o jakiej porze widziała ta dziewczyna psa z żółtą obrożą?
i jeszcze jedno, Anioł może bać się podejść do człowieka na tyle, żeby ten zauważył jakąkolwiek obrożę w sierści, więc nie można lekcewarzyć zgłoszeń gdzie nie zauważono obroży
słuchajcie, a może Anioł się pokazuje w inne godziny dnia/nocy niż są organizowane akcje - np. wtedy kiedy nie ma ludzi i ruchu? Moze trzeba go szukać np. o 5.00 rano albo o 22.00 w nocy? A za dnia przebywa w lasku - bo przecież boi się ludzi i ruchu.
Zdzichu ma łysą szyję, nieżle oberwał, ale krew zaschnięta i nie dużo.
Leonsio i Lovelas plus Zdichu to niezła zadyma, walczą o jedzenie.
Jest szansa dla Kaśki i Miśki w Warszawie - tak bym chciała, żeby razem pojechały do DT....
to prawda, ludzie i akcje się sypią, a czas mija, nie wiemy nawet na 100%, czy któryś sygnał był prawdziwy, nie wiemy czy on jeszcze żyje - trzeba to ustalić, namierzyć go, że to na pewno Anioł, a nie inne psy z okolic
krwi nie ma, zobacze po 14.00 jak wyglądają kocury bo wtedy lubią się pokazywać. Wczoraj Zdzichu był koło budki tekturowej na drugiej hal, grzał się w najlepsze.
Miśka jest zadziorna, ale chyba aż tak tej Bengalskiej nie pierze - mam taką nadzieję. Mnie też jędza lubi łapą zaczepiać, a wzrok wtedy ma takiego aniołka, tak mi w oczy patrzy, że nie wiadomo co myśleć o tej diablicy...