-
Posts
57 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by model11
-
Mój pies czeka spokojnie na mnie aż ja wrócę, jest grzeczny więc nie mam z nim większych problemów, po mimo tego że to rodezjan.... generalnie śpi, bądź chodzi po mieszkaniu, chyba że przyjedzie moja mama i go wyprowadzi, ale Ona nie chce tego robić, bo pies jest dla niej za silny, lecz po mimo tego wyprowadza go czasem...
-
Co do tematu.... Ja robię tak że mój pies biega razem ze mną. Wpierw siadamy do samochodu i jedziemy do lasu, tam w lesie najpierw pies biega na smyczy przy mnie, później kiedy już się rozochoci i rozgrzeje zdejmuję mu smycz i zasuwa po lesie za mną i tak dziennie biegamy sobie 1,5 godziny. Pies z kanapowca zrobił się sportowcem a i przy okazji ja mam kondycje nastolatka... :) ps. szkoda że jeszcze nie chodzi na siłownie jak ja :P
-
Mój Maka uwielbia kiełbasę dla psa z Witkowa.... To jego ulubiony przysmak. Poza tym uwielbia hardrocka, ale tego już nie da się zjeść.... :P
-
Skąd ja to znam! Jeżeli chodzi o tarzanie się to nie mam z tym problemu, gorzej jest z wąchaniem. Jak się przykleji nosem do podłoża to ciężko go oderwać, potem tylko kicha i drapie się po nosie, bo za dużo piachu
-
Tak, tez wydaje mi się że to zależy od psa. Widzę to po moich dwóch psach i dwóch odrębnych charakterach. Maka po mimo tego że duży i bardzo niebezpieczny jest spokojny, rzadko szczeka jeszcze rzadziej warczy. Natomiast Misiek mały kudłaty kundelek jest jego kompletnym przeciwieństwem. Jest niegroźny ale za to baaaardzo głośny, szczeka, warczy, biea za ogonem... Po prostu pies wariat. Tak jak wcześniej wspominałem to Misiek jest psem każdego z domowników, ale Maka tylko mnie się słucha...
-
[quote name='Berek'](rekord - doprowadzenie do wydawania ultradźwięków patrolu policji).[/quote] Że co? tego kawałka nie zrozumiałem... Może to przez tą godzinę?
-
No tak, racje podam że sterylizacja jest potrzebna, jeżeli ktoś nie panuje nad psem. Mój pies mnie się słucha więc nie mam problemu. Ale też zastanawiam się nad sterylizacją....
-
[quote name='Vectra'][SIZE=4][COLOR=Red][B]1[/B][/COLOR][/SIZE] Model , w lesie jak i w obszarze leśnym pies musi być na smyczy !!! jeśli jest luzem myśliwy ma prawo psa odstrzelić bez względu na to czy ma kaganiec czy też nie.Myśliwy mimo wszystko to tylko człowiek z pewnej odległości może nie zauważyć że pies jest w kagańcu ;) Dlatego ja nigdy nie odważę się pojechać z psami do lasu ..[B][SIZE=4][COLOR=Red]2[/COLOR][/SIZE][/B] Ludzie się na szczęście nie gryzą ;)[B][SIZE=4][COLOR=Red]3 [/COLOR][/SIZE][/B]No i psy nie bywają chamskie :diabloti:[/quote] Z pierwszą jak i z drugą tezą mógł bym polemizować:eviltong: (masz szczęście że się nie lubię kłócić :diabloti:) w trzeciej tezie zaś popieram się w całej kwestii. Myśliwy się po jakimś czasie ze mną skontaktował i chciał żebym mu sprzedał swojego rhodesiana..... phiii!!! głupek z niego :stupid:
-
Mój pies zaś nie jest oryginalny, lubi słodycze i mięso, najczęściej je surowe. Miałem problem z karmieniem go karmami suchymi, ale na szczęście moja mama (też zapalona miłośniczka psów) znalazła gdzieś sklep gdzie sprzedają karmę dla psa na wagę, zaczęła kupować po parę deko różnych karm i trafiła w karmę co psu zasmakowała. Więc od jakiegoś czasu Maka zajada się "czipsami" Za to ja mam spokój (a pies zadowolony)
-
No tak... Dlatego ja ze swoim jeżdżę do lasu gdzie nie ma szans na spotkanie się dwóch psów. Choć ostatnio miałem też nieprzyjemną przygodę, ponieważ trafiłem na myśliwego, ten zaś zaczął straszyć strzelbą, że zabije psa itp. Na szczęście pies był w kagańcu (wolę w lesie nie spuszczać go, bo jak upoluje coś dzikiego i chorego na coś to wtedy dopiero miał bym przechlapane). Więc to myśliwemu się oberwało ponieważ prawo powiada że pies w kagańcu nie może być zabity, innymi słowy nie może być traktowany jako zwierzyna do odstrzału. Postraszyliśmy się nawzajem, On mnie strzelbą, Ja go policją i poszliśmy sobie dalej. Teraz nasunęły mi się dwa wnioski... 1 - to dopiero było chamskie zachowanie (mówię tu o myśliwym, bądź też pseudomyśliwym). 2 - da się w tym przykładzie zauważyć pewne analogie, pomiędzy światem nas ludzi i ich zwierząt (psów znaczy się). Tak jak psy kłócą się i przekomarzają tak i ludzie w pewnych sytuacjach zachowują się i reagują podobnie... Co wy na to?
-
Co do kagańca... To był mój błąd, szedłem parkiem gdzie praktycznie nie mam psów i nagle się pojawił piesek... Ale raz miałem taką sytuację że zaatakował nas pies z gatunku wilczurowatych, więc spuściłem psa (dla zasady broń się sam) i wilczurka pogonił kiedy powiedziałem by dał spokój ten wrócił pomerdał ogonkiem i poszliśmy dalej na spacer :)
-
Ja tam oduczam swojego psa, nie przyjemnie się śpi z taaaaaaakim psem. Piesek teraz śpi na kocyku, tylko że się trochę buntuje i te oczyyyyy takieeeee smuuuutneeeee! Ale się nie daję :D
-
[quote name='Martens']Owszem 'podhalana' kopałam jak worek kartofli, ale co byście zrobili, gdyby pies ważący na oko więcej niż Wy, a ze 3 razy większy od Waszego psa, trzymał go i szarpał jak szmatę, a Wasz piszczał wniebogłosy? Gdybym czekała, aż właściciel wybiegnie go odciągnąć, pewnie już bym nie miała Baryłki... Miałam stać i prosić psisko, żeby ją puściło? Gdybym miała wybierać między życiem jej a tamtego psa, nie wahałabym się ani przez chwilę.[/quote] Rozumiem ciebie doskonale, tyle tylko że ja jestem z drugiej strony że tak powiem, ponieważ to mój pies jest agresorem. Niestety trzy razy już stało się tak że wyrwał się i pogryzł jakiegoś psa... Mało brakowało a nie zagryzł by Huskiego... Głupio mi zawsze z tego powodu dlatego jak chcę psa puścić luzem wsiadam w samochód i jadę z nim do głębokiego lasu... Żeby się nie spotkał z innym psem i go nie zaatakował to muszę go izolować :/
-
Ech Mój pies jest odzwyczajany od spania w łóżku, ciężko idzie mi odzwyczajanie go od spania, ale muszę, ponieważ ja duży i on duży i się kłócimy kto będzie spał na łóżku. Heh, mi nie pasuje spanie na kocyku w kojcu... :P
-
Ja mam 2 psy, jeden z nich to kundelek i On się każdego słucha, jak ktoś tylko zawoła Miśka to On już się zjawia. Natomiast drugi z nich Makabo On słucha się tylko mnie, nie ważne że dostaje jeść nie tylko ode mnie, Maka wie że jestem jego właścicielem i że do mnie należy więc tylko mnie się słucha. Nie wiem co o tym powiedzieć... Może to jest kwestia wychowania psa. Jeżeli ktoś wychowa sobie psa tak by się słuchał każdego to tak będzie. Z drugiej zaś strony nie każdy pies da się tak wychować...
-
[quote name='*hania']Nie wszystkie psy/suki brzydko się starzeją. Niektóre tak jak wino im starsze tym lepsze :evil_lol:[/quote] to tak samo jak z kobietami :P
-
[quote name='maziak i negra']a ja jestem zrównoważana obu płci[/quote] Ech feministki chcą nawet psy mieć po swojej stronie :P Ale tak na poważnie, to faktycznie nie można rozróżniać które stworzenie jest lepsze... Jedyne różnice jakie są miedzy psami a sukami to różnice w chowaniu, bądź inaczej w łatwości ich chowania. Mnie osobiście łatwiej jest z psami, lecz gdy miałem sukę to też nie narzekałem.. Wydaje mi się że jeżeli ktoś lubi czworonogi to nie ważne czy pies czy suka, ale zawsze te psy będą przynosiły takiemu człowiekowi radość :)
-
śmieszne lub straszne sytuacje z czworonogami
model11 replied to Paulina14's topic in Wszystko o psach
:) wpisałem w wyszukiwarce słowa kluczowe ale nic się nie pokazało, więc założyłem temat, lecz skoro takowy temat istnieje to bardzo dobrze że został połączony :)) Moderatornia dobrze działa :) Grzeeeeeczna Moderatornia :P No ale czas opowiedzieć co nie co o moim psie i jego numerach.... Moja koleżanka strasznie nie lubi Makabo ponieważ ten ciągle ją obwą****e..... W miejscach intymnych (z oczywistych względów jest to dla pań krępujące) a później po takim obwąchiwaniu strasznie się oblizuje.... <załamka> Koleżanka z pełna ironią "Jaki pan taki pies" <załamka2> -
Ło dzizas! to Makabo kulturalny jest, bo usadowi sie gdzieś w koncie i leży grzecznie.... Najbardziej uciążliwe jest tak jak mówiłem wcześniej jego kładzenie sie w nogach.... Czasem nóg nie czuję po takiej nocy :/
-
EEE! to już powoli zaczyna zahaczać o zoofilie... :lol::cool3:
-
[quote name='dunia77']A Rodezjan też kanapowy? :evil_lol:[/quote] No baaa! jasne.... Jak każdy pies lubi spacery, najbardziej do lasu, żeby mógł sobie pobiegać, ale zaraz chce wracać do domu i położyć się na kanapie, popatrzeć się w to co piszę na laptopie i pooglądać telewizję ze mną....:cool3:
-
[quote name='maziak i negra']normalnie rozszarpac takiego[/quote] Może jakaś akcja?? :diabloti: Ale tak na serio, ludzie to chyba tacy się już rodzą. Zastanawia mnie często takie zachowanie, skąd one może pochodzić? Z drugiej zaś strony staram się tym nie przejmować, najważniejsze że moje psy mają ze mną dobrze i nikt im krzywdy nie zrobi... to jest Makabo, pies rasy Rhodesian ridgeback [IMG]http://i96.photobucket.com/albums/l166/model11_01/Makabo1.jpg[/IMG][IMG]http://i96.photobucket.com/albums/l166/model11_01/zaparatu.jpg[/IMG] a to mój drugi pies, zwykły kundelek ale jest śliczny wabi się Misiek :)
-
Makabo kładzie mi się na nogach, więc nie jest to przyjemne, ponieważ po całej nocy przespanej z psem, który leży na nogach czasem ciężko wstać z łóżka, takie duuuuuże psisko, które waży 40 kg potrafi dać odczuć swoją wagę Dlatego chcę go nauczyć spania na jego własnym ulubionym kocyku...
-
Ja teraz walczę z moim psem, by przestał się ładować do łóżka. tłumaczę mu i pokazuję gdzie jego miejsce, ale nie krzyczę na niego kiedy kładzie się na łóżko wtedy kiedy mnie nie ma. Chcę by wiedział że kiedy ja jestem to ma on swoje własne wydzielone miejsce na którym musi leżakować... Problem w tym że tłumaczenie psu to cięzkie dyskusje i często to wszystko do niego nie dociera.... Ale wiem, że do takiego uczenia potrzea cierpliwości :) pzdr!
-
Mnie denerwuje nie tylko co chamstwo, a głupota, czasem też własna :( Ostatnio szedłem z psem, zdjąłem mu kaganiec i smycz, puściłem go luzem. To był mój największy błąd bo Makabo jako Rodezjan lubi mieć podporządkowane inne psy pod siebie, więc często atakuje psy (szczególnie wilczurowate, dlugowłose i duże)...Więc Makabo rzucił się właśnie na takiego jednego i go prawie zagryzł :/ Ehhh! zapomniałem że z takim psem muszę uważać... Na szczęście nikomu nic się nie stało, zaatakowany pies otrzymał pomoc i się z tego wylizał a Makabo teraz nie dziwi się ze musi nosić kaganiec... Co do chamstwa, nie znoszę kiedy ktoś kto nie lubi psów idzie i kopie takiego psa... Mam człowieka na ulicy, znanego min. z tego że kopie psy.... Czasem mam taką ochotę puścić luzem Makabo tak by ten cham go kopnął a pies się obronił....