Kotti nie chodzi dogomania więc cytuje z gg
"Dziękuję za chęć pomocy Soni- w imieniu Soni i jej przyszłych właścicieli.
Jak tylko zacznei mi normalnie net działać napiszę coś więcej...
Ja - jak wspominałm tysiąc razy- nie mam kasy na specjlistyczne badania.
Pisałm nawet jakiś czas temu maila do wolnotariuszki, która poleciła mi psa, czy są jakieś fundacje, które mogły by się zająć leczeniem Soni, ale nie odpowiedziała mi na maila.
To nie jest katar- to coś poważneijszego.
I jeszcze jedno- jeśli ktoś ma chęć pomóc w zdiagnozowaniu Soni- prosze o niewpłacanie pieniędzy na moje konto- tylko raczej umówienie się z lekarzem i to jemu przesłanie pięniędzy. A mnie- podanie nr telefonu- zadzwonię i umówię się na wizytę."