w tym schronie nie ma takiej opcji, żeby mieć info jakiekolwiek
nie wiem też, kto by w to info uwierzył
albo się uzbiera na hotel i go jak najszybciej wyciągnie, albo nie
u nas, jak Straż nie potrafi złapać psa, to sobie odpuszcza, więc jak Wy nie potraficie, to oni też go nie złapią tylko odjadą
jakaś fundacja musi pomóc
próbujcie też go gdzieś zamknąć, w klatce, sklepie, śmietniku
Filipek ma gips ściągnięty, jeszcze nosi łapkę w górze, ale jak mu się chce to już biega po górce jak szalony
humor mu dopisuje, chyba zapomniał już wszystko co złe, tylko domu nadal nie ma..
cieszę się, że jamniczek dobrze trafił, a ten owczarek - żeby jego histroria podobnie się zakończyła
jeżeli będzie coś więcej wiadomo, chętnie go ogłoszę
nawet w punkcie, choć nie idealnym te psy nie podupadały tak na zdrowiu jak w schronisku
tam musi być brud, smród, choroby, brak jedzenia i czystej wody