajnie było;)-wszystko w upale ok. 30 stopni Celsjusza.
-
Baardzo źle;) ja mocze Fifiegi i jest kobieta dotknięta tym problemem. Co za ból. Nes2009, oczywiście, chodzi o schłodzenie łapek Fifiego w nagrzanej wodzie z wanienki:) Ale jak ktoś napisze, że Fifi jest wymoczony, to mi dokuczy;) Z młodymi psami często jeździmy nad rzekę w Puszczy Kamienieckiej i również je moczymy. Ja lubię wszystko, co moczone, zwłaszcza śledzie. Dlatego również moczę psy. Jestem nieskomplikowana, więc podążam raz utrwalonym śladem.
-
Proszę, abyś przeczyta za zrozumieniem na czym polega paranoja. Myslę, że przejawiasz dużo jej symptomów:) Moczyć, to Ty się możesz, czego bardzo Ci współczuję, bo wnioskuję, że jesteś młodą kobieta, a tu taki zonk:) Współczuję, ale zapewniam, że lekarz Ci pomoże. A na czarne kwiatki mnie wsadzaj. Napisz, że wyciągnęłam 15 letniego psa, który pozostał bez opieki weterynarza przez miesiąc w przepełnionym hotelu na ok. 8 mb wykafelkowanego przedpokoju:) Dobrze, ze nie toalecie. I nie trolluj kobieto na wątku Fifiego:) To temat wspaniałego psa, a nie sfrustrowanej herak:) Miłego dnia:) Edit: Oczywiście będą fotki udręczonego i wymoczonego Fifiego. Jego udrękę widzi herak z UK, która trzymała u Reni pieska za free (wiem to od Reni:)) Wogle herak, to sorry, ale ja nie śledzę, gdzie Ty piszesz, bo mam przesyt absurdu. Poza tym w weekend, jako zbawczyni przemierzyłam ok. 1400 km, żeby zabrać kolejnego psa-wszystko dla reklamy. Normalnie chce nazbierać najwięcej psów, żeby ludzie na dogo mnie lubili:) Proszę również, żeby darczyńcy, którzy stracili do mnie zaufanie, poprzez zdanie herak, oparte na jej jasnowidzeniu (ja tej kobiety na oczy nie widziałam, ani ona mnie, tym bardzie Fifka:)) o decyzję, czy Fifi nie może pojechać do znawczyni opieki nad psami, niejakiej herak:) Jostel, co Ty na to? Wyślemy;) Fifka do herak. Ona tak się zna na odległość:) Bawicie mnie, jak rzadko. Psa na oczy nie widziałyście. Żadna z Was z przekup nigdy go nie weźmie, bo jesteście za wygodne. No, jeżeli w ogóle miałybyście szanse na możliwość obcowania z Fifkiem:) Tyle Waszego, że Sobie popiszecie. Po mnie to spływa.
-
[quote name='zachary']Tak idusiek...., leżał sam w tych krzakach, zjadany przez robale i muchy, aż zjawiły się Anioły...Psie Anioły....Tylko cholera, dlaczego tych Psich Aniołów tak mało????????!!!!!!!!! Śpij Kochany Robaczku....Już teraz nic Cię nie będzie boleć................[/QUOTE] Biedny pies. Dziękuję dziewczyny, że mu pomogłyście. Gdyby nie Wy, to by konał w męczarniach. Wy zapewniłyście mu opiekę i godne odejście.