Przed godziną zadzwonił do mnie TZ- mały jamnik szuka domu-był na ulicy.
Ktoś chciał go zabić:angryy: Wyrzucić z okna podczas awantury:angryy:
Pies trafił go mnie,ale ja naprawdę nie mam warunków-maleńkie mieszkanie-małe dziecko pies.Nie dam rady biegać ze szczeniakiem.Czas do środy-później Marek chce oddać do schronu:(
Pies jest przerażony.
Bezimienny