-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
kaja555 replied to danavas's topic in Już w nowym domu
nic na siłę, w końcu znajdzie się ktoś, ktomu Fox zapadnie w serducho -
Misiek, taki fajny psiak, żeby ten domek się znalazł jak najszybciej!
-
nie znam takiego :) nie chcę jej znowu wystraszyć, bo znowu przychodzi bardzo regularnie, łapiska ewidentnie jej w błocie naokoło niech na razie wcina, a po urlopie zrobimy najpierw jeden dzień "na zwiady" - może znajdziemy miejsca gdzie leży i potem jedna próba na sedalin a potem, nie wiem, może znowu przywieziemy klatkę, może już zapomniała bo wcina jedzonko w tym samym miejscu
-
trochę się porozliczam za jedzenie z zeszłego miesiąca, aktualizacja na pierwszej stronie: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nV2qZkBpYm4/Te2-yGlLV3I/AAAAAAAADJA/Vl0WvmrPnWI/s576/rachunek-9.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-o_F0AtV0uio/Te2-yxhGq3I/AAAAAAAADJE/ODX7DBNvHqQ/s576/rachunek-10.jpg[/IMG]
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
kaja555 replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
takie mało to już to to nie jest :) -
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
kaja555 replied to danavas's topic in Już w nowym domu
ale Katowice to chyba nie tak daleko? Ile to km? -
sedalin nie działa na psy w stresie, ale ja nie mam zamiaru jej gonić zaraz jak zje, tylko iść jej szukać, tam gdzie mogła zasnąć raz ją przyłapałm jak spała tam przy sianie, jak podeszłam, to wcale się nie obudziła, dopiero po chwili, ale nie miałam nic, żeby ją zapiąć i łapać\ dzisiaj miski były w promieniu 10 metrów od budki drewnianej do której je chowam przed deszczem, ona bardzo regularnie przychodzi jeść, myślę że tak około 19.00 - 20.00 wieczorem
-
koniecznie to dajcie na pierwszą stronę bo faktycznie nie wiadomo ile brakuje
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
kaja555 replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Fox, ty marsz do swojego domu! -
Rudy pekin z lasu Kobiórskiego-wrócił do swojego domu.
kaja555 replied to Kirke69's topic in Już w nowym domu
nie widzę, ale jestem pewna że gdzieś widziałam, zobaczcie jeszcze na zaginione psy -
Rudy pekin z lasu Kobiórskiego-wrócił do swojego domu.
kaja555 replied to Kirke69's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.wujekfranek.pl/0,22,0,0,0,0,zwierzeta,0,0,0,lista,ogloszenia.html[/URL] -
Rudy pekin z lasu Kobiórskiego-wrócił do swojego domu.
kaja555 replied to Kirke69's topic in Już w nowym domu
zapisuję, chyba w pszczynie zaginęły dwa pekińczyki zobacz ogłoszenia drobne na [URL="http://www.pless.pl"]www.pless.pl[/URL] -
ja będę "świętować" minimum tydzień! wreszcie będę mogła brać urlopy, bo teraz to muszę planować i wykupywać masę jedzenia żeby komuś to przekazać karmienie kotów w moim zastępstwie to pestka, ale jeszcze duży pies zmienia postać rzeczy :) ja już w pracy mam przytulisko zwierząt, na prawdę umiem łapać i koty i psy, dwa psy złapałam własnoręcznie, ale Lenka to inna historia, jej miejscowy hycel też nie dał rady
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
kaja555 replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='danavas']podnosimy chłopczyka....nadal brakuje stałych deklaracji ciotunie.....[/QUOTE] no właśnie, prosimy o grosiki dla Foxa, żeby mógł spokojnie domku szukać! -
[quote name='Biedroneczka']Lenka wyłaź! Ja też umiem dobrze gotować!!! :cool3:[/QUOTE] he he, ona nie lubi mięsa mielonego, musi byc kurczak lub podroby, no i nie lubi dziadoskich puszek z marketu jak nie zje jeden dzień to masę jedzenia leży, koty tego nie ruszają a wczoraj byłam przy tym legowisku z sianem i są świerze jej ślady na błocie :) po powrocie myślę o poświęceniu jednego dna na spacer po tym terenie łąkowo leśnym, może znajdziemy jej legowisko i można coś planować z sedalinem
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
kaja555 replied to danavas's topic in Już w nowym domu
te zdjęcia koniecznie do allegro! :) -
ja do listopada zeszłego roku też nie miałam pojęcia że istnieje taka rasa - uśmiałybyście się, ale jak zakładałam wątek Lence, to byłam przekonana że to jakiś "kaukaz" albo jakiś owczarek "typu górskiego" bo takie futro dopiero inni mnie uświadomili ale teraz już sporo wiem i czy chcę czy nie chcę to mam leona, bo nie wiem jak to inaczej nazwać cholera nie chce się dać złapać, boi się strasznie, ale tak jak leony w bliskich spotkaniach zero agresji, mimo że raz była zagoniona prawie w róg i nie wiedziała co zrobić żeby się schować no i "chowanie" się pod drzewem lub deską a psa całego widać, choć ona jest przekonana że jej nie widać - to chyba też takie typowe