Okazało się,że Marek go już raz puszczał bez smyczy:)Właśnie poszli na spacerek:)Gusti ładnie wraca do nas-nawet podbiega w czasie zabaw z pieskami:)
Po spacerze muszę go doprać,bo nie jest biały:D
Życzymy miłej nocki i zapraszamy częściej.
Na jesienną depresję,jadę na zapkupy a Gusti w odwiedziny-zapoznać się do Tygry i Brendy:D Na tak długo nie zostanie sam w domku... Więc w drogę!Miłego dnia!Buziaki!!!Hihi może będą zdjęcia:D
Pozdrawiamy,dziękujemy i zapraszamy:D Całuskie pewnie nie dla mnie-no trudno...Gusti się ucieszy jak mu przekażę;)
Dzisiaj nie spał z nami w łóżeczku-wolał na dywanie-dziwne:)Jego strata...
Oj ta pogoda dobija...Nawet się nie chce wyjść z domu...