[quote name='bmj']Myślę też, że z sterylizacją można spokojnie poczekać, aż Mika zaadoptuje się do nowych warunków, a nie fundować jej operację i dodatkowo zmianę właściciela, a może w międzyczasie jeszcze dom tymczasowy.
Poza tym - zawożąc tam Mikę, pozna się tych ludzi osobiście i gdyby okazali się niegodni zaufania, to nie zostawi się tam jamniolki.
[/QUOTE]
Wg mnie brzmi to ok - wizyta przedadopcyjna, jeśli wypadnie pomyślnie to transport psa i umowa adopcyjna z warunkiem sterylizacji. Nie na wariata ale z uwzględnieniem sytuacji w której znalazł się pies, którego chce się pozbyć jego dotychczasowy pan...